Dodaj do ulubionych

przedszkole

13.03.12, 14:56
byłam dziś w przedszkolu pytać o przyjęcia i mnie zatkało. pani mi mówi że muszę przynieść dokument potwierdzający to że samotnie wychowuje dziecko np. akt zgonu męża lub wyrok sądu.
na moje stwierdzenie że sama wychowuje ale ojciec je uznał i ma wszelkie prawa pani opowiedziała że będzie dziecko brane pod uwagę w rekrutacji jak dziecko z pełnej rodziny normalnie super. tylko że ja nie pracuje (legalnie) bo zajmuje się dzieckiem nie mam je z kim zostawić na tak długo a mam mieć pieczątkę z zakładu pracy bo inaczej dziecko będzie brane pod uwage dopiero po dzieciach rodziców pracujących pomijając fakt że nie wiem gdzie pracuje ojciec czy pracuje legalnie. normalnie ręce opadają pomoc dla samotnych matek super
Obserwuj wątek
    • lilith76 Re: przedszkole 13.03.12, 15:09
      W niektórych miastach usztywnili zasady rekrutacji.
      W moim mieście jeszcze nie. Zadzwoniłam do przedszkola i nawet wyrok ugody alimentacyjnej uznają jako dowód bycia SM - cytat "jak są alimenty, to musi być pani samotną matką". Dla własnego dobra nie wyprowadzałam pani z błędu.
      Ale zobaczymy jak będzie na miejscu - jutro tam idę z dokumentami.

      Tak bywa, że fakt, że ojciec interesuje się dzieckiem co drugi weekend i dwa wieczory w tygodniu dla niektórych dyskwalifikuje jako samotną matkę. Jak to bycie przyzwoitym facetem ułatwia własnemu dziecku życie uncertain
      Proponuję żeby posiadanie pomocnej rodziny - babcia, dziadek - też czyniło nieSM. Pomocne sąsiadki też.
      Najlepiej gdy matka mieszka sama w środku lasu, bez dostępu do mediów, a ciało ojca podzielono na kilka kawałków i każdy zakopano w innym województwie. Wtedy będzie absolutnie, ale to absolutnie samotna.

      wink
      • czarownica123123 Re: przedszkole 13.03.12, 15:17
        o to jest pomysł z alimentami. ja dzisiaj rozmawiałam z opiekunką ale jak pójdę z dokumentami to wezmę kopie z sądu może przejdzie zobaczymy.

        daj znać jaki ci poszło
    • neksia00 Re: przedszkole 13.03.12, 15:35
      czarownica123123 napisała:

      > byłam dziś w przedszkolu pytać o przyjęcia i mnie zatkało. pani mi mówi że musz
      > ę przynieść dokument potwierdzający to że samotnie wychowuje dziecko np. akt zg
      > onu męża lub wyrok sądu.
      > na moje stwierdzenie że sama wychowuje ale ojciec je uznał i ma wszelkie prawa
      > pani opowiedziała że będzie dziecko brane pod uwagę w rekrutacji jak dziecko z
      > pełnej rodziny normalnie super. tylko że ja nie pracuje (legalnie) bo zajmuje s
      > ię dzieckiem nie mam je z kim zostawić na tak długo a mam mieć pieczątkę z zakł
      > adu pracy bo inaczej dziecko będzie brane pod uwage dopiero po dzieciach rodzic
      > ów pracujących pomijając fakt że nie wiem gdzie pracuje ojciec czy pracuje lega
      > lnie. normalnie ręce opadają pomoc dla samotnych matek super


      Bo nie jesteś samotną matką, poczytaj ustawę o świadczeniach rodzinnych to się dowiesz kto nią jest! Nie dość, że okradasz państwo (w tym także i mnie) bo pracujesz "na czarno" to jeszcze pretensje, że w końcu przepisy weszły w życie... Czemu masz mieć 1-szeństwo do żłobka/przedszkola skoro tylko udajesz samotną matkę. Skoro ojciec uznał dziecko to pewnie płaci alimenty lub robi to FA więc co z Ciebie za samotna matka?? Pozbaw go sądownie praw do dziecka i będziesz samotna ... krętactwo ...
      • czarownica123123 Re: przedszkole 13.03.12, 15:59
        neksia00 napisała:


        > Bo nie jesteś samotną matką, poczytaj ustawę o świadczeniach rodzinnych to się
        > dowiesz kto nią jest! Nie dość, że okradasz państwo (w tym także i mnie) bo pr
        > acujesz "na czarno" to jeszcze pretensje, że w końcu przepisy weszły w życie...
        > Czemu masz mieć 1-szeństwo do żłobka/przedszkola skoro tylko udajesz samotną m
        > atkę. Skoro ojciec uznał dziecko to pewnie płaci alimenty lub robi to FA więc c
        > o z Ciebie za samotna matka?? Pozbaw go sądownie praw do dziecka i będziesz sam
        > otna ... krętactwo ...


        gratuluje ciętego języka
        i nie oceniaj mnie bo nic nie wiesz.
        nie prosiłam o ocenę mojego życia
        gdyby było takie proste pozbawić praw już dawno bym to zrobiła jednak nie jest bo tatuś "udaje" że interesuje się dzieckiem (odwiedziny jak ma czas i alimenty przez komornika ściągane)
        pracuje tak ja mogę żeby zapewnić dziecku godne życie na więcej nie mogę sobie pozwolić bo nie mam z kim zostawić dziecka na dłużej
        czym jest według Ciebie udawanie samotnej matki możesz wytłumaczyć??
        według mnie to że mimo wszystko zajmuje się dzieckiem bez pomocy ojca że go nie zostawiłam w domu dziecka radze sobie sama.

        więc odwal się i schowaj sobie swoje mądrości w kieszeń bo łatwo jest oceniać jak się siedzi przed monitorem i nic nie wie o drugiej osobie
        • czarownica123123 Re: przedszkole 13.03.12, 16:15
          ach i jeszcze jedno skoro neksia00 jest taka obeznana może wyjaśni mi jakim cudem kobieta której mąż przebywa za granicą według pani z przedszkola jest w procesie rekrutacji brana pod uwage jako samotna matka

          zapomniałam wcześniej dopisać tej informacji którą uzyskałam dzisiaj w przedszkolu

          dlaczego w innych instytucjach wystarczy moje oświadczenie że samotnie wychowuje dziecko i nikt się nie czepia a u w przedszkolu gdzie wiadomo że ludzie chcą iść do pracy i muszą zostawić gdzieś dziecko robią takie problemy

          • lilith76 Re: przedszkole 13.03.12, 16:50
            czarownica, czasami lepiej odpuścić, niż kopać się z koniem smile
          • neksia00 Re: przedszkole 13.03.12, 16:51
            Byłam z moją znajomą u dyr. przedszkola w naszym mieście i krew zalewa gdy się słyszy, że pierwszeństwo mają dzieci osób samotnych. W czym one są lepsze, że mają być uprzywilejowane?? Dziecko to dziecko i tyle nie ma lepszych i gorszych więc dlaczego mają być różne kryteria przyjmowania dzieci?? Moja znajoma też razem z mężem pracuje - czasem za marne grosze i jakoś musi im na nianię starczyć?? Pani też nie utrzymuje sama dziecka bo jednak tatuś jest? Bardzo dobrze, że w końcu przedszkola zaostrzyły zasady rekrutacji i matką samotną jest się gdy: ojciec nie żyje, jest nie znany lub pozbawiony praw rodzicielskich ewentualnie przebywa w ZK. W końcu nie będzie podziału na dzieci równe i równiejsze ...
            • agus-ka Re: przedszkole 13.03.12, 17:54
              A słyszałaś o pomocy jednostką słabszym? Równie dobrze mogłabyś powiedzieć, ze Twoi rodzice powinni płacić za swoich lekarzy, bo w tej chwili nie płacą składki zdrowotnej, a ktoś inny moze powiedzieć, że szkoly i przedszkola powinny być w 100% płatne.
              Jakieś zasady musza być, bo przedszkoli jest za mało i zamiast utyskiwać na samotnych pomarudź na nasz rząd.
              BTW samotni rodzice moga podziękować tym którzy żyją w konkubinatach i podają się za samotnych. Można też podziękować ustawodawcom, ze nieprecyzyjnie przygotowują przepisy, dla MOPSu kto inny jest samotny, dla skarbówki kto inny. Życze powodzenia w odbieraniu praw rodzicielskich do niespęłna 3-latka, nie jest to takie proste jak by się w teorii wydawało.
              • neksia00 Re: przedszkole 13.03.12, 18:04
                "Słabsze jednostki" jak to nazwałaś mogą liczyć na pomoc z MOPSu, pobierają zasiłki rodzinne, dodatki mieszkaniowe a co niektórzy jeszcze jakieś zasiłki celowe i okresowe. Autorka wątku pewnie też należy do "słabszych jednostek" ale ona jest na tyle cwana, że okrada państwo bo pracuje na czarno i to jest "słabsza jednostka". Załóżmy, że teraz zarabia ok. 2 tys. zł (ja tylko dla przykładu podaję) gdyby pracowała legalnie tyle miałaby na umowie a faktycznie do ręki z 1.600 zł by miała przelew. Na świadczenia z MOPSu by się już nie złapała. A tak nie dość, że dostaje więcej wypłaty bo nie odprowadzane są składki to jeszcze pewnie w MOPS zeznaje, że utrzymuje się z prac dorywczych i ma od nich pomoc ... sorki, że generalizuję ale to jest cwaniactwo i wyrachowanie ... a jeszcze jest "samotną" matką ale po alimenty dla dziecka rączkę wyciąga?? No proszę Cię bardzo ....
                • braktalentu Re: przedszkole 13.03.12, 20:37
                  Neksiu Skarbie, samotne rodzicielstwo nie polega na samodzielnym pokrywaniu wszelkich kosztów utrzymania dziecka (choć patrząc na średnią alimentów zasądzanych w kraju można by tak uznać), ale przede wszystkim na samotnym borykaniu się z organizowaniem dziecku opieki przez 24/7. Alimenty nie mają tu nic do rzeczy. Natura to tak wymyśliła, a cywilizacja poszła na ten układ że do wychowania ludzkiego szczenięcia potrzeba dwojga dorosłych. I jeżeli dziecko zostało pod opieką jednej osoby dorosłej, to inni dorośli z wioski po trosze starają się ją wesprzeć w imię opieki nad słabszym - tu dzieckiem, nie matką. Dziecko autorki wątku potrzebuje opieki bez względu na zarobki swojej mamy i alimenty taty. Ile tej kasy by nie było + zasiłki z MOPS i jeszcze nieodprowadzone podatki to na nianie i tak nie starczy.
                  Wybór jest wyborem mniejszego zła. Wolisz matkę, która rąbie nas na podatkach i miejscu w przedszkolu, czy matkę, która przejdzie całkowicie na nasze utrzymanie, bo zamiast robić na czarno zostanie legalnie z dzieckiem w domu?
                • agus-ka Re: przedszkole 13.03.12, 21:17
                  własnie, za bardzo generalizujesz... znam kilka samotnych matek, sama zresztą nią też jestem, żadna z nas nie "rąbie" państwa na podatkach, większosc z nas dostaje marne alimenty, za to na pomoc ojców nie możemy liczyć, ach i żadna z nas nie jest pod opieką mopsu i zadnych świadczeń z nich nie pobiera. W zasadzie gdyby nie becikowe nawet nie wiedziałabym gdzie ta instytucja się w mojej gminie znajduje.
                  A wiesz czym się nasze dzieci różnią od tych z pełnych rodzin? Tym że nasze wstają grubo przed 7 rano, są zawożone do przedszkola tuż po 7, a odbierane najwcześniej 16:30 (jak mamy szczęście pracować blisko, bo nie każda z nas ma). Także tym że od czasu do czasu są odbierane przez inne mamy, bo my samotne też mamy swoje potrzeby, np pójście do lekarza, zostanie dłużej w pracy i o zgrozo czasami wyjście do fryzjera. I wiesz co, praktycznie wszystkie dzieci wychowywane przez samotne matki tak żyją, a te z pełnych rodzin w 80%-90% są w przedszkolu między 8 a 13, czyli w czasie darmowej ramy programowej. Dokładnie tak to wyglada, po 7 jest może ze troje dzieci z 25 osobowej grupy i tyle samo po 16.
                  A teraz odpowiedz sobie na pytanie kto tu kantuje i które dziecko tak naprawdę potrzebuje przedszkola, to co może zostać z mamą w domu, czy to co gdyby nie chodziło do przedszkola byłoby skazane na wegetację na koszt państwa?
                  Dlatego dzieci wychowywane przez samotnych rodziców mają pierwszeństwo w dostaniu się do przedszkola.
                  • neksia00 Re: przedszkole 13.03.12, 21:43
                    A myślisz, że jak pełna rodzina to od razu są kokosy na utrzymanie?? Ile jest takich rodzin gdzie obydwoje pracują i łącznie mają 2,500-3000 na miesiąc?? I myślisz, że wszyscy pracują w biurach od 7 do 15 ?? Nawet w przypadku wcześniej wspomnianej przeze mnie znajomej oboje pracują na etat (ona w sklepie 1400 zł na rękę, on jako magazynier 1500-1600 zł) pracują na zmiany - niestety czasy kiedy szło się z szefem dogadać co do zmian dawno się skończyły ... ich dziecko o ile się dostanie też będzie od 7,20-7,30 do 16,00 -16,30 bo jeszcze przecież do pracy trzeba dojechać i wrócić ... każdy dorosły ma podobne potrzeby (lekarz, nawet fryzjer) jednak dziecko to dziecko i powinno mieć równe prawa w takich naborach ... bo przecież w czym jest "gorsze" od dziecka "Kowalskiej" czy to jego wina, że jego rodzice kochają się i są razem i przez to, że Kowalskiej i Kowalskiemu sie nie udało to ich dziecko ma mieć pierwszeństwo??
                    • braktalentu Re: przedszkole 14.03.12, 10:13
                      Ja powtórzę jeszcze raz: Neksiu, Skarbie, nie chodzi o pieniądze, chodzi o możliwość zorganizowania opieki drugiego dorosłego.
                      Ja również uważam przywilej samodzielnych matek za skandaliczny, ale nie ze względu na uprzywilejowanie tej skądinąd potrzebującej wsparcia grupy społecznej, ale ze względu na niewydolność państwa w zapewnieniu miejsca w żłobku/ przedszkolu KAŻDEMU dziecku. Takie mam oczekiwania wobec państwa deklarującego politykę pro rodzinną.
                      • neksia00 Re: przedszkole 14.03.12, 10:25
                        braktalentu napisała:

                        > Ja powtórzę jeszcze raz: Neksiu, Skarbie, nie chodzi o pieniądze, chodzi o możl
                        > iwość zorganizowania opieki drugiego dorosłego.

                        Tylko, że naprawdę i w "pełnych rodzinach" często trudno o opiekę dla dziecka. Rodzice pracują za marne grosze, pracują na zmiany często nie "pasujące" do siebie tak aby ktoś z rodziców dzieckiem się zajął i niestety też rodzina nie zawsze może (chce) pomóc. Wtedy to wygląda tak, że 1 rodzic praktycznie pracuje na zatrudnienie niani bo do przedszkola pociecha się nie dostała bo są "ludzie uprzywilejowani" czyli równi i równiejsi ? ..
                        • neksia00 Re: przedszkole 14.03.12, 10:28
                          Poza tym zapraszam do lektury podobnych artykułów na interii lub onecie , przeczytacie jak się wypowiada "większość" czytających. Nie tylko ja tak myślę, tylko że ja wypowiadam się tu na samodzielnej matce a nie tam na "forach".
                          • inka_i_ninka Re: przedszkole 19.03.12, 11:38
                            neksia00 napisała:

                            > Poza tym zapraszam do lektury podobnych artykułów na interii lub onecie , przec
                            > zytacie jak się wypowiada "większość" czytających. Nie tylko ja tak myślę, tylk
                            > o że ja wypowiadam się tu na samodzielnej matce a nie tam na "forach".

                            To ze milion much je gó... za przeproszeniem to nie oznacza że gó... jest zjadliwe... jak dla mnie dziecko z Ciebie - zamień sie z matką ktora samotnie wychowuje dziecko - utrzymaj je sama (to że jest biologiczny ojciec-bo niepokalane poczecie od dawna sie nie zdazyło) to nie oznacza że płaci - poza tym nie o pieniądze tu chodzi) pracuj po 8-10 godzin by utrzymać siebie dziecko. Uwierz są matki ktore tez zarabiaja po 1500-1800 zł i muszą sie utrzyamć z dzieckiem muszą pracowac bo inaczej będą klientami MOPSu. Po za tym ta dyskusja jest śmieszna.... w przedszkolu mojej córki tylko 3 matki skorzystały z mozliwości uzyskania większej liczby pkt z powodu samotnego wychowywania dziecka. Większośc dzieci dostała się z uwagi na fakt, że 2 rodziców pracuje. I tu niepsodzianka.... po wprowadzeniu odpłatności za każda godzinę ponad 5 godzin "nieodpłatnego" pobytu w przedszkolu okazało sie że nagle 80% dzieci nie zostaje po 8-9 godzin jak przystało na dzieci zapracowanych rodziców tylko przebywa ok 5 godzin za które opłat się nie wnosi. Matki samotne nie moga sobie na taki luksus pozwolic i płacą zarabiając grosze za 3-4 godziny ponad limit. Tu nawet nie chodzi o empatie ale taki zwykły pogląd na sytuacje innych - jesli w rodzinie pełnej jest czasem ciezko zorganizować i prace i przedskzole/szkołę dziecku/ciom i ewentualnie jakieś zajęcia dodatkowe to dwa razy trudniej jest - bez kontekstu finansowego nawet - osobie ktora sama musi z ta sytuacją się uporać. Zapraszam - zamień się ze mną.... po miesiacu może zmienisz zdanie.
                      • attiya Re: przedszkole 14.03.12, 10:45
                        to przeczytaj sobie wypowiedź "dziewczyny z naprzeciwka" i zobaczysz, ze ona mogła jednak dogadać się z najprawdopodobniej rozwiedzionym mężem w sprawie współopieki nad dzieckiem
                        to my jesteśmy rodzicami, mamy się dogadywać i współdziałać nawet jak razem ze sobą nie żyjemy. Bo robimy to dla dziecka a jeśli jakaś (oczywiście nie wszystkie) zfochowana matka obrażona na ojca niedopuszcza go do dziecka i potem kłapie tutaj na forum, że ona sama, sama, sama, to chyba nie ma oczym rozmawiać....
                        • neksia00 Re: przedszkole 14.03.12, 10:55
                          attiya napisała:

                          > to przeczytaj sobie wypowiedź "dziewczyny z naprzeciwka" i zobaczysz, ze ona mo
                          > gła jednak dogadać się z najprawdopodobniej rozwiedzionym mężem w sprawie współ
                          > opieki nad dzieckiem
                          > to my jesteśmy rodzicami, mamy się dogadywać i współdziałać nawet jak razem ze
                          > sobą nie żyjemy. Bo robimy to dla dziecka a jeśli jakaś (oczywiście nie wszystk
                          > ie) zfochowana matka obrażona na ojca niedopuszcza go do dziecka i potem kłapie
                          > tutaj na forum, że ona sama, sama, sama, to chyba nie ma oczym rozmawiać....

                          No właśnie, ojciec dziecka/dzieci istnieje bo przecież nie ma NN w aktach urodzenia ale składając wniosek o świetlic cytuje "żeby dostać świetlicę w szkole też piszę oświadczenie, ze sama wychowuję dzieci" a tu później ojciec czasem odbiera dziecko, że chodzi na wywiadówki. To jest krętactwo i tyle. Czytając takie wypowiedzi jak dziewczyny z naprzeciwka coraz bardziej cieszę się, że przedszkola w końcu skrócą przywileje pseudo "samotnych matek".
                  • attiya Re: przedszkole 14.03.12, 07:36
                    generalizujesz
                    moje dziecko pochodzi z pełnej rodziny, wstaje o szóstej, wychodzi z przedszkola najwcześniej o 16 - tylko dlatego, że jedno z rodziców kończy pracę o 15 i ma godzinę na dojazd do przedszkola
                    z kolei w grupie dziecka jest z piątka dzieci samotnych rodziców i cała piątka wychodzi punkt o 13
                    jeśli ktoś uchwalił te trzy punkty, które określają samotnych rodziców to chyba nie bez kozery....bo nagle w ubiegłym roku okazało się, że w przedszkolu znajdującym się blisko mnie 95 procent dzieci, to dzieci samotnych rodziców - pseudo samotnych rodziców
                    • wrzesniowamama07 Re: przedszkole 14.03.12, 07:44
                      Definicja samotnego rodzicielstwa (a raczej macierzyństwa) w sprawie pobierania zasiłku w wysokości 170 zł jest odosobniona w polskim prawie. Są co najmniej dwie ustawy - ordynacja podatkowa i ustawa o Rodzinie na Swoim - które posługują się inną definicją, wg której samotnym rodzicem jest np. osoba stanu wolnego wychowująca dziecko. Samorządy nie mogą interpretować prawa bardziej restrykcyjnie niż np. urząd skarbowy. I nie chodzi tu o furtkę dla oszustów, ale elementarną logikę.

                      Oszustów trzeba tropić i ujawniać, i to jest dużo łatwiejsze zadanie dla przedszkola niż dla skarbówki np. Wystarczyłoby, że gdy w trakcie roku wyjdzie na jaw fikcyjna samotność, skreślać dziecko z listy i przyjmować dziecko z listy oczekujących. I niech nikt nie mówi, że przedszkole krzywdziłoby dziecko - krzywdę wyrządziło kłamstwo matki/rodziców.
            • wjw2 Re: przedszkole 14.03.12, 11:24
              Ależ Ty nienawidzisz tych samotnych matek......
              > matką samotną jest się gdy:
              > ojciec nie żyje, jest nie znany lub pozbawiony praw rodzicielskich ewentualnie
              > przebywa w ZK.

              Podaj źródło tych rewelacji.

              Swoją drogą, to nie wina samotnych matek, że przedszkoli/żłobków jest mniej niż chętnych.
              Idź to samorządu Gminy/miasta i tam się "żołądkuj", że rekrutacja do przedszkola niesprawiedliwa.



      • wrzesniowamama07 Re: przedszkole 13.03.12, 18:14
        wg typologii prawd piszesz g... prawdę
      • satelitka1 Re: przedszkole 13.03.12, 20:31
        nie zapędzaj się tak bardzo... alimenty są świadczeniem pieniężnym należnym dziecku od rodzica, który je nie wychowuje.
      • damajah Re: przedszkole 27.03.12, 10:58
        neksia00
        ty tak na serio?
        dobrze się czujesz?
    • wrzesniowamama07 Re: przedszkole 13.03.12, 18:21
      Nie wiem, w jakim mieście ubiegasz się o przedszkole. Ale ja bym zagroziła zaskarżeniem uchwały rady gminy do sądu. W co najmniej dwóch ustawach - ordynacji podatkowej i ustawie o Rodzinie na swoim rodzicami samotnie wychowującymi dzieci są m.in. osoby stanu wolnego, wychowujące dzieci. Bez wnikania, uznane, alimentowane etc.

      Jedynym przepisem, który ma swoje uzasadnienie finansowe, który mówi o tym że samotna matka to taka której dziecko ma w akcie urodzenia NN, albo wdowa jest ten o dodatku z tytułu samotnego rodzicielstwa. Ale na bogów azteckich, ustawodawca daje przywileje podatkowe i kredytowe również w innych przypadkach, dlaczego samorząd ma stosować to najbardziej rygorystyczne kryterium?
      • kajluna84 Re: przedszkole 13.03.12, 20:19
        hej.. u mnie bylo tak ze wystarczyl wyrok z alimentami i moje oswiadczenie... pani jeszcze zapytala czy tata ma zabrane prawa rodzicielskie.. powiedzialam ze nie.. to czy moglby przyjechac i podpisac wniosek o przyjecie do przedszkola... powiedzialam ze sie spytam i pewnie przyjedzie.. bo nie mamy jakis wielkich problemow komunikacyjnych, a ona na to ze jak beda z tym problemy to tez jakas ten wniosek przejdzie bez jego podpisow... u nas jest tak... mieszkamy osobno.. ja na razie nie pracuje..chce isc jak mlody pojdzie do przedszkola.. jest jeszcze starszy syn. tata placi alimenty ale spotyka sie z nimi zadko.. nie ze wzgledu na niechcenie a prace.. i wiem ze nie uchyla sie od tego bo mu sie nie chce.. jak bylismy razem tez tak bylo.. chce na jakotakim poziomie utrzymac dzieci..wiec cos za cos.. wiec wiem ze jedne z matek powiedzia ze tak naprawde nie jestem samotna bo ojciec pomaga finansowo.. placi alimenty..codzinnie jest kontakt telefoniczny z dziecmi.. a jak potrzeba jakiegos wsparcia finansowego... np wycieczka starszego.. jakis wiekszy zakup np. ubran zimowych to tez bez problemu daje.. tylko ze to ja jestem z dziecmi 24 h, ja sie nimi opiekuje, ja jestem gdy sa chodzy.. to ja bede brala zwolnienia.. ja chodze na wywiadowki, odwoze przywoze z zajec dodatkowych... i to ja jestem "uwiazana" do nich... tata spelnia sie w pracy... wiec jak... jestem ta samotna czy niewink
        • kajluna84 Re: przedszkole 13.03.12, 20:27
          aaa i jeszcze jedno...skoro wedlug niektorych mam samotna matka jest tylko ta ktorej ojciec dziecka sie wypial i nie placi... i ona musi SAMA utrzymywac to dziecko to czemu nie maja nic do matek wdow? takie dzieci otrzymuja rente po ojcu... i nawet gdy jest najnizsza.. w tej chwili jakies 700zl do reki jest o wiele wieksza niz nie jedne alimenty.. czesto tez maja pomoc ze strony dziadkow.. jednych i drugich... czemu wtedy nikt nie krzyczy?? ja jestem samotna matka bo to ja siedze z dziecmi 24h... ja sie nimi opiekuje.. ja je wychowuje.. ja musze z nimi jezdzic... ja je lecze... tata choc w pozadku... placi o wiele wiecej niz powinnen jest tata weekendowym.. a czasem i zadziej..choc ma codzinny telefoniczny kontakt z chlopcami.. to czy ojciec okaze sie niedojrzalym dupkiem czy tez doroslym facetem z ktorym poprostu nie wyszlo nie powinno byc brane pod uwage wzgledem samotnosci..
          • attiya Re: przedszkole 13.03.12, 21:21
            boże....czasem to trzeba się w język ugryźć zanim taką głupotę się napisze
            nie widzisz różnicy między dzieckiem z obydwojgiem rodziców (nawet jeśli jedno nie spełnie do końca roli rodzica)a wdową i półsierotą??
            I kto zabrania ci bardziej włączyć ojca w życie dzieci?
            • kajluna84 Re: przedszkole 14.03.12, 06:41
              uwierz mi ze widze roznice.. i to wielka... przeczytaj ze zrozumienime najpierw caly watek... mi chodzilo o to ze niektore mamy mowia o tym ze jak matka dostaje alimenty to juz nie samotna..choc czesto te alimenty to smieszne kwoty.. wiec czemu nie czepiaja sie wtedy wdow.. ktore maja duzo wieksze pieniadze na dzieci? dla mnie obie z nich to samotne matki... tylko takie psedomamuski z pelnych rodzin ktore nigdy nie byly w takich sytuacjach szufladkuja sobie wedlug wlasnego widzimisia... dostaje alimenty to juz nie samotna.. a na pewno kretaczka i oszustka
              • attiya Re: przedszkole 14.03.12, 07:47
                jeśli ja nie potrafię ci wytłumaczyc różnicy między wdową i półsierotami a dziećmi z rodzin po rozwodzie albo takich dzieci, które mimo wszystko mają ojca, to idź do sądu, tam może wytłumaczą ci
                mam propozyszyn, idź zabij ojca swoich dzieci czy dziecka, też będą półsierotami i dostaną aj waj rentę po ojcu
                gratuluję myślenia
                • neksia00 Re: LIcytacja ... 14.03.12, 08:37
                  I tu wychodzi licytacja, która matka itp. ale zapominacie, że tu chodzi o dzieci! Nie ma gorszych i lepszych bo ... dzieci są wszystkie takie same i powinny mieć równe prawa obojętnie czy z rodzin pełnych czy nie (wyjątki półsieroty , sieroty, lub niepełnosprawne) czy bogate czy biedne. Wszystkie dzieci są jednakowe i powinny mieć równe prawa.
                  Moim zdaniem dobrze, że w końcu zaostrzyli przepisy i całe szczęście, że coraz więcej gmin i miast się tego stosuje.
    • attiya Re: przedszkole 13.03.12, 21:17
      ale co cię dziwi - to nei jest wymysł jakiejś pani z przedszkola
      i słusznie, bo samotna matka to taka, która jest wdową, ojciec jest pozbawiony praw rodzicielskich albo siedzi w więzieniu - zresztą cóż, tak czy tak samotne matki będą naginać prawo i udawać, że nimi są
      proponuję w wychowanie dziecka więcej włączać ojców - tych oczywiście normalnych - także w zaprowadzanie i odprowadzanie do przedszkola...
      bo często tak jest, ze ustala się jak najrzadsze wizyty a potem płacz, ze ojciec nie chce uczestniczyc w życiu dziecka uncertain
      • agus-ka Re: przedszkole 13.03.12, 21:23
        hmmm, ciekawe skąd te mądrości... nie znam ani jednej samotnej matki, która by zabraniała kontaktów z dzieckiem. Znam za to masę ojców, którzy gadają o tym, ze sądy są niesprawiedliwe i dają opiekę matce, a jak pytam czy chociaż próbowali wystąpić o przyznanie opieki to mówią "nie". Znam tylko 3 ojców ktorzy podjeli się opieki nad dziećmi.
        • attiya Re: przedszkole 14.03.12, 07:33
          a ja niemal brama w bramę znam dwie matki, które jakby mogły, to zamknęłyby swoje dzieci na klucz, coby nie dopuścić do kontaktów z ojcami - z moich wcześniejszych obserwachi wynika, że ojcami są świetnymi
          no ale niektrzy w swej zadufanej mądrości widzą tylko złych, niedobrych ojców
      • he_xe Re: przedszkole 13.03.12, 22:13
        attiya napisała:

        > i słusznie, bo samotna matka to taka, która jest wdową, ojciec jest pozbawiony
        > praw rodzicielskich albo siedzi w więzieniu

        Powiedzmy, że ojciec mojego dziecka jest pozbawiony praw ojcowskich, płaci alimenty i ma ustalone kontakty z dzieckiem. Znaczy się ma prawo i możliwość widywania się z latoroślą. Czym moja sytuacja jako samotnej matki w świetle prawa różni się od takiej, gdzie koleś ma prawa ojcowskie, nie płaci i nie odwiedza? KTORA z nas jest "bardziej samotna"? Warto tutaj przypomieć, że pozbawienie ojca praw rodzicielskich nie jest tożsame z brakiem możlowości kontaktów z dzieckiem. Pozbawienie delikwenta praw ma nam jako samotnym matkom ułatwić codzienne życie i możliwość podejmowania decyzji jednosobowo. Fakt, bardzo często konsekwencją pozbawienia praw jest brak zainteresowania dzieckiem i uchylanie się od płacenia, ale nie tylko. Może to być również porozumienie się rodziców, że tak będzie lepiej. Wiele zależy również od tego, na jakiego sędziego się trafi i czy tatuś będzie dobrze grał na rozprawie.
        • kajluna84 Re: przedszkole 14.03.12, 06:36
          zazwyczaj te mamusie ktore sa w pelnym zwiazku..moga liczyc na tatusia.. babcie..dziadkow..ciocie..oceniaja ktore z mam sa bardziej samotne a ktore nie.. i ktorym cos sie nalezy a kktorym nie... dla mnie to chore.. samotna mama to ta ktora mieszka sama, sama wychowuje dziecko i juz... nie wazne czy wdowa, panna, rozwodka... nie wazne czy tata placi 200zl czy 2000 tys alimentow... bo to ta matka jest sama gdy dziecko jest chore... to ona zarywa wtedy noce.. ona bierze wolne w pracy i lata po lekarzach... albo i bardziej prozaiczne.. to ona wstaje wczesniej.. robi sniadanie..szykuje do szkoly... zaprowadza je i odprowadza...
          • attiya Re: przedszkole 14.03.12, 07:45
            jejku, jejku, co ty za bzdury piszesz!
            nie wiedziałam, że samotna matka to taka, która jednocześnie jest sierotą, bo nie ma rodziców, rodzica owych rodziców już 100 lat temu całkowicie wymarła a ona żyje na bezludnej planecie
            nie wiedziałam, no naprawdę, że samotna matka nie ma rodziny a pełna rodzina to już ma takową i to w liczbie milion pięćset, sto dziewięcset...no pomyśl....
            wiesz, moja matka nie żyje, teściowa ma prawie 80 lat, mój tata żyje odemnie 200 km dalej, poza tym jest przed 70-tką, i mogę liczyć tylko na siebie bądź męża. To wszystko. I nie jest to ciuotka, babcia, siostra, szwagierka, brata żoby syna zięć itd itd....
            jeśli mój mąż wychodzi z domu dobrze przed szóstą a ja wstaję po piątej żeby się przygotować do pracym zjeść śniadanie, obudzić dziecko już po wyjściu męża o szóstej plus minus, to też już jestem w tym momencie sama, sama zawożę komunikacją te dziecko, stoimi w korkach, autobusy jak to autobusy albo się spóźnią albo nie przyjadą itd....to, że mam męża, nie znaczy, że moje dziecko ma być dzieckiem drugiej kategorii
        • attiya Re: przedszkole 14.03.12, 07:39
          coś mi tylko zgrzyta "pozbawiony praw rodzicielskich" i "ma ustalone kontkty"
          • ciociacesia ale dlaczego? 14.03.12, 13:44
            przeciez pozbawienie/nienadawanie praw nie ma nic wspolnego z mozliwoscia kontaktu z dzieckiem czy koniecznoscia placenia ali
          • anna11921 Re: przedszkole 25.03.12, 01:52
            attiya z całego serca ci zyczę zostania samotna matką!
            zobaczysz jak to jest kiedy NIE MA NAWET MĘŻA ! w zyciu nie czytałam równie podłych komentarzy na temat samotnych matek, widocznie takie jak ty musiałyby się na własnej skórze przekonać jaki to miód,
            dla jasnosci ojciec mojego dziecka gdy zaszłam w ciązę kazał mi ją usunąć a potem się zmył, ja pracuję LEGALNIE i mam na rekę 1400 zł, nie mam mężusiowej pensji , z tych pięniędzy muszę utrzymać nas oboje i tylko z tych , bo zadne zasiłki mi nie przysługują, mam mamę 400 km od siebie i nie płacz jaka to jesteś biedna, bo musisz wstać o 6, jakby coś się stało to dzieckiem zajmie sie twój mąż, przestań więc skamleć.
            mam znajomych , którzy pracowali na przeciwne zmiany , kiedy mieli małe dziecko, a też byli sami , bo rodziny były na drugim końcu polski, dorośnij moze!
            a co do miejsca w przedszkolu to odpowiem ci tak jak niepełnosprawni o swoich miejscach parkingowych - ZAMIEŃ SIĘ ZE MNĄ! - zostań samotną matką z miejscem w przedszkolu, a ja wezmę twojego męża - gwarantuję ze przedszkole nie będzie mi potrzebne!
            • attiya Re: przedszkole 28.03.12, 07:38
              posłuchaj mnie dziecko, każdy ma takie życie jakie sobie wypracował
              miałaś wpadkę - sory - ponoś konsekwencję, ja mam dziecko planowane, wyczekane.
              Zanim założyłam stały związek to wpierw długo zastanawiałam się czy ta druga osoba będzie obok mnie i przyszłego dziecka nie tylko dziś, nie tylko za rok ale i za 30 czy 40 lat.
              i nie widzę powodu żeby "zobaczyć" jak to jest jak się nie ma męża, bo wybrałam sobie na partnera i ojca moich dzieci odpowiedzialnego faceta. Oczywiście, nie każdy tak ma ale sory winetou, każdy jest kowalem swego losu a ja nie widzę powodu aby moje dziecko ponosiło konsekwencję czyjegoś, złego wyboru życiowego.
              A na razie widzę, że to ty pomyje wylewasz, jestes z deka sfurstrowana, zła, niezadowolona i zapewne byc może ponosisz konsekwencje całych mas pseudo-samotnych rodziców.
              Płaczesz, że masz tylko 1400 zł a ja mam mężusiową pensję a twoja mamusia to 400 km od ciebie mieszka - faktycznie, chyba się rozpłaczę. To ty przestań skamleć i użalac się nad sobą. I wylewać swoje frustracje za nieudane życie z niedoszłym mężem czy partnerem.
              Bo generalnie dla swojego dziecka zrobię wszystko, nawet doniosę na pseudo-samotną matkę, bo nie widzę powodu aby nie dostało się do żłobka czy przedszkola, bo ktoś uważa, że jemu się należy.
              Ja też nie miałam i nie mam i nie ma zamiaru mieć żadnych zasiłków, a to co mam, to mam dzięki własnej pracy. A mąż raczej na sfrustrowaną narzekaczkę nie zamini się, wierz mi. I nie widze powodu aby się z tobą zamieniać, po co?
              • anna11921 Re: przedszkole 28.03.12, 17:45
                czytanie ze zrozumieniem sie kłania, narzekasz to ty i az niedobrze się robi po przeczytaniu ledwo paru postów- przeczytaj moze te które napisałaś - plujesz jadem i nienawiścią- żal mi twojego dziecka, bo takiej mamusi nikomu nie zyczę.
                a skoro planowałaś dziecko i jest was dwoje to własnie ty nie powinnaś dostac miejsca w przedszkolu, chciałaś? radź sobie!
                co do męża to skoro nie umiesz dostrzec ironii to moze idź do szkoły najlepiej razem z dzieckiem bo na jego poziomie umysłowym jesteś
                nie mam zamiaru nawet otwierać postów z twoim nickiem, bo taka osoba jak ty zatruwa nawet powietrze wokół siebie, lubię swoje zycie i nie mam zamiaru psuć sobie humoru przez zakompleksioną i raczej mało inteligentną osobę(z braku innego słowa )
              • dziewczyna_z_naprzeciwka_1 Attiyo.. 04.04.12, 07:40
                Szybciutko oceniłaś dziewczynę uncertain Ja odniosłam inne wrażenie- dziewczyna pogodzona ze swoim życiem, realistka, empatyczna.
                To u Ciebie rzuca się w oko brak pokory do życia i cynizm. Podaj z łaski swojej jak wygląda "testowanie" faceta na dobrego partnera ?
                Znam rewelacyjne małżeństwa po krótkiej znajomości i zgliszcza po długoletnim małżeństwie, poprzedzonym długim narzeczeństwem. Tak jak dziewczyna może sobie jeszcze ułożyć życie, tak samo Ty możesz zostać sama i bez pracy. Jeżeli życie jeszcze nie nauczyło cię pokory to spodziewaj się paru lekcji wink Przerobiłam to. Za pewne rzeczy dałabym sobie uciąć rękę. Co do niektórych wiedziałam, że może być różnie, ale pewne rzeczy uważałam za 100% pewniki. Właśnie ta pewność doprowadziła mnie do zachowań, które skutkowały zawodem na całej linii.
                Dostaniesz jeszcze po ..., oj dostaniesz smile Albo już dostałaś hihi suspicious
                Twoja frustracja co do rekrutacji do przedszkola jest bezzasadna.
                Nie wiem czy to dobre, żeby Twoje dziecko bawiło się z dziećmi nieodpowiedzialnych, niezadowolonych, sfrustrowanych kobiet ?
                Może lepiej niech mąż weźmie nadgodziny i będziesz mogła wysłać dziecko do prywatnego przedszkola ? Albo Ty dorobisz w terenie i starczy na guwernantkę.
      • dziewczyna_z_naprzeciwka_1 Re: przedszkole 22.03.12, 14:38
        attiya napisała:

        > ale co cię dziwi - to nei jest wymysł jakiejś pani z przedszkola
        > i słusznie, bo samotna matka to taka, która jest wdową, ojciec jest pozbawiony
        > praw rodzicielskich albo siedzi w więzieniu


        Hmmm...co roku rozliczam się jako matka samotna ( na podstawie wyroku sadowego o separacji). W związku z tym, co roku otrzymuje zwrot z podatku w wysokości 500 zł.
        I w świetle prawa,czy Ci się to podoba, czy nie, jestem matka samotną uncertain

        - zresztą cóż, tak czy tak samotne
        > matki będą naginać prawo i udawać, że nimi są

        Tzn jak naginać prawo ? Rozumiem, że bierze fikcyjny rozwód, mąż przemeldowuje się do mamusi, a dalej mieszkają i wychowują dziecko/-ci...taaak ?


        > proponuję w wychowanie dziecka więcej włączać ojców - tych oczywiście normalnyc
        > h - także w zaprowadzanie i odprowadzanie do przedszkola...


        Ale jak ma następną rodzinę i następne dzieci to może nie zdążyć crying


        > bo często tak jest, ze ustala się jak najrzadsze wizyty a potem płacz, ze ojcie
        > c nie chce uczestniczyc w życiu dziecka uncertain

        Myślę, że wiele rzeczy można ustalić. Gorzej w praktyce.
        • czarownica123123 Re: przedszkole 22.03.12, 15:11
          łatwo jest radzić nie znając ludzi prawda attiya?
          mnie tylko wkurza że na potrzebę chwili wymyśla się nowe wymogi
          w urzędzie skarbowym inne , w mopsie inne, w przedszkolu jeszcze inne
          powinien być jeden zapis odnoszący się do wszystkich sytuacji
          a samotne matki bez ślubu i rozwodu, gdzie ojciec dziecka jest wpisany w papiery powinny być dokładniej sprawdzana i ja chętnie się poddam wszystkim kontrolom byle mi uwierzono że sama wychowuje dziecko to że ma podanie w papierach ojca to nie znaczy że on je wychowuje
          • dziewczyna_z_naprzeciwka_1 Re: przedszkole 23.03.12, 09:04
            czarownica123123 napisała:

            > łatwo jest radzić nie znając ludzi prawda attiya?
            > mnie tylko wkurza że na potrzebę chwili wymyśla się nowe wymogi
            > w urzędzie skarbowym inne , w mopsie inne, w przedszkolu jeszcze inne
            > powinien być jeden zapis odnoszący się do wszystkich sytuacji


            I tak jest. Ojciec nieznany i półsierota- to wymogi TYLKO do zasiłku dla MATKI SAMOTNEJ. Wszędzie indziej rozwódka, w separacji, panna z dzieckiem z wpisanym ojcem- jest matka samotną. Wydaje mi się, że niektóre przedszkola to prywatne folwarki. Idź do kuratorium i zapytaj się o konkrety. Nadużywanie stanowiska jest w Polsce na porządku dziennym,.


            > a samotne matki bez ślubu i rozwodu, gdzie ojciec dziecka jest wpisany w papier
            > y powinny być dokładniej sprawdzana i ja chętnie się poddam wszystkim kontrolom
            > byle mi uwierzono że sama wychowuje dziecko to że ma podanie w papierach ojca
            > to nie znaczy że on je wychowuje

            Jak sprawdzać to wszystkich. Te niepracujące mamy, które maja dzieci w przedszkolach, te które załatwiają pieczątki na lewo. Ale na Twoim miejscu zaczęłabym od sprawdzenia przepisów w kuratorium.
    • dziewczyna_z_naprzeciwka_1 Re: przedszkole 14.03.12, 09:37
      czarownica123123 napisała:

      > byłam dziś w przedszkolu pytać o przyjęcia i mnie zatkało. pani mi mówi że musz
      > ę przynieść dokument potwierdzający to że samotnie wychowuje dziecko np. akt zg
      > onu męża lub wyrok sądu.

      Wyrok czego ? MNie wystarczył wyrok separacji.

      > na moje stwierdzenie że sama wychowuje ale ojciec je uznał i ma wszelkie prawa
      > pani opowiedziała że będzie dziecko brane pod uwagę w rekrutacji jak dziecko z
      > pełnej rodziny normalnie super.

      Jeżeli ojciec nie mieszka z wami to chyba nadużycie ze strony przedszkola.

      tylko że ja nie pracuje (legalnie) bo zajmuje s
      > ię dzieckiem nie mam je z kim zostawić na tak długo a mam mieć pieczątkę z zakł
      > adu pracy bo inaczej dziecko będzie brane pod uwage dopiero po dzieciach rodzic
      > ów pracujących pomijając fakt że nie wiem gdzie pracuje ojciec czy pracuje lega
      > lnie.

      Jak zwykle paranoja. Branie pod uwagę ojca, który nie mieszka z dzieckiem jest śmieszne.

      normalnie ręce opadają pomoc dla samotnych matek super

      Chciałam cie zmartwić, ale ( przynajmniej w moim przypadku), żeby dostać świetlicę w szkole też piszę oświadczenie, ze sama wychowuję dzieci. Ale tylko oświadczenie. No i pieczątka z zakładu pracy, ze jestem zatrudniona w pełnym wymiarze godzin. Zdarza się, że ojciec odbiera dzieci ze świetlicy, a wcześniej z przedszkola. Nikt się nie czepiał.
      Co mogę ci poradzić ? Mnie pomogło ( przez przypadek) zaświadczenie z poradni psychologicznej, że dziecko potrzebuje kontaktu z rówieśnikami. Było wystawione, kiedy jeszcze mieszkałam z mężem.
      • neksia00 Re: przedszkole 14.03.12, 09:52
        Cytuję " Zdarza się, że ojciec odbiera dzieci ze świetlicy, a wcześniej z przed
        > szkola. Nikt się nie czepiał. " I Pani jest samotną matką ??? Czym to zachowanie różni się od zachowania w "pełnej rodzinie" ?? Chyba dodatkowego komentarza nie trzeba ...
        • dziewczyna_z_naprzeciwka_1 Re: przedszkole 14.03.12, 10:04
          neksia00 napisała:

          > Cytuję " Zdarza się, że ojciec odbiera dzieci ze świetlicy, a wcześniej z przed
          > > szkola. Nikt się nie czepiał. " I Pani jest samotną matką ??? Czym to zac
          > howanie różni się od zachowania w "pełnej rodzinie" ??

          Nieee...niczym się nie różni zdarza się od odbiera

          Chyba dodatkowego koment
          > arza nie trzeba ...

          Ja też nie zamierzam komentować.

          I najlepiej...zabiję ojca moich dzieci, żeby mogły chodzić na świetlicę. Ba ! zabronię mu kontaktów z dziećmi, a nawet zabiorę prawa rodzicielskie.
          Skoro ojciec miał możliwość żeby przyjechać na godzinę i odebrać dzieci to w czym problem ?
          Dziwić się instytucjom, skoro osoby zainteresowane nie mogą pojąć pewnych rzeczy.
          No i jeszcze dodam, że przez jakiś czas ojciec chodził na wywiadówki- kiedy pokrywały się godziny w różnych klasach. Sąd powinien mi w związku z tym cofnąć separację, taaak ?

          Proszę sobie wyobrazić, że dziećmi zajmuje się tez moja mama. Tyle, że jest to jej dobra wola. Zalecam "czepić się" osób które kombinują pieczątki z zakładu pracy, a nawet czytałam na innym forum, że z przedszkola korzystała matka na wychowawczym.
          • neksia00 Re: przedszkole 14.03.12, 10:21
            W pełnych rodzinach ojcowie też pracują więc to nie jest tak, że zawsze odbierają swoje pociechy tylko też im sie zdarza, też czasem idą na wywiadówki itp. Trzeba po prostu samemu przed sobą stwierdzić, że dziecko też ma ojca - nie jest półsierotą, nie jest z próbówki itp. Jeżeli jest Pani w separacji czy po rozwodzie to jest Pani sprawa ale nie jest Pani samotną matką bo dziecko/dzieci ojca mają prawda?? W mniejszym lub większym stopniu utrzymuje on dzieci ..
            Zresztą to czy dorosły jest sam czy z kimś to nie powinno mieć wpływu na rekrutację do przedszkola/żłobka/szkoły bo dziecko "samotnej" osoby czy z "pełnej rodziny" ma takie same potrzeby i konstytucja zapewnia "równe prawa" więc nie rozumiem czemu przy naborach do przedszkoli miałoby być inaczej ..
            • dziewczyna_z_naprzeciwka_1 Re: przedszkole 14.03.12, 10:54
              neksia00 napisała:

              > W pełnych rodzinach ojcowie też pracują więc to nie jest tak, że zawsze odbiera
              > ją swoje pociechy tylko też im sie zdarza, też czasem idą na wywiadówki itp.

              Łatwiej jest dzielić obowiązki jeżeli ojciec mieszka z matka i dzieckiem/- ćmi. Mam wrażenie, że w pełnych rodzinach czasem mniej się od tego ojca wymaga. Wystarczy że jest.

              Tr
              > zeba po prostu samemu przed sobą stwierdzić, że dziecko też ma ojca - nie jest
              > półsierotą, nie jest z próbówki itp.

              Długo tłumaczyłam dziecku, że nie jest z rozbitej rodziny ( mierzi mnie to określenie). Ma mamę i tatę, tle, że nie mieszkają razem. Niestety konsekwencją tego jest kumulacja obowiązków na jednym rodzicu. Pomimo, że wychowuję dzieci praktycznie sama nie korzystam np. ze zwolnień lekarskich na nie, chociaż mam do tego prawo. Koleżanki z pracy nie patyczkują się i biorą jak tylko mają okazję. Z pewnych przywilejów korzystam, z pewnych nie. Ojciec angażuje się na tyle ile pozwalają mu okoliczności. Nawet kwestia dojazdu pewne rzeczy wyklucza i tyle.

              Jeżeli jest Pani w separacji czy po rozwod
              > zie to jest Pani sprawa ale nie jest Pani samotną matką bo dziecko/dzieci ojca
              > mają prawda??

              Nie prawda. dzieci mają matkę i ojca, ale z problemami borykam się ja- sama. Staram się zorganizować dzieciom życie tak, by jak najmniej odczuły brak ojca na co dzień , ale to nie jest jednoznaczne z tym, że wychowujemy dzieci wspólnie.

              W mniejszym lub większym stopniu utrzymuje on dzieci ..

              Powiedzmy, że utrzymuje, ale co z wychowaniem ?

              > Zresztą to czy dorosły jest sam czy z kimś to nie powinno mieć wpływu na rekrut
              > ację do przedszkola/żłobka/szkoły bo dziecko "samotnej" osoby czy z "pełnej rod
              > ziny" ma takie same potrzeby i konstytucja zapewnia "równe prawa" więc nie rozu
              > miem czemu przy naborach do przedszkoli miałoby być inaczej ..

              Zacznijmy więc po kolei. Najpierw wyłapmy naciągaczki. Wtedy może się okazać, że starczy miejsca dla wszystkich mam pracujących niezależnie od tego czy wychowują dziecko z ich ojcem czy też same. Przedszkola są dofinansowywane z gminy, miasta itd. Dlaczego miasto nie może bardziej wspierać dzieci i tak pokrzywdzonych przez los ? w prywatnych przedszkolach nie ma takich wymogów. czasy się zmieniają. O miejsce w przedszkolu trochę łatwiej. A może przedszkola powinny zacząć przestrzegać rejonizacji ? Pamiętam z czasów przedszkolnych, że w jednym przedszkolu były listy rezerwowe w innych przyjmowali wszystkie dzieci. Jeżeli w tym przepełnionym miejsca zajmowały dzieci matek samotnych z innych dzielnic to jestem przeciw. Albo trzymamy się jakiś zasad, albo wolna amerykanka wink
              • neksia00 Re: przedszkole 14.03.12, 10:59
                A czym Pani sytuacja różni sie od sytuacji "pełnej rodziny" gdzie ojciec zmuszony jest do pracy w delegacjach lub za granicą aby zapewnić jakikolwiek byt swojej rodzinie?? Tu też matka praktycznie sama wychowuje dziecko tylko, że ona w przeciwieństwie do Pani nie ma "przywilejów samotnej matki" bo męża ma?? To było dopiero krzywdzące dla dzieci ...
                • dziewczyna_z_naprzeciwka_1 Re: przedszkole 14.03.12, 11:24
                  neksia00 napisała:

                  > A czym Pani sytuacja różni sie od sytuacji "pełnej rodziny" gdzie ojciec zmuszo
                  > ny jest do pracy w delegacjach lub za granicą aby zapewnić jakikolwiek byt swoj
                  > ej rodzinie??

                  Nieee. niczym się nie różni uncertain Tyle, ze delegacja ojca moich dzieci to już ładnych kilka lat trwa. I jakoś urlopu nie może dostać suspicious

                  Tu też matka praktycznie sama wychowuje dziecko tylko, że ona w p
                  > rzeciwieństwie do Pani nie ma "przywilejów samotnej matki" bo męża ma?? To było
                  > dopiero krzywdzące dla dzieci ...

                  Wie pani... Jakbym była złośliwa to bym napisała, żeby ojciec zmienił pracę na taką bez delegacji. Dziewczyna napisała, że kiedy ojciec pracuje za granica to jest na +, a że ona nawet nie wie czy ojciec jej dziecka pracuje to ich nie obchodzi.
                  Co do korzystania z przywilejów to ciężko stwierdzić czy korzystam. We wnioskach wpisuje prawdę. czy ma to znaczenie przy przyjęciu dzieci to nikt się z tego nie tłumaczy. Jedyne co miało wpływ na przyjecie dziecka to ten "nieszczęsny" wniosek od psychologa. dziecko było przyjęte już po rekrutacji, bo zwolniło się miejsce. Biję się w piersi, że nie zapytałam czy na to miejsce, które się zwolniło był ktoś chętny np. dziecko ojca na kontrakcie zagranicznym crying
                  Obecnie znam dwie matki, które mają dzieci w przedszkolu ( w tym do którego chodziły moje dzieci). Ani jedna, ani druga w życiu nie pracowały. Starsze dzieci w szkole, a mężowie w pracy ( bez delegacji) Ciekawe co pogrzebałybyście im suspicious ?
          • attiya Re: przedszkole 14.03.12, 10:42
            na początek proponuję zacząć się czepiać takich osób jak ty
      • attiya Re: przedszkole 14.03.12, 10:41
        czyli ojciec twego dziecka uczestniczy w jego wychowaniu skoro odbiera je wcześniej ze świetlicy?
        zaświadczenie z poradni psychologocznej o potrzebie kontaktu?
        spoko, będę to teraz doradzać wszystkim rodzicom tworzącym pełne rodziny, dlaczego tylko te pseudo-samotne mogą kombinować
        • dziewczyna_z_naprzeciwka_1 Re: przedszkole 14.03.12, 11:12
          attiya napisała:

          > czyli ojciec twego dziecka uczestniczy w jego wychowaniu skoro odbiera je wcześ
          > niej ze świetlicy?

          CZasami to nawet sąsiadka uczestniczy, moja ciotka i moje koleżanki big_grin

          > zaświadczenie z poradni psychologocznej o potrzebie kontaktu?
          > spoko, będę to teraz doradzać wszystkim rodzicom tworzącym pełne rodziny, dlacz
          > ego tylko te pseudo-samotne mogą kombinować
          >

          Kobieto co ty bredzisz ? Przeczytaj jeszcze raz ze zrozumieniem. Potem się zastanów. I jeszcze raz zastanów co piszesz, albo jak nie da rady to przeczytaj jeszcze raz i jeszcze raz.
          Dziecko miało orzeczenie wystawione wcześniej! jak nie wiesz z jakiego powodu to zapytaj, albo zamilcz

          Psedo- samotną matką to mam wrażenie, ze ty jesteś. Nie zdziwiłabym się jakby twoja rola w kontaktach ojciec- dziecko ograniczała się do dojenia chłopa z forsy tongue_out
          • attiya Re: przedszkole 14.03.12, 11:56
            dziewczyna_z_naprzeciwka_1 napisała:

            >
            > CZasami to nawet sąsiadka uczestniczy, moja ciotka i moje koleżanki big_grin
            >

            i słusznie, jeśli ktoś jest chętny do pomocy, to czemu nie smile

            >
            > Kobieto co ty bredzisz ? Przeczytaj jeszcze raz ze zrozumieniem. Potem się zast
            > anów. I jeszcze raz zastanów co piszesz, albo jak nie da rady to przeczytaj jes
            > zcze raz i jeszcze raz.


            wyluzuj
            na zebraniu rady rodziców w przedszkolu z panią dyrektor, rozpatrywaliśmy kilka takich wniosków....sfałszowanych wnioskow - w liczbie 3, wniosków bez pokrycia - czyli dziecko zdrowe, w poradni psychologicznej dla dzieci brak jakiejkolwiek historii choroby. Także nie ma co się unosic, nie takie cuda rodzice teraz wymyślają aby dostać się do przedszkola.

            > Dziecko miało orzeczenie wystawione wcześniej! jak nie wiesz z jakiego powod
            > u to zapytaj, albo zamilcz



            wiem jakie są powody, że idzie się z dzieckiem do takiej poradni, wiesz....sama ze swoim tam uczęszczałam, roczna rehabilitacja - na szczęście tylko roczna, zakończona sukcesem smile

            >
            > Psedo- samotną matką to mam wrażenie, ze ty jesteś. Nie zdziwiłabym się jakby t
            > woja rola w kontaktach ojciec- dziecko ograniczała się do dojenia chłopa z fors
            > y tongue_out

            spoko, to że tu piszę, to nie oznacza, że jestem samotną, sfrustrowaną matką tongue_out I doję chłopa z kasy big_grin nic to, spytam się dziś swojego pana męża, czy czuje się dojony z kasy przez jego szanowną małżonkę tongue_out
            • czarownica123123 Re: przedszkole 14.03.12, 15:46
              czytając to wszystko po prostu się we mnie gotuje
              kim według ustawy i życia jest osoba która sama wychowuje dziecko ojciec płaci bo musi (proponuje rozróżnić pojęcie wychowanie a utrzymania- płacenia na dziecko) o dziecko się nie troszczy, odwiedza gdy ma czas na godzine a to matka opiekuje się dzieckiem kim jest taka osoba?

              jakim cudem matka któjem mąż przebywa w zakładzie karnym jest matką samotną przecież męża ma?
              dlaczego panna z dzieckiem nie jest uznana za matkę samotną a pani po rozwodzie już tak? i jakiem cudem kobieta której mąż przebywa za granicą jest matką samotną ? takich mądrości dowiedziałam się w przedszkolu

              do neksi zastanawiam się jakim cudem cię okradam. i dla twojej wiadomości nie zarabiam nawet 500 zł i w niczym nie kręce
              zastanawiam się co ty w ogóle robisz na tym forum gdybyś była samotną matką inaczej byś patrzyła na wiele spraw a nie tylko na ustawy
              • wrzesniowamama07 Re: przedszkole 14.03.12, 18:00
                neksia nie jest samotną matką, tylko neksią, której samotne matki kością w gardle stają, bo drą alimenty od eksów.

                Ale na forum może się wypowiadać, bo ono publiczne przecież jest wink

                czarownica - na ustawy trzeba patrzeć. Właśnie z nich nie wynika tak wąska i bezsensowna definicja samotnego rodzicielstwa...
                • neksia00 Re: przedszkole 14.03.12, 19:57


                  wrzesniowamama07 napisała:

                  > neksia nie jest samotną matką, tylko neksią, której samotne matki kością w gard
                  > le stają, bo drą alimenty od eksów.
                  >
                  > Ale na forum może się wypowiadać, bo ono publiczne przecież jest wink
                  >
                  > czarownica - na ustawy trzeba patrzeć. Właśnie z nich nie wynika tak wąska i be
                  > zsensowna definicja samotnego rodzicielstwa...


                  I tu się mylisz bo nikt mi kością w gardle ;p po prostu z racji tego, że jestem neksią chcę wiedzieć z jakimi problemami spotykają się eksie, samotne matki aby bardziej zrozumieć pewne rzeczy. A to, że czasem wypowiadam się to już inna bajka ... jednak zawsze piszę to co myślę, nie toleruję ludzi którzy kręcą i głośno o tym mówię (piszę). Sama staram się być fair i tego oczekuję od ogółu. Są pewne sytuacje, które mogłabym wykorzystać przeciw eksi ale ... no właśnie jest ale ... i dlatego też podczytuję to forum tongue_out
                  • aniazavonlea Re: przedszkole 15.03.12, 09:53
                    " Są pewne sytuacje, które mogłabym wykorzystać przeciw eksi ale ... no właśnie jest ale ... i dlatego też podczytuję to forum "
                    Wiesz tak patrząc z boku to straszne jak kobiety potrafia duzo czasu poświęcić żeby jedna drugiej życie utrudnić. Ty siedzisz na forum i dopieprzasz innym żeby sie nauczyć jak wykorzystac to przeciw eksi.
                    Nie wyobrażam sobie żeby facet siedział na forum i sledził watki i myślał jak to przeciw eksowi wykorzystać a kobiety ile czasu moga na to poświęcić...
                    Gorzej nawet nie mają obiekcji że to samotna matka borykająca się z trudami i kobiet a inna to wie ale cóż dowalic można, bo czepić sie małżonka trudniej, jakiś obiekt do wyładowania musisz znaleźć, najlepiej kogos słabszego w trudnej sytuacji.
                    Tak to same kobiety sobie skacza do oczu o przedszkola i inne.
                    Ty zamiast Neksia swoja energie spożytkowac i iść do panów burmistrzów popluć im w oczy jadem Ty sie tutaj produkujesz...
                    • neksia00 Re: przedszkole 15.03.12, 10:09
                      aniazavonlea napisała:

                      > " Są pewne sytuacje, które mogłabym wykorzystać przeciw eksi ale ... no właśnie
                      > jest ale ... i dlatego też podczytuję to forum "
                      > Wiesz tak patrząc z boku to straszne jak kobiety potrafia duzo czasu poświęcić
                      > żeby jedna drugiej życie utrudnić. Ty siedzisz na forum i dopieprzasz innym żeb
                      > y sie nauczyć jak wykorzystac to przeciw eksi.
                      > Nie wyobrażam sobie żeby facet siedział na forum i sledził watki i myślał jak t
                      > o przeciw eksowi wykorzystać a kobiety ile czasu moga na to poświęcić...
                      > Gorzej nawet nie mają obiekcji że to samotna matka borykająca się z trudami i k
                      > obiet a inna to wie ale cóż dowalic można, bo czepić sie małżonka trudniej, jak
                      > iś obiekt do wyładowania musisz znaleźć, najlepiej kogos słabszego w trudnej sy
                      > tuacji.
                      > Tak to same kobiety sobie skacza do oczu o przedszkola i inne.
                      > Ty zamiast Neksia swoja energie spożytkowac i iść do panów burmistrzów popluć
                      > im w oczy jadem Ty sie tutaj produkujesz...


                      Ania nauczy się lepiej czytać ze zrozumieniem tongue_out napisałam, że są takie sytuacje, które mogłabym wykorzystać (są to sytuacje z naszego życia - eksi, mojego. mojego NM i dzieci) nie robię tego bo są dzieci, obserwuje z boku, ewentualnie mówię mojemu NM, a na forum zaglądam żeby Ją - eksię zrozumieć!
                      Nie wszystkie neksie są złe tongue_out
                      • aniazavonlea Re: przedszkole 15.03.12, 12:32
                        Nie zwracaj sie do mnie jak do służby, w 3 osobie. Kultura osobista jaka wielkopańska.

                        Wytarczy że poczytałam kilka Twoich postów i wiliczeń i mi wystarczy, podziały na eksie, beksie już mi wystarczy. Odbiór wyrobiłam sobie nie na podstawie jedengo zdania a kilka wpisów jakie o okradaniu państwa i kolumniach jakie rzuciłaś na autorke wątku.
                        Jak braknie Ci argumentów zaczynasz wystawiac jakies "Ona" i czytanie ze zrozumieniem prawda a sama pewnie w biurze siedzisz i papieru jednego nie możesz sklecić jak widże jakas nadaktywna w ciągu dnia.
                        • neksia00 Re: przedszkole 15.03.12, 12:55
                          No dobrze to może łagodniejszym tonem żeby nikogo nie urazić wink po 1-sze nie siedzę w biurze tylko mam swoją firmę i dziś mogłam sobie pozwolić na "obijanie się". Jakbyś czytała moje posty to byś wiedziała, że czasem krytykuję "ojców" - którzy de facto są tylko płodzicielami (tacy w ogóle nie powinni móc dzieci płodzić) a czasem krytykuję "matki polki".
                          p.s. nie o mnie ten wątek, zresztą tak jak w którejś z moich wypowiedzi napisałam podobne artykuły znalazły się na onecie i interii. I niestety a może i stety większość osób tam piszących komentarze ma podobne zdanie do mojego więc chyba coś w tym musi być?? A może to "większość" się myli i źle ocenia ???
            • dziewczyna_z_naprzeciwka_1 Re: przedszkole 22.03.12, 15:05
              attiya napisała:


              > na zebraniu rady rodziców w przedszkolu z panią dyrektor, rozpatrywaliśmy kilka
              > takich wniosków....sfałszowanych wnioskow - w liczbie 3, wniosków bez pokrycia
              > - czyli dziecko zdrowe, w poradni psychologicznej dla dzieci brak jakiejkolwie
              > k historii choroby. Także nie ma co się unosic, nie takie cuda rodzice teraz wy
              > myślają aby dostać się do przedszkola.

              Jest na to diagnoza psychologiczna- Attiya- wykryła 3 sfałszowane wnioski--> wszystkie wnioski są fałszywe.

              >


              >
              > wiem jakie są powody, że idzie się z dzieckiem do takiej poradni, wiesz....sama
              > ze swoim tam uczęszczałam, roczna rehabilitacja - na szczęście tylko roczna, z
              > akończona sukcesem smile

              A mojemu dziecku nie była potrzebna roczna rehabilitacja. Wystarczyła dobra diagnoza i zmiany w postępowaniu. Pomogło. Czy w związku z tym zaświadczenie było sfałszowane ? Oprócz zaświadczenia dostaliśmy "skierowanie" do innych specjalistów. W poradni z której miałam zaświadczenie byłyśmy 2x. Powiem szczerze, że tamtą panią psycholog stać było tylko na "takie" orzeczenie. Dobrze, że poszłam dalej smile

              , to że tu piszę, to nie oznacza, że jestem samotną, sfrustrowaną matką tongue_out

              To zauważyłam( że raczej nie jesteś samotną matką, ale że sfrustrowaną to mam takie wrażenie).



    • night_irbis Re: przedszkole 14.03.12, 22:23
      Jak dla mnie podstawową różnicą pomiędzy potrzebą przedszkola dla dziecka samotnych rodziców, a dla dziecka z pełnej rodziny polega na tym, że dla pełnej rodziny wysłanie dziecka do przedszkola umożliwi pełnej rodzinie żyć na lepszym poziomie (niezależnie od tego jaki ten poziom jest - 1.000 czy 10.000 zł ....). Dla samotnego rodzica wysłanie dziecka do przedszkola umożliwi przeżyć w najbardziej ogólnym znaczeniu.
      Gdyby nie przedszkole ja, jako samotna matka, bez żadnej pomocy rodziców (5.000 km ode mnie) nie mogłabym pracować, a tym samym nie miałabym ŻADNYCH oprócz groszowych alimentów środków do życia.
      Niedostanie się do przedszkola dziecka z pełnej rodziny zmusza ta rodzinę często do zaciskania pasa, bo żywicielem rodziny zostaje tylko jej jeden członek - drugi musi zacząć się opiekować dzieckiem. I na prawdę rozumiem, że może to być trudne. Niedostanie się mojego dziecka do przedszkola - oznacza BRAK środków do życia dla mojej 2-osobowej rodziny.

      Niech tu tylko nikt nie przywołuje instytucji niani. Owszem jest przydatna - ale jeżeli 2-osobowa rodzina ma 2 źródła dochodu i jeden z nich po części może przeznaczyć na nianie, to ja zarabiając średnią krajową i mając 1 źródło dochodu, po odliczeniu kosztów mieszkania i wyżywienia na nianie już po prostu nie mam skąd wziąć.

      Jednym słowem dla mnie jako samotnej matki - przedszkole nie jest żadnym przywilejem, tylko jedyną możliwością przetrwania - bez przedszkola mogę co najwyżej zmienić zawód na żebraczkę i liczyć na to, że litościwi przechodnie dadzą więcej na dziecko.
      • night_irbis Re: przedszkole 14.03.12, 22:33
        Dodam jeszcze tylko, że dla mnie np. matka, której mąż pracuję daleko za granicą i która, owszem, na codzień jest z dzieckiem sama 24/7 nie jest samotną matką - bo ojciec, jak daleko by nie był, mimo wszystko jest i rodzina ma 2 źródła dochodu, jeden z których może przeznaczyć na dziecko (albo finansowo, albo czasowo pod postacią opieki). Ja swojego jednego źródła dochodu nie mogę się pozbyć - bo 1-1=0 środków dożycia.
      • neksia00 Re: przedszkole 14.03.12, 22:44
        Każdy kij ma 2 końce bo tak np. są 2 rodziny jedna pełna 2+1 i jedna niepełna 1+1. W obu przypadkach ktoś musi pracować i ... w pełnej niech pracuje ojciec i zarabia 2 tys. (matka siedzi z dzieckiem bo się nie dostało do przedszkola) czyli mają na 3 os. rodzinę 2 tys na miesiąc lub ojciec zarabia 2 tys. i matka też 2 tys. (daje nam 4 tys ale z tego 700 zł idzie na nianię - zostaje 3300 czyli 1100 na os.) i przypadek 1+1 matka zarabia 2 tys. + 700 zł alimentów ( czytając wasze wypowiedzi z innych wątków - te wszystkie wyliczenia itp. to 700 zl jest taką średnią - są wyższe i niższe) daje 2.700 - 400 zł na przedszkole (w moim mieście 320 zł no ale niech będzie, że może gdzieś więcej) zostaje 2.300 czyli trochę więcej niż w przypadku pełnej rodziny lub zamiast przedszkola to 700 zł na nianię czyli zostaje 1000 zł na os. czyli trochę mniej niż w przypadku pełnej rodziny.
        Co niektóre kw. wyssane z palca ale to tylko dla zobrazowania sytuacji - czyli nie zawsze w pełnej rodzinie musi być lepiej niż "samotnej".
        • night_irbis Re: przedszkole 15.03.12, 00:10
          Źle liczysz.
          Załóżmy, że liczymy po minimum - rodzina 2+1 przy minimalnym wynagrodzeniu 1.111 netto na 2 osoby. Niania się nie opłaca - bo w sumie minimum tyle samo trzeba jej zapłacić. Na 3 osoby zostaje ten jeden zarobek 1.111 netto na 3 osoby. Zgadzam się - poniżej poziomu ubóstwa na jedną osobę. Ale jednak coś.
          I rodzina 1+1 te same 1.111 netto +alimenty - załóżmy, że jest to maksymalna kwota 500 zł (o czym wiele kobiet normalnie otrzymujących alimenty może sobie pomarzyć - nie wiem, skąd wyliczyłeś to 700) = 1.611 zł. Odliczając nianie - 1.111 zł (bo mniej niż za tą najniższą krajową to ja o niani nie słyszałam) zostaje na życie (mieszkanie, wyżywienie itd) 500 zł. na 2 osoby. Nie odliczając niani (czyli nie pracując i siedząc z dzieckiem) - zostaje tylko te 500 z Funduszu, czyli wychodzimy na to samo. Jeżeli Funduszu nie ma, a za szanownym ojcem bezskutecznie ugania się komornik = zostaje ZERO.
        • mag_pie Re: przedszkole 15.03.12, 09:43
          Neksia skąd Ty masz te średnie ? 700 zł niania ?? w jakim mieście w Polsce ? i 700 zł alimenty ? Mocno niedoinformowana jesteś
          Gdyby rzeczywiście taka była średnia to myślę że większość matek otrzymujących alimenty na dziecko byłaby przeszczęśliwa.

          Mam znajome dwie, jedna dostaje na dziecko 11 lat 950 zł miesięcznie, druga na 3 dzieci dostaje 30 zł miesięcznie. Policz sobie średnią.

          Tam gdzie jest rodzina 2+1 to nawet jeśli dziecko się do przedszkola nie dostanie to rodzice mogą pracować w trybie zmianowym żeby zapewnić opiekę dziecku, dorabiać w domu, czy wieczorami. Rodzic samotnie wychowywujący bez dodatkowych nakładów finansowych takich możliwości nie ma. Tyle od strony finansowej.
          • neksia00 Re: przedszkole 15.03.12, 10:05
            mag_pie napisała:

            > Neksia skąd Ty masz te średnie ? 700 zł niania ?? w jakim mieście w Polsce ? i
            > 700 zł alimenty ? Mocno niedoinformowana jesteś
            > Gdyby rzeczywiście taka była średnia to myślę że większość matek otrzymujących
            > alimenty na dziecko byłaby przeszczęśliwa.
            >
            > Mam znajome dwie, jedna dostaje na dziecko 11 lat 950 zł miesięcznie, druga na
            > 3 dzieci dostaje 30 zł miesięcznie. Policz sobie średnią.
            >
            > Tam gdzie jest rodzina 2+1 to nawet jeśli dziecko się do przedszkola nie dostan
            > ie to rodzice mogą pracować w trybie zmianowym żeby zapewnić opiekę dziecku, do
            > rabiać w domu, czy wieczorami. Rodzic samotnie wychowywujący bez dodatkowych na
            > kładów finansowych takich możliwości nie ma. Tyle od strony finansowej.

            Samotna matka też może starać się o pracę dodatkową w domu itp. tak jak pisalam czasy kiedy z szefostwem można dogadać się na temat zmian już minęły ;/ przynajmniej w zakładach moich znajomych. Co do cen za nianię to podaję te, które są w moim mieście - niedaleko Wrocławia, tu przedszkole prywatne lub żłobek pryw. z wyżywieniem wychodzi miesiecznie 650-800 (wiem bo z wcześniej wspominaną znajomą chodziłam w tamtym tyg. po takich placówkach). Co do wys. alimentów to podaję takie bo same o takich piszecie (wzięłam je z innych wątków) te kwoty, które wychodzą z kalkulatora są jeszcze wyższe ...
            • lilith76 Re: przedszkole 15.03.12, 12:08
              To uwierz, że w Warszawie koszt prywatnego przedszkola, to od 1500 PLN, a opiekunki od 1800-2000 PLN...
              Przy cenach, które ty podałaś, ja bym się tak nie zabijała o państwowe przedszkole, bo to niewiele mniej niż prywatne.
            • dziewczyna_z_naprzeciwka_1 Re: przedszkole 22.03.12, 15:11
              neksia00 napisała:



              > >
              > > Tam gdzie jest rodzina 2+1 to nawet jeśli dziecko się do przedszkola nie
              > dostan
              > > ie to rodzice mogą pracować w trybie zmianowym żeby zapewnić opiekę dziec
              > ku, do
              > > rabiać w domu, czy wieczorami. Rodzic samotnie wychowywujący bez dodatkow
              > ych na
              > > kładów finansowych takich możliwości nie ma. Tyle od strony finansowej.
              >

              > Samotna matka też może starać się o pracę dodatkową w domu itp.

              O ile mnie pamięć nie myli, to niejaka 40-stka zna przepis na sukces za pomocą dodatkowej pracy, ale nie chce zdradzić suspicious

              tak jak pisalam
              > czasy kiedy z szefostwem można dogadać się na temat zmian już minęły ;/

              A ja się dogaduję smile Praca, dom, dzieci, studia uzupełniające i daję radę big_grin

              . Co do wys. alimentów to pod
              > aję takie bo same o takich piszecie (wzięłam je z innych wątków) te kwoty, któr
              > e wychodzą z kalkulatora są jeszcze wyższe ...

              Niestety muszę nieco obniżyć Twoją średnią- 850/troje uncertain
              • czarownica123123 Re: przedszkole 22.03.12, 15:15
                kalkulatory to jedno życie to drugie często bardzo daleko od siebie oddalone
                kiedy podałam wyrok o alimenty dyrektorce z przedszkola to tylko się zaśmiała pod nosem "tylko 300 złotych??"
                • dziewczyna_z_naprzeciwka_1 Re: przedszkole 23.03.12, 08:57
                  czarownica123123 napisała:

                  > kalkulatory to jedno życie to drugie często bardzo daleko od siebie oddalone
                  > kiedy podałam wyrok o alimenty dyrektorce z przedszkola to tylko się zaśmiała p
                  > od nosem "tylko 300 złotych??"

                  Zachowanie pani doktory było...miałam napisać nie na miejscu, ale śmiało napiszę CHAMSKIE. G...o jej do tego.Trzeba było jej powiedzieć, że w ostateczności może Ci dołożyć drugie tyle wink
                  Dziewczyno. Poszukaj innego przedszkola. Jak rządzi min kobieta tego typu, to marne szanse, żebyś otrzymała zrozumienie.
                  Nie chce mi się wracać do początku, a nie pamiętam- dlaczego Ty jej przedstawiałaś wyrok z alimentami ? Co ją to obchodzi ?
                  • czarownica123123 Re: przedszkole 23.03.12, 14:25
                    chciałam udowodnić że wychowuje dziecko samotnie więc wzięłam co się dało
                    ale masz racje sama się zastanawiam czy mam ochotę dawać tam dziecko i myśleć że będę musiała oglądać tą panią.
    • lilith76 Re: przedszkole 15.03.12, 09:51
      To ja jednak trochę się pokopię z koniem smile

      Trzymając się niewolniczo przepisów definiujących samotne matki, pomyślałam sobie, że w takim razie jest nią (skorzystam z hiperbol, wybaczcie):
      - kobieta, której dziecko ma w papierach jako ojca NN, zarabiająca 10-20 tys miesięcznie - stać ją na opiekunkę lub prywatną placówkę
      - kobieta, której ojciec dziecka ma odebrane prawa rodzicielskie, mieszkająca ze swoimi rodzicami, którzy - z dobrej woli i miłości - finansują jej koszt czynszu, rachunków za media, odbierają i zaprowadzają dziecko do przedszkola
      Te kobiety mają prawo umieścić dziecko w przedszkolu, choć i sytuacja życiowa jest całkiem przyjemna.

      Lubię jak ktoś biegnąć okopami, twierdzi, że widzi panoramę pola bitwy.
      • alf1312 Autorko 15.03.12, 11:24
        Ja skladalam do przedszkola jako samotna matka-moja corka ma wpisane na akcie moje nazwisko i imie przypadkowe. Do mnie /szczecin/ musialam doniesc nie pieczatke ale wykaz Pani ksiegowej o moich zarobkach nie chcialam tego wiec wzielam wpis do ewid. gospodarczej bo nie mam zamiaru podawac ile zarabiam

        Zobacz rownie dobrze mozesz mieszkac z ojcem dziecka , nie pracowac i domagac sie przyjecia jako samotna. Nie dziw sie ze takie jest prawo bo nikt nikomu na ladne oczy nie wierzy. Dziwisz sie?? Wiesz ile matek poslalo by tez dzieci do przedszkola?? Nie mowie ze klamaiesz czy oszukujesz ale pomysl-skad dyr przedszkola ma pewnosc ze tak jest jak opowiadasz?? Ja Ci powiem ,ze mam zielone slonie w szafie i dasz mi wiare?
        • czarownica123123 Re: Autorko 15.03.12, 14:49
          dziwie się że że można być człowiekiem który nawet nie próbuje zrozumieć innych

          do wszystkich neksi dobra rada nie oceniajcie zbyt pochopnie samotnych matek bo wszystko jest przed wami. skoro zostawił raz skąd wiadomo że nie zrobi tego ponownie?
          i wtedy role się odwrócą my staniemy się neksiami a wy samotnymi matkami tylko w tym wszystkim jest jedna znacząca różnica my nie będziemy was tak oceniać bo wiemy co to znaczy "walczyć" o każdy dzień, o każdą złotówkę i o dobre słowo
          taka jest różnica o neksiach i eksiach


          • alf1312 Re: Autorko 15.03.12, 16:24
            To czego Ty oczekujesz?? Ze pojdziesz i powiesz bez zaswiadczen, bez dokumentow ze jest tak i tak a oni powiedza Pani zlota paninie musi nic przynosic my Pani na slowo wierzymy? Wiesz nie uwlaczajac twojej inteligencji na prawde myslalas ze bez zaswiadczen to zalatwisz?? Kobieto gdzie Ty zyjesz? Ja tez bylam samotna i co z tego? A tekst bo zostawi jeszcze raz jest boski-ty na ulice nie wychodz bo cos cie przejedzie i nie jedz tez bo i tak gó@#o z tego bedzie no i oczywiscie nie oddychaj bo i tak zrobisz wydech wink
            • czarownica123123 Re: Autorko 15.03.12, 16:53
              widze że uderzyłam w czuły punkt i właśnie ktoś tu udowodnił że jest inteligenty

              czy ja coś mówie że ma mi się na słowo wierzyć. nic takiego nie powiedziałam a startujesz do mnie jak bym ci się w kolejke wepchałam

              po prostu wkurzają mnie wypowiedzi takich jak Ty i kilku innych na forum. ja nikogo nie oceniam i proszę o to samo

              i widać że jak się komuś w życiu odwróci to zapomina szybko jak to było wcześniej

              ja nie mówię że chce żeby mi dziecko przyjęli bez żadnych zaświadczeń po prostu dziwi mnie myślenie innych
              takie instytucje powinny mieć troche inne podejście do matek które robią wszystko aby jakoś udowodnić to że faktycznie wychowują samotnie dziecko

              w takim razie jak już jesteś taka doświadczona podpowiedz jakie trzeba zaświadczenia że sama wychowuje dziecko
              • alf1312 Re: Autorko 15.03.12, 17:19
                Napisalam Ci wczesniej-ja w Szczecinie musialam przedlozyc albo zaswiadczenie o zarobkach/albo wpis do dzg/ i akt urodzenia dziecka-pelny zeby na 2 str byla adnotacja paragrafu

                Co do mojej inteligencji-nie przecze jest wysoka wink
                A tak na serio powiedz mi o co Ci na prawde chodzi? No jest takie prawo i tyle a Ty pieklisz sie jak wegielek w ognisku. Dlaczego instytucja panstwowa ma Cie rozumiec?? Oni maja nalozone z gory jakies ramy i gdyby ktos sie dowiedzial,ze dyrektorka wziela dziecko tej Xsinskiej bez zaswiadczenia z pracy i odpowiednich doc. to by ja magli wyrzucic bo takie jest prawo.

                Co ci moge powiedziec-pierdyknij byle jaka pieczatke jak chca pieczatki i po sprawie wink oni tego nie sprawdzaja
                A co do dziecka to musisz byc albo jak ja-bez oja na akcie albo bez praw dla niego albo wdowa
                I nic nie poradzisz taka jest polska rzeczywsitosc po kij tracisz energie na takie cos?? Ja cie rozumiem ale pierwszenstwo maja dzieci rodzicow pracujacych i samotnie wychowujacych sie a Ty tego kryterium nie spelniasz
                • czarownica123123 Re: Autorko 15.03.12, 17:36
                  nie piekle się tylko mnie to wszystko wkurza bo sama wychowuje dziecko a wszyscy w koło próbują stwierdzić że jest inaczej.
                  nie mam już pomysłów na udowadnianie tego
                  i nie pojmuje stwierdzenia że samotnie wychowujący jest ten kto ma udokumentowanie np brak ojca na akcie lub wdowa, a jak jest ojciec i żyje tylko ma daleko gdzieś dziecko to już się nie jest samotnym rodzicem
                  fakt polska chora rzeczywistość
                  sama wychowuje, nie pracuje bo ie mam gdzie zostawić dziecka, do przedszkola nie przyjmą bo nie pracuje i nie wiadomo czy faktycznie samotnie wychowuje- koło zamknięte
                  • alf1312 Re: Autorko 15.03.12, 17:44
                    No tak to juz na tym swiecie
                    Ja mialam akurat o tyle dobrze ze pracowalam 28h tyg/jako nauczyciel wiec to tez jest brane pod uwage/
                    Zrob jak mowie walnij jakas pieczatke moze znajomego?? tego nikt nie sprawdza wink a co do ojca to zloz pozew o alimenty jak ktos juz mowil ew o sprawowanie 100%opieki i powiedz to/ew daj jakis doc ze to zrobilas
                    ile ma lat twoje dziecko?
                    • czarownica123123 Re: Autorko 15.03.12, 17:55
                      jeżeli chodzi o pieczątkę to nie chce kręcić
                      alimenty mam zasądzone więc wezmę wyrok
                      dziecko ma 3 lata
                      • lilith76 Re: Autorko 16.03.12, 09:52
                        Spróbuj zagadać z ojcem dziecka - może poszedłby do aresztu na okres rekrutacji wink
                        Areszt się liczy?

                        smile
                        • hugo43 Re: Autorko 25.03.12, 20:44
                          a w ilu miastach jest taka zaostrzona rekrutacja?ja slyszalam o dwoch,wroclaw i zabki pod warszawa(bo tu mieszkam).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka