Dodaj do ulubionych

Nie chce czekac na mleko

30.06.08, 00:06
Witam,
Moj syn ma skonczone 3 miesiace. Od poczatku byl malym zarloczkiem i
zawsze irytowal sie, jak mleko przestawalo leciec i musial chwilke
poczekac (szarpal piers i mruczal). Z czasem to sie nasilalo, do
tego stopnia, ze przy piersi plakal. Postanowilismy dac mu mleko z
butelki, juz w momencie krytycznym - mleka prawie nic, a dziecko
krzyczy z glodu. Do tej pory, jesli pominac wlasnie takie
sporadyczne momenty, czesto lezelismy oboje dlugimi godzinami i on
sobie jadl, czekal troche i znow jadl.
Od kilku dni cos sie zmienilo - maly krzyczy strasznie i nie chce
KOMPLETNIE czekac i stymulowac piersi, aby mleko poplynelo. W pewnym
momencie nawet nie chce piersi brac do buzi.
Moze ma jakies znaczenie to, ze z jednej z piersi mleko (jak jest)
tryska samo strumieniem, wiec nie musi sie maly meczyc, tylko
przelykac.

Bardzo prosze o pomoc...
Obserwuj wątek
    • azerus Re: Nie chce czekac na mleko 30.06.08, 11:13
      jak ja ostatnio byłam u lekarki z moim 1,5 miesiecznym dzidziusiem to mi
      poradzila zeby wlasnie taka napeczniałą pierś troche odpuścić. Bo mały najpierw
      ma mleczko wprost tryskające do buzi a potem nagle musi sie troche nawysilac
      żeby sobie podjeść. I dlatego tak wariuje. Mówiła tez o tym że u takich
      maluszków ich kanaliki słuchowe czy cosik innego (juz mi sie zapomniało, ale
      zwiazane z uszkami) znajudja sie niżej niz u dorosłych - tak jakos w okolcy
      żuchwy, i jak te dziecia tak tak mocno ciągną i ruszają buźką to je to moze
      troche boleć, i tez moga dlatego tak wariować. Ja próbuje tak robić że jak mi
      tak juz mocno świruje to mu zabieram piers podnosze do góry i czekam az sie
      odbije i jak ma ochote na jeszcze to mu znów podaje, ale nie zawsze działa...
      wtedy po prostu kłade spać
      • catii Re: Nie chce czekac na mleko 30.06.08, 12:23
        Dzieki za odpowiedz. Co do odciagania, to u mnie nie da rady, bo ta
        prawa piers to po prostu tak ma - jak leci, to juz po calosci, samo,
        jak z fontanny.
        Najdziwniejsze jest to, ze on do tej pory, bardzo lubil uwiesic sie
        na piersi i ssac, najczesciej tez blogo sobie zasnac. To byl zawsze
        tez niezastapiony sposob na uspokojenie.
        Teraz ja panikuje, kiedy mam go nakarmic.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka