Dodaj do ulubionych

wymioty - martwić się?

17.01.09, 22:26
Oj nie wiem czy się powiannam martwić o mojego synka czy też nie.
Od kiedy skończył chyba 3 tygodnie bardzo mocno ulewa, często wymiotuje,
szczególnie po jedzeniu, no i jak ma czkawkę to też zarzygany cały.I tak
kilkanaście razy w ciągu dnia, a jak chluśnie to podłoga albo on mokry żę
hej:) I do tej pory się tym nie przejmowałam bo poza wymiotami wszystko wydaje
się okej. Kupy żółte, brzuszek go nie boli, jest wesoły. Ale moja koleżanka
mnie troche nastraszyła i sie zastanwiam czy coś z tym robić czy nie. Moja
mama mi opowiadała że ja też miałam bardzo duży problem z ulewaniem i
wymiotowaniem, przeszło mi dopiero jak skończyłam osiem miesięcy. Dodam że
synek ma 4 miesiące, a ja karmie piersią i nie stosuje żadnej diety. A synek
jest pulchniutki, myśle że ma teraz 7 - 8 kg. Martwić się czy nie?
Obserwuj wątek
    • mruwa9 Re: wymioty - martwić się? 17.01.09, 23:17
      jesli przyrosty wagi sa w normie, to IMHO nie ma powodu do paniki.
    • kugorki Re: wymioty - martwić się? 18.01.09, 10:36
      pytanie czy to chlustające wymioty czy ulewanie. z ulewaniem nie ma się co
      martwić (zwłaszcza jak prawidłowo przybiera), z wymiotami lepiej skonsultować
      się z pediatrą.

      moja starsza córka okropnie ulewała, kilkanaście razy dziennie, czasem 2h po
      jedzeniu (w 4 miesiącu już była na butelce i to zagęszczanej kleikiem ryżowym),
      ale z pewnością nie były to wymioty, stąd pediatra się nie martwił.
      młodszą córkę zamierzam karmić piersią (termin mam na 28.01) ale aż włos mi się
      na głowie jeży jak pomyślę o tym ulewaniu, bo to było straszne u starszej :(
      pozdrawiam!
      • kobylczusia Re: wymioty - martwić się? 18.01.09, 19:51
        no u nas to i chlustające wymioty pod ciśnieniem na przemian z ulewaniem.
        • monika_staszewska Re: wymioty - martwić się? 19.01.09, 17:08
          A jak wygląda to co z dziecięcia wypływa? I w jakim Młodzieniec jest
          stanie ogólnym? może zadzwoni Pani do mnie do redakcji, spróbujemy
          ustalić czy sytuacja jest jednak w normie czy trzeba jakoś zadziałać.
          pozdrawiam :)
          monika staszewska
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka