Dodaj do ulubionych

poddaję się

08.12.08, 22:11
Pani Moniko i dziewczyny! Doradźcie co robić. Grześ ma skończone 7
miesięcy, do 5 miesiąca był karmiony wyłącznie piersią, przybierał
zawsze w dolnych granicach normy. Z uwagi na powrót do pracy
zaczęłam wprowadzać mu kaszkę i zupkę. Przestawił się dość chętnie.
Chciałam w dalszym ciągu karmić go piersią - z przerwą na pobyt w
pracy, bo nie mam w niej mozliwości odciągania pokarmu. Od jakiegoś
czasu mały zaczął mieć problem z przesypianiem nocy, budził sie
wielokrotnie. Dopóki nie pracowałam było to do zniesienia, ale od
miesiąca wstaję rano i jestem nieprzytomna. Zaczynam ze zmęczenia
robić głupoty, staję się nieuważna i nieostrożna. Od miesiąca
zaczęłam małemu podawać Bebilon pepti (zalecenie alergologa)- raz
dziennie, ok. 22.00-23.00 i zauważyłam, że przesypia po nim około 4
godzin. Później jednak budzi się co godzinę. Przystawiam go wtedy do
piersi, ale wydaje mi się, że on się budzi z głodu. Dziś w nocy mąż
zrobił mu drugą butelkę Bebilonu i mały spał od 4 do 7 rano bez
budzenia. Pierwszy raz od 3-4 miesięcy. Przyznam, że z powodu tych
nocy naprawdę zastanawiam się nad przejściem na butelkę (ja muszę
jakoś funkcjonować w pracy i poza nią), a z drugiej strony strasznie
mi żal. Czy laktacja utrzyma się gdybym pozostała przy karmieniu po
powrocie z pracy, przed snem i jeszcze jednym nocnym? Proszę o pomoc.
Obserwuj wątek
    • adas03 Re: poddaję się 08.12.08, 23:14
      nie powiem tobie, czy się utrzyma. Napiszę ci jak jest u nas - Baśka
      1 stycznia kończy rok; butelki ani smoczka nie akceptuje, kubeczkiem
      fajnie rzuca się o podłogę. Do pracy wróciłam we połowie września -
      czyli jak mała miała 8,5 m-ca. Karmię p powrcie z pracy (ok. 13 -
      pracuję w szkole więc stąd ta godzina powrotu do domu), potem
      popołudniu - 17 (raczej jako popitka) i na noc ok. 20 (przedtem ok.
      19 kaszka na Nutramigenie bo alergik). Oprócz tego zdarza się, że w
      nocy młoda 1 lub 2 razy popije (ale to jest raczej tęsknota za mną
      niż prawdziwy głód moim zdaniem). Co z laktacją - działa i to
      jak !!! Gdy musiałam zostac dłużej (bo zastępstwo, wycieczka
      całodniowa z dzieciakami to tylko sweter mnie ratował od publicznego
      zdemaskowania - tzn. bluzka mokra).
      Powinno byc dobrze. Pozdr.
    • krysiastach Re: poddaję się 09.12.08, 19:29
      Dzięki za światełko w tunelu :) Może jeszcze ktoś się wypowie?
      • yen19 Re: poddaję się 09.12.08, 19:48
        zabawne, ale ostatnio czuję dokładnie to samo. do pracy co prawda
        nie wracam, ale za to nocki mnie rozwalają. już doszło nawet do
        tego, że jak śpię pod rząd dwie, trzy godziny to się czuję wyspana:)
        bo taki rarytas niestety zdarza się rzadziej. o wiele częściej mam
        pobudki co godzinę, a nawet 40 minut. w sumie od połowy nocy tak się
        zaczyna bo wcześniej jest jeszcze do wytrzymania, no ale wtedy
        najczęsciej jeszcze spać się nie kładę. mój szkrab miał okres gdy
        spał bardzo ładnie, budził się góra trzy razy w nocy, częściej raz.
        taki był cały czwarty miesiąc jej życia. ale ten miesiąc również w
        ogóle nie przybrała na wadze. nie zgodziłam się na dokarmianie.
        skonsultowałam z Panią Moniką. dostałam zalecenie częstszego
        karmienia także w nocy. ale mój maluch jakoś sam z siebie zaczął się
        od 5 miesiąca wybudzać częsciej tak więc budzika nastawiać nie
        musiałam. no i wówczas naprawdę było widać, że budzi się głodna. tak
        się na mnie rzucała. a teraz mówiąc szczerze, to przy pobudkach co
        godzinę mam wrażenie, że to nawyk jakiś, który sama wzmocniłam. że
        cyc jest wtedy głownie do zaśnięcia. powiem szczerze, że coraz
        częsciej myślę o odstawieniu niestety szybszym niż zamierzałam, bo
        chciałam tak gdzieś rok karmić. mam dość po prostu. nawet czasem
        żałuję, że nie zgodziłam się na to dokarmianie, może teraz byłabym
        mniej zmęczona. dodam jeszcze, że spanie wspólnie z dzieckiem jest
        nie dla mnie. nienawidzę spania na jednym boku. nie znoszę tego, że
        muszę uważać, żeby się nie ruszać bo to wybudza dziecko. nie lubię,
        gdy non stop ma cyca w buzi śpiąc, bo tak to u nas wyglądało. więc
        rady typu śpij z dzieckiem nie dla mnie. przepraszam, że nie
        podnoszę na duchu ale chyba po prostu muszę się wypisać. może i
        warto karmić piersią, ale czasami jest cholernie ciężko.
    • bernimy Nie poddawaj się :-) 09.12.08, 21:25
      Piersi się wspaniale dostosowują. W chwili obecnej (14 miesiąc)
      karmię wieczorem przed snem, nocami (różnie 0-3 razy), rano i
      popołudniami (czyli przerwa od 7-17). Natomiast w weekendy i dni
      wolne "non stop" kiedy chce, czasem tak nawet 4 dni. I piersi to
      znoszą bezproblemowo, żadnego bólu, zastoju itd. :-) POWODZENIA,
      będzie dobrze.
    • monika_staszewska Re: poddaję się 10.12.08, 18:18
      Laktacja ma zwyczaj utrzymać się nawet jeśli karmienie odbywa się
      raz dziennie, czy raz na dwa dni, byle tylko regularnie, i byle
      dziecię dobrze ssało. I tu maleńka prośba, żeby Bebilon proponować z
      kubeczka czy butelki z ustnikiem, nie z butelki ze smoczkiem.
      pozdrawiam i powodzenia życzę :)
      monika staszewska
      • krysiastach Re: poddaję się 10.12.08, 20:37
        Dziękuję za wszystkie dobre słowa i rady :) Spróbuję zawalczyć
        jeszcze troszkę :) Na pewno chcę pozostać przy tych karmieniach,
        które podałam wyżej. Pani Moniko, wiem, że to karmienie z butli ze
        smoczkiem to niedobra rzecz, ale z tym kubeczkiem lub butlą z
        ustnikiem jest niestety problem, bo mały dostaje ten Bebilon w nocy,
        w zasadzie "na śpiocha" więc zwykłym kubeczkiem raczej się go
        nakarmić nie da, a butli z ustnikiem dotychczas nie załapał. Może są
        jakieś patenty, które mogą mu to ułatwić?
        • toffix Re: poddaję się 10.12.08, 21:47
          Moje dziecko od urodzenia pije z piersi i z butelki (teraz też z kubeczka). Ma
          dziś 10 miesięcy.
        • monika_staszewska Re: poddaję się 12.12.08, 22:45
          Butla i smok nie muszą być od razu niedobrą rzeczą. Tak sobie pomyślałam, że
          skoro Grześ ma 7-miesięcy, to wkrótce pewnie pojawią się zęby, o ile już nie
          wyszły. Dla zębów lepiej, by się ze smoczkiem nie spotykały. Ale okazuje się
          jeszcze, że mleko nie z piersi Młodzieniec pije w nocy, a to dla zębów tym
          bardziej niesprzyjająca sytuacja. Dlatego powiem tak: Najlepiej by było, gdyby
          Grześ w nocy mleka nie jadł, no chyba, że z piersi. Wodę do picia oczywiście
          podać mu można, nawet ze zwykłego kubeczka, jak się obudzi, byle nie na śpiąco.
          Ale jeśli zębów nie ma, to może sobie jeść to mleko modyfikowane, byle nie na
          śpiąco, czyli jak się przebudzi.
          pozdrawiam :)
          monika staszewska
          • krysiastach Re: poddaję się 13.12.08, 15:51
            Pani Moniko, dziękuję za odpowiedź :) ale przynam, że teraz to już
            zuepłnie zgłupiałam. Zaczęłam mu dawać modyfikowane właśnie w nocy,
            bo nie byłam w stanie normmalnie funkcjonować z cogodzinnymi
            pobudkami. Pewnie, że wolałabym, żeby on w nocy w ogóle nie jadł, bo
            to oznacza dla mnie przespane noce :), ale nie bardzo wiem jak mam
            do tego dojść. Mały się po prostu drze i nie pomagało na to nic,
            oprócz wsadzenia do paszczy cyca. Wiem, że mleko kobiece szybciej
            się trawi i jeszcze ten wzrost zapotrzebowania na tłuszcze, stąd
            pewnie te wielokrotne nocne pobudki. Może to i egoistyczne i bez
            myślenia o dobru dziecka, ale wprowadziłam to modyfikowane, bo
            naprawdę zaczęłam odczuwać fizycznie i psychicznie skutki tych
            pobudek, a butlę może podac tata. Zębów jeszcze nie ma, ale kiedys
            pewnie wyrosną :) Co mam w takim razie robić, żeby te nocne
            karmienia w ogóle zlikwidować? Pomocy!!!
            • mruwa9 Re: poddaję się 13.12.08, 17:15
              zlikwidowac ciezko, zaakceptowac i uczynic latwiejszymi do przezycia
              (poprzez wspolne spanie z dzieckiem i karmienie przez sen, bez
              wybudzania sie i biegania do lozeczka) - latwiej.
              • okri2 Re: poddaję się 13.12.08, 19:19
                Chyba jednak zabiorę głos w poście, który od kilku dni obserwuję. Nie odciągając
                mleka w pracy i nie proponując często piersi, ilość produkcji maleje. Stąd
                dziecko może chcieć częściej ssać, by produkcje zwiększyć, dostosować do swoich
                potrzeb. Poza tym, kiedy Mama wraca do pracy dziecko dotychczas śpiące budzi się
                częściej, by odrobić straty w ssaniu Mamusinej piersi i w utraconej bliskości,
                całodobowej dyspozycyjności. Oczywiście to Twoje dziecko i Twoja decyzja. Jak
                się poddasz to się poddasz.. Zapominamy, że pierś to nie tylko jedzenie.
                Mojej przyjaciółki dziecko w ogóle nie jadło jak ona była w pracy. Przez 7
                godzin!! Ssało po powrocie jak oszalałe. Karmiła 2 lata. Początkowo zastanawiała
                się nad wzięciem urlopu wychow., bo była przerażona faktem niejedzenia dziecka,
                ale uspokoiła ją doradca laktacyjny, który stwierdził: "jeśli dziecko w nocy nie
                je 7 godz. to się nie martwimy, więc nie ma co się martwić jeśli to tylko 7
                godz. w ciągu doby - akurat w dzień".
                Mruwa pisze o spaniu z dzieckiem i nie ma czasem innego wyjścia jak się pracuje.
                Jeśli nie masz możliwości spać, to niech mąż przynosi i odnosi po zjedzeniu (to
                krócej trwa niż przygotowanie butli). Zauważyłam też, że jak nie usypiam
                piersią, tylko mąż usypia naszą córkę, to ona trochę dłużej śpi.
                Ostatnia myśl.
                7 miesięczne dzieci potrafią wytrzymać w nocy bez jedzenia ponad 10h, więc
                jeszcze bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że budzi się z tęsknoty niż z
                głodu. Po butli śpi, bo po co się budzić, jeśli znów dostanie butlę, a nie
                Mamusine ciepełko i zapach.. Moje dziecko najdłużej śpi, kiedy mnie w domu nie ma.
                Na koniec: rozumiem, że boisz się o pracę - to też dla dziecka, by miało na
                pampersy i godziwą przyszłość. Każda decyzja będzie dobra, bo Ty wiesz co dla
                TWOJEGO dziecka najlepsze.
                Pozdrawiam
                • monika_staszewska Re: poddaję się 15.12.08, 17:10
                  To ja już tylko pozdrawiam, bo mruwa9 i okri2 napisały co trzeba :)
                  monika staszewska

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka