Dodaj do ulubionych

Męczące gazy.

10.09.08, 22:14
Pani Moniko, po raz kolejny poruszę ten problem. Chciałam napisać w wątku pt. "Męczące gazy-proszę o pomoc" ale niestety jest zarchiwizowany i nie potrafię tam wpisać tego co chcę powiedzieć :(

Chodzi o moją 3- miesięcną córcię. Zawsze ze snu wybudzają ją gazy. Wtedy kręci się niesamowicie, stęka, robi się czerwona i w rezultacie się budzi. Tak jest co rano. Już nie wiem jak jej pomóc. Dostaje Gripe Water (tak jak Pani radziła w innym wątku dałam jej w ciągu 2 h cztery dawki ale nie ma rezultatu, po za tym podawałam jej też tak jak jest w ulotce ale mierne efekty), podawałam też espumisan,plantex, debridat i herbatke z kopru włoskiego. Nic nie pomaga, nawet jak po przebudzeniu w nocy jej dawałam to i tak rano kręciła się i przez te nieszczęsne gazy budziła. Co mogę zrobić by się tego pozbyć? Dodat tylko że w dzień jest to samo w czasie drzemki - nie pospi za długo bo... gazy.
Będę wdzięczna za rady.
Obserwuj wątek
    • londine Re: Męczące gazy. 10.09.08, 22:24
      Moja Malutka ma to samo. A podawanie Infacol'u czy innych simeticon'ów jeszcze
      pogarszało sprawę. Tak jakby te małe bąbelko groamdziły się w jeden duży, który
      powodował silny ból brzuszka przy jego oddawaniu i budziła się z płaczem. Więc
      tego już nie podaję....
      Może rzeczywiście jest coś na te gazy to chętnie się dowiem. Kładę ją teraz
      częśćiej na brzuszku a po każdej kąpieli ma regularny masażyk, ze szczególnym
      naciskiem na brzuszek i plecki. Już się nie wybudza. Jak jest problem to daję
      jej trochę herbatki "na lepsze trawienie" Hipp'a. Gazy dalej są, ale już nie
      bolą.. Może inna mama coś nam jeszcze podrzuci?
    • kawusia111 Re: Męczące gazy. 10.09.08, 23:08
      Przepraszam, że dopisuję się do Twojego wątku ale mam podobny
      problem plus brak kupki przez kilka dni :(. Podawałam wodę
      koperkową, espumisan i infacol ale nic nie pomaga. Teraz pediatra
      przepisał nam Debridat i probiotyk Dicoflor 30 i czekamy na efekty.
      Oby się pojawiły.
      • dita74 Re: Męczące gazy. 11.09.08, 14:36
        Witam
        Ja mam pytanie do kawusi.Udalo ci sie karmic mala piersia?dokarmiasz?
    • stefka Re: Męczące gazy. 10.09.08, 23:49
      Witam, i ja też się dopisuję do pytania co może pomóc naszym
      dzieciom na te gazy. Moja Natalka szczególnie po południu ma
      problemy z bolesnym oddawaniem gazów, dziś znowu sie prężyła i
      płakała strasznie a ja nie wiem jak jej pomóc. Na razie tylko
      herbatka z kopru i na trawienie Hippa - ale to i tak tylko ja piję.
      Natalka ma dopiero 3 tyg.
      Prosimy o pomoc.
    • kinga_owca Re: Męczące gazy. 11.09.08, 09:15
      to ja też się dopiszę...
      synek w niedzielę kończy pół roku a problemy z gazami ma od 2,5 m-ca
      życia
      przerabialiśmy już chyba wszystko, nic nie pomaga
      mały wybudza się w nocy a w dzień śpi jedynie w pionie, brzuszek do
      brzuszka - na mnie lub na mężu (nosimy go w chuście lub nosidle
      ergonomicznym)
      w nocy śpi ze mną, jak tylko zaczyna się wiercić i podkurczać nóżki
      to masuję mu brzuszek, przyciskam (mocno!) nóżki do brzuszka az
      wyjdą gazy, podnoszę i tulę do siebie tak, żeby sobą wymasować mu
      brzuszek, po czym go odkładam, wsadzam cycka do dzioba i z reguły
      usypia
      takie akcje powtarzają się mniej więcej co godzinę, półtorej, jak
      dobrze go wymasuję a on się dobrze ułoży to czasem przespi 2 - 2,5
      godziny...
      dodam, że synek przed kolkami (gazami czy jak to zwał) przesypiał
      bez przerwy 6-7 godzin i to sam w łóżeczku
      ja liczę na to, że w końcu z tego wyrośnie, bo nie ma już chyba
      specyfiku, którego bym nie wypróbowała
      za radą Pani Moniki masuję go masażem antylkolkowym 3 razy dziennie,
      poprawy nie ma, ale nie zaszkodzi
      • ania.mor Re: Męczące gazy. 11.09.08, 12:55
        niestety, mam ten sam problem z naszą 8-tygodniową córką i chętnie
        usłysze jakies rady
    • macda Re: Męczące gazy. 11.09.08, 12:58
      U nas gazy sie zmniejszyly po ODSTAWIENIU Gripe Water...
      Masaz 5 razy dziennie po 10 powtorzen, zadnych srodkow i jakos leci.
      Pewnie - mala steka od 4 do 8 rano, ale juz sie nie budzi i widac, ze jej tak
      nie boli jak wczesniej.
      Oby do przodu, w koncu z tego wyrosnie...
      • gatsien Re: Męczące gazy. 11.09.08, 13:03
        U mnie tak samo. Mały bez przerwy puszcza prutki i krzyczy przy tym strasznie.
        Żadne środki nie pomogły, a Kajtuś od prężenia się dostał przepukliny pępkowej.
    • annschel Re: Męczące gazy. 11.09.08, 13:43

      oj Kubus tez tak mial,chyba gdzies do 4 m-ca.Na poczatku
      traktowalam rzecz medycznie i podawalam tak jak wy rozne cuda i nic
      nie pomagalo.Zdecydowanie lepiej bylo gdy zaczelam malemu czesto
      brzuszek masowac.Najpierw robilam takiego slimaczka-uciskasz
      brzuszek palcem zaczynajac od pepka i robisz male koleczka wokol
      niego,i potem jeszcze dodatkowo pare razy dosc mocno podgiete nozki
      do brzuszka;wszystko zgodnie z ruchem wskazowek zegara.Kladlam mu
      tez na plecki(ponoc lepiej dziala niz kladac na brzuszku)szczegolnie
      wieczorem i w nocy ciepla poduszeczke z pestkami wisienek.Nie
      zlikwidowalo to problemow "gazowych" ale widzialam ,ze maly tak sie
      nie meczy, a potem samo przeszlo:)))
      Moze i u was zadziala.
      • spontanaa Re: Męczące gazy. 11.09.08, 15:47
        Widzę, że z problemem nie jestem sama. Chyba odstawie wszystkie specyfiki i zacznę działać masazowo skoro u niektórych z Was dało to efekt.
        Jeśli ktoś ma jeszcze jakieś pomysły to proszę o napisanie a z pewnością wiele z nas wypróbuje.
        Dziękuje za reakcje Kochane.
        • 987ania Spróbowałam wszystkiego 12.09.08, 00:19
          co tylko było w necie, gazetach, u znajomych.

          Wreszcie poszłam do pediatry-homeopaty i dobrała nam genialny lek - Colocynthis.
          Działa rewelacyjnie. Od kilku tygodni mam spokój z kolkami. Jeden warunek, to
          codzienne podawanie. Córkę karmię tylko piersią, nie trzymam żadnej diety, jem i
          pije wszystko, espumisan, esputicon, dicoflor, gripe water (tym młoda pluła
          najchętniej), koper włoski, masaż, suszarka, noszenie.... Nic nie zadziałało.
          Dopiero homeopatia.
          • londine Re: Spróbowałam wszystkiego 12.09.08, 01:56
            A jak jej dawkujesz? Może warto to spróbować...? Chyba najpierw przetestuję na
            mężu :) bo on ma ten sam problem.
            • 987ania Re: Spróbowałam wszystkiego 12.09.08, 09:30
              Ja daję 9CH 5 kuleczek w 10cm wody i daję profilaktycznie raz dziennie. Lekarka
              kazała dawać po 2cm w razie kolki aż do ustąpienia objawów. Lek jest dobrany
              indywidualnie, więc na Wasze kolki może nie pomóc. Ja musiałam bardzo dokładnie
              opisać jak moja córka się zachowuje, co jej wtedy pomaga a co wzmaga ból.
              • ledzeppelin3 Re: Spróbowałam wszystkiego 12.09.08, 16:07
                1. kładzenie dziecka na brzuchu jak najczęściej
                2. Debridat 3 x dziennie po 2,5 ml (na receptę).
                • spontanaa Re: Spróbowałam wszystkiego 12.09.08, 19:30
                  Jestem z Łodzi, czy ktoś może zna jakiegoś pediatre-homeopate? Mój pediatra niestety poleca tradycyjne środki :(
                  • 987ania Re: Spróbowałam wszystkiego 12.09.08, 22:29
                    Mogę podać Ci namiar do mojej homeopatki z Łodzi. Pani dr Buciak jest
                    pediatrą-homeopatą, nam na kolki pomogła i nie tylko.
            • turzyca Re: Spróbowałam wszystkiego 13.09.08, 15:12
              londine napisała:

              > A jak jej dawkujesz? Może warto to spróbować...? Chyba najpierw przetestuję na
              > mężu :) bo on ma ten sam problem.

              Moze zacznij od masaza brzucha? Tak zupelnie serio to doroslym z takimi
              problemami taki najprostszy masaz - kolka dlonia w kierunku ruchu wskazowek
              zegara - bardzo pomaga. Byle regularnie wykonywany. Dobre jest jeszcze
              dobieranie ubran tak, by brzuch nie byl uciskany.
    • monika_staszewska Re: Męczące gazy. 12.09.08, 20:02
      Najlepiej by było gdyby udało się ustalić przyczynę wywołującą brzuszkowy
      problem. Bo szczerze mówiąc poza pomocą w postaci regularnego masowania
      kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,54927,2449645.html
      trudno mi jest poradzić coś rozsądnego bez dokładnego przyjrzenia się sytuacji.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
    • e.diq Re: Męczące gazy. 12.09.08, 23:14
      Miałam podobny problem z moją Anulką: gazy, stękanie i budzenie nad ranem. U nas pomagało np. kładzenie na brzuchu mamy lub taty. Jak nad ranem maluch płakał i stękał, kładłam ją sobie na brzuchu i pomagało . Mała zasypiała spokojnie i mama też :) Mój oddychający brzuszek delikatnie masował brzuszek dziecka, no i kojące bicie serca i ciepło mamy bardzo skutecznie działało. Czasami w ciągu dnia kładłam ją do snu na brzuszku, lepiej spała.
      Zauważyliśmy też zadziwiający wpływ fotelika-bujaczka :)) kiedy Anulka bujała się w foteliku, gazy odchodziły seryjnie i kupa była murowana :) i dziecko zadowolone. Oczywiście w pogotowiu czekał też Espumisan, ale stosowaliśmy go raczej ostatecznie.
      Ok 3 miesiąca problem powoli zniknął, a teraz mała (4m) uwielbia leżeć na brzuchu i nie trzeba jej do tego namawiać ;) a wiadomo jakie to ważne.
      pozdrawiam
      • spontanaa Re: Męczące gazy. 14.09.08, 12:41
        987Aniu , jeśli mogę to poprosze kontakt do tej homeopatki. Nie mam gazetowego maila więc podaje swojego maila :spontana@interia.pl
        Z góry dziękuję.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka