Dodaj do ulubionych

karmienie piersią wcale nie jest takie fajne

23.06.09, 12:54
zdecydowałam się To napisać po przeczytaniu postów nt. reklam mleka
modyfikowanego i po głupich gadkach sąsiadów

z mojego punktu widzenia KARMIENIE PIERSIĄ NIE JEST AŻ TAK FAJNE.

zauważyłam, że w obecnych czasach panuje psychoza - masz karmić piersią,
musisz! to twój obowiązek. nie karmisz? na pewno jesteś wyrodną matką, nie
kochasz swojego dziecka. twoje dziecko na mleku modyfikowanym będzie ciągle
chorował, będzie utuczone a za parę lat zjedzą go wszystkie choroby świata.

pierwsze dziecko karmiłam od urodzenia butelką. czy byłam wyrodną matką? nie.
moje dziecko było wyrodnym dzieckiem - nie chciało cycka. i nikt mi nie powie,
że jakby się przykładało do piersi w nieskończoność, to by zaczęło jeść.
prędzej by umarło z wycieńczenia (a wtedy by było obarczanie, że wyrodna
matka.jak nie chciało cycka, to mogła dać butelkę).

drugie od urodzenia (cc) od razu miało cysia. fajnie tak leżeć z maluszkiem i
patrzeć jak sobie ssie. są to niezapomniane chwile. ale ile można leżeć z
dzieckiem na łóżku? ani zjeść, ani umyć się i starsze rodzeństwo dopomina
się. a potem okazało się, że dzidzia ma skazę. dieta. ile można jeść
marchewkę, duszoną pierś? a do tego nie można ruszyć się z domu bo cycek musi
być w pogotowiu. wszędzie dookoła aby głosy - płacze? daj cycka, marudne? daj
cycka; uśmiecha się? daj cycka.
gdy ma się jedno dziecko, to można mu cały czas podawać pierś i leżeć z nim.
ale przy dwójce i więcej nie ma takiej możliwości.
ja wytrzymałam 6 miesięcy czyli 6 miesięcy karmiłam maluszka. i uważam, że
przekazałam w moim mleku to, co najbardziej potrzebne i pożywne. a
niewidzialna więź łącząca matkę karmiącą z jej dzieckiem? to bzdura. kocham
moje dzieci taką samą miłością i łączy nas taka sama więź.





Obserwuj wątek
    • ruta.dl Re: karmienie piersią wcale nie jest takie fajne 23.06.09, 13:10
      Julia,

      w pelni sie z Toba zgadza. Tez mnie dziwia opinie matek ktore w
      karmieniu piersia doszukuja sie jakiegos mistycyzmu wrecz.
      I tak jestes dzielna ze wytrzymalas pol roku na tej marchwii ;)

      Ja mam podobne problemy. Pierwsze dziecko karmilam 7 miesiecy - jak
      zaczely rosnac zeby i zaczla mnie gryzc, to jako przykladna wyrodna
      matka przestawilam ja na butelke. I dziecko ma teraz 4 lata i jest
      piekne i zdrowe.
      Teraz malenstwo ma 2 miesiace i ja mam horror. Miesiac walczylismy z
      cyckiem - plakal, szarpal sie, jadl co godzine. A obiad trzeba
      zrobic, starsza sie zajac itd. Sprobowalam odciagnac mleko i podac
      butelka - i udalo sie. Jemy sobie z butli i na razie jest dobrze.
      Tylko ze odciaganie laktatorem nie jest tak efektywne jak
      bezposrednie ssanie maluszka. Nie wiem jak dlugo uda nam sie w ten
      sposob ciagnac, ale nie poddajemy sie. Poza tym maly ma jakies
      ciagle uczulenie, wiec jak sie malo komfortowo z tym czuje, ze
      dziecko przeze mnie cierpi, bo ja sie czegos najadlam. I tak mecze
      sie strasznie bez mleka, bo ja mlekopij jestem straszny....
      • afata Re: karmienie piersią wcale nie jest takie fajne 23.06.09, 13:27
        Ja też się z Tobą zgadzam w 100%. Mimio, że karmię piersią już
        prawie 10 miesięcy.
      • pamplemousse1 Re: karmienie piersią wcale nie jest takie fajne 23.06.09, 13:28
        ja wprawdzie karmię moich chłopaków piersią, a przy bliźniakch jest
        co robić! ale podpisuję się pod waszym postem, że to jakaś
        psychoza:)
        • pitu_finka Re: karmienie piersią wcale nie jest takie fajne 23.06.09, 13:56
          A możecie sobie o tej psychozie popisać gdzieś indziej? Tak byłoby kulturalniej.
          Karmienie piersią nie jest obowiązkowe, po co w ogóle wchodzić na takie forum?
          Jaki był cel założenia takiego wątku na forum eksperckim.

          Dwa lata temu było na KP jakoś bardziej przyjaźnie; zaglądały tu głównie mamy
          piersiowe, którym na karmieniu zależało.
          • pitu_finka Re: karmienie piersią wcale nie jest takie fajne 23.06.09, 13:59
            A, ja przy dwójce mam czas karmić. W czasach noworodkowych obiad robiłam
            wieczorem, a starszą zajmowałam się karmiąc. Teraz starsza (2,5 roku - macha
            grzechotkami, śpiewa i takie tam) zajmuje się małym (3,5 miesiąca) na macie, a
            ja robię szybki obiad.
    • atena12345 Re: karmienie piersią wcale nie jest takie fajne 23.06.09, 14:31
      zgadzam sie z autorka watku
      • malwes Re: karmienie piersią wcale nie jest takie fajne 23.06.09, 14:50
        Wg mnie moderatorki powinny wycinać takie wątki - nie mają nic
        wspólnego z tematyką forum, nikt się tu nie zgłasza po poradę
        ekspercką itp.
        • atena12345 Re: karmienie piersią wcale nie jest takie fajne 23.06.09, 14:52
          malwes napisała:

          > Wg mnie moderatorki powinny wycinać takie wątki - nie mają nic
          > wspólnego z tematyką forum, nikt się tu nie zgłasza po poradę
          > ekspercką itp.

          tak jak wątki o reklamach i dopłatach do mm, wątki o wyższości
          jednego mleka nad drugim itp
        • famama Re: karmienie piersią wcale nie jest takie fajne 23.06.09, 14:57
          malwes napisała:

          > Wg mnie moderatorki powinny wycinać takie wątki

          A niby dlaczego maja je wycinac? To te szczesliwe mamy karmiace
          bezproblemowo moga a nawet POWINNY pisac o tym jakie to KP jest
          cudowne i idealne, a te z problemami to juz najlepiej zeby sie nie
          odzywały, tak?. Bo ja to własnie tak rozumiem
          • pitu_finka Re: karmienie piersią wcale nie jest takie fajne 23.06.09, 15:05
            Jak najbardziej forum jest po to, żeby zgłaszały się mamy z problemami ( i takie
            chyba tutaj głównie są). I takim mamom wszyscy pomagają jak mogą. Ale IMHO
            szkodliwe jest, jak zgłasza się z problemem kobieta i na dzień dobry zostaje
            poczęstowana wątkiem, że KP nie jest fajne, i że niewykonalne przy dwójce dzieci
            itd. Można się wtedy zacząć zastanawiać czy to ma w ogóle sens.
    • nikodem_m0 Re: karmienie piersią wcale nie jest takie fajne 23.06.09, 15:01
      Przecierz wypowiedź Autorki nie jest obraźliwa wypowiedziała tylko swoją opinie na forum.
      Ja jestem mamą 11 mieisęcznego chłopca i karmię do tej pory piersią. Bardzo to sobie cenię. Ale są też duże minusy. Mój synek je tylko moje mleko i rozszerzanie diety w ogóle nam nie idzie. Usypiać mogę tylko ja bo jest uzależninyy od cycusia.
      Wstaje w nocy co pół godziny bo traktuje mnie jak smoczka. Na razie jakoś trwamy ale będe musiała zrobić z tym porządek. Myślę że nie da się podwarzyć ogromnych zalet karmienia piersią ale są też minusy które można zauważyć.
      ja przy drugim dziecku pomyślę poważnie o karmieniu mieszanym np. butla na noc że by tat mógł się również aktywniej włączyć w opiekowanie maluchem a ja żebym miała też czas dla starszego.
      Doskonale rozumiem autorkę wątku.
      pozdrawiam:)
      • biza7 Tylko nie kolejna awantura..... 23.06.09, 15:08
        Rozumiem autorkę wątku, chociaż mam na razie tylko jedno dziecko
        (już teraz zastanawiam się, jak sobie poradzę z drugim) - natomiast
        mam ogromną prośbę do piszących: błagam, niech ten wątek nie
        przerodzi się w kolejną jałową dyskusję o tym czyja racja jest
        najmojsza (ktoś gdzieś na forum użył takiego określenia)....

        Nie wszystkie mamy karmiące piersią, które udzielają się na tym
        forum, to "laktacyjne terrorystki" czy fanatyczki czy co tam jeszcze
        (to nie moje określenia, ale niektóre dziewczyny mają takie
        odczucia) - ja na przykład nie uważam się za takową. Nikogo też nie
        próbuję "nawracać" na karmienie piersią, chociaż uważam że jest
        lepsze dla dziecka niż karmienie mieszanką.

        Lektura innych wątków - nie ściśle problemowych, tylko właśnie
        dyskusyjnych - moim zdaniem wskazuje, że spokojna i rzeczowa
        dyskusja jest dla niektórych czymś zbyt trudnym do realizacji, i nie
        wiedzieć kiedy wątki przeradzają się w udowadnianie sobie czegoś
        nawzajem..... PROSZĘ, niech tym razem wątek zostanie w temacie, bez
        jakichś osobistych wycieczek itd......
    • julialila Re: karmienie piersią wcale nie jest takie fajne 23.06.09, 16:38
      przepraszam, to gdzie mam zacząć ten wątek? zdrowe stopy czy dobry poród?

      zaczęłam ten wątek tutaj, ponieważ jest on przecież o karmieniu piersią.

      czy ja mówię: "dziewczyny przestańcie karmić?to bzdury???" itp. nie.
      czy ja zniechęcam je? nie.

      poruszyłam ten temat, bo wszędzie się słyszy, że trzeba KP, że to jest obowiązek
      bez względu na konsekwencje. że nie można skrzywić się i powiedzieć: "karmię
      piersią, ale jest mi ciężko. to jest poświęcenie", bo zaraz rzucą się na ciebie
      fanatyczki i pożrą.

      czy nie można swobodnie takich słów wypowiedzieć?
      • kinga_owca Re: karmienie piersią wcale nie jest takie fajne 23.06.09, 17:45
        julialila napisała:

        > przepraszam, to gdzie mam zacząć ten wątek? zdrowe stopy czy dobry
        poród?

        najlepiej nigdzie
        wiele jest rzeczy subiektywnie "niefajnych" ale czy trzeba o tym
        mówić całemu światu?
        dla mnie mało fajne jest poranne wstawanie, biegunka czy brak sniegu
        w ziemie - ale czy to jest powód do zakladania wątku na ten temat?
        >
        > zaczęłam ten wątek tutaj, ponieważ jest on przecież o karmieniu
        piersią.
        >
        > czy ja mówię: "dziewczyny przestańcie karmić?to bzdury???" itp.
        nie.
        > czy ja zniechęcam je? nie.
        >
        > poruszyłam ten temat, bo wszędzie się słyszy, że trzeba KP, że to
        jest obowiąze
        > k
        > bez względu na konsekwencje. że nie można skrzywić się i
        powiedzieć: "karmię
        > piersią, ale jest mi ciężko. to jest poświęcenie", bo zaraz rzucą
        się na ciebie
        > fanatyczki i pożrą.

        taaaak?
        ja wszędzie słyszałam: daj butelkę
        jak to jest - to mnie naprawdę fascynuje - że mamy z KP zazwyczaj
        słyszą non stop o butli, a mamy na KB non stop o piersi

        >
        > czy nie można swobodnie takich słów wypowiedzieć?

        mozna, tylko po co?
        żeby kolejna kłótnia była? dopiero co udalo nam się jakos zażegnac
        jedną, a tu już druga wisi w powietrzu

        ok - dla ciebie karmienie piersią nie jest fajne - no i?
        co ma z tego dalej wynikać? jakies wnioski?
        twoje dziecko, twoje cycki, twoje przemyślenia

        oczywiście zaraz się zacznie, że to forum dyskusyjne i że mozna
        dyskutować i że ne jest zamknięte itp

        to czy to daje prawo dyskutowania na wszelkie oboczności związane z
        karmieniem piersią?
        czy mamy nagle zakładac wątki typu - karmienie w czasie deszczu nie
        jest fajne, karmienie w różowej bluzce mnie wkurza...

        no dajcie spokój

        nie chcę kolejnej dyskusji KP kontra KB, pliiiis
        • igawroc82 Re: karmienie piersią wcale nie jest takie fajne 23.06.09, 18:06
          Kinga, Ty akurat nie jesteś terrorystką, widziałam różne Twoje wypowiedzi :) Ale
          dlaczego nie można powiedzieć jasno i wyraźnie że nie każdemu karmienie piersią
          musi odpowiadać? Wszędzie się słyszy tylko o zaletach ale nikt nie pa prawa
          mówić o wadach KP? Ja osobiście też nie czułam się dobrze karmiąc piersią ale
          karmiłam 3 miesiące póki dziecko samo nie odrzuciło :) I dobrze zrobiło bo ma
          zęby :)
          • kinga_owca Re: karmienie piersią wcale nie jest takie fajne 23.06.09, 18:16
            igawroc82 napisała:

            > Kinga, Ty akurat nie jesteś terrorystką, widziałam różne Twoje
            wypowiedzi :)

            to komplement czy przygana ;-) bo różnie można interpretować ;-)

            Al
            > e
            > dlaczego nie można powiedzieć jasno i wyraźnie że nie każdemu
            karmienie piersią
            > musi odpowiadać? Wszędzie się słyszy tylko o zaletach ale nikt nie
            pa prawa
            > mówić o wadach KP?

            mozna
            tylko że te wady to bardzo subiektywne odczucia
            co innego gdy ktos pisze, że dziecko gryzie i to boli a co innego,
            gdy ktos pisze, że KP "nie jest fajne"
            a kto powiedział, że ma być fajne?
            poród tez jest fajny? chyba dla masochistek ;-)

            Ja osobiście też nie czułam się dobrze karmiąc piersią ale
            > karmiłam 3 miesiące póki dziecko samo nie odrzuciło :) I dobrze
            zrobiło bo ma
            > zęby :)

            widzisz, piszesz, że nie czułas się dobrze kamiąc piersią
            i masz do tego prawo
            ale nie piszesz, że karmienie piersią nie jest fajne...
            a to duża różnica jednak

            bo dla mnie na przykład niefajny jest tatuaż na tyłku
            ale nie napiszę tego na forum "tatuaże"
            ani na żadnym innym, bo i po co...
            • igawroc82 Re: karmienie piersią wcale nie jest takie fajne 23.06.09, 19:01
              > > Kinga, Ty akurat nie jesteś terrorystką, widziałam różne Twoje
              > wypowiedzi :)
              >
              > to komplement czy przygana ;-) bo różnie można interpretować ;-)

              To był komplement :)

              > poród tez jest fajny? chyba dla masochistek ;-)

              Tu się zgodzę :P No chyba że lekki poród ale mój do takich nie należał. Ale to
              nie miejsce na takie wywody :)
      • mku80 Re: karmienie piersią wcale nie jest takie fajne 23.06.09, 18:08
        mozna jak najbardziej wypowiedziec swoja opinie. ja, mimo ze lubie
        karmic synka piersia juz nie moge doczekac sie jak zaczne mu
        rozszerzac diete i bedzie go mogl nakarmic tez maz czy babcia a ja
        odzyskam troche wolnosci. kocham synka bardzo ale nie wyobrazam
        sobie uzaleznic go od cyca do tego stopnia zebym potem musiala go
        przstawiac nawert do trzeciego roku zycia. ja na pewno bede karmic
        piersia do 6-go miesiaca a dalej zobaczymy.
    • verenne Re: karmienie piersią wcale nie jest takie fajne 23.06.09, 18:16
      A z mojego punktu widzenia karmienie piersią jest FANTASTYCZNE :D
      I mogę karmić moją młodą i do osiemnastki, a co :P
      • gyokuro Re: karmienie piersią wcale nie jest takie fajne 23.06.09, 19:15
        A ja lubię karmić i uważam, że to najlepsze dla mojego dziecka - ale nie widzę
        problemu w tym, że powstał taki wątek. Nie jest napastliwy, obraźliwy.
        • melixsa Re: karmienie piersią wcale nie jest takie fajne 23.06.09, 19:39
          No tak, karmienie piersią zajmuję tyle czasu, że nie można by było pisać
          przemądrzałych postów na forum. Rety...
    • akaef Re: karmienie piersią jest bardzo fajne 23.06.09, 19:32
      Zwłaszcza, jak się ma dwójkę małych dzieci. Malucha można karmić,
      jednocześnie czytając/bawiąc się ze starszakiem. Bo można iść na
      spacer z obojgiem dokądkolwiek i na jak długo się chce, bo mleko dla
      malucha jest zawsze przygotowane i "pod ręką".
      No i nie trzeba na wpół śpiąco szykować butli w nocy czy nad ranem,
      wystarczy wziąć dziecko do łóżka, przystawić do piersi i można spać
      dalej. A starsze dziecko samo przyjdzie do łóżka, uraczyć się
      mlekiem, więc nawet nie trzeba podnosić głowy z poduszki :)
      I dzięki karmieniu piersią ma się mobilizację, żeby jeść zdrowiej i
      nie wracać do niezdrowych nałogów (jeśli je ktoś posiada).

      Zdecydowanie, karmienie piersią jest bardzo, bardzo fajne.
      • zebroid_dziki Re: karmienie piersią jest bardzo fajne 23.06.09, 23:06
        karmic dziecko, ktore samo przyjdzie po cyca? ała.
        kazdy ma swoje poglady na ten temat. jedne mamy karmią dlugo, ja tylko pol roku.
        a co do parku- ja nie karmie dziecka publicznie- biore ze soba butle (tutaj tez kolejny kontrowersyjny temat).
      • zebroid_dziki Re: karmienie piersią jest bardzo fajne 23.06.09, 23:08
        zalozylam, ze do parku ten spacer, ale to obojetne :)
        tak czy siak- pozdrawiam mamy cycowe i butlowe :)
    • kachape Re: karmienie piersią wcale nie jest takie fajne 23.06.09, 21:19
      swoją drogą to faktycznie zastanawiające,że karmiace butlą mówią, że
      zewsząd terrorystycznybył atak piersiowy a ja karmiąć piersią wciąż
      dziecię moje 14 miesięczne nie raz obiektem kpin byłam i wymiany
      spojrzeń dziwnych nawet wtedy gdy miał 4 miesiące, bo w gronie
      znajomych dzieci od dawna były na butli
      i jak gazetę otwieram to reklamę butli widzę
      i jak do sklepu idę to zaraz jakaś mieszanka z półki atakuje
      i lekarz pytał czy JUŻ podałam butelkę....
      • orinoko130 Re: karmienie piersią wcale nie jest takie fajne 24.06.09, 01:33
        A mi za trzecim podejściem udało się karmienie piersią i jest fajnie :)), ale
        karmienie butlą też było fajne :)) I wtedy i teraz zdarzały się problemy.
        Macierzyństwo to piękna droga, ale nikt nie powiedział, że gładka i
        bezproblemowa. A karmienie to tylko niewielki ułamek tego co macierzyństwo w
        sobie zawiera. Nie można powiedzieć - podam butlę, wszystkie problemy się
        rozwiążą. Pamiętam, że moje butelkowe córeczki tak samo musiałam tulić i nosić
        jak synka, z tą różnicą, że nie podawałam piersi. Ale wymagały równie wiele
        uwagi. Pamiętam, że podobnie jak piersiowy synek - zdarzało się, że noc była
        pięknie przespana albo pełna marudzenia. Po urodzeniu drugiej córeczki też
        miałam problem - jak poradzić sobie ze wszystkim, co zrobić, by poświęcić
        starszej córeczce wystarczająco dużo czasu - było ciężko, ale potrzeba było
        trochę organizacji - i - udało się a podanie butelki nie wpłynęło jakoś znacząco
        na zwiększenie się ilości wolnego czasu. Synka karmię piersią i tak jak
        poprzednio - przy odrobinie organizacji dało się wszystko ogarnąć - dom, dwójkę
        starszych córeczek. Jak sobie maluszek leży w chuście przy piersi naprawdę można
        dużo zrobić - myślę, że tyle samo, ile przy dziecku butelkowym, kiedy sobie
        leży w chuście :)) Tak naprawdę wiele zależy od samego dziecka, od jego
        charakteru, temperamentu, a nie od stylu karmienia. Nawet rozszerzanie diety - u
        młodszej córeczki (butelkowej) szło opornie, niechętna była nowościom i do
        dzisiaj to mały niejadek, a piersiowy synek - wprost przeciwnie, ma spory
        apetyt i równie chętnie podjada pierś jak i zupkę. Gdybym teraz miała wybór - to
        zawalczyłabym o karmienie piersią również córek. Wiem, z perspektywy czasu, że
        każdy rodzaj karmienia przynosi i problemy i radości - ale, co by się nie
        mówiło - żadne mleko modyfikowane nie zastąpi mleka matki, stworzonego przez
        naturę :))
    • budzik11 Re: karmienie piersią wcale nie jest takie fajne 24.06.09, 08:27
      Też urodziłam drugie dziecko przez cc, też miałam w domu starszą córkę (2 lata),
      tez miałam do prowadzenia dom, dwoje dzieci do zadbania, nikt, nawet mąż, w
      niczym mi nie pomagał. To nie prawda, że "ani zjeść, ani umyć się". Miałam
      chustę, dzięki niej robiłam wszystko w domu, bawiłam się ze starszą, mogłam
      wyjść i wszystko załatwić z dziećmi (nie mam nikogo, komu mogłabym dzieci
      zostawić nawet na chwilę). Mogłam i zjeść, i umyć się, i posprzątać, i obiad
      ugotować. Też przez pewien okres byłam na bardzo restrykcyjnej diecie
      (bezglutenowej, bezcukrowej, bezjajecznej i beznabiałowej). Dałam radę, karmię
      21 m-cy. To w kontekście twoich pytań "ile można". Ano, można.
      Nie zauważyłam żadnej psychozy. Nikt nie ma obowiązku. Bezdzietni z wyboru
      zauważają np. psychozę i "społeczny obowiązek" posiadania dziecka. A czy taki
      naprawdę jest? Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Gdybyś nadal karmiła
      piersią i/lub maiła z tego satysfakcję, nie pisałabyś o psychozie.
      A w sumie też nie uważam, że karmienie piersią jest takie fajne. Nie rozpatruję
      tego w kategoriach "fajności". Ot, karmienie. Gotowanie obiadów dla rodziny czy
      codzienne robienie kolacji, sprzątanie, pranie itd. też nie jest fajne, ale to
      robię. Pewnie, że można kupować jedzenie w słoikach, konserwy, zupy w proszku,
      pranie oddawać do pralni, zatrudnić panią do sprzątania i generalnie powierzyć
      robienie tych "niefajnych" rzeczy komuś innemu. Nic nikomu się nie stanie. Tak
      samo jak wykarmienie dziecka powierzyć proszkowi z puszki. Ja sama wychowałam
      się na sztucznym mleku, żyje i mam się (w miarę) dobrze. Moją starszą córkę też
      od 14 m-ca karmiłam mm. I też żyje i ma się dobrze. Ale uważam, że jak mleko
      jest, są piersi, to czemu nie karmić?
      Super, że karmiłaś te pół roku, na pewno dziecku to wyszło na zdrowie. Szkoda
      tylko, że żałujesz :(
    • kaeira Wypowiedź moderatorki 24.06.09, 10:38
      Wypowiedź moderatorki:

      Oczywiście nie ma żadnych podstaw do wycinania wątku. Jest on na tym forum jak
      najbardziej na miejscu.
      Wycina się (albo przenosi) posty niezgodne z tematyką forum, zdublowane,
      wulgarne, niezgodne z prawem, itd (odsyłam do Regulaminu i Netykiety).

      Poza tym forum Karmienie piersią nie jest forum stricte eksperckim. Oto cytat z
      opisu forum: "Forum służy wymianie doświadczeń pomiędzy internautkami".

      Zwracam także uwagę, że ogromna większość wątków i postów na forum KP(wg mnie
      tak około 95%) poświęcona jest pomocy w konkretnych problemach. A podyskutować
      sobie teoretycznie na rożne tematu okołokarmieniowe zawsze można. Można także
      dzielić się opiniami typu "Uwielbiam karmić piersią" albo "Nienawidzę karmić
      piersią".
    • kamelia04.08.2007 nie jest fajne, jest BARDZO fajne 24.06.09, 10:54
      i obie to lubimy i jestesmy obie z tego powodu szczęśliwe. Do tego
      jest bardzo zdrowe i wygodne, i zawsze można to praktykować.


      W najbliższym czasie nie zamierzamy przestać.
    • kaeira Re: karmienie piersią wcale nie jest takie fajne 24.06.09, 11:07
      Każda z nas ma inne odczucia, inną psychikę, inne otoczenie, inne doświadczenia. Dlatego oczywiście dla jednych karmienie jest super, dla innych OK, dla innych niefajne. Nie widzę niczego złego w dzieleniu się także negatywnymi doświadczeniami czy opiniami.


      julialila napisała:
      > twoje dziecko na mleku modyfikowanym będzie ciągle
      > chorował, będzie utuczone a za parę lat zjedzą go wszystkie choroby świata.

      Po raz kolejny powtórzę - statystyki jednoznacznie wskazują, że dzieci "mieszankowe" chorują na niektore choroby częściej - co przecież nie znaczy, że każde "mieszankowe" dziecko będzie chorowite, a każde "piersiowe" będzie zdrowe.


      > pierwsze dziecko karmiłam od urodzenia butelką. czy byłam wyrodną matką? nie.

      Pewnie że nie.


      > moje dziecko było wyrodnym dzieckiem - nie chciało cycka. i nikt mi nie powie,
      > że jakby się przykładało do piersi w nieskończoność, to by zaczęło jeść.

      Tak z ciekawości - czy miałaś jakaś fachową pomoc laktacyjną? Bo niestety, najczęściej w takich przypadkach okazuje się, że niestety nikt odpowiednio nie pomógł matce i dziecku w "nauce" karmienia (np. poprawienie techniki ssania, nauka przystawiania, odpowiednio prowadzone dokarmianie, itd). (Choć oczywiście bywa, że nawet przy największej determinacji matki i najlepszej fachowej pomocy certyfikowanych konsultantek karmienie się nie udaje i już - jednak są to bardzo rzadkie przypadki)


      > ale ile można leżeć z dzieckiem na łóżku? ani zjeść, ani umyć się

      No widzisz, to już są sprawy osobnicze. Mi naprawdę nigdy nie przeszkadzały nawet bardzo dłuuugie godziny leżenia.


      > i starsze rodzeństwo dopomina się

      Znowu - z lektury forum wynika, że to zależy od konkretnej sytuacji domowej, charakteru dzieci i matki. Wiele mam pisze, że starsze rodzeństwo wcale nie utrudnia im karmienia młodszego, ale przecież bywa rożnie.


      > a potem okazało się, że dzidzia ma skazę. dieta. ile można jeść
      > marchewkę, duszoną pierś?

      Całkowicie rozumiem mamy, które udręczone ścisłą dieta przerywają karmienie.
      (Ale nie mogę się powstrzymać, żeby nie dodać, że z lektury forum i innych źródeł wynika, że w wielu przypadkach dieta mamy jest zbyt restrykcyjna, bo lekarze zamiast pomoc w odpowiednim dobraniu urozmaiconej diety, zalecają eliminację jak leci, często bez sensu. Oczywiście nie twierdzę, że tak było w twoim przypadku).


      > a do tego nie można ruszyć się z domu bo cycek musi być w pogotowiu.

      Znowu, zależy od osobistej sytuacji i podejścia.
      Ja się "nie mogłam ruszyć", mała jadła baardzo często - ale zupełnie mi to nie przeszkadzało. (fakt, że nie było starszego rodzeństwa). Ale rozumiem mamy, dla ktorych taka sytuacja jest bardzo ciężka psychicznie.


      > wszędzie dookoła aby głosy - płacze? daj cycka, marudne? daj
      > cycka; uśmiecha się? daj cycka.

      A u mnie było raczej odwrotnie: nigdy nie słyszałam takich komentarzy, racze "jak można często karmić", "jak można tak długo (6m) karmić tylko piersią" itp.


      > niewidzialna więź łącząca matkę karmiącą z jej dzieckiem? to bzdura. kocham
      > moje dzieci taką samą miłością i łączy nas taka sama więź.

      Pewnie, że karmienie nie powoduje, że dziecko kocha się bardziej! Ale czytałam wypowiedzi mam, które piszą, że z dzieckiem karmionym piersią więź jest inna (co nie znaczy koniecznie lepsza czy mocniejsza). Jak wcześniej: wszystko zależy, bywa rożnie.
      • nausica Re: karmienie piersią wcale nie jest takie fajne 24.06.09, 11:25
        A w zasadzie to powinno się więcej mówić o trudach karmienia i że dla wielu nie
        jest to fajne. Ja przeżyłam straszny szok, bo przez pewnie komplikacje przy
        pierwszym dziecku, miała przez 2 miesiące (3-4 miesiąc życia dziecka) koszmarne
        problemy z piersiami. I miałam dość, postanowiłam, ze drugie dziecko będzie
        znało butelkę od urodzenia.

        Dopiero pomogły mi słowa starszej siostry (wykarmiła trójkę) "a kto powiedział,
        że karmienie ma być przyjemnością - to ciężka praca, tak jak i ciąża i poród, to
        i karmienie może być ciężkie". Przyznałam rację, wytrwałam, nie oczekując
        przyjemności w tej materii, karmiłam prawie rok. Drugie dziecko karmię już 19
        miesięcy (bez żadnych problemów - dzięki doświadczeniu po pierwszym).

        Dla wielu matek właśnie te problemy są szokiem, bo miało być tak łatwo i
        przyjemnie, a tu ból, zapalenia, zastoje, wiszenie na piersi (na to też nikt nie
        jest często przygotowany). No i szybko rezygnuje.

        Jakby matki miały świadomość, że karmienie jest naturalną konsekwencją
        zapłodnienia, ciąży i porodu i że czasem może być tak samo ciężkie jak zagrożona
        ciąża, tak samo mało przyjemne jak poród, to może by łatwiej im było wytrwać. A
        jak się wytrwa, to potem robi się to faktycznie bardzo miłe i przyjemne:)))
        • kaeira Re: karmienie piersią wcale nie jest takie fajne 24.06.09, 11:38
          nausica napisała:
          > "a kto powiedział że karmienie ma być przyjemnością - to ciężka praca

          No, mam wrażenie, że dla większości mam jest to jednak dość przyjemne. :-)

          Dla mnie osobiście było to około 2 miesiące wielkiego bólu i stresu, a potem
          ponad dwa lata "przyjemności". (czyli czasami było OK, zwykle przyjemnie, a
          czasami baaardzo miło i przyjemnie).
          Na szczęście. Gdyby była to dla mnie cały czas ciężka praca , chyba zbyt długo
          bym nie pociągnęła.
          • nausica Re: karmienie piersią wcale nie jest takie fajne 24.06.09, 11:54
            kaeira napisała:

            > Na szczęście. Gdyby była to dla mnie cały czas ciężka praca , chyba zbyt długo
            > bym nie pociągnęła.
            >

            Może tak jakoś strasznie zabrzmiało, ale chodziło mi o to, że młoda mama
            spodziewa się, że to od początku proste, łatwe i przyjemne, a najczęściej na
            początku styka się z bólem i problemami, co trochę szokuje po tych idyllicznych
            obrazkach przyssanych niemowlaczków:))

            Jakoś od ciąży nikt nie oczekuje wielkich przyjemności i łatwiej zaakceptować
            trudności z nią związane, a o karmieniu czyta się i słyszy jakie to miłe i
            przyjemne dla matki, jak tak nie jest to karmienie wydaje się poświęceniem, a
            nie naturalną koleją rzeczy.

            • atena12345 Re: karmienie piersią wcale nie jest takie fajne 24.06.09, 12:12
              nausica napisała:

              > o karmieniu czyta się i słyszy jakie to miłe i
              > przyjemne dla matki, jak tak nie jest to karmienie wydaje się
              poświęceniem, a
              > nie naturalną koleją rzeczy.
              >



              jak dla mnie cos jest trudne, bolesne, nie przynosi przyjemności,
              wkurza itp. to jest to POŚWIĘCENIE. No wybacz, ale masohistka nie
              jestem, by czerpac przyjemnośc z bólu..
              • molly_bloom Re: karmienie piersią wcale nie jest takie fajne 24.06.09, 15:31
                no powiedzmy sobie jasno, karmienie nie powinno sprawiać bólu, jeśli sprawia -
                to trzeba poszukać fachowej pomocy, bo to nie jest normalna sytuacja i to NIE
                JEST fajne
                chodzi o to, że na początku może być trudno, ale warto wytrwać

                ciekawe jest dla mnie, że wiele dziewczyn ( w tym moich koleżanek, butelkowych
                nota bene, w realu) wypowiada się o karmieniu jako czymś "uwiązującym",
                ograniczającym wolność... dla mnie jest wręcz odwrotnie, biorę dzieciaka w
                chustę, kilka pieluszek wkładam do tylnej kieszeni dżinsów i wychodzę z domu na
                jak długo chcę i dokąd chcę ( w muzeum ostatnio byliśmy np) bez martwienia się o
                butelkę, mleko, wodę, podgrzewacz itd itp
        • atena12345 Re: karmienie piersią wcale nie jest takie fajne 24.06.09, 12:09
          nausica napisała:

          >> Dopiero pomogły mi słowa starszej siostry (wykarmiła
          trójkę) "a kto powiedział
          > ,
          > że karmienie ma być przyjemnością - to ciężka praca, tak jak i
          ciąża i poród, t
          > o
          > i karmienie może być ciężkie".



          Łoooo!!! dobrze, ze nie mam takiej "dobrej" siostry



          > Jakby matki miały świadomość, że karmienie jest naturalną
          konsekwencją
          > zapłodnienia, ciąży i porodu i że czasem może być tak samo ciężkie
          jak zagrożon
          > a
          > ciąża, tak samo mało przyjemne jak poród, to może by łatwiej im
          było wytrwać.



          no bo matka to musi być matka-cierpiąca przecież ... eh...

          A
          > jak się wytrwa, to potem robi się to faktycznie bardzo miłe i
          przyjemne:)))


          to w końcu jakie jeste to karmienie ???
    • basiak36 Re: karmienie piersią wcale nie jest takie fajne 24.06.09, 12:17
      > z mojego punktu widzenia KARMIENIE PIERSIĄ NIE JEST AŻ TAK FAJNE.

      No bo nie jest fajne:) Jest normalne, a przez to czasem fajne, czasem meczace.
      Czasem mozna miec dosyc karmienia, tak samo jak mozna miec czasem dosyc
      marudnego dziecka, a potem znow jest ok.
      • taby Re: karmienie piersią wcale nie jest takie fajne 24.06.09, 14:40
        Witam,
        Odstawiliśmy (razem, ja i mój chłopak) córeczkę jak miała 13
        miesięcy (teraz ma 15), tak więc już nie karmię i może nie powinnam
        się tu wypowiadać, ale nie mogę się powstrzymać - uważam, że
        karmienie piersią było najfajniejszą sprawą na świecie! :) Tęsknię
        do tego czasami przeogromnie ale i też przeogromnie cieszę się, że
        już nie karmię i że wina do kolacji mogę się napić i że córka się w
        nocy nie budzi co 3 godziny. Dodam też, że nigdy nie odczuwałam tego
        jako działalność niewygodną czy czasochłonną - jak wyjęcie cycka i
        zapodanie go dziecku może zajmować więcej czasu niż przygotowanie
        mieszanki i karmienie z butelki??? No i książkę mogłam sobie
        poczytać karmiąc :) A i zapomniałabym - w życiu tyle sobie dobrych
        rzeczy nie jadłam, kubełek lodów codziennie do filmu po położeniu
        małej i do tego jeszcze chudłam :) I jeszcze to cudowne uczucie jak
        mała się do mnie przyssywała, z taką dziką radością rzucała się na
        pierś. Generalnie super sprawa, niezapomniane, cudowne 13 miesięcy.
        POLECAM
        • gyokuro Re: karmienie piersią wcale nie jest takie fajne 26.06.09, 09:34
          Ja karmiłam 18 miesięcy. Syn odstawił się sam. I to ja, nie od, miałam z tym
          problem :D Nie z powodu pełnych mleka piersi, ale tak psychicznie - tęskno mi
          było z tymi naszymi bliskimi momentami :) A ogólnie karmienie nie było
          idylliczne wcale - najpierw pokarmu nie było, potem była alergia (miałam taki
          etap, że jadłam tylko 9 produktów). Fakt - chudłam cudnie. A syn przybierał na
          wadze :)

          Teraz karmię córkę - i póki co, jest zupełnie inaczej. Bo pokarm miałam od razu,
          diety aż takiej trzymać nie muszę (na razie...) i ona nie je aż tak żarliwie,
          jak syn. Zobaczymy, co będzie dalej.
    • sygitka Re: karmienie piersią wcale nie jest takie fajne 29.08.09, 20:34
      Ja miałam na początku straszne problemy z karmieniem - nagłę ciecie,
      brak pokarmu, inkubator, mały niechcący ssać. STRASZNIE walczyłam. I
      udało sie - karmiłam 15mcy - niezbyt długo, ale musiałam na tydzień
      wyjechać z pracy. Nie oceniem mam, które przy problemach nie
      mogą/nie chcą walczyć. Na pewno chcą jak najlepiej - i dla dziecka i
      dla siebie (to też przeciez bardzo ważne). Natomiast muszę
      zaprotestować w sprawie rzeczonej psychozy na punkcie karmienia
      cycem - mam wręcz odwrotne odczucia!!! wydaje mi się, że psychoza
      jest właśnie w przeciwnym kierunku - non stop słyszałam "butelką też
      jest dobrze", "nic na siłę" itp itd. Jak dla mnie wcale nie ma
      psychozy w kier.karmienia piersią, tylko w kierunku tłumaczenia
      sobie na wszelkie sposoby, że przecież wcale piersią karmić nie
      trzeba, nie warto i nie ma o co walczyć.
      • bweiher Re: karmienie piersią wcale nie jest takie fajne 29.08.09, 20:55
        Zgadzam się z autorką wątku.Dla mnie karmienie tez nie było fajne.
        Tyle ze ja wszystko w domu robiłam i dziecko w tym mi nie
        przeszkadzało.Diety nie miałam bo dzieć nie wymagał.
        Ale samo karmienie mi się nie podobało.Nie lubiłam karmić,nie
        lubiłam jak dzieć zasysał pierś(jakoś tak z pijawką mi się
        kojarzyło :P),było to strasznie niemiłe uczucie.
        Dlatego, pamiętająć jak to było przy starszaku,w drugiej ciazy od
        początku wiedziałam ze podam butelkę.
      • justcedr84 Re: karmienie piersią wcale nie jest takie fajne 30.08.09, 17:04
        Ja uważam, że warto karmić piersią, ale małe niemowlaki do roku, bo w
        późniejszym okresie to raczej kobiety karmią dla lepszego samopoczucia własnego
        i dziecka. Dla mnie karmienie piersią też nie jest żadnym mistycznym przeżyciem.
        Karmie dla dobra dziecka, bo tak wygodnie, bo go po moim mleczku brzuszek nie
        boli i nie ma problemu z kupką. Mój synek ma 3 miesiące i nie wiem ile jeszcze
        będę karmić, było już wiele momentów zwątpienia, ale szkoda mi zrezygnować ze
        względu na trudności, które już przetrwaliśmy. Uważam, że jest to indywidualna
        sprawa i każdy ma prawo do swoich odczuć i wypowiadania się o nich na forum.
    • w_isienka Re: karmienie piersią wcale nie jest takie fajne 30.08.09, 14:29
      No i dobrze, że i taki watek sie tu znalazł.
      Ktoś tu napisał, że kiedyś były tu wyłącznie mamy piersiowe i było fajnie, a
      teraz są (w domyśle: te "wredne" :-P) mamy butelkowe i "psują" każdy wątek.
      A nie przyszło czasami komuś do głowy, że mamy butelkowe są też na tym forum, bo
      wylądowały na butli właśnie dlatego, że karmienie piersią wcale nie okazało sie
      takie fajne jakie miało być?
      Wszystko w życiu (nawet karmienie piersią) ma swoje plusy i minusy. Choć pewnie
      dla niektórych to szok :-P
      ale dobrze, że w tym wątku są właśnie i plusy i minusy, a nie tylko achy i ochy...
      Brawa dla julialili za posta i moderatorów za niekasowanie wątku.
      • moresun Re: karmienie piersią wcale nie jest takie fajne 30.08.09, 15:16
        Chyba zabiore glos, od dawne mysle, zeby podziekowac za to forum.
        Karmimy sie 13 miesiecy, czekam na znak Malego, ze juz tego nie
        potrzebuje. Powoli zmniejszamy czestotliwosc karmienia.
        Dla mnie to byla walka, nie o swoja wygode, ale o jego dobro. Mały
        bardzo powaznie chorowal w pierwszych miesiacach zycia, walczylismy
        z poteznymi zkazeniami bakteryjnymi, powiklaniem poszczepiennym,
        peknietym wezlem chlonnym,alergiami. W amoku na oddziale domagalam
        sie butelki, bo jak on ma wrocic do zdrowia, kiedy ja ze stresu na
        pewno nie mam mleka (kolejny mit, mleko tak latwo nie znika)!
        Ordynatorka spokojnie mnie ignorowala. Dostawal kilka antybiotyków
        na raz, domyslacie sie, jak wygladal wsrod tej calej aparatury.
        Jedyne co moglam zrobic, to warować przy nim, jak pies i karmic go
        piersia. Jestem przekonana, ze dzieki karmieniu piersia uchronilam
        go od biegunek, plesniawek i stresu zwiaznego z tym, ze bol musial
        mu towarzyszyc. Nie bylo latwo, o nie, poniewaz ulewal przez nos,
        przez sen, krztusil sie, spal przez pierwsze trzy miesiace na
        specjalnie podniesionym materacyku, tylko na bokach. Z karmieniem
        bylo sporo stresu (po cesarce poranil mi sutki, do doradcy 100km), 3
        miesiace karmilam w oslonkach, nie jadlam na poczatku zbyt
        roznorodnie, budzil sie ciagle na karmienie i przez krztuszenie.
        Karmienie w tych pierwszych trzech miesiacach bylo fizycznie
        rozwalajace. Psychicznie pomagalo mi to, że moglam "coś" dla niego
        robic, kazdej matce, ktorej dziecko jest chore, życze poczucia, że
        moze coś od siebie dać dla swojego dziecka.
        Dzis nie ma sladu alergii, intelektualnie rozwiniety jest super,
        ruchowo troche gonimy ale teraz juz raczkuje, wiec sie ciesze. A ja
        marze o zostaniu doradcą laktacyjnym, planuje za darmo prowadzic
        grupe wsparcia dla kobiet, ktore karmia piersia, bo cos juz wiem o
        strachu przed zaglodzeniem dziecka i innych przejawach szalenstwa.
        Chodzi mi o pomoc dla tych mam, ktore chca karmic, bo przeciez
        przymusu nie ma. Acha... po trzech miesiacach karmienie stalo sie
        latwe, szybkie, wygodne, mobilne i w ogole. Z wyrazami szacunku dla
        wszystkich pomagajacych tu kobiet. Pewnie Wam sie nigdy nie
        zrewanzuje, dziekuje.
    • ilsa32 Re: karmienie piersią wcale nie jest takie fajne 30.08.09, 21:15
      Karmienie piersia jest naturalne. Jesteśmy ssakami i już. A dla mnie
      karmienie jest bardzo fajne. Było różnie, zmęczenie, krótkie wyjścia
      z domu, pobudki co godzina. Ale nie ma lepszego widoku niż dziecko
      szukające piersi.
    • martekle Re: karmienie piersią wcale nie jest takie fajne 30.08.09, 22:16
      ja tez mam na ten temat ostatnio mieszane uczucia, nawet wczoraj napisalam
      podobny watek na niemowlaku

      forum.gazeta.pl/forum/w,572,99606711,99606711,O_karmieniu_piersia_z_wyrzutem_.html

      • mija0206 Re: karmienie piersią wcale nie jest takie fajne 31.08.09, 04:58
        A wszystko co robisz jest fajne? Karmienie butelką nie ma minusów?
        • ankamk78 Re: karmienie piersią wcale nie jest takie fajne 31.08.09, 10:57
          Po cholerę taki wątek tutaj?!
          Nie chcecie karmić piersią, nie karmcie, przymusu nie ma!
          Czujecie presję otoczenia, że trzeba? To zamiast zakładać nie pasujące do tego
          forum wątki, wywalcie tą swoją prawdę osobom ze strony których czujecie nacisk i
          po sprawie.
          Forum jest dla tych które chcą, którym się to podoba, którym zależy.
          • martekle do ankamk78 31.08.09, 11:54

            no popatrz a ja myślałam, że forum (niezależnie jakie) to nie tylko kopalnia
            wiedzy, ale przede wszystkim wsparcie...
            i przez takie osoby jak ty niestety nie można tego powiedzieć
            Ja mam podobną sytuację co autorka wątku, karmię piersią, na czym bardzo mi
            zależało, ale czasem dopadają mnie smutki, żale i mam ochotę zrezygnować,
            poniekąd wchodzę na forum by wytrwać, by znależć pocieszenie, ale także by
            podzielić się radością

            zazdroszczę ci i gratuluje ze ty nie masz z tym żadnych problemów
            ale to nie upoważnia cię do tego byś sugerowała kto ma czytać i pisać na tym
            forum cokolwiek
            • bweiher Re: do ankamk78 31.08.09, 12:59
              Wątek jest jak najbardziej na miejscu.Jest NA Forum o karmieniu
              piersia,jest O karmieniu piersią i piszą tu kobiety które KARMIŁY
              piersią lub też KARMIĄ.
              Brawo dla autorki za to że głośno wyraziła to o czym sie nie mówi a
              o czym myśli wiele mam karmiacych.
              • ankamk78 Re: do martekle 01.09.09, 12:53
                no popatrz a ja myślałam, że forum (niezależnie jakie) to nie tylko kopalnia
                wiedzy, ale przede wszystkim wsparcie...

                Właśnie - wśród czytających pojawiły się głosy, że takie wpisy zniechęcają i tak
                zniechęcone trudną sytuacją mamy.
                Ja tez mam swoje "cyckowe" problemy i takie wpisy nie działają na mnie budująco.
                W końcu jest też chyba forum o karmieniu sztucznym.
                Stosowniej byłoby takie rzeczy pisać tam..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka