barasia
28.05.09, 23:21
Pani Moniko, Dziewczyny! MOja dziewieciomiesieczna coreczka od dluzszego czasu
budzi sie po godzinie (poltorej) od wieczornego zasniecia ze STRASZNYM, nagłym
krzykiem. Ciezko ja uspokoic. Zasypia po dluzszej chwili glaskania,
przemawiania... czasem musze przystawic do piersi, bo to dziala najlepiej.
Zastanawiam sie, skad tak regularne, rozdzierajace krzyki???
I duga sprawa. Przymierzam sie do odstawienia malej od nocnego cyca w ogole,
ale mam szereg watpliwosci, ktore powoduja, ze nie jestem konsekwentna.
Zastanawiam sie, na ile mala potrzebuje nocnego karmienia. W dzien sprawa
wyglada tak:
6-7 poranny cycus
ok 10 cycus lub owoce, maly sloiczek (czasem to i to)
12 cycus lu owoce (roznie wypada drzemka - wole jej dawac jesc po
przebudzeniu, bo spiaca bardziej grymasi)
ok 14:30 zupka (ok 180 ml)
17 cycus
18:30 kaszka ryzowa na wodzie, ok 160 ml (na razie,, za rada naszej pani
doktor nie wprowadzamy glutenu, nie daje tez mleka modyf.)
19:30 cycus wieczorny
jeszcze przytomna klade do lozeczka
ok 21 krzyki
23 - 24 pobudka i cyc
ok 2 cyc
ok 4 -5 cyc
czasem sie zdarza, ze wypada to karmienie kolo 2
Prosze o opinie. Czy moja corcia zjada wystarczajaco w ciagu dnia? Moge myslec
o przyuczaniu do nocek bez piersi??? No i czy te straszne krzyki moga wynikac
z glodu?