Dodaj do ulubionych

wygrała sprawiedliwość-alimenty!

11.05.10, 21:53
Dzis odczytano orzeczenie i dostalam alimenty na synka, lat 3,
wysokosc 1500zl, od poczatku nie mialam zastrzezen do pracy sądu,
trafilam na sędzinę z prawdziwego zdarzenia (Warszawa), wszystkich
Wam zycze takich roztrzygniec. Teraz pewnie czeka mnie komornik, bo
moge przypuszczac, ze ex bedzie sie "migal"...
Obserwuj wątek
    • helaeasy Re: wygrała sprawiedliwość-alimenty! 11.05.10, 22:23
      Gratuluje choc trudno mi uwierzyc w tą sumę. Ojciec muszi niezle zarabiac, ja z trudem wydębilam 400 zl na jedno dziecko.A i tego nie mam,a fundusz mi nie zaplaci bo za duzo zarabiam , Komornik tez nic nie zdziala bo ojczulek nic nie posiada no coz tylko pozazdroscicsmile
      • mama31online Re: wygrała sprawiedliwość-alimenty! 12.05.10, 06:28
        owszem niezle zarabia-9tys zl, ale ma 3 dzieci...alimenty 1500zl to
        dla mnie pokrycie kosztow opiekunki, do przedszkola sie jeszcze nie
        kwalifikowal
        • madziulec Re: wygrała sprawiedliwość-alimenty! 12.05.10, 06:57
          No i przepraszam, TY uznajesz, ze sprawiedliwosc wygrala???

          JAKA SPRAWIEDLIWOSC???? Ze dostalas "zawrotna kwote", ktora wystarczy Ci ledwo
          na pokrycie opiekunki? A reszt aco, dzieciak goly i wesoly i zeby w sciane, zero
          wakacji i niczego???

          Oj, ta krotkowzrocznosc....
          • a1ma Re: wygrała sprawiedliwość-alimenty! 12.05.10, 08:50
            madziulec, naprawdę uważasz, że utrzymanie dziecka kosztuje więcej niż 3
            tysiące? Ty wydajesz więcej?
            I gdzie autorka napisała, że wystarczy jej tylko na opiekunkę?
            Napisała, że na opiekunkę, nie napisała, ile zostaje.
            • braktalentu Re: wygrała sprawiedliwość-alimenty! 12.05.10, 09:20
              Utrzymanie dziecka może kosztować i 150 000 PLN miesięcznie. Ja potrafiłabym
              tyle wydać-smile)). Inaczej kształtują się koszty młodego Kowalskiego, inaczej
              młodego Kulczyka, a jeszcze inaczej następcy tronu Danii. Problem Madziulca
              dotyczący alimentów leży gdzie indziej. Madziulec uważa, że alimenty powinny być
              zadośćuczynieniem za straty moralne, które poniosła w wyniku ucieczki Exa. Nie
              żartuję, Ona to naprawdę napisała, jak zresztą całą masę innych, zaskakujących
              opinii i wniosków. Najsmutniejsze jest to, że przez Madziulca nie przemawia chęć
              zemsty, czy próba ustawienia się kosztem Exa, ale chora potrzeba uczestnictwa w
              życiu tego człowieka za wszelką cenę (w tym za cenę zdrowia własnego dziecka).
              Od lat Madziulec opisuje swoje porażki sądowe i nie wyciąga żadnego wniosku poza
              "brakiem solidarności kobiet". Od lat pisze o swoim fatalnym stanie psychicznym
              i najwyraźniej nie robi nic, żeby to zmienić. Biedny Misiek-sad.
              • madziulec Re: wygrała sprawiedliwość-alimenty! 12.05.10, 10:43
                Ty musisz miec powazny problem ze soba wink
                Co temat to jak jakas nawiedzona misjonarka klepiesz to samo, ze ja
                to, ja tamto, tymczasem JA ani slowa nie napisalam, ze dl amnie to
                malo czy duzo.

                I to napisalas az 2 posty o tym samym.
                Braktalentu, zajmuje Ci to juz bodaj 2 lata, by ciagle zajmowac si
                ekomentowaniem moich postow. Nie myslisz, ze czas jednak udac sie do
                psychiatry????
                • braktalentu Re: wygrała sprawiedliwość-alimenty! 12.05.10, 11:30
                  Wielokrotnie już pisałam DLACZEGO poświęcam tak dużo czasu na komentowanie Twoich postów. Myślę, że gdyby wszyscy oddający się temu zajęciu z podobnym przeświadczeniem co moje udali się do psychiatry to byłaby tam nas niezła kolejka (ale przynajmniej towarzystwo doborowe).

                  Co do ilości postów o tej samej, zblizonej, lub inszej treści sugeruję staranne śledzenia "drzewka". To powinno Ci wiele wyjaśnić.
                  Tak więc, na drzewo Madziulec.
                  Z wyrazami ubolewania
                  Wierna B.
            • madziulec a1ma 12.05.10, 10:45
              autorka napisala
              "alimenty 1500zl to
              dla mnie pokrycie kosztow opiekunki"

              mozliwe, ze wystarcza jej jeszcze na wakacje w Bahrajnie, Maybaha z
              kierowca i obowiazkowo waciki wink (przy czym o tychze wacikach nie
              zapominajmy)
              • a1ma Re: a1ma 12.05.10, 10:53
                Nie odpowiedziałaś na pytanie.
                Czy wydajesz na swoje dziecko więcej niż 3 tysiące?
                Podpowiem Ci - w Polsce średni dochód na członka rodziny to 900 zł. Więc
                sytuacja, kiedy dostajemy 1500 zł alimentów jest dość komfortowa statystycznie.

                I jeszcze mały OT - czy Ciebie ktokolwiek kiedykolwiek czymkolwiek zadowolił?
                Czy zawsze Ci będzie mało?
                • madziulec Re: a1ma 13.05.10, 14:45
                  Nie, nie wydaje.
                  Ale w KRiO, ktorego zapewnie WNIKLIWIE nie doczytalas jest par. 135
                  art 2.
                  Polecam.


                  Bardzo interesujacy wink
                  • a1ma Re: a1ma 13.05.10, 14:57
                    A Ty doczytałaś wnikliwie?
                    Polecam zwłaszcza analizę znaczenia słówka "może".
                • agamagda Re: a1ma 13.05.10, 14:47
                  Alma,
                  Dziecko ma mieć taki poziom jak miał przed rozwodem rodziców - co
                  oznacza że średnia statystyczna nie ma tu nic do rzeczy. Jeśli
                  ojciec zarabia 9000 na rękę, dziecko nie musi żyć na poziomie dzieci
                  rodziców z poPGRów.
                  Alimenty to nie kwestia sprawiedliwości społecznej, ale możliwości
                  zarobkowych rodziców.
                  • madziulec Re: a1ma 13.05.10, 14:55
                    Musi wink
                    Bo tak zyczy sobie jedna pani z druga tu na forum.

                    Bo jedna pani z druga nie wiedza co to muzeum, teatr i jezdza do
                    restauracji (ktora tak nazywaja bar szybkiej obslugi McDonalds) raz
                    w roku...
                    Bo jedna pani z druga na tym forum kupuja ciuchy w second hand i nie
                    uznaja, ze dziecko moze miec ciuchy za granica i takze np. co roku
                    1,5 miesiaca za granica spedzac wakacje. To jest niepojete.

                    Niepojete jest takze to, ze dziekco nie moze wcinac 7 dni w tygodniu
                    nalezniorow, palckow, kopytek, klusek i makaronu z sosem, a moze
                    dostawac kanapki z szynka, zapiekane jajeczka ze smietanka i
                    szczypioreczkiem itp.

                    Sorki ;0 No taki lajf.
                    Kazdy ocenia patrzac na swoje zycie.
                    U jednych stoja dwa samochody pod domem inni leca do pekaesu 5 km.
                    • a1ma Re: a1ma 13.05.10, 15:01
                      madziulec, opanuj się.
                      Nie obrażam Cię, nie odnoszę się do Twojej sytuacji materialnej, więc bądź tak
                      uprzejma i odwdzięcz się tym samym.

                      Akurat w tym przypadku naprawdę trudno się czegokolwiek czepić, bo jeśli tatuś
                      zapłaci 1500, a mamusia dołoży nawet 1/3 tego, to za 2000 miesięcznie spokojnie
                      można utrzymać małe dziecko, bez szkody dla jego rozwoju w każdym zakresie.
                      • alabama8 Re: a1ma 21.05.10, 14:39
                        a1ma napisała:
                        jeśli tatuś zapłaci 1500, a mamusia dołoży nawet 1/3 tego, to za
                        2000 miesięcznie spokojnie można utrzymać małe dziecko, bez szkody
                        dla jego rozwoju w każdym zakresie.


                        No nie zawsze i nie wszędzie. Jeśli tylko sama opiekunka kosztuje
                        1500 to na całą resztę potrzeb malucha musi wystarczyć 500 zł. Czyli
                        na pampersy, żarcie, mleko modyfikowane, ubrania (a im mniejsze tym
                        szybciej wyrasta), leki (pewnie raz w miesiącu), witaminy, buty,
                        amortyzację wózka, odłożenie jakiejś kwoty na wakacje, zabawki,
                        książki, proporcjonalną część czynszu (samotna matka z dzieckiem nie
                        płaci czynszu za 1 osobę zamieszkującą a za dwie), większy pobór
                        prądu (pranie trzeba robić częściej), środki czystości. I to
                        wszystko za te 500 zł miesięcznie - da się?
                  • braktalentu Re: a1ma 13.05.10, 21:01
                    "Alimenty to nie kwestia sprawiedliwości społecznej, ale możliwości
                    > zarobkowych rodziców"
                    Co racja to racja, ale TO dziecko ma jeszcze dwójkę rodzeństwa, które również ma
                    prawo do życia na poziomie możliwości zarobkowych rodziców (nie na poziomie z
                    przed rozwodu).
                    • agamagda Re: a1ma 14.05.10, 11:20
                      braktalentu napisała:
                      Co racja to racja, ale TO dziecko ma jeszcze dwójkę rodzeństwa,
                      które również ma prawo do życia na poziomie możliwości zarobkowych
                      rodziców (nie na poziomie z przed rozwodu).


                      No i tu wchodzimy w odwieczny problemwink

                      W danej sytuacji, nawet jeśli facet płaci 3x1500 to zostanie mu
                      wystarczająco na życie na średnim poziomie, ale już bez szaleństw,
                      no i bez kredytu;-(.
                      GORZEJ JEST, jeśli pojawiają się "nowe" dzieci i problem za krótkiej
                      kołdry - no ale to chyba na inny wątek....
          • braktalentu Re: wygrała sprawiedliwość-alimenty! 12.05.10, 09:08
            A do Ciebie Madzulcu nadal nie dociera, że decyzje na temat dziecka podejmują
            OBOJE rodzice i oboje (choć w różnym stopniu) finansują Jego utrzymanie, że
            alimenty zależą od UPRAWNIONYCH potrzeb alimentowanego i, że rodzice mogą mieć
            RÓŻNE wizje formy zapewnienia opieki dziecku 3 letniemu (jedno może być fanem
            żłobka lub dowożenia dziecka do przedszkola x km). Domyślam się (jak ja na to
            wpadłam?), że dziecko jest z opiekunką pod nieobecność zarówno mamy jak i taty.
            Nie ma ich tak samo (jak w Kubusiu Puchatku: im bardziej się zagląda tym
            bardziej ich nie ma), więc niby dlaczego tata miałby płacić więcej za ową
            opiekunkę? Pozostałe koszty (o ile ojciec nie uczestniczy w opiece nad
            dzieckiem w podobnym wymiarze co matka- a jak uczy forum rzadko się tak zdarza)
            należy podzielić w stosunku odpowiadającym dysproporcji w możliwościach
            zarobkowych rodziców (wiadomo, że matka jest z racji opieki codziennej mniej
            dyspozycyjna zawodowo) i osobistych starań, stanowiących wkład w utrzymanie
            dziecka. Tak więc kwotę opiekunki (1500 PLN) dzielimy na 2 rodziców, a na
            ubranie, jedzenie, wakacje i insze wydatki zostaje 750 PLN. Jeżeli matka dołoży
            połowę tego (375 PLN) to mamy kwotę, którą (mając na uwadze zarobki ojca i nie
            wiedząc nic o przychodzach matki) uznałabym za satysfakcjonującą. Przy zarobkach
            9000 PLN, 3 dzieci i świadomości ile musi wydać na życie facet, żeby tyle
            zarobić (tak Madziulcu, żeby utrzymać pracę za 9000 PLN nie chodzi się do niej w
            butach z CCC) zadowolenie autorki wątku jest UZASADNIONE.

            Bo widzisz, w przypadku większości kobiet odejście mężczyzny, nie jest
            równoznaczne z odejściem 100% zdrowego rozsądku przypadającego na rodzinę.
            Większość kobiet dochodzi do stanu umożliwiającego RACJONALNE myślenie w miarę
            szybko, a rany emocjonalne nie przeszkadzają im w tak prozaicznych czynnościach
            jak liczenie do 100. Dodajmy tez, że mało która baba ma w życiu tak bardzo pod
            górkę co Ty. Może dlatego, że w pierwszej kolejności dbają o dzieci i swój stan
            psychiczny, a Ex nie jest treścią ich życia, szczególnie tak wiele lat po odejściu.

            Cieszę się z autorką wątku. Dobre samopoczucie i zadowolenie z osiągniętych
            celów czynią mamę człowiekiem radosnym. Szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko.
            • ona3010 Re: wygrała sprawiedliwość-alimenty! 12.05.10, 11:09
              Wczoraj ja tez mialam sprawe o alimenty i dostałam na 8 miesieczne
              dziecko po 1tysiac....
              i nie mysle ze to sprawiedliwosc gdyby tak bylo musialby placic
              conajmiej 5tys zeby to odczul...
              ale w sumie cieszmy sie ze stawki sie zmieniaja na lepsze dla dzieci.
              • a1ma Re: wygrała sprawiedliwość-alimenty! 12.05.10, 11:15
                > i nie mysle ze to sprawiedliwosc gdyby tak bylo musialby placic
                > conajmiej 5tys zeby to odczul...

                Ojciec nie ma "odczuć" alimentów, tylko utrzymać dziecko.
                On daje tysiąc, Ty dokładasz drugi (ewentualnie mniej, jeśli więcej zajmujesz
                się dzieckiem) i chyba ośmiomiesięczniakowi niczego nie brakuje, prawda?

                Alimenty to nie kara.
              • braktalentu Re: wygrała sprawiedliwość-alimenty! 12.05.10, 11:20
                "i nie mysle ze to sprawiedliwosc gdyby tak bylo musialby placic
                conajmiej 5tys zeby to odczul."

                Ale alimenty nie są po to, żeby je któryś rodzić "odczuł", ale po to by
                zaspokoić uzasadnione potrzeby alimentowanego.
                Warto oddzielić swoje poczucie pokrzywdzenia (do którego ze względu na rozpad
                rodziny absolutnie masz prawo) od sprawiedliwości (która nie wyraża się
                finansowym zarżnięciem drugiej strony), od zemsty (która - potrafię zrozumieć-
                może przynieść ulgę) i od alimentów na pokrycie części kosztów utrzymania dziecka.

                Warto, bo inaczej człowiek kończy jak Madziulec-sad.
            • mama31online buty z CCC ;-) 12.05.10, 20:40
              brak talentu..Wszystko co piszesz to prawda, co do Madziulca mam
              takie samo zdanie...
              Usmialam sie jednak maksymalnie, bo akurat u mnie na sprawie sędzina
              przepytywala ex-a, czy kiedykolwiek kupil dziecku buty i czy wie,
              ile kosztują..A on na to, ze sam kupuje w CCC i wie, ze mozna kupic
              tanio wink) Tak więc zarabia 9000zl i jak utrzymuje oficjalnie - buty
              kupuje w CCC wink) Nie mam nic przeciwko CCC, ale świetnie sie z tym
              wstrzelilas w watek wink
              • madziulec Re: buty z CCC ;-) 13.05.10, 14:51
                Minimalistka.
                Ucieszylas sie jak glupia ges kwota 1500 i teraz sprobuj sie tym
                rzadzic, oplacic dziecku wakacje 2 miesiace i 2 tygodnie ferii.
                Kup 2 pary zimowych butow...
                Zobaczysz wink

                Wtedy poczytamy placze na forum, ze wlasciwie to przeciez Ty tez
                pracujesz, Ty sie zwalniasz w czasie choroby, ze wtedy dostajesz
                80%, ze leki itp.
                I policzysz, ze 1500 to nedzny ochlap, ale cieszysz sie z niego jak
                pan mlody z radia wink)))
                a jak bedziesz jeszcze ten kredyt splacac o ktorym myslisz....


                To sie zacznie wink))
                Pozdrawiam Cie.
                I mysl logicznie. Narazie ZERO sprawiedliwosci. Dostalas OCHLAPY i
                niedlugo sie o tym przekonasz. Pamietaj, ze z 800 dobrowolnego
                bedzie Ci dawal wiecej tylko 700 zl.
                • a1ma Re: buty z CCC ;-) 13.05.10, 15:02
                  > I mysl logicznie. Narazie ZERO sprawiedliwosci. Dostalas OCHLAPY i
                  > niedlugo sie o tym przekonasz.

                  Ile Twoim zdaniem byłoby sprawiedliwie?
                • agamagda Re: buty z CCC ;-) 13.05.10, 16:23
                  Madziulec nie wpadaj w przesadę - 1.500 zł to jest nieźle na jedno
                  dziecko, nawet przy niańce. Wakacje i ferie też dasz radę z tego
                  opłacić.

                  Ochłapy to 300 zł.
                • mama31online do madziulec 13.05.10, 21:05
                  Komentarze w stylu "glupia gęs" daruj sobie raz na zawsze Pani
                  Frustratko.
                  Z kwoty 1500 alimentow plus drugie tyle ode mnie, czyli 3000zl
                  jestem w stanie utrzymac 3 letnie dziecko. Łacznie z wakacjami i
                  feriami.
                  Na przyszlosc czytaj uwaznie, dotychczas bylo 500zl a nie 800zl.
                  Jestem tego samego zdania, co wiekszosc tutaj.....kwalifikujesz sie
                  do psychiatry. Ale powiem cos wazniejszego, jakze smutnego....żal mi
                  twojego dziecka, żal, ze ono nie moze ignorowac twoich postow, ono
                  ma cie na codzien.....bez komantarza
                • braktalentu Re: buty z CCC ;-) 13.05.10, 21:50
                  Madziulcu, a teraz wysil się, skup i weź liczydeło. Tylko nie to, które w
                  zależności od wątku pokazuje, że ojciec wydaje, lub nie wydaje 20 PLN na kolację
                  dla dziecka.

                  Ojciec zarabia 9000 PLN. Jaka kwota na trzylatkę, posiadającą dwójkę rodzeństwa
                  jest SPRAWIEDLIWA Twoim zdaniem?

                  Która pracująca matka wyśle trzylatkę na półtoramiesięczne wakacje z nianią?
                  Ile pracujących matek może sobie pozwolić na tak długi urlop?
                  Czy jadąc z dzieckiem trzyletnim na wakacje nadal płacisz niani za opiekę na
                  nieobecnym podopiecznym?
                  Czy słyszałaś o zniżkach dla dzieci oferowanych przez hotele, linie lotnicze,
                  biura podróży, itp.?
                  Jak myślisz, ile trzeba dopłacić do oszczędności na pensji niani, żeby móc
                  trzyletniemu dziecku sfinansować wypoczynek na poziomie rodzica zarabiającego
                  9000 PLN i posiadającego troje dzieci?
                  Nie wiem jaki kredyt planuje spłacać autorka wątku, ale nie wydaje mi się, żeby
                  rata kredytu była UZASADNIONĄ, BIEŻĄCĄ POTRZEBĄ trzylatki - a właśnie na to
                  przeznacza się alimenty.
                  Jak często Twoim zdaniem trzylatka powinna bywać w wykwintnej restauracji?
                  A w kinie, teatrze, muzeum?
                  Raz w tygodniu, raz w miesiącu, czy raz na kwartał?
                  Masz pojęcia o cenach oferty kulturalnej dla trzylatków? Chyba takie samo jak o
                  kosztach zdrowej diety, która NAPRAWDĘ nie jest droższa niż kluchy, naleśniki i
                  racuchy, pod warunkiem, że utożsamia się jej jedynie z szynką na chlebie.

                  Tak Madziulcu, są ludzie, którzy mogą sobie pozwolić na 1,5 miesięczne wakacje z
                  malutkimi dziećmi i nianią do pomocy. Są ludzie, którzy posiadają 2 samochody i
                  żaden nie należy do Exa. Są ludzie, którzy mieszkają w domach, a nie w
                  mieszkaniu syna. Są ludzie, którzy mogą sobie pozwolić na zdrową i drogą dietę z
                  wyspecjalizowanych sklepów, choć można to zrobić taniej. Są ludzie, których
                  dzieci chodzą w ciuchach z limitowanych serii wielkich projektantów. Ale to
                  wszystko nie dotyczy ojca trójki dzieci, nawet jeżeli zarabia tak zawrotną dla
                  Ciebie kwotę 9000 PLN.
                  To, że chciałabyś aby te wszystkie opisane przez Ciebie dobra stały się Twoim
                  udziałem za pieniądze Exa (bo zdaje się, że sama podejmowałaś niezbyt fortunne
                  decyzje dotyczące życia prywatnego i zawodowego), nie oznacza, że taki układ
                  byłby wyrazem SPRAWIEDLIWOŚCI.
                  I skoro tak lubisz grzebać w cudzych finansach: być może, gdybyś nie wydawała
                  800 PLN na oprawki do okularów dla dziecka (tak, tak i ten wątek zachowałam w
                  ulubionych) stać by Cię było na wypady do muzeum z synkiem, a i na średniej
                  klasy buty zimowe udałoby się odłożyć.



    • a1ma Re: wygrała sprawiedliwość-alimenty! 12.05.10, 12:13
      Z ciekawości - jaką kwotę alimentów deklarował ojciec?
      • mama31online Re: wygrała sprawiedliwość-alimenty! 12.05.10, 20:44
        Jesli to bylo pytanie do mnie...tatus uwazal, ze 500zl jest ok....A
        dziecko nie kwalifikowalo sie jeszcze do przedszkola rocznikowo, ja
        musialam zatrudnic juz 2 lata temu nianie, i kosztuje ona ok. 1300zl
        miesiecznie..dodam, ze tatus to dupek, ktory potrafi 3 msc nawet nie
        zadzwonic, przez rok widzial dziecko 10 godzin w sumie, wiec cala
        opieka spoczywa na mnie
        • braktalentu Re: wygrała sprawiedliwość-alimenty! 13.05.10, 14:15
          esli to bylo pytanie do mnie...tatus uwazal, ze 500zl jest ok

          A to się biedaczek zdziwił-smile
          A, że dziecka nie widuje to jasne. Bo widzisz, dojść nie może - buty Go piją-smile.
    • amona13 Re: wygrała sprawiedliwość-alimenty! 13.05.10, 18:25
      zmartwię Cię jeżeli ma być przez komornika to nie możesz mieć z dzieckiem więcej
      niż 700 na osobę i dostaniesz maksymalnie 500 zł
      • otoja69 Re: wygrała sprawiedliwość-alimenty! 13.05.10, 20:07
        Chyba mylisz z funduszem alimentacyjnym... Komornik ściągnie tyle ile da radę.
      • mama31online Re: wygrała sprawiedliwość-alimenty! 13.05.10, 21:08
        jestes slabo zorientowana, wiec nie pisz prosze....sciagnie
        wszystko, jeszcze pare groszy dla siebie, tak jak sciagaja mu kase
        za juz zasądzone alimenty
        • eutherpe Re: wygrała sprawiedliwość-alimenty! 14.05.10, 10:44
          1500 zł na 3-latka?Gratuluję. Ja na 3- latkę otrzymałam 400 zł alimentów, i za
          tą sumę plus moją skromną budżetową musimy się utrzymać.Tak więc gdzie ta
          sprawiedliwość, tym bardziej ,że mój były mąż jest wykształconym człowiekiem z
          możliwościami zarobkowymi na co nie zwrócono uwagi.
          • burza4 Re: wygrała sprawiedliwość-alimenty! 14.05.10, 12:07
            eutherpe napisała:

            > mój były mąż jest wykształconym człowiekiem z
            > możliwościami zarobkowymi na co nie zwrócono uwagi.

            to trzeba było składać apelację i te możliwości uprawdopodobnić.
            400 zł to dostał dobre 8 lat temu mój bezrobotny znajomy.
    • janetat Re: wygrała sprawiedliwość-alimenty! 18.05.10, 23:12
      gratuluję Ci
      w moim przypadku sąd w ogóle nie ustalił możliwości zarobkowych ojca sad
      żeby było na dobre jedzenie staram się nie kupować prawie ubrań dla dziecka a
      pożyczać je od znajomych, czasem jakieś dostanę

      problemy z nogami - buty kosztują majątek-w marcu i kwietniu wydałam ponad 600
      zł na buty...
      zalecenie kategoryczne aby młody chodził jak najwięcej po piasku-wakacje nad morzem
      słabe drogi oddechowe-wakacje nad morzem....
      teraz nie mam za co kupić mu łóżka, szafy na ubrania i wymienić instalacji w
      pokoju dla niego (jest tak stara że robią się zwarcia i elektryk uprzedził, że w
      takim lokum dziecko samo być nie może)
      od września przedszkole-2,5 raza droższe niż żłobek...
      boję się że znowu trafię na tę samą sędzię
      bo mam z nią złe doświadczenia w trwającej innej sprawie sad
      • kasik2222 Re: wygrała sprawiedliwość-alimenty! 19.05.10, 08:32
        może mało pocieszjące to co napiszę... ale w przedszkolu możesz
        starać się o zwolnienie z opłaty stałej. Mnie w związku z tym
        przedszkole kosztuje do 200 miesięcznie.
      • braktalentu Re: wygrała sprawiedliwość-alimenty! 19.05.10, 10:47
        Próbuj jeszcze raz:
        - SAMA ustal Jego możliwości zarobkowe (ile wynosi średnia płaca pracownika z
        jego kwalifikacjami, przedstaw oferty pracy, z których mógłby skorzystać, itd),
        - starannie przygotuj zestawienie kosztów

        Warto!
        • janetat Re: wygrała sprawiedliwość-alimenty! 19.05.10, 11:58
          pracuje jako kurier
          sam zeznawał że kiedyś zarabial 6-8 tys. zł
          podobno brutto
          tyle że ja wiem, że to było netto
          nawet jak miałam kpie jakiś rachunków to wmówił sądowi (sic!) że to
          co napisane do wypłaty to brutto
          ręce opadają....
          a innych rachunków mimo że najpierw sąd kazał dostarczyć nie
          dostarczył i dla sadu było ok
          do tej pory mam 2 skargi do prezesa sądu, i w obecnej sprawie
          oddalanie 99,9% wniosków dowodowych

          o zwolnienia z części opłat za przedszkole zapytam ale nie sądzę
          żebym dostała do na papierze jak się jedno oko zakryje jestem bogata-
          np. mieszkanie na 30 lat kredytu
          a sąd rachunków nie chciał oglądać- usłyszałam, że i tak na pewno są
          kombinowane (a część była płacona imienną kartą bankową)
          jak pomyśle że takie k..wy za moje podatki zarabiają przynajmniej 5
          tys. na rękę to mam chęć piepr...ąć to państwo i wyjeżdżać stąd myć
          podłogi za granicą
          nawet kurcze alkoholu nie lubię żeby się nachlać i żeby mi trochę
          ulżyło sad
          • chalsia Re: wygrała sprawiedliwość-alimenty! 22.05.10, 15:12
            Janetat, pisz wniosku dowodowe do sądu by uwzgłednił takie czy inne dokumenty
            (n. zakupy rzeczy dla dziecka na imienną kartę).
            A potem - po wyroku sądu I instancji, jesli nie będziesz z niego zadowolona -
            koniecznie apeluj w II instancji. Te wszystkie dowody, których I sąd nie
            uwzględnił - to są Twoje mocne argumenty do apelacji.
            • janetat Re: wygrała sprawiedliwość-alimenty! 22.05.10, 23:10
              tja, co do zasady to wiem że masz rację
              ale ja właśnie w apelacyjnym usłyszałam, że moje rachunki na pewno są
              kombinowane-wszystkie
              takie sobie stwierdzenie bo przecież wiedzą lepiej...

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka