adula2
03.03.09, 09:12
mała ma już 2 tyg. karmię piersią i do wczoraj raczej było bezproblemowo, ale
wczoraj zaczął się koszmar,mąż wrócił do pracy,dzieci do szkoły a my w domku
same, do13.30 było ok, potem do 20.30 mała była cały czas na cycku,co się
najadła i zasnęła to po odłożeniu do łóżeczka budziła się po 5 min.,
międzyczasie podałam jej glukozę,ale i to nie pomogło, wieczorem
skapitulowałam,bo mała była już potwornie zmęczona i podałam mleko,usnęła na
pół nocy,czy stres mógł wpłynąć na tą sytuację?nie byłam zdenerwowana,może
gdzieś tam w środku miałam obawy czy damy rade ,ale dałyśmy
dziś kolejny dzień i sytuacja zaczyna się powtarzać,bardzo chcę karmić
piersią,a boję się, że przez stres mogę stracić pokarm,jak mam sobie
radzić?czy jak sporadycznie podam mleko z butli to nie będzie to początek
końca karmienia?macie jakieś rady?