annasi23
21.07.09, 20:30
Moja córka ma prawie 15 miesięcy, karmię ją jeszcze ok. 3 razy na dobę - przed
snem wieczornym, w ciągu dnia i rano, a właściwie nad ranem, ok. 4 - 5
godziny. Potem śpimy jeszcze godzinę lub dwie.
I tu moje pytanie - chciałabym zrezygnować z tego porannego karmienia. Nie
chcę robić nic na siłę, mała jest mocno cycowa i jak chce to jej daję.
Odstawia się od piersi bardzo powoli, stopniowo, ale bezboleśnie. Podobnie
było zresztą ze starszą córką - karmiłam ją 15 miesięcy, na koniec tylko
wieczorem, przestała dostawać pierś, jak zaszłam w drugą ciążę, ale
ograniczanie piersi było tak stopniowe, że prawie nie zauważyła.
Podobnie chciałabym zrobić z młodszą, tylko ona jest bardziej piersiowa,
bardziej się dopomina. Problem w tym, że z tym pogodzeniem z potrzebami
dziecka kłóci się moja potrzeba snu rano ;)
Nie mam już siły zrywać się o 4 rano, chętnie bym pospała do 6 czy 7 bez przerw.
Co zrobić? Czekać aż małej się odwidzi? Wątpię, żeby sama z siebie przestała
budzić się nad ranem, to jest niemowlęce przyzwyczajenie.
macie jakiś sposób na łagodną rezygnację z porannych karmień?