Dodaj do ulubionych

Mama alergika na wakacjach;)

06.07.08, 22:24
Poradźcie, proszę, jak pasteryzować własnoręcznie ugotowane mięso
(tzn sama chcę zrobić sobie słoiczki). Nie jestem w stanie jeść nic
z kuchni ogólnej (po niedawnym przeżyciu kiedy w restauracji
poprosiłam o ryż z wody bo dziecko alergiczne, bo karmię piersią itp
a potem na dnie miseczki zobaczyłam żółciutkie masełko, jak
stwierdził kelner: łyżeczka masła jeszcze nikomu nie zaszkodziła. A
ja walczę z wysypką 3ci tydzień...)a nie chcę gotować przez całe
wakacje;)
Obserwuj wątek
    • mamapib Re: Mama alergika na wakacjach;) 06.07.08, 22:40
      Mam ten sam problem i postanowiłam upiec w domu schab, karczek. następnie
      zamrozić i zabrać ze sobą na wakacje przewożąc w lodówce samochodowej podpinanej
      do akumulatora i z wkładami. Na miejscu jest lodówka. Myślę, że przez te 10 godz
      się nie rozmrozi.
      Pasteryzować nie umię i też liczę, że ktoś coś napisze.
    • lubie.garfielda masełko... dobre sobie! 07.07.08, 12:17
      Ja za "masełko" chyba bym wytrzaskała po pysku. Albo wieczorem
      wróciła do lokalu z dzieckiem które wymiotuje dalej niż widzi i się
      bęcwała zapytała czy nadal sądzi, że masełko nikomu nie szkodzi :/
    • karolina33331 Re: Mama alergika na wakacjach;) 07.07.08, 21:30
      mięso mrożone przewożone przez 10 godzin w lodówce nie nadaje się do
      spożycia. Pasteryzowałam kiedyś mięsko w słoikach na gazie jakieś 30
      minut, ale teraz dokładnie nie pamiętam jak długo. Ja na wakacjach
      niestety gotowałam sobie w parowarze, który przytaszczyłam z domu.
    • zaga25 Re: Mama alergika na wakacjach;) 08.07.08, 09:18
      Mięso ugotować w wodzie i z tą wodą przelać do słoików, gotować ok 15min. Ja robię cały zapas. Mięso też będę piekła i w kawałkach zagotuję w słoikach.
      • mamapib Re: Mama alergika na wakacjach;) 08.07.08, 10:10
        A co dodajesz do słoików z upieczonym mięsem, oprócz mięsa oczywiście?
        • zaga25 Re: Mama alergika na wakacjach;) 08.07.08, 23:23
          Dodaję to w czym się piekło, albo tłuszczyk albo wodę, jeśli dusiłam mięso.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka