Dodaj do ulubionych

pręży się i denerwuje

23.05.09, 11:50
córcia ma 4 tygodnie. jest na piersi,ale od jakiś 2 tyg. dostaje smoczek.od jakiegoś tygodnia zaczęły się problemy przy karmieniu. pręży się, wypina, denerwuje jakby jej mleko nie leciało. jak odrywa sie od piersi mleko wycieka jej z buzi, czyli coś tam ciągnie. zaczęło jej się często ulewać czego wcześniej nie było, krztusi się też zaraz po podaniu piersi. przy jedzeniu słyszę jak burczy jej w brzuchu.kupki robi często,kilka razy na dobę,gazy też oddaje. czy to może byc wina smoczka?jeśli tak, to jak teraz wrócić do dawnego schematu bez smoczka? córcia je krótko, potem uspokaja się tylko smoczkiem, pierś ją wkurza. próbowałam ją uspokajać przy piersi ale kończy się to awanturą z jej strony.
proszę dziewczyny o pomoc.
Obserwuj wątek
    • mruwa9 Re: pręży się i denerwuje 23.05.09, 12:08
      Wyglada na historie posmoczkowe.. proponuje radykalnie: wyrzucic
      smoczek. Doslownie. Nie ma w domu, nie kusi, nie ma alternatywy dla
      piersi. I potem cierpliwie proponowac piers, albo nosic, masowac
      brzuszek , kolysac, chusta moze byc przydatna, dla odciazenia rak.
    • joshima Re: pręży się i denerwuje 23.05.09, 13:23
      Czy to wina smoczka to nie mam pojęcia. Jak zaczyna tak "wariować" to pionizuj
      ją i pozwól jej odbeknąć. Mojej to pomogło (miała tak i bez smoczka) i na
      dodatek problem ulewania znacznie się zmniejszył. Pozwalam jej odbeknąć kilka
      razy podczas karmienia. Zawsze jak się zaczyna wiercić, a jak się nie wierci to
      i tak co około 5 minut. Pije łapczywie i faktycznie sporo powietrza łyka. Beki
      ma takie jak "stary chop" (tekst mojego męża).
      • joanna784 Re: pręży się i denerwuje 23.05.09, 20:02
        no a moja nie beka wcale. przerywam karmienie co jakiś czas, bo nie wiem czy ona za szybko pije czy nie nadąża.pionizuję ją ale bez efektów.mam wrażenie że córcia zaspokaja pierwszy głod,albo spija to co leci bez większego jej wkladu,a potem jej się nie che przyłożyć do ciągnięcia z cyca.
        • basiak36 Re: pręży się i denerwuje 23.05.09, 20:43
          Typowe objawy posmoczkowe... tak jak pisze Mruwa, smoczka wywal, bo nie jest
          potrzebny. Wyrzucony nie bedzie kusil.
          • joshima Re: pręży się i denerwuje 23.05.09, 22:40
            basiak36 napisała:

            > Typowe objawy posmoczkowe...
            Nie czytałaś uważnie. Moja smoczków nie toleruje i nie używa, a też tak ma.
            Dlatego nie wiązałabym tego na siłę ze smoczkiem.
            • basiak36 Re: pręży się i denerwuje 23.05.09, 23:35
              joshima napisała:

              > basiak36 napisała:
              >
              > > Typowe objawy posmoczkowe...
              > Nie czytałaś uważnie. Moja smoczków nie toleruje i nie używa, a też tak ma.
              > Dlatego nie wiązałabym tego na siłę ze smoczkiem.

              Ale ja nie pisalam o Tobie, tylko do pierwszego postu. Jesli smoczki sa w uzyciu
              w takiej sytuacji, z zasady sie je eliminuje. Jesli mimo tego ze smoczkow nie ma
              nadal jest taki problem,szukamy przyczyny dalej, np moze pomagac masaz
              maluszka, podnoszenie do odbicia po pierwszych minutach karmienia, jesli splyw
              pokarmu jest np bardzo szybki i dziecko sie denerwuje, mozna troche odciagnac
              przed karmieniem, karmic na plecach tak zeby grawitacja nie wspomagala splywu
              mleka itp.
              Moze tez byc ze dziecko nie jest zbyt dobrze przystawiane do piersi i np musi
              odwracac glowe aby zlapac piers, a nie na wprost -czesto cos takiego widze.
              • joshima Re: pręży się i denerwuje 24.05.09, 15:54
                basiak36 napisała:

                > Ale ja nie pisalam o Tobie, tylko do pierwszego postu.
                Ale napisałaś pod moim postem :)


                > Jesli smoczki sa w uzyciu w takiej sytuacji, z zasady sie je eliminuje.

                Ale po co skoro bez smoczków takie sytuacje również występują? Czemu nie
                spróbować innych rzeczy najpierw, bez zabierania dzicku pocieszacza?
                • joshima Re: pręży się i denerwuje 24.05.09, 18:09
                  joshima napisała:

                  > basiak36 napisała:
                  >
                  > > Ale ja nie pisalam o Tobie, tylko do pierwszego postu.
                  > Ale napisałaś pod moim postem :)
                  OK nie pod moim. Zagapiłam się.
                • basiak36 Re: pręży się i denerwuje 24.05.09, 20:36
                  > Ale po co skoro bez smoczków takie sytuacje również występują? Czemu nie
                  > spróbować innych rzeczy najpierw, bez zabierania dzicku pocieszacza?

                  A nie jest logiczniejsze usuniecie przyczyny ktora w wiekszosci powoduje
                  problemy z karmieniem? Po co zaczynac od konca?
                  Poza tym ten pocieszacz to tylko imitacja oryginalu:)
                  • joshima Re: pręży się i denerwuje 24.05.09, 21:56
                    basiak36 napisała:

                    > > Ale po co skoro bez smoczków takie sytuacje również występują? Czemu nie
                    > > spróbować innych rzeczy najpierw, bez zabierania dzicku pocieszacza?
                    >
                    > A nie jest logiczniejsze usuniecie przyczyny ktora w wiekszosci powoduje
                    > problemy z karmieniem? Po co zaczynac od konca?
                    > Poza tym ten pocieszacz to tylko imitacja oryginalu:)
                    W pewnym sensie jest logiczne, ale w tej chwili odebranie smoczka, który może
                    jest ale nie koniecznie, przyczyną wprowadzi zamęt i dodatkowe kłopoty.
            • okri2 Re: pręży się i denerwuje 23.05.09, 23:39
              u jednych nie jest to z winy smoczka, a u innych z powodu smoczka. Silikon
              zmienia technikę ssania i czasem jest winowajcą słabszych przyrostów. Moja
              córcia z powodu smoczka zaczęła mnie ściskać dziąsłami i przyrosty spadły.
              Jednym słowem silikon nie jest naszym przyjacielem.
              Czasami nerwy są z powodu bólu brzuszka, zmęczenia, zbyt dużych bodźców, czasami
              też "ten typ tak ma".
              Nasze dzieci uczą nas cierpliwości.
              • biza7 Re: pręży się i denerwuje 25.05.09, 08:09
                U mnie odstawienie smoczka przyniosło wyraźną, ewidentną poprawę - a
                skutki smoczka były podobne, do tego córci popsuła się technika
                ssania. Zresztą do dziś czasami muszę lekko korygować córci ułożenie
                górnej wargi (jak jest wściekła to czasami nadal potrafi się
                przyssać nie do końca "poprawnie") - a smoczek został odstawiony już
                dwa miesiące temu.

                Ale tak naprawdę najgorsze było kilka pierwszych dni, bo nie chciała
                piersi, a ponieważ nie dawałam smoczka, więc czasami był ryk
                dłuuugo, długo. Było ciężko, ale się udało (dzięki Bogu i dobrym
                radom Dziewczyn i doradcy laktacyjnego). Wariacje przy piersi
                zdarzają się do dziś (jak chce się jej odbić albo puszcza bąki), ale
                już nie takie jak wtedy kiedy był w użyciu smoczek, no i podchodząc
                do sprawy spokojnie wiem, że da się małą uspokoić i dalej karmić.
                Jak nie toleruje już danej piersi (pewnie pozycja na tym boku jej
                się kojarzy jakoś nieprzyjemnie), to albo zmieniam pozycję, albo po
                prostu zmieniam pierś, a potem próbuję jeszcze wrócić do pierwszej.

                Joanno, wiem że się podajesz teraz małej swoje odciągane mleko z
                butelki - ale zastanów się, czy i jak długo będziesz tak mogła
                ciągnąć? Ja w czarnej godzinie smoczkowego odwyku też rozważałam
                taki wariant, ale doszłam do wniosku że to chyba szybko
                doprowadziłoby nas do mieszanek - "sztuczne" (tylko przez
                odciąganie) podtrzymywanie laktacji nie jest łatwe i wymaga dużo
                wysiłku i samozaparcia, a w żadnym razie nie daje takiej satysfakcji
                jak karmienie bezpośrednio piersią. U nas nadal jest
                wiele "nieudanych" karmień (w tym sensie, że mała się rzuca, a ja
                walczę żeby jeszcze zjadła, jeszcze troszkę itd.....), ale jedno
                udane albo chociaż kilka minut jej spokojnego jedzenia przy piersi
                wynagradzają wszystko.

                I powiem Ci jeszcze, że naszym zdaniem po odstawieniu smoczka
                (zamiast pojawiła się pierś) - oczywiście po pierwszych dniach
                tragedii;)) - córcia zaczęła znacznie mniej płakać. A teraz to już
                prawie w ogóle nie chce piersi jako uspokajacza, tylko w nocy kiedy
                męczą ją gazy i się wybudza, to pierś pomaga jej się uspokoić i spać
                dalej. Jak dawaliśmy jej smoczka, to noce były znacznie cięższe.

                Więc przemyśl może jeszcze sprawę, nie jest za późno żeby spróbować
                jednak karmić piersią;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka