Proszę o radę

05.03.04, 06:59
Dziewczyna,
za niedługo moja sprawa rozwodowa.W związku z tym mam pytanie - rozód jest
bez orzekania winy, ale czy Sąd może zasądzić sprawowanie władzy
rodziceielskiej obojgu rodzicom, czy tylko jednemu z nich?
Wolałabym żeby to przypadło mi z możliwością kontaków ojca z dzieckiem na
już istniejących prawach.
Proszę pomóżcie
Isia
    • konkubinka Re: Proszę o radę 05.03.04, 08:30
      moj rozwod przebiegl bez orzekania o winie.Dziecko zamieszkuje ze mna , wladza
      przysluguje obojgu rodzicom.Jesli chcesz dokladnego sprecyzowania kontaktow to
      wystap o to , wg mnie jednak mozesz byc pewna ze jesli ojciec nic nie zrobi w
      tym kierunku sad nie sprecyzuje kontaktow inaczej.Jak te kontakty teraz
      przebiegają?
      • plusania Re: Proszę o radę 05.03.04, 08:52
        Hej!
        U mnie rowniez sprawa rozwodowa odbyla sie bez orzekania o winie. Dziecko
        zostalo ze mna, a ojcu dziecka od razu wyznaczono dwa dni w tygodniu (i
        okreslone godziny) w jakich moze sie z nim spotykac.
        Pozdrawiam i zycze wszystkiego dobrego smile

        Ania
    • isia_21 Re: Proszę o radę do Konkubinki 05.03.04, 09:16
      Konkubinko,
      ex spotyka sie z małym raz w tygodniu w sobotę.Oczywiście pomijam sprawę jego
      spóznien itd.Niedziela nalezy do mnie tak jak i reszta pracującego tygodnia.
      Tatus małego realizuje się zawodowo i chyba nie tylko zawodowo i z uwagi na
      jego niesłowność, niepunktualność wolę żeby pozostał tylko jeden dzień na
      spotkania. Narazie Mały nie tęskni aż tak bardzo za ojcem, a gdyby tak było i
      tatuś chciałby poswięcić więcej czasu dla niego to o.k.Ale jak to jest z tą
      władzą władzą rodzicielską, jak to wszystko rozumiec?
    • majakaja Re: Proszę o radę 05.03.04, 09:42
      ja mialam sprawe o rozwod z orzekaniem o winie i z odebraniem praw
      ropdzicielskiech ojcu. ale w przypadku gdy sprawa toczy się bez orzekania o
      winie to prawo do sprawowoania opeki nad pociecha naja oboje rodziecie, w
      kwesti sadu nalezy tylko ustalenie w jakich dniach moze tatus zabierac dzieci.
      zycze powadzenia.
      • chalsia Re: Proszę o radę 05.03.04, 11:43
        Nie jest prawdą, że sąd sam z siebie ustala kontakty między ojcem a dzieckiem.
        Aby tak sie stało należy wnieść o takie rozstrzygnięcie (i samemu zaproponować
        jak takie kontakty miały by wyglądać).
        Ponieważ nie wnosiliśmy z eksem o ustalenie kontaktów, w wyroku rozwodowym nie
        ma ani słowa na ten temat.

        Pozdrawiam,
        Chalsia
        • plusania Re: Proszę o radę 05.03.04, 12:22
          Sprostuje swoja wypowiedz...U mnie od razu bylo wyznaczone przez sad kiedy i w
          jakich godzinach ojciec moze odwiedzac synka. Pewnie dlatego, ze wczesniej ne
          odwiedzal go w ogole, a na rozprawie wyrazil taka chec. W ostatecznosci i tak z
          mozliwosci spotkan nie skorzystal sad(

          Pozdr.
          Ania
      • maminka_wiktorynki Re: Proszę o radę 05.03.04, 16:08
        Za co można odebrać prawa rodzicielskie? Moja adwokatka mi mówiła, że dopóki on
        nic dziecku nie zrobi to sąd mu tych praw nie odbierze.
        • konkubinka Re: Przepisy dotyczace tego tematu - długie!!! 07.03.04, 14:24
          Moze cos ci pomoge , oto co mowi kodeks rodzinny na ten temat

          Władza rodzicielska :
          Art. 58. [Postanowienia wyroku] § 1. W wyroku orzekającym rozwód sąd rozstrzyga
          o władzy rodzicielskiej nad wspólnym małoletnim dzieckiem obojga małżonków oraz
          orzeka, w jakiej wysokości każdy z małżonków obowiązany jest do ponoszenia
          kosztów utrzymania i wychowania dziecka. Sąd może powierzyć wykonywanie władzy
          jednemu z rodziców ograniczając władzę rodzicielską drugiego do określonych
          obowiązków i uprawnień w stosunku do osoby dziecka.
          Art. 94. [Przysługiwanie władzy rodzicielskiej jednemu z rodziców] § 1. Jeżeli
          jedno z rodziców nie żyje albo nie ma pełnej zdolności do czynności prawnych,
          władza rodzicielska przysługuje drugiemu z rodziców. To samo dotyczy wypadku,
          gdy jedno z rodziców zostało pozbawione władzy rodzicielskiej albo gdy jego
          władza rodzicielska uległa zawieszeniu.

          § 2. Jeżeli ojcostwo nie zostało ustalone albo jeżeli zostało ustalone sądownie
          bez przyznania ojcu władzy rodzicielskiej, władza rodzicielska przysługuje
          matce.

          § 3. Jeżeli żadnemu z rodziców nie przysługuje władza rodzicielska albo jeżeli
          rodzice są nieznani, ustanawia się dla dziecka opiekę.

          Art. 95. [Zakres władzy rodzicielskiej] § 1. Władza rodzicielska obejmuje w
          szczególności obowiązek i prawo rodziców do wykonywania pieczy nad osobą i
          majątkiem dziecka oraz do wychowania dziecka.

          § 2. Dziecko pozostające pod władzą rodzicielską winno rodzicom posłuszeństwo.

          § 3. Władza rodzicielska powinna być wykonywana tak, jak tego wymaga dobro
          dziecka i interes społeczny.

          Art. 96. [Wychowanie dziecka] Rodzice wychowują dziecko pozostające pod ich
          władzą rodzicielską i kierują nim. Obowiązani są troszczyć się o fizyczny i
          duchowy rozwój dziecka i przygotowywać je należycie do pracy dla dobra
          społeczeństwa odpowiednio do jego uzdolnień.

          Art. 97. [Obowiązki rodziców] § 1. Jeżeli władza rodzicielska przysługuje
          obojgu rodzicom, każde z nich jest obowiązane i uprawnione do jej wykonywania.

          § 2. Jednakże o istotnych sprawach dziecka rodzice rozstrzygają wspólnie; w
          braku porozumienia między nimi rozstrzyga sąd opiekuńczy.

          Art. 98. [Reprezentowanie dziecka] § 1. Rodzice są przedstawicielami ustawowymi
          dziecka pozostającego pod ich władzą rodzicielską. Jeżeli dziecko pozostaje pod
          władzą rodzicielską obojga rodziców, każde z nich może działać samodzielnie
          jako przedstawiciel ustawowy dziecka.

          § 2. Jednakże żadne z rodziców nie może reprezentować dziecka:

          1) przy czynnościach prawnych między dziećmi pozostającymi pod ich władzą
          rodzicielską;

          2) przy czynnościach prawnych między dzieckiem a jednym z rodziców lub jego
          małżonkiem, chyba że czynność prawna polega na bezpłatnym przysporzeniu na
          rzecz dziecka albo że dotyczy należnych dziecku od drugiego z rodziców środków
          utrzymania i wychowania.

          § 3. Przepisy paragrafu poprzedzającego stosuje się odpowiednio w postępowaniu
          przed sądem lub innym organem państwowym.

          Art. 99. [Kurator] Jeżeli żadne z rodziców nie może reprezentować dziecka
          pozostającego pod władzą rodzicielską, reprezentuje je kurator ustanowiony
          przez sąd opiekuńczy.
          Art. 107. [Powierzenie władzy rodzicielskiej jednemu z rodziców] § 1. Jeżeli
          władza rodzicielska przysługuje obojgu rodzicom nie pozostającym ze sobą w
          związku małżeńskim, sąd opiekuńczy może powierzyć wykonywanie władzy
          rodzicielskiej jednemu z nich, ograniczając władzę rodzicielską drugiego do
          określonych obowiązków i uprawnień w stosunku do osoby dziecka.

          § 2. Przepis powyższy stosuje się odpowiednio w wypadku, gdy rodzice pozostają
          ze sobą w związku małżeńskim, lecz żyją w rozłączeniu.

          Art. 110. [Zawieszenie władzy rodzicielskiej] § 1. W razie przemijającej
          przeszkody w wykonywaniu władzy rodzicielskiej sąd opiekuńczy może orzec jej
          zawieszenie.

          § 2. Zawieszenie będzie uchylone, gdy jego przyczyna odpadnie.

          Art. 111. [Pozbawienie władzy rodzicielskiej] § 1. Jeżeli władza rodzicielska
          nie może być wykonywana z powodu trwałej przeszkody albo jeżeli rodzice
          nadużywają władzy rodzicielskiej lub w sposób rażący zaniedbują swe obowiązki
          względem dziecka, sąd opiekuńczy pozbawi rodziców władzy rodzicielskiej.
          Pozbawienie władzy rodzicielskiej może być orzeczone także w stosunku do
          jednego z rodziców.

          § 1a. Sąd może pozbawić rodziców władzy rodzicielskiej, jeżeli mimo udzielonej
          pomocy nie ustały przyczyny zastosowania art. 109 § 2 pkt 5, a w szczególności
          gdy rodzice trwale nie interesują się dzieckiem.

          § 2. W razie ustania przyczyny, która była podstawą pozbawienia władzy
          rodzicielskiej, sąd opiekuńczy może władzę rodzicielską przywrócić.

          Art. 112. [Orzeczenie o pozbawieniu lub zawieszeniu władzy rodzicielskiej]
          Pozbawienie władzy rodzicielskiej lub jej zawieszenie może być orzeczone także
          w wyroku orzekającym rozwód lub unieważnienie małżeństwa.

          Art. 113. [Zakaz osobistej styczności z dzieckiem] § 1. Jeżeli wymaga tego
          dobro dziecka, sąd opiekuńczy zakaże rodzicom pozbawionym władzy rodzicielskiej
          osobistej styczności z dzieckiem.

          § 2.W wyjątkowych wypadkach sąd opiekuńczy może ograniczyć osobistą styczność z
          dzieckiem rodziców, których władza rodzicielska została ograniczona, przez
          umieszczenie dziecka w rodzinie zastępczej lub w placówce opiekuńczo -
          wychowawczej
          • konkubinka Re: kontakty - do zalozycielki watku 07.03.04, 14:34
            Jesli zgadzacie sie z mezem w tej kwestii to mysle ze nie bedzie problemu na
            sprawie.Sad nie zabezpieczy jego kontaktow z dzieckiem .Jednak dla unikniecia
            nieporozumien w przyszlosci polecam wystapic o to zabezpieczenie.
            Jezeli zgodzicie sie co do tej soboty to mysle ze bez problemu to bedzie na
            wyroku , jesli jednak wystapia kwestie sporne sprawa moze sie przeciagnac ,
            przybrac rozny obrot.Nalezy wtedy okreslic godziny i to czy bedzie mial prawo
            zabierac dziecko poza miejsce jego zamieszkania.
            Z wlasnego doswiadczenia powiem , ze kazda sobota to nie jest wygodne
            rozwiazanie.Moze pomysl o dwoch dniach ale co dwa tygodnie , tak abys miala
            jakis wolny weekend dla siebie i Twoj ex takze.Taki uklad co tydzien sobota
            dlugo nie wytrzyma , zwlaszcza jesli to typ o jakim piszesz , podobny wiec do
            mojego bylego meza.Najpierw praca , potem imprezki (najlepiej z pracy) potem
            rodzina.Pomysl o tym, chetnie podpowiem cos jeszcze jesli masz pytania
            • konkubinka Re: kontakty - do zalozycielki watku 07.03.04, 14:44
              Acha jeszcze jedno - jest taka mala niejasnosc.Jak sama piszesz gdyby chcial
              poswiecilby mu wiecej czasu.No i problem tkwi wlasnie w tym ze moze mu sie
              zachciec a macie pelnie wladzy rodzicielskiej oboje i np.
              bedzie mial ustalone kontakty co sobote - tzn ze wtedy ty musisz zgodzic sie na
              kazda sobote gdyz wyrok to wyrok , za niestosowanie sie do niego grozi kara (w
              takim przypadku grzywna)
              ale majac pelnie wladzy ma prawo zawsze i wszedzie kontaktowac sie z
              dzieckiem , a wiec np odwiedzac w piatki , czy poniedzialki , odwiedzac w
              szkole , przedszkolu, telefonowac.Ma prawo decydowac i uczestniczyc w waznych
              decyzjach a wiec dajmy na to ze widuje dziecko tylko w sobote i niewiele w
              jego zycie wnosi a np moze nie zgodzic sie na paszport, a jesli ty zachorujesz
              i znajdziesz sie w szpitalu on ma prawo i obowiazek zajac sie dzieckiem pod
              twoja nieobecnosc i np gdy ty zdecydujesz ze ma ono byc wtedy z kim innym on
              moze je stamtad zabrac.To tylko pare przykladow "jak to jest z ta wladza".Dla
              dobrych ojcow to sprawa pozytywna gdy jednak ojciec jest olewajacym dziecko
              egoista jest to negatywne z punktu widzenia matki.
          • maminka_wiktorynki Re: Przepisy dotyczace tego tematu - długie!!! 07.03.04, 23:17
            Moja wdzięczność nie ma granicwink) Dziękuję!!!
    • isia_21 Re: Proszę o radę do Konkubinki raz jeszcze 07.03.04, 17:17
      Konkubinko,
      dzięki za wyczerpujący materiał - też do niego w końcu dotarłam.
      Problem polega w czym innym.Od zawsze tzn. nawet w trakcie trwania małżeństwa
      sama zajmowałam się małym.Pan robił karierę luz zajmował się innymi sprawami.W
      pozwie oświadczył, że on bardzo dużo uwagi poświęcał dziecku co jest tylko
      połowiczną prawdą i tylko jego prawdą nijak nie mającą się do faktów.Po moim
      odejściu od niego zmienił front w stosunku do dziecka. Jakżeż zaczął się nim
      interesować, we wszystko wtrącać,. Cokolwiek wymyśliła jego rodzinka względem
      dziecka od razu była napaść na mnie i zmuszanie mnie do posłuchu. A ja już nie
      jestem ani z nim ani z nimi. Mało tego problemy dnia codziennego dotyczą mnie i
      dziecka.Przecież on robi karierę, ma czas wtedy gdy chce.
      Sama nie wiem jak to wszystko poukładać żeby wilk był syty (tzn.ex) i owca cała
      (ja i mały).Nie wiem czy poruszyć sprawę kontaktów w Sądzie czy też odpuścić
      sobie i zostawić aż umrą one śmiercią naturalną - w końcu niejednego się tutaj
      na tym forum naczytałam.
      Mam totalny mętlik w głowie.
      Strasznie przeżywam ten cholerny rozwód.
      A o pewnych sprawach nawet mój prawnik nie zadecyduje, bo musi to wyjść ode
      mnie.
      Mam straszne wyrzuty sumienia względem małego, że wybrałam dla niego mało
      poważnego ojca - ale skąd wiedziałam, że to wszystko tak się ułoży?

      Pozdrawiam
      Skołowana Isia
      • konkubinka Re: Proszę o radę do Konkubinki raz jeszcze 07.03.04, 17:37
        Isiu
        Nie martw sie i nie obwiniaj.Ja podobnie do Ciebie sie czulam , nawet do dzis
        czuje.Moj eks , moje malzenstwo wszystko bylo takie jak u ciebie.
        Moge cie tylko pocieszyc ze teraz sytuacja sie unormowala.Kontakty nie zostaly
        sprecyzowane , ja nalegalam na ich czestosc i regularnosc.Ex sie zgodzil , choc
        wcale nie zmienil.Nadal najwazniejszy dla niego jest on sam i jego praca i mimo
        ze wiem ze kocha dziecko ten egoizm jest silniejszy.Dziwie sie np ze widzac
        syna raz na dwa tygodnie zostawia go u swoich rodzicow.Podchodze do tego
        pozytywnie bo dziadkowie i dziecko tez maja prawo do wspolnych kontaktow.Ale
        dziwie sie temu kolesiowi jako ojcu.
        Widzisz faceci z natury sa bierni i dlatego tak zażarcie bronie ojcow , ktorzy
        walcza i dbaja o kontakt z dziecmi.
        Mysle ze zostaw sprawe kontaktow (po cichu ci powiem ze facet nieoblatany w te
        klocki nigdy ni eodbiera wyroku bez kontaktow jako przyzwolenie na kontakty
        zawsze i wszedzie).Mysle zebys porozmawiala z nim szczerze i spokojnie jak on
        to widzi , no i niestety moze zlego ojca wybralas dla dziecka ale bywaja
        gorsi.Wybralas go jednak i ojcem jest , bedzie nawet gdy ograniczysz mu prawa
        lub go pozbawisz.Moze on wlasnie to zrozumial ze poprzez rozwod straci wiez z
        dzieckiem- bedac z wami na stale poprostu nie docenial co mial.Daj im szanse -
        dziecku i ojcu.A sprawe o kontakty zawsze zdazysz zlozyc.A noz -widelec bedzie
        dobrze?A i rozwod w ten sposob szybciej zakonczysz.
        Przemysl jakbys chciala aby ich kontakty przebiegaly i dogadajcie sie.Rob tak
        abys sumienie miala czyste i mogla spojrzec synkowi po latach w oczy.Zycze
        powodzenia.
Pełna wersja