05.08.11, 20:25
Dziewczyny, potrzebuję Waszej pomocy smile

Moja córka ma 9 lat. Jak mała miała 9 miesięcy to złożyłam sprawę do Sądu o alimenty i ustalenie ojcostwa bo tatuś nie chciał uznać dziecka.
Były badania DNA i w końcu się przyznał,że to Jego dziecko.
Od tego czasu spotyka się z córką ale nie za często, średnio raz na miesiąc. Córka nie lubi nawet być u taty w domu bo mówi,że źle się tam czuje.
Zawsze gdy się umawiamy to robi jakieś problemy np. albo nie przyjeżdza albo się spóźnia itp.
Bardzo chciałabym aby więcej czasu spedzał z córką ale niestety nie mam na to wpływu. Generalnie nie stosuje się do tego co ustaliliśmy np. nie umawia się wcześniej, tylko dzwoni 2h wcześniej,że przyjeżdza. Nie ukrywam,że takie zachwowanie całkowicie burzy mi rytm dnia.
Teraz tatuś chce zabrac córke na 2 tyg.wakacje ( drugi raz w życiu zabiera dziecko na wakacje) i nawet nie chce mnie poinformować gdzie Ją zabiera. Powiedziałam Mu, że to ja sprawuje opieke nad dzieckiem i musze wiedzieć, gdzie bedzie. Niestety słyszę tylko krzyki,że zabiera i koniec.

Co mam zrobić dziewczyny? Dodam,że ojciec ma przyznane prawa ale np. nie widnieje w akcie urodzenia( bo nie miał ochoty tego zmienić) i nigdy nie byliśmy małżeństwem.

To matka sprawuje nad dzieckiem stałą opiekę i wydaje mi sie,że ojciec powinien mnie informować gdzie zabiera dziecko.






Obserwuj wątek
    • otta5 Re: tatuś 05.08.11, 20:50
      Oczywiscie, że masz prawo wiedzieć dokąd jadą. Tak jak napisałaś, to Ty sprawujesz opiekę.
      Jeśli mnie ojciec dziecka nie chciałby powiedziecieć - nie pusciłabym córki... I tak też bym mu powiedziała.
    • altz Re: tatuś 05.08.11, 20:51
      Masz prawo wiedzieć, gdzie jest dziecko, dokąd się wybierają, tak samo ojciec dziecka też ma takie prawo. Oboje jesteście opiekunami dziecka, to jest Wasza córka, a nie Twoja.

      Dla mnie to absurdalne, że facet bierze na tak długo dziecko, które niespecjalnie chce z nim być.
      Porozmawiałbym z dzieckiem i jeśli dziecko nie ma takiej woli, to bym nie puścił z ojcem (czy matką) gdyby była taka sytuacja. Warunek informacji dokąd jadą byłby konieczny, tak samo kontakt telefoniczny, choćby ze względów bezpieczeństwa dziecka, zdarzają się wypadki i czasami trzeba zadziałać.
      • otta5 Re: tatuś 05.08.11, 21:05
        altz napisał:

        > Masz prawo wiedzieć, gdzie jest dziecko, dokąd się wybierają, tak samo ojciec d
        > ziecka też ma takie prawo. Oboje jesteście opiekunami dziecka, to jest Wasza có
        > rka, a nie Twoja.
        >
        > Dla mnie to absurdalne, że facet bierze na tak długo dziecko, które niespecjaln
        > ie chce z nim być.
        > Porozmawiałbym z dzieckiem i jeśli dziecko nie ma takiej woli, to bym nie puści
        > ł z ojcem (czy matką) gdyby była taka sytuacja. Warunek informacji dokąd jadą b
        > yłby konieczny, tak samo kontakt telefoniczny, choćby ze względów bezpieczeństw
        > a dziecka, zdarzają się wypadki i czasami trzeba zadziałać.

        Opiekunem w tej sytuacji jest matka. Bo to ona sprawuje faktyczną opiekę. I nie ma obowiązku informować ojca o każdym wyjeździe. Zwłaszcza, ze jak widać nie udziela się on w życiu dziecka za bardzo...
        Ale zgadzam sie w 100% żeby zapytać najpierw dziecko. 2 tyg. to bardzo długo a tata chyba bardzo słabo zna dziecko.
        • harell Re: tatuś 05.08.11, 21:10
          zgadzam się z otta5. To matka sprawuje faktyczną opiekę i na pewno nie musi informowac ojca,że jedzie z dzieckiem np. na wieś do dziadków.
          • nangaparbat3 Re: tatuś 07.08.11, 16:48
            Może prawnie nie musi, ale powinna. Jeśli tego nie robi niech sie nie dziwi, ze ojciec potem odpowiada pieknym za nadobne.
            Oczywiście ojciec powinien matkę poinformować dokąd jedzie, z adresem, telefonem etc.
      • harell Re: tatuś 05.08.11, 21:06
        Jak wyjezdzam z córką na wakacje i jak tylko ojciec chce wiedziec gdzie jedziemy to mu mówię aczkolwiek nawet nie bardzo Go to interesuje.
        Córka mówi, że chce jechać na wakacje z tatą chociaż ciągle mówi" jak nie pojadę to się tata obrazi" bo bardzo często się na coś obraża.

        Poinformowałam tate,że zanim zabierze córke ma mi powiedzieć gdzie jedzie i kiedy wraca inaczej córka z nim nie pojedzie.
    • baltycki Re: tatuś 05.08.11, 21:21
      Czy ojciec dziecka ma w jakis sposob ograniczona wladze rodzicielska?
      Jesli nie, to ma taka sama jak Ty.
      Dziecko 9 lat, to juz samo decyduje gdzie i z kim chce jechac.
      • otta5 Re: tatuś 05.08.11, 21:25
        baltycki napisał:

        > Czy ojciec dziecka ma w jakis sposob ograniczona wladze rodzicielska?
        > Jesli nie, to ma taka sama jak Ty.
        > Dziecko 9 lat, to juz samo decyduje gdzie i z kim chce jechac.
        >

        Podtrzymuję co wcześniej napisałam...
      • harell do baltycki 05.08.11, 21:34
        ale ja nie piszę tu o tym, czy dziecko może decydować gdzie chce jechać i z kim. Oczywiste jest, że jak nie będzie chciala jechac z ojcem to nie pojedzie i odwrotnie.
        Oczywista oczywistość smile

        To ja sprawuje stałą opieką nad córką i ojciec, który chce Ją gdzieś zabrać na 2 tyg. musi mnie o tym poinformować.
        Chyba sobie nie wyobrażasz, że spakuję dziecko na wakacje z ojcem i przez 2 tyg. nie bede wiedziała gdzie jest i co się z nim dzieje.
        • baltycki Re: do baltycki 05.08.11, 22:08

          harell napisała:

          > Chyba sobie nie wyobrażasz, że spakuję dziecko na wakacje z ojcem i przez 2 tyg
          > . nie bede wiedziała gdzie jest i co się z nim dzieje.

          Jejku.. powie, ze jedzie do Krakowa.. a pojedzie nad morze..
          I co zrobisz?
          Jego deklaracja wazna, czy Twoj kontakt z dzieckiem?
          Zadzwonisz do dziecka i powie gdzie jest.
        • baltycki Re: do baltycki 05.08.11, 22:16
          harell napisała:
          >
          > To ja sprawuje stałą opieką nad córką i ojciec, który chce Ją gdzieś zabrać na
          > 2 tyg. musi mnie o tym poinformować.

          Dodam..
          Utrudniacie sobie zycie..
          Nic nie musi, to Tobie tak sie wydaje..
          Dziwi mnie, ze nie zapewnisz sobie kontaktu z pannica na czas wakacji z ojcem jej..

          Dla mnie sprawa prosta..
          Dziewcze wyjezdza z komorka, informuje mnie gdzie jest, dokad zmierza..
          To bardziej wiarygodne niz zapewnienia ojca panienki..
          • harell Re: do baltycki 05.08.11, 22:27
            a kto powiedział, że nie zapewnie sobie kontaktu z dzieckiem?!
            Oczywiście, że mogę się zapytać córki gdzie jest i nie jest prawdą,że ojciec nic nie musi.
            Oto co się dowiedziałam:
            "Opiekunem prawnym dziecka zostaje przeważnie jedna osoba, gdy chcą
            pełnić taką role dwie osoby muszą być małżeństwem"

            I co Pan/Pani baltycki teraz napisze? smile
            • baltycki Re: do baltycki 05.08.11, 22:38
              harell napisała:

              > I co Pan/Pani baltycki teraz napisze? smile

              Napisze to samo.
              Powie, ze jedzie do Krakowa a pojedzie do Sopotu..
              i co Szanowna Pani zrobi?
              Zleci Pani Rutkowskiemu poszukiwanie dziecka?
              Zglosi Pani na policji porwanie dziecka?
              Jesli ojciec ma prawa rodzicielskie bez ograniczen, to co Pani zrobi???
              Nic Pani nie zrobi.
              A moze Pani mi podpowie... co Pani zrobi????
              • harell Re: do baltycki 05.08.11, 22:42
                nic nie zrobie ale będę wiedziała,że kłamie. A jak kłamie to zastanowie sie na drugi raz zanim pozwolę aby córka z nim pojechała.
                • baltycki Re: do baltycki 05.08.11, 22:58
                  harell napisała:

                  > nic nie zrobie ale będę wiedziała,że kłamie.
                  To po co wdawac sie w spory skoro nic nie zrobie?
                  Nie lepiej zdac sie na info corki?
                  Nie lepiej.. "a jedz gdzie chcesz.. a Kasia i tak mi powie dokad jedzie/wyjechala?
                  • harell Re: do baltycki 05.08.11, 23:02
                    ja nie wdaję się w spory. A ojciec nie może sobie robić co chce i kiedy chce, tylko dlatego, że płaci alimenty. Musi wiedzieć, że są pewne zasady ale jak napisałam wcześniej rzadko który tatuś to rozumie... niestety.
                    • baltycki Re: do baltycki 05.08.11, 23:21

                      harell napisała:

                      > ja nie wdaję się w spory. A ojciec nie może sobie robić co chce i kiedy chce
                      A dlaczego nie?
                      Czy Twoja wladza rodzicielska jest wieksza od jego wladzy?
                    • altz Re: do baltycki 05.08.11, 23:31
                      harell napisała:

                      > ja nie wdaję się w spory. A ojciec nie może sobie robić co chce i kiedy chce, t
                      > ylko dlatego, że płaci alimenty. Musi wiedzieć, że są pewne zasady ale jak napi
                      > sałam wcześniej rzadko który tatuś to rozumie... niestety.
                      Jasne, że nie może robić co chce, tak samo matka też nie może robić co chce, pomimo że ona również ma obowiązek alimentacyjny wobec dziecka. Faktycznie matka płaci alimenty również, tylko sama sobie ich nie przesyła, o ile one jest opiekunem głównym, a tutaj to nawet nie było ustalone przez sąd, więc się wobec prawa niczym nie różnią, a dogadywać się między sobą mogą, w końcu są rodzicami.
                      Zasady są takie, że się mówi dzień dobry, przepraszam, dziękuję... informuje się grzecznie drugiego opiekuna prawnego o dziecku, dogaduje się itd. a jak ktoś nie ma tych zasad wpojonych, to sprawę między stronami rozstrzyga sąd.
                      A jak się to nie podoba, to bank spermy i naprzód marsz! wink A nie pod dyskotekę. smile
                      • harell Re: do baltycki 05.08.11, 23:42
                        skoro tatuś nie potrafi normalnie rozmawiać to racja... niech lepiej nie chodzi pod dyskoteke i nie szuka wrażeń jak jeszcze nie dorósł to ojcostwa.

                        Jeszcze raz zaproponuję aby tatusiowi skupili całą uwagę na dziecku a nie na tym jak tu zrobic babie na złość smile
                        • altz Re: do baltycki 05.08.11, 23:52
                          Ja już napisałem na samym początku, jak uważam, tylko Twoje wypowiedzi ściągnęły dyskusję na boczne tory.
                          • harell Re: do baltycki 06.08.11, 00:06
                            moje wypowiedzi? to chyba tatusiowie się oburzyli jak zadałam jedno pytanie, czy ojciec powinien mi powiedzieć gdzie jedzie.
                            Jesli dojrzał do roli ojca, jest odpowiedzialny to nie ma problemu, na pewno powie smile
                            Jeśli jednak nie dojrzał to bedzie się tak zachowywał jak pisałam na początku.

                            Zupełnie nie rozumiem dlaczego jest Pan taki nieprzyjazny w stosunku do kobiet na tym forum.
                            Dbam tylko o dobro córki, która chce jechac z tata , tylko dlatego aby się nie obraził. A skoro nie bedziemy wiedziały gdzie jedzie to tym bardziej nie będzie chciała jechać.

                            Panowie zamiast marnowac czas, skupcie całą uwagę na dzieciach smile


                            • altz Re: do baltycki 06.08.11, 00:15
                              harell napisała:

                              > moje wypowiedzi? to chyba tatusiowie się oburzyli jak zadałam jedno pytanie, cz
                              > y ojciec powinien mi powiedzieć gdzie jedzie.
                              Którzy ojcowie się oburzyli? na pewno nie ja, od początku pisałem, że powinien powiedzieć i nawet zapytać czy dziecko chce jechać.

                              > Panowie zamiast marnowac czas, skupcie całą uwagę na dzieciach smile
                              Zostałem pozbawiony tej możliwości "dla dobra dziecka", więc wyżywam się na forum. wink
                              • harell Re: do baltycki 06.08.11, 00:25
                                i wyszło szydło z worka.

                                Skoro zostałeś pozbawiony tej możliwości to albo zostałeś źle potraktowany albo jesteś złym człowiekiem. nie mnie to oceniać.

                                Widocznie nie doczytałes się na poczatku jak pisałam,że chciałabym aby ojciec więcej czasu poświęcał córce...może wtedy nie czuła by się źle w jego domu.
                                Niestety niektórzy ojcowie mają dzieci gdzieś a potem oczekują bóg wie czego.
                                • altz Re: do baltycki 06.08.11, 08:59
                                  > Widocznie nie doczytałes
                                  Doczytałem i wierzę, że nie chcesz dziecku robić krzywdy.

                                  > Niestety niektórzy ojcowie mają dzieci gdzieś a potem oczekują bóg wie czego.
                                  Właśnie nie mają dzieci, a nie mają "gdzieś".
                                  Oczekują ludzkiego zachowania wobec dziecka i jego ojca ze strony kobiety, wiem, że czasami za dużo oczekują.
                                  • harell Re: do baltycki 06.08.11, 10:37
                                    ja pisałam o moim przypadku, że ojciec ma gdzieś dziecko a potem oczekuje bóg wie czego.

                                    Kobiety też oczekują ludzkiego zachowania ze strony mężczyzny.
                                    Ja wierzę, że nie wszyscy mężczyźni są źli i na pewno nie wszystkie kobiety są złe.
                                    • altz Re: do baltycki 06.08.11, 10:59
                                      harell napisała:

                                      > ja pisałam o moim przypadku, że ojciec ma gdzieś dziecko a potem oczekuje bóg w
                                      > ie czego.
                                      To jest Twój pogląd. On może mieć inny.
                                      Myślę, że trzeba się jakoś dogadywać, tłumaczyć swoje posunięcia, uzgadniać. Najgorsze są te pierwsze dwa lata, a potem, jeśli się konflikty nie zaogniają, to się będziecie lepiej dogadywać.
                                      Jak w małżeństwie, niezałatwione sprawy się mszczą. Więc trzeba też spokojnie mówić o swoich potrzebach i odczuciach i nie rezygnować ze wszystkiego w imię idei.
                                      I uwierz w to, że ojciec to nie jest tylko dodatek do matki i oprócz obowiązków jakieś prawa też ma. wink
                                      • harell Re: do baltycki 06.08.11, 11:09
                                        no z pewnością ma inny pogląd... zostawił mnie w 3 miesiącu ciązy,chciał abym usunęła a potem w Sądzie nie przyznawał się do dziecka a teraz ma prawa. TO JEST CHORE.
                                        • altz Re: do baltycki 06.08.11, 12:30
                                          harell napisała:

                                          > no z pewnością ma inny pogląd... zostawił mnie w 3 miesiącu ciązy,chciał abym u
                                          > sunęła a potem w Sądzie nie przyznawał się do dziecka a teraz ma prawa. TO JEST
                                          > CHORE.
                                          Może chłopak dorasta? Wzięłaś sobie gó...arza i się nie połapałaś.
                                          Jak do tej pory nikt nie wymyślił nic lepszego, niż więzi krwi, żaden innych przydział dziecka do dorosłych się nie sprawdza.
                                          Urodziłaś, to ma prawa. Myślę, że gdybyś teraz umarła, sprawdziłby się jako samotny ojciec, pomimo tego, że początki są takie, że lepiej dla niego, żeby córka o tym się nigdy nie dowiedziała.
                                          • harell Re: do baltycki 06.08.11, 21:24
                                            podejrzewam,że mężczyźni dorastają całę życie smile również TY.
                                            a gó...arzem nie jest.

                                            Pisanie o śmierci to nie jest najlepszy temat, proponuję zastanowić się nad sobą smile
                                            • altz Re: do baltycki 06.08.11, 23:55
                                              harell napisała:

                                              > podejrzewam,że mężczyźni dorastają całę życie smile również TY.
                                              > a gó...arzem nie jest.
                                              Czyli zupełnie obcy też nie jest wink Głupio się zachowywał, może się zmienił i trochę dorósł do roli...

                                              > Pisanie o śmierci to nie jest najlepszy temat, proponuję zastanowić się nad sob
                                              > ą smile
                                              Bez przesady, śmierć jest jest stale z nami, temat, jak każdy inny. Ja rozmawiam o swojej śmierci, nie chciałbym, że jakieś sprawy nie były pozałatwiane, albo coś się potoczyło nie tak.
                                              Zdrowia życzę, ale pewności nigdy nie ma, kto kogo pierwszy łopatą poklepie big_grin
            • wrzesniowamama07 Re: do baltycki 06.08.11, 13:53
              Nie muszą być małżeństwem. Ojciec mojego dziecka (nie jest moim partnerem, rozstaliśmy się) ma pełnię władzy rodzicielskiej. Dopóki rodzice się dogadują, mogą oboje mieć pełnię praw. Jak się nie dogadują, formalnie trzeba załatwić ograniczenie władzy.
          • otta5 Re: do baltycki 05.08.11, 22:28
            >
            > Dodam..
            > Utrudniacie sobie zycie..
            > Nic nie musi, to Tobie tak sie wydaje..
            > Dziwi mnie, ze nie zapewnisz sobie kontaktu z pannica na czas wakacji z ojcem j
            > ej..
            >
            > Dla mnie sprawa prosta..
            > Dziewcze wyjezdza z komorka, informuje mnie gdzie jest, dokad zmierza..
            > To bardziej wiarygodne niz zapewnienia ojca panienki..
            >

            Ojciec musi powiedzieć gdzie zabiera dziecko. Opiekun (w tym przypadku matka) ma prawo domagać się takich informacji.
            Tatuś nie rozumie tak prostych zasad.
            • harell Re: do baltycki 05.08.11, 22:38
              rzadko który tatuś rozumie proste zasady smile
              • altz Re: do baltycki 05.08.11, 22:53
                > rzadko który tatuś rozumie proste zasady smile
                rzadko która mamuś rozumie proste zasady smile
            • baltycki Re: do baltycki 05.08.11, 22:48
              otta5 napisała:

              > Ojciec musi powiedzieć gdzie zabiera dziecko.
              nie musi!
              > Opiekun (w tym przypadku matka) ma prawo domagać się takich informacji.
              Owszem, ma prawo domagac sie.. ale nie musi ich otrzymac.
              > Tatuś nie rozumie tak prostych zasad.
              Droga Pani otto..
              Jesli prawa rodzicielskie nie sa ograniczone, to sa rowne..
              Matki czesto lekce sobie waza posiadanie pelni praw rodzicielskich przez ojca dziecka..
              Nie, nie jestem antymatkowy, ale czesto ich bezpodstawna wiara w we wladze matczyna smieszy mnie.
            • altz Re: do baltycki 05.08.11, 22:49
              > Ojciec musi powiedzieć gdzie zabiera dziecko. Opiekun (w tym przypadku matka) m
              > a prawo domagać się takich informacji.
              > Tatuś nie rozumie tak prostych zasad.

              Nie wiem, po co ten upór. Opiekunami są oboje. Ojciec miałby tylko mały problem z szybkim udowodnieniem tego, bo nie dopełnił formalności, ale prawa ma. Oboje mają obowiązek informowania o dłuższych wyjazdach, jak również o miejscu pobytu dziecka w tym momencie.
              Żadne małżeństwa i inne bzdury nie są do tego potrzebne.

              Jeśli ktoś chciał mieć pełne i wyłączne prawa, to powinien iść do banku spermy. Nawet pozbawienie praw rodzicielskich nie pozbawia rodzica wszystkich praw, a sąd może te prawa przywrócić.
              • otta5 Re: do baltycki 05.08.11, 22:57
                Więc mamy dwa obozy. Ja nie jestem antyojcowa ale tatusiowie często mylą pojęcia sprawowania faktycznej opieki i praw rodzicielskich.
                • baltycki Re: do baltycki 05.08.11, 23:02

                  otta5 napisała:

                  > tatusiowie często mylą pojęcia sprawowania faktycznej opieki
                  > i praw rodzicielskich.
                  W czasie wyjazdu wakacdyjnego dziecka z ojcem, to ojciec sprawuje faktyczna opiekesmile
                  • otta5 Re: do baltycki 05.08.11, 23:05
                    baltycki napisał:

                    >
                    > otta5 napisała:
                    >
                    > > tatusiowie często mylą pojęcia sprawowania faktycznej opieki
                    > > i praw rodzicielskich.
                    > W czasie wyjazdu wakacdyjnego dziecka z ojcem, to ojciec sprawuje faktyczna opi
                    > ekesmile
                    >
                    acha - liczy np. wychowawca szkolny na wycieczce nie ma obowiązku informowania rodziców gdzie jadą bo będzie opiekunem w tym czasie???
                    • altz Re: do baltycki 05.08.11, 23:13
                      > acha - liczy np. wychowawca szkolny na wycieczce nie ma obowiązku informowania
                      > rodziców gdzie jadą bo będzie opiekunem w tym czasie???
                      Jasne, że ma obowiązek poinformowania, gdzie dziecko się znajduje i jak się czuje oboje rodziców, o ile zadzwonią. W tym momencie on sprawuje opiekę nad dzieckiem, chociaż nie jest opiekunem prawnym dziecka. wink

                      A ojciec jest opiekunem prawnym dziecka, matka również jest.
                    • baltycki Re: do baltycki 05.08.11, 23:14
                      otta5 napisała:

                      > acha - liczy np. wychowawca szkolny...
                      Wychowawca nie posiada wladzy rodzicielskiej..
                      Zrozum.. Jesli ojciec dziecka nie ma wladzy ograniczonej, nie jest jej pozbawiony, to ma taka sama jak Ty.
                      Moze jak Ty.. Pojechac z dzieckiem dokad chce i na jak dlugo chce (chyba, ze orzeczenie o kontaktach mowi inaczej).
                      • harell Re: do baltycki 05.08.11, 23:26
                        doskonale rozumiem co czytam w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym.

                        Ojciec nie może sobie przychodzić kiedy chce, robić co chce i zabierac dziecko na tyle ile chce. Jak cos się tatusiowi nie podoba to może iśc do Sądu o ustalenie kontaków. A Sąd nigdy nie ustala" ojciec dziecka może robić co chce " wink Dalej... Sąd wysyła dziecko na badania w RODK a dziecko mówi, że nie czuje się najlepiej w towarzystwie ojca i bardzo boi się, że się tatuś za coś obrazi. Sąd ustala kontakty ale na pewno nie dostanie 2 tyg. na wakacje.
                        No więc kto tu walczy?? matka czy ojciec?
                        A może teraz panowie na tym forum pomyślę przez chwile o dziecku a nie o tym jaka to matka jest okropna.
                        Dziecko chce wiedzieć gdzie jedzie, chce porozmawiać z mamą o tym wyjeżdzie.... ale nie może bo tatuś nie ma obowiązku informowania a tylko dlatego,żeby mamie zrobić na złość.


                        Proponuję aby powstało forum" biedni tatusiowie" smile
                        • altz Re: do baltycki 05.08.11, 23:36
                          > Ojciec nie może sobie przychodzić kiedy chce, robić co chce i zabierac dziecko
                          > na tyle ile chce.
                          Ojciec może zabrać dziecko, a matka może sobie iść do sądu ustalać kontakty.
                          Tylko ojcowie zazwyczaj tego nie robią, bo są mądrzejsi od matek.

                          > Sąd ustala kontakty ale na pewno nie dostanie 2 tyg. na wakacje.
                          Sąd może ustalić nawet miesiąc kontaktów wakacyjnych matce i miesiąc ojcu, w końcu 8 tygodni jest, więc nie ma problemu.

                          > Dziecko chce wiedzieć gdzie jedzie, chce porozmawiać z mamą o tym wyjeżdzie....
                          > ale nie może bo tatuś nie ma obowiązku informowania a tylko dlatego,żeby mamie
                          > zrobić na złość.
                          I to jest głupie i niezgodne z prawem, ponieważ oboje mają taki obowiązek. I matka i ojciec.
                        • baltycki Re: do baltycki 05.08.11, 23:54

                          harell napisała:

                          > doskonale rozumiem co czytam w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym.
                          To doczytaj w nim, ze oboje rodzice posiadaja.....

                          > A Sąd nigdy nie ustala" ojciec dziecka może robić co chce "
                          Jesli kontakty sa ustalone przed sadem, to oczywiste, ze oboje trzymaja sie ustalen..

                          > Sąd ustala kontakty ale na pewno nie dostanie 2 tyg. na wakacje
                          Ale jakie to ma znaczenie?

                          > Dziecko chce wiedzieć gdzie jedzie, chce porozmawiać z mamą o tym wyjeżdzie....
                          > ale nie może bo tatuś nie ma obowiązku informowania a tylko dlatego,żeby mamie
                          > zrobić na złość.
                          Ja Ciebie rozumiem.. i co z tego?
                          Dlaczego Ty nie chcesz zrozumiec, ze tatus moze wziac corke za reke i pojsc na dluuuugi spacer?
                          To mnie zawsze zastanawia..
                          brak zrozumienia przez matki dzieci "wladzy rodzicielskiej"
                          mysla, ze tylko one ja posiadaja skoro dziecko mieszka z nimi a ojciec "alimentacyjny".
              • harell Re: do altz 05.08.11, 23:07
                czyli kodeks rodzinny i opiekuńczy nie obowiązuje smile no cóż...
                rozumiem,że tatusiowie na tym forum będą bronić drugiego tatusia ale może warto pisać na innym forum a nie "samodzielna mama"
                • baltycki Re: do altz 05.08.11, 23:18
                  harell napisała:

                  > czyli kodeks rodzinny i opiekuńczy nie obowiązuje smile
                  Jakie §§ masz na mysli?

                  > rozumiem,że tatusiowie na tym forum będą bronić drugiego tatusia
                  Alez ja nie bronie.. sam mam 3 corki, trzymam strone "bab" wink
                  Ja probuje wyprowadzac kobiety z bledu, z blednego myslenia...
                  • otta5 Re: do altz 05.08.11, 23:36
                    baltycki napisał:
                    > Alez ja nie bronie.. sam mam 3 corki, trzymam strone "bab" wink
                    > Ja probuje wyprowadzac kobiety z bledu, z blednego myslenia...
                    >
                    baltycki, daruj sobie tę misję...
                    • baltycki Re: do altz 05.08.11, 23:58
                      otta5 napisała:

                      > baltycki, daruj sobie tę misję...
                      Daruje ..
                      Dobranoc..
                • altz Re: do altz 05.08.11, 23:22
                  > czyli kodeks rodzinny i opiekuńczy nie obowiązuje smile no cóż.

                  "Opiekunem prawnym dziecka zostaje przeważnie jedna osoba, gdy chcą
                  pełnić taką role dwie osoby muszą być małżeństwem"
                  Czy ten tekst ma być z Kodeksu? smile)))))
                  Dawno się tak nie uśmiałem...
                  • harell Re: do altz 05.08.11, 23:29
                    Art. 146. Opiekę sprawuje opiekun. Wspólne sprawowanie opieki nad
                    dzieckiem sąd może powierzyć tylko małżonkom
                    • altz Re: do altz 05.08.11, 23:42
                      harell napisała:

                      > Art. 146. Opiekę sprawuje opiekun. Wspólne sprawowanie opieki nad
                      > dzieckiem sąd może powierzyć tylko małżonkom
                      Toś wymyśliła. big_grin zaczynam Cię lubić, mało kto mnie tak rozśmiesza. smile
                      Zobacz, czego dotyczy ta część Kodeksu.
                      Sytuacji, gdy rodzicom odebrano prawa rodzicielskie i przekazano opiekę innej osobie, albo w przypadku śmierci rodziców, gdy ustanawia się opiekuna dziecka, albo opiekunów, o ile jest to małżeństwo.
                      • harell Re: do altz 05.08.11, 23:44
                        skoro to tego nie dotyczy to widać forum prawne kłamie smile
                        • altz Re: do altz 05.08.11, 23:50
                          Nie odpowiadam za czyjeś słowa, a wyłącznie za własne.
                        • wrzesniowamama07 Re: do altz 06.08.11, 14:01
                          No kłamie. W przypadku rodziców biologicznych - matki i ojca - sąd nie powierza opieki nad dzieckiem (w sensie pozytywnym), bo domniemanie jest że sprawują ją oboje. Sąd może ograniczyć lub odebrać prawa rodzicielskie, jakby cedując je na jednego z rodziców, jeśli wymaga tego dobro dziecka. Ale to trzeba przeprowadzić formalnie przez sąd, a nie domniemywać że jak się jest mamą, i się sprawuje faktyczną opiekę, to ojciec nie ma władzy rodzicielskiej, bo ma.

                          Ale nawet odebranie, a już na pewno ograniczenie praw rodzicielskich nie oznacza ograniczenia praw do spotkań z dzieckiem, w tym wspólnych wyjazdów wakacyjnych. Wielu ojców z ograniczonymi prawami ma wpisane w wyrokach sądowych wakacje z dzieckiem - bo to jest prawo dziecka, nie rodzica.
                          • harell Re: do altz 06.08.11, 21:30
                            Nie musicie pisać po kilka razy o władzy rodzicielskiej. Doskonale wiem, że władze i prawa ma.

                            Nawet jak się jest szczęśliwym małżeństwem to jak jeden z rodziców wychodzi z dzieckiem to mówi żonie/mężowi gdzie idą i kiedy wrócą. Tak się zachowuje normalny człowiek do cholery!!!
                            • wrzesniowamama07 Re: do altz 06.08.11, 21:42
                              No raczej mówi. I ja akurat nie polemizuję z tym, że mówić trzeba i się powinno. Nie wyobrażam sobie innego modelu współopiekowania się dzieckiem, ale moje jeszcze nieduże jest. Podobnie jak kilka innych osób opowiadam się za kontaktem z dzieckiem poza tatusiem. Córce też nie powie, gdzie zabierze ją na wakacje?

                              Ale na marginesie - to Ty wyjechałaś z art. 146 i głównym opiekunem, a to tak nie działa wink
                              • harell Re: do altz 06.08.11, 23:39
                                a tym art.146 to dowiedziałm się na forum prawnym... ale widocznie nie wszędzie piszą prawdę smile

                                Jeśli chodzi o wyjazd to córka tylko tyle wie,że nad morze... ale nie wie czy ktoś będzie z tatą i kiedy wrócą. Skoro przez to córka ma wątpliwości jak mogę nie wymagać od ojca takich informacji. Jeszcze skończy się na tym, że nie będzie chciała jechać.
                            • he_xe Re: do altz 07.08.11, 00:09
                              harell napisała:

                              > Nie musicie pisać po kilka razy o władzy rodzicielskiej. Doskonale wiem, że wła
                              > dze i prawa ma.
                              >
                              Jak to możliwe, że facet który zostawił Cię w 3 mc, na rozprawie żądał testów DNA ma pełną władzę rodzicielską?
                              • harell Re: do altz 07.08.11, 11:04
                                to pytanie wypadałoby zadać Pani Sędzinie...
                              • baltycki Re: do altz 07.08.11, 15:49
                                he_xe napisała:

                                > Jak to możliwe, że facet który zostawił Cię w 3 mc, na rozprawie żądał testów
                                > DNA ma pełną władzę rodzicielską?

                                Z mocy obecnie obowiazujacego art. 93 KRiO.
                                Z mocy prawa oboje rodzice posiadaja wladze rodzicielcka i bez wzgledu na to czy ojciec jest mezem matki, czy niemaz uznal dziecko, czy sad ustalil ojcostwo.
                                Jest ojcem to ma wladze rodzicielska.

                                od 01.01.2001 do 12.06.2009
                                Art. 93.
                                § 1. Władza rodzicielska przysługuje obojgu rodzicom.

                                § 2. Jednakże w razie sądowego ustalenia ojcostwa władza rodzicielska przysługuje ojcu tylko wtedy, gdy przyzna mu ją sąd w wyroku ustalającym ojcostwo. Sąd opiekuńczy może ojcu przyznać władzę rodzicielską także po ustaleniu ojcostwa.

                                od 13.06.2009
                                Art. 93.
                                § 1. Władza rodzicielska przysługuje obojgu rodzicom.

                                § 2. Jeżeli wymaga tego dobro dziecka, sąd w wyroku ustalającym pochodzenie dziecka może orzec o zawieszeniu, ograniczeniu lub pozbawieniu władzy rodzicielskiej jednego lub obojga rodziców.

                                Jak widac powyzej, od 13.06.2009 sad juz nie przyznaje wladzy rodzicielskiej, ojciec dziecka posiada ja z samego faktu bycia ojcem (jak matka z faktu bycia matka).. sad moze te wladze zawiesic...itd. jesli drugie z rodzicow wystapi z takim uzasadnionym wnioskiem..
                                Autorka widocznie nie wystapila.
                                • baltycki Re: do altz 07.08.11, 16:28

                                  Ups..
                                  zupelnie zapomnialem ze..
                                  harell napisała:
                                  > Moja córka ma 9 lat.

                                  Widocznie sad przyznal smile))
                                  • harell Re: do altz 07.08.11, 17:42
                                    Ja wnosiłam o ograniczenie władzy.
                                    Sędzina była głupia mówiąc, że ojciec może się zmienił i trzeba mu zaufać .

                                    Najpierw mówił,że nie jest to jego dziecko i nie zamierza na nie płacić a po 2 tyg. jak otrzymał wyniak badań DNA powiedział w Sądzie,że kocha dziecko. To świadczy tylko o tym, że ojciec jest nieodpowiedzialny(delikatnie mówiąc)

                                    Niestety tak to już jest z Sądami w naszym cudownym kraju.
                                • otta5 Re: do altz 07.08.11, 18:31
                                  baltycki napisał:

                                  > he_xe napisała:
                                  >
                                  > > Jak to możliwe, że facet który zostawił Cię w 3 mc, na rozprawie żądał te
                                  > stów
                                  > > DNA ma pełną władzę rodzicielską?
                                  >
                                  >
                                  Istnieje jeszcze prawo moralne... i myslę, ze he_xe głównie to miała na mysli - dlaczego sąd tym się nie kierował. a to, ze z mocy paragrafu tego i tego ojciec ma pełnię władzy to logiczne i jasne...
      • satelitka1 Re: tatuś 07.08.11, 19:09
        doprawdy? a jak będzie chciało jechać na festiwal do Jarocina z kolegami z klasy - bo SAMO zdecydowało - to tez może?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka