Dodaj do ulubionych

P. Moniko pomocyblagam

08.07.08, 21:09
mam prawie 3 miesieczna coreczke. urodzila sie duza, po 6 tygodniach wazyla
juz 5,5 kg. do tej pory mialam pokarm i bylo z karmieniem dobrze ssala duzo i
ladnie spala. otatnie kilka dni to koszmar. possie troche a potem placze w
nieboglosy dostawiam ja do 2 piersi i znowu to samo. wygina sie i prezy. mowia
mi ze mam za chudy pokarm i zebym dokarmiala mala bo sie bedzie zle rozwijac.
pokarm oczywiscie mam. jestem zalamana! nie chce jej zrobic krzywdy! pomocy
Obserwuj wątek
    • basiak36 Re: P. Moniko pomocyblagam 08.07.08, 21:28
      Jesli przybiera na wadze to raczej nie z powietrza:) Napisz dokladnie jakie byly
      przyrosty wagowe?
      Nie martw sie, karm spokojnie, a zachowaniami dziecka sie nie sugeruj. Maluchy
      maja prawo zachowywac sie roznie. Sprobuj tez podniesc do odbicia i ponosic
      chwilke kiedy zaczyna tak wariowac przy piersi.
      Smoczkow nie dostaje? Bo moga narozrabiac z technika ssania i czasem dzieci po
      nich wariuja przy piersi.
      A co do pokarmu, cos takiego jak 'chude' mleko nie istnieje. Nie daj sobie
      wmowic ze masz cos nie tak z pokarmem.
      • betti-25 Re: P. Moniko pomocyblagam 09.07.08, 09:11
        waga urodzeniowa 4330 przy wyjsciu ze szpitala po tygodniu 4230 po 6 tygodniach
        5550 zas po 11 tygodniach ponad 6 kilo(wazylam ja w domu). Smoczka dostaje tylko
        do usypiania nie wiem czy to ma jakis wplyw.
        • basiak36 Re: P. Moniko pomocyblagam 09.07.08, 11:55
          Smoczek owszem moze miec wplyw i powodowac takie zachowania przy piersi.
          Pierwszy przyrost wagowy jak najbardziej ok. Z drugim nie wiem bo wazenie w domu
          ma zbyt duzy pomiar bledu, chyba ze masz specjalna wage dla niemowlat? Jesli
          nie, to lepiej takie wazenie pominac i pojsc zwazyc do przychodni.
          A tutaj pani Monika pisala o smoczkach:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=76396599&a=76501284
    • edytadk Re: P. Moniko pomocyblagam 09.07.08, 10:30
      Moj synek - obecnie 10-miesieczny i ciagle karmiony piersia - mial bardzo podobnie na przelomie 3 i 4 miesiaca. Przez kilka dni niemal kazda proba przystawienia do piersi przypominala prawdziwe "podchody" i zwykle konczyla sie dzikim placzem. Do tej pory nie wiem, co bylo przyczyna (na zabki nie ma co zwalac, do tej pory nie ma ani jednego;-)). Juz z perspektywy wiem, ze takie "akcje" trzeba przyjmowac ze spokojem i starac sie przeczekac. I nie wolno dac sobie wmawiac bzdur typu "chudy pokarm"!

      Aaa, w okolicach 3 miesiaca przypada zdaje sie kolejny skok wzrostu zwiazany z wiekszym zapotrzebowaniem na pokarm. Moze to jest przyczyna? Jedyna rada to przystawiac dziecie jak najczesciej do piersi, zeby laktacja dopasowala sie do potrzeb. I tyle, zadnych butelek, bo tylko pogorsza sprawe.
    • monika_staszewska Re: P. Moniko pomocyblagam 09.07.08, 21:46
      To ja tylko dodam, ze jeśli waga domowa jest waga da niemowląt, to
      zważywszy na zwolnienie tempa przyrostu masy ciała, należy
      podejrzewać, ze i ono i dziwne zachowanie przy piersi mają tą samą
      przyczynę czyli smoczek właśnie, jak słusznie zauważyła basiak36.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • betti-25 Re: P. Moniko pomocyblagam 10.07.08, 09:41
        dziekujeza porade tylko mam problem bo wczoraj probowalam usypiac bez smoczka i
        nie spala od 12 wogole do 21 az ja padlam i jej dalam monia. nie pomaga
        czestsze trzymanie przy piersi chociaz mnie obmemlala bolesnie. jaka technike
        stosowac zeby szla spac bez smoczka? jestem juz wyczerpana
        • hanilein Re: P. Moniko pomocyblagam 10.07.08, 09:53
          ja też, zresztą za radą p. Moniki, odstawołam smoczek i pomogło
          (mała miała wtedy też 3 miesiące). Zrobiłam krok radykalny i po
          prostu wyrzuciłam smoczki.Nie było, musiałam sobie radzić bez, choć
          było ciężko. Mała momentami płakała tak, że bałam się, że sąsiedzi
          naślą policję, że dziecko maltretuję, ale jakoś wytrzymałam,
          nosiłam ją, śpiewałam, trzymałam przy lustrze - zapłakany
          niemowlak, to dla niej było ciekawe zjawisko, któremu warto się
          przyjrzeć, co wymagało przerwania płaczu. Cała ta męczarnia trwała
          ok. 2, 2 i pół dnia. Jak wydawało mi się, że jest już głodna, to
          cierpliwie trzymałam przy piersi (czy też w okolicach, bo się
          wyrywała) i w końcu zapłakana zacznała ssać i zasypiała. Ciężko
          było, ale teraz ma 6 miesięcy i nie wie co to smoczek. ten minus,
          że wie za to po co jest kciuk ;)trzymam kciuki i dużo sił życzę, bo
          odstawianie smoczka to ciężkie chwile dla mamy i dziecka.
          • papilio.ego Re: P. Moniko pomocyblagam 10.07.08, 10:28
            Łączę się w bólu..też odstawiam smoczek...
            • betti-25 Re: P. Moniko pomocyblagam 10.07.08, 19:17
              staramsiejak moge po wczorajszym dniu prawie stracila glos szkoda mi jej ale
              staram sie sukcesywnie w dzien idzie mi slabo bo ciagle placze ale noca idzie mi
              lepiej. dzieki za rady. przeszlyscie to i ja dam rade. pozdrowienia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka