Dodaj do ulubionych

jeszcze raz o alimentach, a w zasadzie o ....

31.05.11, 10:47
... zasiłku rodzinnym smile)))

Postaram się w sposób jasny i prosty naszkicować całą sytuację: z byłym mężem mam dwóch synów. Starszy, od grudnia 2009 roku mieszka z ojcem, młodszy został ze mną. Od października 2009 były mąż ma zasądzone alimenty (nie płaci!) na młodszego w wysokości 450 zł. Ja na starszego mam zasądzone 350 zł (też nie płacę!), ale były mąż złożył apelację nie co do samej wysokości zasądzonych alimentów, ale samego terminu od kiedy mam mu płacić (są I instancji zasądził alimenty od dnia złożenia wniosku czyli od marca 2011 roku, a były mąż składał apelacje, bym wyrównała od grudnia 2009 roku).
I tu mam pytanie: jak wykazywać owe alimenty przy składaniu wniosku o zasiłek rodzinny.
Obserwuj wątek
    • krolowanocy Re: jeszcze raz o alimentach, a w zasadzie o .... 31.05.11, 11:58
      słusznie, powinnaś zapłacić z wyrównaniem, od grudnia
      najlepiej z zarobionych przez siebie pieniędzy, a nie z moich podatków (zasiłki rodzinne nie składają sięz pieniędzy rosnących na drzewach)
    • wiki35 Re: jeszcze raz o alimentach, a w zasadzie o .... 31.05.11, 12:56
      Zasiłek rodzinny jest nie tylko z Twoich , ale i z moich i tysiąca podatków innych ludzi, a mi nie o to chodziło mi w pytaniu; inna sprawa, że były mąż nie kwapi mi się do spłaty zaległych alimentów (jego dług jest większy od mojego długu).
    • zwiatrem Re: jeszcze raz o alimentach, a w zasadzie o .... 01.06.11, 09:50
      Dlaczego nie placisz z wykrzyknikiem ?
      W sumie, jak on da ci 150zl na dziecko z wyzszymi alimentami, to bedzie dobrze.

      Co do samego pytania proponuje kontakt z osobo przyjmujaca wnioski w MOPS.
      Mozesz zadzwonic, aby sie dowiedziec dokladnie, jak teraz sie to robi.
      To co wlicza sie w dochod, jest jasno okreslone, ale nie wiem czy dobrze rozumiem, ze ty piszac: " (są I instancji zasądził alimenty od
      > dnia złożenia wniosku czyli od marca 2011 roku, a były mąż składał apelacje, b
      > ym wyrównała od grudnia 2009 roku).
      > I tu mam pytanie: jak wykazywać owe alimenty przy składaniu wniosku o zasiłek r
      > odzinny.
      " masz na mysli odliczenie sobie alimentow, ktorych de facto nie placisz?


      • wiki35 Re: jeszcze raz o alimentach, a w zasadzie o .... 01.06.11, 13:07
        Były mąż (od momentu całej akcji z moim wnioskiem o podwyższenie alimentów i jednoczesnym jego wniskiem o zmianę miejsca zamieszkania dla starszego syna) nie wpłacił mi ani złotówki. Jego dług (alimentacyjny) jest wyższy niż mój; jeżeli ja zacznę płacić byłemu mężowi to .... będą to pieniądze wyrzucowne w błoto, bo nie mam żadnej gwarancji, że mąż cokolwiek mi zapłaci z zasądzonych alimentów na młodszego syna. Znalazłam się w sytuacji patowej .... Wiem, mogłabym wtedy oddać sprawę do komornika, ale prawda jest tak, że jeżeli dłużnik nie ma żadnego majątku i pracuje na czarno to i komornik g...o cokolwiek zrobi.

        Moje pytanie dotyczyło .... zasiłku rodzinnego, a raczej wpisywania naszych wzajemnych alimentów (ja byłemu, on mi; różnica na "moją korzyść" wynosi 100 zł) do wniosku o zasiłek rodzinny, który składa się (będziemy składać na jesieni) na nowy okres zasiłkowy.

        • zwiatrem Re: jeszcze raz o alimentach, a w zasadzie o .... 01.06.11, 17:23
          Moje odpowiedz dotyczyla tego pytania.
          Skontaktuj sie z osoba przyjmujaca wnioski, zeby podala ostateczne dane, te czasem roznie sa interpretowane i wniosek trzeba uzupelniac.
          Zweryfikowac mozesz tez przez portale e-prawnicze, a takze korzystajac ze strony MOPS z twojego miasta.

          Zasadnosc wyplacania alimentow jest jedna - okreslaja ja potrzeby dziecka, a nie twoje stwierdzenie ze to w bloto.
          Jezeli rodzic nie zamierza ich nimi zaspokajac mozesz skierowac sprawe do sadu, ale najpierw zaplac.
          Komornikowi mozna podac tez adres pracy na czarno oraz probowac innych sposobow, ale oboje jestescie siebie warci, wiec spodziewac si emozna tej samej gry od drugiej strony.
          • wiki35 Re: jeszcze raz o alimentach, a w zasadzie o .... 01.06.11, 18:03
            > Komornikowi mozna podac tez adres pracy na czarno oraz probowac innych sposobow
            > , ale oboje jestescie siebie warci, wiec spodziewac si emozna tej samej gry od
            > drugiej strony.

            Nie znam adresu pracy "na czarno" mojego "ukochanego" byłego męża, ale to w tym momencie i tak jest mało istotne. Nie znasz mnie, nie znasz mojego byłego męża; znasz (z trzech moich wypowiedzi) jeden wątek z całej układanki sprzed kilku lat w którym prosiłam o konkretną poradę. W którym miejscu prosiłam o opinię na mój temat?
            • zwiatrem Re: jeszcze raz o alimentach, a w zasadzie o .... 01.06.11, 23:32
              Nie wydalam opinii o tobie, lecz nie placisz i nie zamierzasz, ale chcesz to rozliczac.
              Jak chcesz rozliczy kwote ktorej nie wyplacasz albo kwote ktorej nie dostajesz?

              Co do samego komornika sama poruszylas temat zadluzenia, wiec w oparciu o doswiadczenie napisalam, ze mozna podac adres pracy na czarno, mozna te zapodac inne rzeczy, skladac rozne wsnioski w tym rozszerzenie egzekucji, a poniewaz sama nie placisz, spodziewaj sie takze podobnego ruchu z jego strony. Ona takze ma prawo.
              Generalnie napisalas wszystko, tak jakbyscie sobie robili zlosliwosci. On nie placi na mlodsze, ty na starsze.

              Jego dług (alimentacyjny) jest wyższy niż mój; jeżeli ja zacznę płacić byłemu mężowi to .... będą to pieniądze wyrzucowne w błoto, bo nie mam żadnej gwarancji, że mąż cokolwiek mi zapłaci z zasądzonych alimentów na młodszego syna. Znalazłam się w sytuacji patowej ....
              ale jezeli zaczniesz placic raz, ze twoje dziecko bedzie mialo jakies zabezpieczenie, a dwa nie bedziesz miala dlugu, za ktory prawnie sie moze ktos wziac.

              Probowalas ugody miedzy wami, ze kazdy utrzymuje dziecko, ktore z nim mieszka?
              Tak byloby sprawiedliwe.

              Jeszcze raz napisze, chyba juz trzeci: szukaj bezposredniej i rzetelnej informacji u zrodla, zeby wniosek nie poszedl do uzupelnienia, co bedzie strata czasu.
              • tully.makker Re: jeszcze raz o alimentach, a w zasadzie o .... 02.06.11, 20:10
                > Probowalas ugody miedzy wami, ze kazdy utrzymuje dziecko, ktore z nim mieszka?
                > Tak byloby sprawiedliwe.

                Niekoniecznie. Potrzeby dzieci moga sie znacznie roznic.
        • baltycki Re: jeszcze raz o alimentach, a w zasadzie o .... 01.06.11, 19:04
          wiki35 napisała:

          > Jego dług (alimentacyjny) jest wyższy niż mój;
          A jakie to ma znaczenie?
          Jego komornik (zakladam) bedzie mial z czego sciagnac Twoje zadluzenie, a Twoj?
          • wiki35 Re: jeszcze raz o alimentach, a w zasadzie o .... 01.06.11, 19:30
            Nie, bo teoretycznie NIC, absolutnie NIC nie ma oprócz samochodu, który w każdej chwili może przepisać na żonę. Jedyny bat to .... prawo jazdy, ale to daleka droga i nie wiem czy tak naprawdę uda się komornikowi zatrzymać prawo jazdy.

            Pytanie czysto teoretyczne i z natury głupich: czy komornik może ściągnąć/ściągać tylko różnicę z alimentów?
            • altz Re: jeszcze raz o alimentach, a w zasadzie o .... 01.06.11, 23:40
              > Pytanie czysto teoretyczne i z natury głupich: czy komornik może ściągnąć/ściąg
              > ać tylko różnicę z alimentów?
              To są dwie różne sprawy. Poza tym winni są rodzice, a nie dzieci, więc trzeba by traktować jako różne pieniądze. Dlatego myślę, że taki numer by nie przeszedł. Nie wiem, czy sądownie nie można by tego załatwić, żeby tylko była płacona różnica? Warto zapytać.
              • wiki35 Re: jeszcze raz o alimentach, a w zasadzie o .... 02.06.11, 05:01
                I tutaj pewnie masz rację, bo moja adwokatka mówi, że postanowienie (sądu)/wyrok jest dla sądu wiążący i powinnam z "ukochanym" byłym mężem spotkać się i dogadać, by spłacił/płacił różnicę, ale to co postanowimy to powinniśmy .... spiasać.
            • zwiatrem Wiki 02.06.11, 15:43
              NIC nie ma oprócz samochodu, który w każde
              > j chwili może przepisać na żonę.


              To teraz cie zaskocze, niech sobie ma ten samochod, ale zacznij placic alimenty, zeby sie samej uregulowac, a jesli on nie zaplaci dlugu, to dokladnie zlozysz wniosek o rozszerzenie egzekucji na ruchomosc, podajac marke i co tylko wiesz o tym samochodzie.
              Jesli zrobisz to od razu wplacajac 60zl postepoowania komorniczego (mozna tez czekac na decyzje sadu, ktora komornik zalatwia w takim przypadku z urzedu, tyle ze to nieco trwa) i zablokuja mu mozliwosc przepisania i sprzedazy, do czasu az zaplaci zadluzenie.

              Co do tego, czy komornik sciagnie tylko roznice, szczerze watpie, gdyz kazde z was wygenerowalo sobie dlug i jak komornik rozpocznie egzekucje to doliczy jeszcze swoje niebagatelne procenty do kazdej sciaganej kwoty.
              Dlatego postarajcie sie napisac umowe lub sadownie ustalic, ze kazde utrzymuje po jednym dziecku albo ze on placi roznice, bo to wszystko wam utrudnia.

              Gdyby cie kusilo zlozyc wniosek na egzekucje na ruchomosc, to nie mow o tym jemu, niech sie dowie z pisma o zajeciu pojazdu.
              • wiki35 zwiatrem - dziękuję 02.06.11, 16:38
                Dzisiaj odbyła się apelacja (według wyroku I instancji, ja mam płacić od dnia - miesiąca - wniesienia pozwu, czyli lutego 2010), bo domagał się, bym alimenty płaciła nie od lutego 2010, ale już od grudnia 2009. I tu, wraz ze swoim adwokatem, przeliczyli się, bo Sąd Okręgowy odrzucił jego wniosek.
                Suma - sumarum, w sobotę spotykam się ze swoim "ukochanym" byłym mężem. Nie wiem, czy dojdziemy do jakiegoś porozumienia (a konkretnie, by płacił tylko różnicę), ale DZIĘKUJĘ ZA RADY.
                • zwiatrem Re: zwiatrem - dziękuję 02.06.11, 20:08
                  tak, czy siak, powodzenia
                  • wiki35 Re: zwiatrem - dziękuję 03.06.11, 05:08
                    Nie dziękuję, by nie zapeszyć; były mąż nie raz, i nie dwa wyprowadził mnie z równowagi (ach, ten jego stek bzdur w sądzie i już nie wypomninam tego, co zrobił starszemu synowi) i jutro będzie mi potrzebne nie tylko powodzenie, ale i duża dawka cierpliwości i spokoju, by nie dać się wyprowadzić z równowagi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka