lolajna7
21.02.09, 10:41
Witam, karmię moją córcię już 11,5 m-ca ale chyba przestawię ją na
sztuczne bo młoda wciąż jest wysypana a ja nie wiem po czym. Nie jem
nabiału, jajek, wędlin, kiełbas, zaczęłam myśleć o odstawieniu
glutenu ale na Boga co mi wtedy zostanie! Nabiała i jajka odstawiłam
dopiero w 6-7 m-cu bo nie wiedziałam że to skaza(nawet dermatolog
stwierdziła że to ciemieniucha bo miała tylko zmiany na czole-oprócz
rzeczywistej ciemieniuchy)także kiedy odstawiłam te rzeczy to ona
już sporo sama jadła i automatycznie nie wyłapałam co ją uczula no
bo chyba jednak nie tylko mleko skoro jest cały czas wysypana... do
tej pory nie było tego dużo:trochę na łokciu, w zgięciu, na
obojczyku i na karczku, czasem na buzi. Ostatnio wysypało ją bardzo
na brzuchu i plecach(podałam jej 2x probiotyk Lakcid, który dopiero
później doczytałam że nie można przy skazie a poleciła mi go
pediatra :-( )ale choćby to od tego nie zmienia to faktu że
generalnie i tak jest wysypana nonstop. Zupki gotuję jej w 99% ze
swoich warzyw, mięso osobno (też swojskie). Ale ja jem normalne na
wywarze zupy...
Moje pytanie:czy lepiej karmić piersią mimo że prawdopodobnie gdzieś
ukrywa się alergen(w moim lub jej jedzeniu) czy lepiej przejść na
sztuczne(wtedy będzie mi łatwiej nawet znaleźć co ją uczula bo
szukam tylko w jej menu)? Jak znaleźć alergen w sytuacji gdy jeszcze
karmię? Próbowałam odsatwiać po kilka produktów ale to nic nie
zmienia, nie jemy już selera, żółtek, ryb, kurczaka(bo wołowiny to
nidgy nie jadłyśmy), pomidorów, czekolady i cytrusów, truskawek nie
jadłam od urodzenia młodej...
Przepraszam że tak długo ale chciałam nakeślić sytuację :-)
PS Nie chciałabym przechodzić na jakąś masakryczną dietę bo planuję
w najbliższym czasie kolejne starania więc coby kolejnemu maleństwu
nic nie brakowało :-/