Dodaj do ulubionych

inkwizycjo ratunku!!!!!

11.06.08, 15:36
Postaram się krótko marudzić. Czy miała któraś z was kryzys zapału
do karmienia. Mija już prawie 5 miesiąc a od paru dni zwyczajnie mi
się nie chce. Wyobrażam sobie, że jak nakarmię tym wstrętnym (czytaj
super) modyfikowanym to synek prześpi w ciągu dnia na pewno trzy
godziny cięgiem a wieczorem będzie spokojniejszy (tak miałam z
dwiema córkami). W nocy nie będzie się budził co 1,5 czy 2 godziny,
nie będzie mnie bolalo ciało i dusza od spaniu raz na jednym boku a
potem na drugim ... a tak lubię spać na wznak. Chyba mi odbiło albo
mam przesyt tematem bo codziennie tu czytam z zapałem wszystko co
piszecie. Szukam przyczyn w moim wrednym charakterze i znajduję.
Jeszcze jedno ; przez tę suszę mam straszny katar sięnny, pęka mi
glowa jestem śpiąca. P. dr nie mi nie przepisała (bo karmię) więc
znikąd ratunku. Proszę o wsparcie w przetrwaniu kryzyzu... . Czy też
wam się kiedyś nie chciało i jak długo to potrwa.
Obserwuj wątek
    • iv-o Re: inkwizycjo ratunku!!!!! 11.06.08, 15:53
      Dlaczego nie śpisz na wznak? Spaniu na brzuchu też nie ma przeciwwskazań. A tych
      przeciwalergicznych do nosa też nie można? Tak reklamują w mediach. Na ból głowy
      z czystym sumieniem apap, na senność kawka. A co do reszty, to nie dołuj się. Ja
      śpię 6 godz z dwiema przerwami z czego od piątej czuwam, bo zwykle już Filip
      jest w łóżku i płytko drzemie. W łóżeczku już robiłby pobudkę. Chodzę na 6 godz
      do pracy, w ciągu dni nie śpię, tylko tak jak teraz, młody śpi, a matka buszuje
      w sieci. Mam pół godziny w porywach do całej. Sama nie wiem jak mi się udaje
      zachować trzeźwość. A karmienie w tym wszystkim traktuje jak wielki luksus, bo
      zdarza mi się zapomnieć kupić kleik na śniadanie, a o przygotowaniu mleka nie
      muszę myśleć, no i nie cierpię wyparzania, mycia buteleczek, całych stosów i
      innych ceregieli temu towarzyszących. Karmienie w tej całej walce z 7
      miesięczniakiem to pikuś. Przynajmniej mogę poleżeć jak on je, a czasem i zasnę
      na parę minut.
      Uszy do góry :)
    • kukulka11 Re: inkwizycjo ratunku!!!!! 11.06.08, 16:05
      nie jest powiedziane, z ejpo modyfikowanym by spal dluzej. moj prawie 8 mies -
      kleiki, nie kleiki, poza tym piers, ale jak sie uprze, to po kleiku i tak sie
      budzi, a na piersi czasem cala noc przespi od 20 do 5 czasem bez przerw. slowem
      - nie oplaca sie przejsc na modyfikowane. efekt moze i by byl, ale chwilowy.
      poza tym, moze twoje dizekco sie budzi tak czseto, boiz wyczajnie ma skok
      rozwojowy i za jakis czas mu przejdzie. a czy dla jednego skoku rozwojowego
      warto rezygnowac z piersi? zwlaszcza ze jesli skok, to duzo tluszczu potrzebne
      (stad mzoe ci sie dziekco w nocy budzic), jak dasz modyfikowane, tego tluszczu
      nei bedzie, zapchasz tylko dizekco, a nei das zmu tego, co potrzebuje.
      poza tym, jak moj sie budzil w nocy co godzine zjakies 2 mies temu, czyli ok
      5-6 mies, dalam kaszke na noc na soku i piers do popicia. pomoglo na kilka nocy,
      potem nawet wieczorem kaskzi nei chcial, wolal sie na piers obudzic - czyli o
      tluszcz dziecku chodzilo. malucha nie oszukasz, a chocby nawet, to czy warto?
      ufffffff, pomoglo?
    • karolina33331 Re: inkwizycjo ratunku!!!!! 11.06.08, 16:06
      doskonale Cie rozumiem. Dla mnie pierwsze 4 miesiące karmienia to
      była ciągła walka. Mała strasznie wojowała przy piersi, w tym
      miesiąc była chora i dosłownie zmuszałam ją do ssania.Było mi nieraz
      strasznie trudno to wytrzymać zwłaszcza,że pierwsze dziecko karmiłam
      bez najmniejszego problemu do 22 miesiąca.Pewnie,że zdarzały mi się
      chwile zwątpienia np. kiedy mała straciła przy chorobie 300 gram,
      albo kiedy odmawiała godzinami jedzenia i wyła, nieraz w nocy
      budziła się po 20 razy i ssała chwilkę, następnie ryk. Całymi
      tygodniami chodziłam nieprzytomna, że ludzi nie poznawałam na ulicy,
      ale przetrzymałam. Pozdrawiam i życzę wytrwałości :)
    • mama_frania1 Re: inkwizycjo ratunku!!!!! 11.06.08, 16:56
      przy alergii mozna brac rozne rzeczy - wlasnie dostalam recepte na silniejsze srodki, bo slabsze nie pomagaly... mam cos do nosa, do oczu i do lykania tez, bo inaczej sie juz nie da. na pewno da sie cos znalwzc, co pomoze na katar sienny i przy okazji nie zaszkodzi dziecku.
      • jovita66 Re: inkwizycjo ratunku!!!!! 11.06.08, 19:27
        Macie oczywiście rację z tym mlekiem, że nie ma żadnej pewności, że
        synek będzie dłużej spał. Co do alergii moja dr twierdzi że mały
        jest za mały i nie moge nic brać - wszystkie leki mają
        przeciwwskazanie. Homeopatia odpada - nie wierzę w skuteczność.
        Nie śpię na wznak z zabawnej przyczyny, że nie mam się kiedy obrócić
        gdyż budzę się tylko na kolejne karmienie czyli po 1,5 - 2 godzinach
        i wtedy na drugi boczek. A tak w ogóle to dzięki bo już mi lepiej po
        dwóch apapach i lekturze. Mam nadzieję że jutro mi nie wróci ten
        foch na karmienie. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję.
    • monika_staszewska Re: inkwizycjo ratunku!!!!! 11.06.08, 22:25
      Łoj, będę okropna ;) takie manie dosyć nie tylko karmienia piersią
      dotyczy. wszak nie rzadko bywa, że mamy ochotę wywinąć się z bycia
      rodzicem, jeśli nie na tydzień to chociaż na pół dnia. Taki już
      rodzicielski żywot ;) Szczęśliwie z piersią jest tak, ze jak się ma
      dosyć karmienia to można przestać, ale przestać być rodzicem
      niemożliwym jest. I całe szczęście, bo choć bywa trudno większej
      radości niż obserwowanie Dorastającego Człowieka, wprowadzanie Go w
      życie chyba jednak nie ma.
      pozdrawiam serdecznie :)
      monika staszewska
      • jovita66 Re: inkwizycjo ratunku!!!!! 12.06.08, 07:40
        A teraz to mi dopiero głupio.
        • jovita66 Re: inkwizycjo ratunku!!!!! 12.06.08, 07:43
          Głupio ale bez przesady. Karmię przecież tym samym mlekiem co
          wczoraj, jakie to ma znaczenie dla dziecka co starej matce po głowie
          łazi. Niemniej dziękuję za bycie okropnym wiem że w dobrej intencji.
          Bóg zapłać.
          • dominikam29 Re: inkwizycjo ratunku!!!!! 12.06.08, 09:57
            Oj tam od razu głupio. Normalnie :) Ja mam doły wprost
            proporcjonalne do ilości snu :) KIlka ciężkich nocy i "depresja"
            gotowa... Myśli typu - po co mi to było, już nie dam rady itp.
            No ale wystarczy, ze Młody uśmiechnie się do mnie tą swoją bezzębną
            paszczą i takie myśli mijają jak ręką odjął :) Chyba (prawie) każdy
            tak ma.
          • monika_staszewska Re: inkwizycjo ratunku!!!!! 14.06.08, 00:36
            Oj, tak tak, dobrze że dzieci nie wiedza co nam czasem po głowie
            chodzi ;) jak czasem przyznam się moim Potworom to mamy niezły
            ubaw :)))
            pozdrawiam serdecznie :)
            monika staszewska
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka