Dodaj do ulubionych

czy mieszać kaszkę z jabłkiem?

19.12.03, 15:39
Pytanie do bardziej doświadczonych mam - Zuzia ma 5,5 miesiąca, karmie ja
piersią, sztucznego mleka nie lubi, smoczka nie uznaje, podobnie jak butelki.
Zjada natomiast chętnie z łyżeczki, powilo daje jej jabłko, marchewkę i
kleik/kaszkę na noc - musze wracać do pracy, a poza tym mam coraz niej
pokarmu. Problem w ym, że samej kaszki na sztucznym mleku nie za bardzo lubi,
lubi natomiast smak jabłka . Czy moge do kaszki dodać troche przecieru z
jabłka dla poprawy smaku i zachęty do jedzenia? Czy nie zaszkodzi taka
kombinacja, zwłaszacza podana na wieczór?
pozdrawiam
kasia i zuzka
Obserwuj wątek
    • gyokuro Re: czy mieszać kaszkę z jabłkiem? 19.12.03, 20:23
      Ja robię kleik ryżowy na moim mleku i dodaję jabłko ze słoiczka Bobovity.
      Mieszam to razem i Julek zjada ogromną ilość:-)
      • ulala72 Re: czy mieszać kaszkę z jabłkiem? 19.12.03, 20:26
        A ja robię kleik ryzowy na wodzie (odciagać mi się nie chce, a mleka modyf.
        boję się, bo u nas straszne alergie szaleją) i dodaję owocowe deserki ze
        słojów. Wchodzą, aż miło popatrzeć. Jest też kaszka ryżowa z jabłkami Nestle -
        dośc dobra nawet na wodzie, ale możesz przyrządzić na swoim mleku albo
        modyfikowanym - odrobinkę dla smaku. Pozdrawiam.
        • katse Re: czy mieszać kaszkę z jabłkiem? 20.12.03, 01:52
          a jak zrobic kaszke na mleku matki?? bo nasz pediatra mowi, ze to niestrawne
          bedzie...jk robie tak odciagam mleko i od razu do swiezo sciagnietego daje
          kaszke, albo podgrzewam do ok. 36 i daje kaszke. Pediatra sie zdziwil i
          podwazyl.

          Pozdrawiam,

          K
    • catalinka Re: czy mieszać kaszkę z jabłkiem? 20.12.03, 08:35
      Ja robię jabłuszko na kaszce kukurydzianej. Ryżowa zatwardza trochę, więc
      staram się dawać jej mniej. Dodaje trochę mleka, ale generalnie jest ona na
      wodzie. Pozdrawiam
      Kasia
      • katom Re: czy mieszać kaszkę z jabłkiem? 20.12.03, 12:32
        dzięki za podpowiedzi, pozdrawiam gorąco i wesołych Świąt
        kasia z zuzią
        • gyokuro Do katse 22.12.03, 18:02
          Ja tez odciągam i dodaję kleik, a potem do miseczki jeszcze jabłko ze
          słoiczka. Mieszam to wszystko i Julke wcina. I nie zauważyłam, by mial problem
          z trawieniem:-)
          • katse Re: Do katse 22.12.03, 19:48
            Ja tez tak robie. Albo podgrzewam mleczko. Nasz pediatra byl zdziwiony. Nie
            mogl zrozumiec ze ja tego nie gotuje. Ale to facet. Po pierwsze nie odciaga
            mleka, po drugie pewnie nie gotuje.

            Gyokuro, a czy tez Ci kaszka robi sie rzadka. Tzn na poczatku jest gesciejsza
            (taka lubi moja Nisia) a potem coraz rzadsza??? Ponoc to wlasciwosc ludzkiego
            mleka. A ile kleiku szypiesz na ml mleka???

            Pozdrawiam serdecznie,

            Kasia
            • gyokuro Re: Do katse 23.12.03, 17:31
              Mnie by przez myśl nie przeszło, żeby gotować... Oczywiście jak mam mleko w
              lodówce, to je podgrzewam, ale generalnie staram się by było świeże.
              Nie wiem, jak z kaszką, bo to co innego niż kleik, ale on tez jest dosyć
              rzadki, szczególnie na końcu. A sypię tak trochę na oko. Na opakowaniu
              napisali, żeby dawać 3 gramy na 100 ml. No i z tego wychodzi straszna woda,
              więc daję więcej. Na 100 ml trzy, cztery płaskie łyżeczki. Tylko że łyżeczki
              tez nie są sobie równe - sama mam w domu trzy różne wielkości łyżeczek:-)
              Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt!
              • katse Re: Do katse 23.12.03, 19:32
                no i ja nie gotuje. tych kleikow/kaszek sie nie gotuje.
                jakis ten nasz lekarz kulinarnie zapozniony, poza tyk jest ok.

                Moja Nisia to najchetniej by jadla taka mocni gesta. Ok. 3 duzych lyzek na 100
                ml.
                Pozdrawiam.

                kasia
                • gyokuro Re: Do katse 26.12.03, 16:38
                  No i ja zaczęłam dawać więcej, bo Julek taką woli. Bałam się że będzie miał
                  problemy z trawieniem, ale nie. I dobrze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka