karmienie a powrót do pracy

29.12.08, 20:46
mam 6 mies. szkraba. pierwsze 5 mies karmiłam tylko piersią, potem zaczęłam
powoli wprowadzać papki marchewkowe, dynię, ziemniaka, jabłko i banana. do tej
pory nie zastąpiłam żadnego posiłku (jest zupka+cyc, bo domaga się i już)
próbowałam dawać moje ściągnięte mleko - nie chciała. sztuczne - też nie. w
ogóle z butli ciągnie tylko herbatkę, nic innego nie weźmie. łyżeczką to i
owszem, wcina wszystko. i teraz mam problem: za 2 miesiące wracam do pracy,
regularnej, czyli potrzebuję zastąpić 3 karmienia... zaczynam wątpić w
powodzenie tej akcji. czy te dwa miesiące to aż tak dużo dla dziecka i zacznie
jeść inne posiłki? a może macie patent na butlę? poradźcie, zaczynam żałować,
że karmiłam naturalnie tyle czasu - trzeba było włączyć butlę wcześniej i
byłoby po kłopocie...
    • symbolica26 Re: karmienie a powrót do pracy 29.12.08, 22:59
      Jeżeli Twoje dziecko je z łyżeczki to w ten sam sposób można podawać mu Twoje
      mleko, dla urozmaicenia i podniesienia kaloryczności zagęścić kaszką, kleikiem
      ryżowym...
      piszesz, że je juz po trochę papki, stopniowo będzie jadł coraz więcej (jeżeli
      nie będziesz miała za mocnego ciśnienia żeby zjadł wszystko.. obserwuj co lubi)
      a do popicia ucz go pic Twoim mleko z niekapka... 2 miesiące to kupa czasu dla
      takiego malucha (1/3 jego życia) więc nie zamartwiaj się... Butla to nie jest
      ostateczne rozwiązanie problemu karmienia :)
    • basiak36 Re: karmienie a powrót do pracy 29.12.08, 23:11
      Butelki wcale dostawac nie musi, mozesz sprobowac z niekapka albo lyzeczka, albo
      sciagniety pokarm zmieszany z kaszka. Tak samo na pewno nie potrzebuje herbatek,
      jesli juz to lepiej podac do picia wode.
      Co do karmien mlecznych, jesli maluch bedzie mogl ssac piers kiedy chce w czasie
      kiedy bedziesz w domu czyli w nocy tez, nie ma problemu, bedzie maluszek mogl
      nadrobic zaleglosci mleczne w nocy.
    • mruwa9 Re: karmienie a powrót do pracy 29.12.08, 23:17
      mozna pokarm podac lyzeczka, mozna podac 3 posilki bezmleczne pod
      rzad, a piers po powrocie z pracy. Spokojnie, da sie, przetestowalam
      tak na trojce dzieci i przezyly :-)
      • piagetto Re: karmienie a powrót do pracy 30.12.08, 08:59
        uff, dzięki, podniosłyście mnie na duchu.
        łyżeczką jeszcze nic mi nie odmówiła (odpukać) więc może to jest metoda na
        kaszki na moim mleku...
        boję się tylko, że jak przyjdę z pracy to już nic innego jak tylko maraton
        cycowy mnie czeka
        • basiak36 Re: karmienie a powrót do pracy 30.12.08, 09:38
          Mnie czekal maraton cycowy jak wracalam z pracy ale z czasem wszystko sie
          unormowalo. Teraz karmie raz jak wracam z pracy i potem 1-2 razy w nocy.
      • piagetto Re: karmienie a powrót do pracy 30.12.08, 09:00
        mruwa - a potem rzucały się na pierś? powiedz, jak długo karmiłaś?
        powiem szczerze, że nie zależy mi aż tak bardzo na karmieniu piersią, co ma być
        to będzie
        • mruwa9 Re: karmienie a powrót do pracy 30.12.08, 09:20
          do pracy wracalam , gdy dzieci mialy po ok. 3 miesiace, tylko z
          najmlodszym bylam w domu 8 miesiecy (szukalam pracy), karmilam 1.5-2-
          1.5 roku. Po powrocie nie tyle dzieci sie rzucaly na piers, ile ja
          sama mialam taka potrzebe ;-) , zeby dzieci odbarczyly moj
          biust....Poczatkowo odciagalam w pracy pokarm,. a stopniowo,
          oczywiscie, produkcja pokarmu dostosowala sie do nowej sytuacji.
          Zreszta w miare, jak dzieci rosly, nawet kolejne posilki piersiowe w
          domu, podczas mojej obecnosci, byly zastepowane bardziej doroslym
          jedzeniem, az do zakonczenia karmienia, Dlatego, jesli sie mowi o
          karmieniu piersia dwulatka, to nie jest to takie samo karmienie , co
          karmienie noworodka, czasem oznacza to kilka przytulen do piersi w
          ciagu dnia, czasem tylko karmienie nocne, wiec az tak uciazliwe to
          byc nie musi (przy jednym z dzieci wyjechalismy na weekend, gdy
          dziecko mialo poltora roku, a po powrocie, po 4 dniach dziecko z
          rozkosza przyssalo sie znow do pieri i karmilysmy sie jeszcze
          kolejne pol roku).
        • midla Re: karmienie a powrót do pracy 30.12.08, 11:22
          To nie jest maraton cycowy, tylko raczej trochę dłuższe karmienie,
          żeby się piersi opróżniły. Przynajmniej u mnie. Ale fakt, możesz się
          spodziewać częstszych pobudek w nocy, bo dziecko będzie chciało
          nadrobić dzienne braki. Może tak być, a może i nie być :)
Pełna wersja