Dodaj do ulubionych

Problem posmoczkowy :((( proszę o info

18.05.09, 19:55
Witam,
wybrnęłyśmy z Zosią z jednego kłopotu (Pani Moniko jeszcze raz
dziękuję :), a już mamy następny. Oczywiście czytałam, że zdarzają
się sytuacje kiedy smoczek zaburza technikę ssania, ale sądziłam, że
nas to nie będzie dotyczyć. Podawałam Zosi smoczek naprawdę
sporadycznie (w ciągu dnia, kiedy Młoda była silnie zestresowana, a
piersi nie mogłam podać, np. na spacerze czy u lekarza) i wydawało
mi się, że wszystko gra i buczy.
Mniej więcej tydzień temu zauważyłam, że Zosia podczas karmienia
zaczyna się prężyć, szarpać pierś, wypluwać ją, aż do kompletnego
zdenerwowania i napadu płaczu, jednak kładłam to na karb jej
problemów brzuszkowych. Te jednak chyba powoli mijają (mam
nadzieję), a z karmieniem piersią jest coraz gorzej. Młoda possie
małą chwilkę, zaraz robi się niespokojna no i zaczyna się cudowanie,
którego finałem jest wściekły płacz. Jestem niemal na 100% pewna, że
to w wyniku używania smoczka, no bo jaki może być inny powód?
Oczywiście smoczek natychmiast poszedł w odstawkę. I teraz moje
pytanie - czy jest szansa, że technika ssania na powrót wkroczy na
właściwe tory, a jeśli tak to jak długo to zajmie? Jestem
przygotowana na płacze i napady histerii oraz noszenie, ale
chciałabym wiedzieć ile mniej więcej może to potrwać. Po drugie - za
tydzień muszę wyjechać na cały dzień i Małą zostawię pod opieką
mojej Mamy. Jak najlepiej ją karmić w tym czasie? Tzn. jakimi
narzędziami, bo w tej sytuacji butelka rzecz jasna też odpada.
Obserwuj wątek
    • okri2 Re: Problem posmoczkowy :((( proszę o info 18.05.09, 23:39
      Ja po 3 dniach odczułam poprawę, zupełne ozdrowienie jakoś po tygodniu :) Będzie
      dobrze :))
      Podawać mleczko można niekapkiem, kapkiem, łyżeczką, kubeczkiem, kieliszkiem
      (takim do lekarstw), strzykawką.. Powodzenia!
    • monika_staszewska Re: Problem posmoczkowy :((( proszę o info 21.05.09, 15:40
      Cieszę się bardzo, że udało się Pani pokonać kłopot. Teraz też się
      uda, tylko w istocie trzeba przeżyć jakoś tydzień czy nawet dwa
      nieco trudniejsze.
      pozdrawiam serdecznie :)
      monika staszewska

      • mullka Re: Problem posmoczkowy :((( proszę o info 22.05.09, 11:32
        Gratuluje, nam to zajęło znaczni dłużej. Szczerze mówiąc odzwyczajanie od smoczka wspominam traumatycznie:(
    • archeopteryx To chyba jednak przez brzuszek... :( 22.05.09, 07:50
      Smoczek w odstawce już 5 dni i wydawało mi się, że wszystko zmierza
      ku dobremu, ale wczoraj znowu zaczęły się kłopoty przy piersi -
      czyli szarpanie, napinanie się, wypuszczanie brodawki i mega płacz.
      Jak biorę Zosię na ręce od razu jest spokój, a przy piersi cyrki. W
      nocy też jest nienajlepiej (a nawet chyba gorzej jeszcze) bo gdy
      karmię ją w łóżku również cała się napina, pruta, wypuszcza pierś i
      się niecierpliwi (ale przynajmniej nie płacze). Jest strasznie
      nerwowa i bardzo niespokojnie szuka piersi tylko po to by za chwilkę
      ją wypuścić. Noce w związku z tym nieprzespane.
      • mad_die Re: To chyba jednak przez brzuszek... :( 22.05.09, 11:26
        A ile dziecię ma?
        Dajesz smoczek nadal, czy już zrezygnowałaś całkowicie?
        • archeopteryx Re: To chyba jednak przez brzuszek... :( 22.05.09, 12:30
          Ma 8 tygodni. Nie daję smoczka w ogóle i Zosia chyba nie odczuwa
          jakoś szczególnie jego braku, bo jak jest niespokojna to biorę ją na
          ręce, daję pierś albo staram się zainteresować zabawką. Tak naprawdę
          jej zachowanie w zasadzie niczym się nie różni od zachowania w
          czasach smoczka, nie ma awantur na tym tle. Butli też nie używamy -
          wodę lub herbatkę koperkową podaję zestawem łyżeczką Medeli.
      • monika_staszewska Re: To chyba jednak przez brzuszek... :( 22.05.09, 12:00
        Może przez brzuszek, choć skoro na rękach od razu jest lepiej to nie
        byłabym tego pewna.
        Na znikniecie smoczka większość dzieci zwykle reaguje wielka
        awanturą przez pierwsze mniej więcej trzy dni, ale bywa tak, że na
        początku jest niby dobrze i dopiero po kilku dniach zaczyna się
        szaleństwo i bywa też tak, że w ciągu pierwszych mniej więcej 10 dni
        są momenty lepsze i gorsze, wiec może jednak cały czas afera
        posmoczkowa Panie trapi.
        pozdrawiam serdecznie :)
        monika staszewska
        ps. Na wszelki wypadek przypominam o brzuszkowym masażu:
        kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,54927,2449645.html
        • archeopteryx Re: To chyba jednak przez brzuszek... :( 22.05.09, 12:32
          Masaż oczywiście sumiennie stosujemy :) Niezależnie od tego czy to
          przez brzuszek czy przez smoczka, do smoczka już wracać nie będziemy
          i tak, przynajmniej nie trzeba będzie później oduczać.
          • okri2 Re: To chyba jednak przez brzuszek... :( 23.05.09, 23:23
            kilka miesięcy temu był wątek o takich zachowaniach przy piersi. Puenta była
            zaskakująca. Wypowiedziało się wiele mam, każda w stylu "moje dziecko też tak
            ma!" a każde z tych dzieci miało 2-3 miesięce.
            Przypuszczam, że Twojemu niemowlaczkowi zaczęło się wydziwianie przy piersi.
            Oczywiście to minie! My mamy być skałą i oazą spokoju, a dzieciątko niech
            szaleje :) Ogranicz bodźce i karm na śpiocha, powinno troszkę pomóc.
            Powodzenia! \
            • zawijka Zosia (moja starsza) też się tak zachowywała 24.05.09, 09:51
              tzn. szalała przy piersi, płakała, piła i wypuszczała, darła się - trwało to od
              drugiego miesiąca do połowy trzeciego, potem zaczęła się uspokajać.
              A następnie cycowałyśmy się jeszcze przez dwa i pół roku:)
              Teraz karmię drugą cycoholiczkę (ma cztery tygodnie) i zobaczymy, czy faktycznie
              będzie powtórka z rozrywki.
    • szarlotmadzia343 Re: Moja Zosia tez tak miala 24.05.09, 16:37
      Miałam z córcią (tez Zosia) podobny problem w tym samym okresie, u nas powód był
      taki ze Zosia połykała dożo powietrza i potrzebowała "odbeknąć" żeby moc dalej
      ssać, brałam ja do góry i chwile nosiłam jak odbeknęła to zwykle dalej ssała ładnie.
      • aahajduk Re: Moja Zosia tez tak miala 27.05.09, 00:48
        moj Maks mial tak przez chwile, potem przeszlo - tluamczylam, odstawialam na
        chwile od cycka i na spokojnie dostawialam. Troche zabawy z tym jest.

        Zaciekawilo mnie natomiast zdanie ze wode i herbatke koprowa podajesz lyzeczka.
        A czemu je wogole podajesz? Mi wszyscy specjalisci (lacznie ze specjalista od
        laktacji, polozna i lekarzem) mowili ze moja piers ma wystarczyc, a herbatke
        koprowa to ja mam pic i wtedy pomoze na brzuszek ... Tak tez robilam i Maks
        wydaje sie byc zadowolony. Jak chce mu sie pic to wtedy possie chwile piers (na
        pczatku mleko jest bardzo wodniste) i odstawi.
        • archeopteryx Re: Moja Zosia tez tak miala 28.05.09, 13:11
          Podobno woda/herbatka ułatwia dziecku wypróżnienie się, a moja Młoda
          miała z tym duże kłopoty.
          • mad_die Re: Moja Zosia tez tak miala 28.05.09, 13:54
            Nie, to Twoje mleko działa najlepiej na pracę układu pokarmowego. Żadne
            wody, herbatki, a już z pewnością nie podawane z butelki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka