Dodaj do ulubionych

co zamiast piersi po odstawieniu?

29.09.08, 17:37
Tydzień temu całkowicie odstawiłam 16 mies. synka od piersi.
Dotychczas ssał 2 razy w ciągu dnia, raz na noc na uspanie i kilka razy w nocy
jak się przebudził (średnio 3 razy).
Obecnie daję:
- rano Sinlac - 200 gram
- za 3h deserek - owoce lub owoce z jogurtem 130 gram
- za 3h obiadek 190 gram
- za 3h - jogurt z owocami 190 gram
- za 3h - kaszkę pszenną na mleku modyfikowanym 180 gram.
Czy wystarczy w tym dziennym menu mleka?
Czy w miejsce piersi mam dawać mleko lub jakieś produkty mleczne? Jeśli tak to
ile jednorazowo i jak często?
Będę wdzięczna za odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • monika_staszewska Re: co zamiast piersi po odstawieniu? 29.09.08, 20:29
      Widzę dwa posiłki mleczne i wspomnienie mleczne w trzecim – to
      zupełnie wystarczająca ilość mleka dla dziecka w wieku Pani Syna.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
    • dimma Re: co zamiast piersi po odstawieniu? 01.10.08, 10:18
      Witam,
      A powiedz prosze, jak odzwyczailas synka od jedzenia w nocy?
      Dziekuje i pozdrawiam,
      dimma
      • lubie.garfielda Re: co zamiast piersi po odstawieniu? 01.10.08, 11:53
        moja córa po prostu przestała mnie budzić w nocy na karmienie gdzieś w 9. 10. miesiącu. A ja należę do leniwych więc na siłę budzić nie chciałam :D. Teraz (13m) "nocne karmienie" (od poziomu mojej siły zależy czy dostanie pierś czy coś innego) wynika raczej z tego że po prostu jeszcze nie usnęła, chociaż jak się obudzi to ją przytulę do piersi (podejrzewam, że skubana potrzebuje wtedy bardziej czułości niż jedzenia).
        • dianaro Re: do dimma 03.10.08, 16:09
          Odstawiłam od piersi całkowicie i niestety radykalnie.
          Stało się to w piątek 19 września na wakacjach w Turcji – być może Kubie
          przenikało do pokarmu tureckie dość ostre jedzenie i nie smakowało mu mleko lub
          po prostu nadeszła ta chwila.
          Przy każdej próbie karmienia gryzł mnie w piersi i to od razu na początku tak,że
          każde dostawianie łączyło się ze strachem i bólem a kończyło beznakarmienia –
          odstawiałam zatem głodnego Kubę i mówiłam że mnie boli cycuś i tak nie można –
          on się patrzyl, czasem śmiał, ale chyba rozumiał bo nie ciągnął za bluzkę.
          Najgorsze były pierwsze dwa dni i noce, kiedy chciał cyca, płakał i ciągnął za
          bluzkę ale i tak wiedziałam ż nic z tego nie będzie i twardo tłumaczyłam że
          cycuś śpi - musiałam też ściągać pokarm, bo pierś twardniała i bolała.
          Teraz Kuba całkowicie zapomniał o piersi, w nocy jak się przebudzi to go
          głaszczę i śpiewam kołysankę, i o dziwo budzi się tylko 1-2 razy w ciągu nocy
          podczas gdy kiedyś nawet 5-6 razy i to co noc.
          Myślałam że proces ten będzie długi, ciężki psychicznie dla nas obojga, ale jak
          widać udało się w miarę bezboleśnie zakończyć karmienie – cieszę się z tego
          ogromnie i wierzę że teraz noce będą spokojniejsze, a Kuba będzie lepiej jadł
          posiłki, którymi kiedyś gardził, bo na razie nie narzekam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka