Dziewczyny, potrzebuję Waszej pomocy
Moja córka ma 9 lat. Jak mała miała 9 miesięcy to złożyłam sprawę do Sądu o alimenty i ustalenie ojcostwa bo tatuś nie chciał uznać dziecka.
Były badania DNA i w końcu się przyznał,że to Jego dziecko.
Od tego czasu spotyka się z córką ale nie za często, średnio raz na miesiąc. Córka nie lubi nawet być u taty w domu bo mówi,że źle się tam czuje.
Zawsze gdy się umawiamy to robi jakieś problemy np. albo nie przyjeżdza albo się spóźnia itp.
Bardzo chciałabym aby więcej czasu spedzał z córką ale niestety nie mam na to wpływu. Generalnie nie stosuje się do tego co ustaliliśmy np. nie umawia się wcześniej, tylko dzwoni 2h wcześniej,że przyjeżdza. Nie ukrywam,że takie zachwowanie całkowicie burzy mi rytm dnia.
Teraz tatuś chce zabrac córke na 2 tyg.wakacje ( drugi raz w życiu zabiera dziecko na wakacje) i nawet nie chce mnie poinformować gdzie Ją zabiera. Powiedziałam Mu, że to ja sprawuje opieke nad dzieckiem i musze wiedzieć, gdzie bedzie. Niestety słyszę tylko krzyki,że zabiera i koniec.
Co mam zrobić dziewczyny? Dodam,że ojciec ma przyznane prawa ale np. nie widnieje w akcie urodzenia( bo nie miał ochoty tego zmienić) i nigdy nie byliśmy małżeństwem.
To matka sprawuje nad dzieckiem stałą opiekę i wydaje mi sie,że ojciec powinien mnie informować gdzie zabiera dziecko.