anecik2
11.04.04, 13:40
Moj swiat runal mi w gruzach, do niedawna bylam szczesliwa kochajaca i
kochana zona , to wszystko stalo sie tak nagle,sama nie wiem dlaczego, nic
nie wzkazywalo na problemy , w momencie kiedy powiekszyla sie nam rodzina
(adoptowalismy kolejne dzieci 2 dziewczynki , dzeici ktore oboje pragnelismy
i na nie tak czekalismy , moj maz postanowil od nas odejsc , bo znalazl sobie
inna, malolate 18 letnia, mowi ze to kryzys wieku sredniego i ot tak sobie
nas przekreslil.mamy jeszcze jednego synka i wsyglada na to ze bede samotna
matka wychowujaca 3 dzieci, bo nie zgodzilam sie na zadne podzialy tzn synek
przy tacie , coreczki przy mamie.Tak sie panicznie wszystkiego boje, boje sie
zaczynac wszystko od nowa , czy dam sobie rade, czy majac trojke dzieci
jestem w stanie ulozyc sobie zycie?Zaczynam popadac w depresje, nic mnie nie
cieszy,ja go tak kocham, jak to wszystko zniesc.Bylismy ze soba 11 lat , byly
to piekne lata wiec dlaczego?jestem bezradna zagubiona , na dziewczynki
patrze z zalem , czasami obwiniwjac je z tego co mnie spotkalo,pomozcie mi
prosze, bo chyba zwarjuje