Dodaj do ulubionych

tato do next

27.10.09, 09:49
Jestem z moim partnterem ponad rok, nie mieszkamy jeszcze razem. Mam
dwójkę dzieci 5 i 7 lat, biotata na daną chwilę się nie kontaktuje,
nie ma takiej możliwości, wczoraj przysłał list do dzieci. Córa się
popłakała, starszy syn przyjął to bez żadnych większych emocji. Z
kilka dni temu córka się dowiedziała że może kiedyś moim partnerem
będziemy rodziną- pewnie nie za szybko, ale do tej pory nei
wiedziała że istnieje taka możliwość. Wczoraj się mnie zapytała czy
jak J. będzie moim mężem to czy on będzie jej tatą, bo ona by
chciała. Chyba nie chciałabym aby mówiły do niego tata, one mają
tatę, nie idealnego, ale który je kocha, i może jeszcze kiedyś to
będzie umiał okazać. Jak z nimi o tym pogadać, tak aby czuły że J.
jest kimś ważnym, a z drugiej strony aby nie mówiły mu tata- czy
mogę tego od nich wymagać?
Obserwuj wątek
    • czar_bajry Re: tato do next 27.10.09, 10:29
      A czemu nie chcesz żeby mówiły tato? czy może partner nie chce?
      Znam rodziny gdzie dzieci mówią tato i do tego co wychowuje i do bio chociaż w
      przypadku kiedy dzieci same chcą mówić do partnera matki tato to z bio maja
      marny kontakt albo wcale.
    • sunday1974 Re: tato do next 27.10.09, 10:45
      Witaj,
      jestem w podobnej sytuacji, tylko o krok dalej, mój partner jest już
      moim Mężem. Moje dzieci 9 lat córka i 12 lat syn, też zadawały mi
      takie pytania, to chyba naturalne.Moje dzieciaki też chciałyby żeby
      to mój Mąż był ich ojcem, od nich wyszło pytanie czy nie mogłyby
      nosić nazwiska jakie nosi mój Mąż. Chyba niestety nie ma takiej
      możliwości, przynajmniej póki co. Mój Mąż zdobył serce dzieci bardzo
      szybko, dużo z nimi rozmawiał i dużo rozmawia, dzieciaki wiedzą, że
      bardzo je kocha, że zawsze mogą na niego liczyć, w przeciwieństwie
      do swojego Taty. Nie mówią do mojego Męża Tato (bo mają swojego
      biologicznego tatę) tylko mówią zwyczajnie po imieniu - wszystkim
      się to podoba. Z kolei wersja "wujek" mi się bardzo nie podobała.
      Wydaje mi się, że nie bardzo można wymagać od dzieci, żeby mówiły
      nie do Taty Tato, bo pewnie wiedzą i wiedzieć będą, że czy nam i im
      się to podoba biologiczny zawsze będzie ich Tatą - tak to już jest.
      Tobie życzę żeby wszystko się jak najlepiej poukładało i wierzę, że
      tak będzie.

      Pozdrawiam
      • badeagle Re: tato do next 27.10.09, 12:28
        sunday ale dlaczego w końcu mówią mu po imieniu a nie tata? Wujek
        odpada, bo teraz mówią mu na ty, więc bezsensu aby przechodzili na
        wujek. Najgorsze jest to, że ja nie jestem pewna że to Ten. Kocham
        go, ale... się boję, jak okażę się inny , jak znowu nie wyjdzie. Nie
        jest to takie łatwe, on też jest rozwodnikiem, też się sparzył i też
        się boi. Prawdę mówiąc to ten etap naszego związku ciągnełabym
        jeszcze rok lub dwa, a z drugiej strony nawet mi to przestaje
        wystarczać. I tak źle i tak nie dobrzesad, on też chce to zmienić,
        nawet pierścionek od niego dostałam, na pytanie czy to aby nie
        zaręczynowy odpowiedział że nie ale taki wstępny. Nie wiadomo co by
        odpowiedział gdybym zapytała czy to zaręczynowy? Nie zgodziłabym
        się, kiedyś myślałam że to dużo łatwiejsze będzie, że ja sie niczego
        nie boję, a może po prostu za bardzo przyzwyczaiłam się do bycia
        samą.
        Mój eks jak jest w moim mieście to ma dobry kontakt z dziećmi,
        codziennie je widzi- niestety ale tak bywa kilka (ok. 2-3) miesięcy
        w roku. Starszy syn nie okazuje tęsknoty, młoda za to zawsze była
        córeczką tatusia i ma to do teraz- wie jednak że nie może tacie
        ufać, że ją okłamuje. Niechciałabym aby mówiły do mojego partnera
        tato, bo eksowi byłoby smutno, bo jednak na to nie zasłużył- a może
        się mylę. Może powinnam dzieciom dać wolną rękę.
        • sunday1974 Re: tato do next 27.10.09, 14:13
          Nawet nie wiesz jak bardzo Cie rozumiem.
          Moje dzieci nie pamiętają, gdy ich ojciec mieszkał z nami w domu,
          miały 7 i 4 latka. Mi udało się tak, że P zaczął ze mną pomieszkiwać
          podczas ich pobytu w ferie poza domem i tak jak Ty nie wiedziałam co
          mam robić, zostawić GO gdy dzieci wrócą, czy spotykać się tylko na
          randkach? To od moich dzieci wyszła inicjatywa, żeby On z nami
          został.Ja trochę ponad rok temu też byłam taka rozdarta, kochałam
          bardzo, mieszkaliśmy razem, ale chyba jeszcze bardziej się bałam
          sparzona doświadczeniami podjąć tą wiążącą decyzję - czy się nie
          zmieni, nie gra, nie udaje ???? W dniu kiedy mieliśmy jechać do USC
          przewyłam ponad pół dnia, bo nie wiedziałam co mam robić, stanęłam
          przed wyborem konkretnej decyzji - wychodzić za mąż drugi raz czy
          nie ??? Wiem, że boisz się, że gdy się nie uda musisz to jakoś
          wytłumaczyć dzieciom, sama znowu przeboleć, a i Tobie i dzieciom -
          cóż napewno fajnie, że On jest. Mój eks też jest w tym samym
          mieście, ale uczucia ojcowskie obudziły się w Nim dopiero gdy
          pojawił się R.Ja wiele zawdzięczam swoim dzieciom, że pomogły mi
          podjąć - dziś wiem że właściwą decyzję. Ja jestem szczęśliwa,
          ponownie ufam, kocham, wiem, że mam kogoś na kogo mogę zawsze
          liczyć, a dzieciaki super kumpla i ukochanego faceta na co dzień -
          nie Tatę. I wiedzą, że czy chcą czy nie, czy im się podoba czy nie
          mają Tatę i P. To właściwie one zdecydowały o tym że tym, że mówią
          tak a nie inaczej. Wierzę, że uda Ci się to wszystko poukładać, a
          dziś sama wiem, że warto czasem dać szansę losowi, sobie i dzieciom.
          Bo nie wszyscy oszukują, zdradzają. Dla niektórych mimo wszystko
          priorytetem jest RODZINA.
          • sunday1974 Re: tato do next 27.10.09, 14:22
            Nawet nie wiesz jak bardzo Cie rozumiem.
            Moje dzieci nie pamiętają, gdy ich ojciec mieszkał z nami w domu,
            miały 7 i 4 latka. Mi udało się tak, że P zaczął ze mną pomieszkiwać
            podczas ich pobytu w ferie poza domem i tak jak Ty nie wiedziałam co
            mam robić, zostawić GO gdy dzieci wrócą, czy spotykać się tylko na
            randkach? To od moich dzieci wyszła inicjatywa, żeby On z nami
            został.Ja trochę ponad rok temu też byłam taka rozdarta, kochałam
            bardzo, mieszkaliśmy razem, ale chyba jeszcze bardziej się bałam
            sparzona doświadczeniami podjąć tą wiążącą decyzję - czy się nie
            zmieni, nie gra, nie udaje ???? W dniu kiedy mieliśmy jechać do USC
            załatwiać formalności związane ze ślubem przewyłam ponad pół dnia,
            bo nie wiedziałam co mam robić, stanęłam przed wyborem konkretnej
            decyzji - wychodzić za mąż drugi raz czy nie ??? Wiem, że boisz się,
            że gdy się nie uda musisz to jakoś wytłumaczyć dzieciom, sama znowu
            przeboleć, a i Tobie i dzieciom - cóż napewno fajnie, że On jest.
            Mój eks też jest w tym samym mieście, ale uczucia ojcowskie obudziły
            się w Nim dopiero gdy pojawił się P.Ja wiele zawdzięczam swoim
            dzieciom, że pomogły mi podjąć - dziś wiem że właściwą decyzję. Ja
            jestem szczęśliwa, ponownie ufam, kocham, wiem, że mam kogoś na kogo
            mogę zawsze liczyć, a dzieciaki super kumpla i ukochanego faceta na
            co dzień - nie Tatę. I wiedzą, że czy chcą czy nie, czy im się
            podoba czy nie mają Tatę i P. To właściwie one zdecydowały o tym że
            tym, że mówią tak a nie inaczej. Wierzę, że uda Ci się to wszystko
            poukładać, a dziś sama wiem, że warto czasem dać szansę losowi,
            sobie i dzieciom. Bo nie wszyscy oszukują, zdradzają. Dla niektórych
            mimo wszystko priorytetem jest RODZINA.
        • chalsia Re: tato do next 27.10.09, 23:14
          badeagle napisała:

          > sunday ale dlaczego w końcu mówią mu po imieniu a nie tata?

          to proste - bowiem maja tatę i mają z nim kontakt.
    • cirilla28 Re: tato do next 28.10.09, 20:53
      Myślę, że opcja z mówieniem po imieniu jest lepsza, zwłaszcza jesli nie jesteś
      pewna jeszcze czy to ten,
      w razie niepowodzenia to kolejny 'tato' który zniknie z ich życia.
    • mamba888 Re: tato do next 10.11.09, 09:40
      Mam bardzo podobną sytuację i nie blokowałam synkowi możliwości mówienia do mojego partnera "tato". Mały bardzo się do niego przywiązał i już po kilku miesiącach chciał tak mówić. Nie miał wtedy żadnego kontaktu z bio i nawet go nie pamiętał, a w piaskownicy dzieci często krzyczały "tato popatrz", gdy udało im się zrobić "babkę".

      Teraz jesteśmy już razem półtora roku. Mój eks przypomniał sobie o dziecku i Mały mówi do niego albo po imieniu, albo tata ... (imię). Fakt posiadania dwóch ojców wcale dziecku nie przeszkadza. Bardzo ładnie to sobie poukładało w głowie, a biegła psycholog stwierdziła, że to nawet dodaje dzieciom pewności siebie, bo mają więcej osób, które je kochają, są blisko itp. To jest taka "inność", która jest jakby dodatkowym dobrem (kolega ma jednego tatę, a ja mam dwóch).

      Jeśli dzieci same tego chcą, nie warto im tego zabraniać. Przecież nie stanowi dla nich problemu to, że mają dwie babcie czy dwóch dziadków, albo sześcioro cioć i wujków. Takie czasy, że można mieć i dwóch ojców. Na pocieszenie powiem tylko slogan, że "matka jest tylko jedna" ;o)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka