piagetto
29.12.08, 20:46
mam 6 mies. szkraba. pierwsze 5 mies karmiłam tylko piersią, potem zaczęłam
powoli wprowadzać papki marchewkowe, dynię, ziemniaka, jabłko i banana. do tej
pory nie zastąpiłam żadnego posiłku (jest zupka+cyc, bo domaga się i już)
próbowałam dawać moje ściągnięte mleko - nie chciała. sztuczne - też nie. w
ogóle z butli ciągnie tylko herbatkę, nic innego nie weźmie. łyżeczką to i
owszem, wcina wszystko. i teraz mam problem: za 2 miesiące wracam do pracy,
regularnej, czyli potrzebuję zastąpić 3 karmienia... zaczynam wątpić w
powodzenie tej akcji. czy te dwa miesiące to aż tak dużo dla dziecka i zacznie
jeść inne posiłki? a może macie patent na butlę? poradźcie, zaczynam żałować,
że karmiłam naturalnie tyle czasu - trzeba było włączyć butlę wcześniej i
byłoby po kłopocie...