Dodaj do ulubionych

dzieckiem potrząsać nie wolno!!!

08.08.04, 04:13
znalazłam ostatnio wspaniały artykuł, którego najmniej medyczną część pozwolę
sobie tutaj, ku pamięci i dla przemyślenia, bo warto:
a dla wszystkich, którym się wydaje, że potrząsnąć nie zaszkodzi:
www.borgis.pl/czytelnia/nowa_pediatria/2000/01/10.php
"Typowymi wczesnymi powikłaniami u dziecka potrząsanego są wylewy do
siatkówki,
krwiaki podtwardówkowe, krwawienia domózgowe, a gdy dziecko było szarpane ze
ręce, zmiany urazowe w obrębie kończyn górnych i barków. (...) wylewy do
siatkówki wydają się być bardzo istotnym i częstym objawem zespołu dziecka
potrząsanego. (...) objawy wczesne, które są następstwem jednorazowego
epizodu
potrząsania, mogą w około 50-60% ustąpić i nie powodować powikłań w
przyszłości. W przypadkach powtarzających się w czasie potrząsań dzieckiem,
lub
jednorazowego, wykonanego ze szczególną brutalnością, może dochodzić do
trwałych defektów zdrowia fizycznego i psychicznego. Do najczęstszych,
późnych
powikłań należy zaliczyć zaburzenia widzenia ze ślepotą włącznie,
upośledzenie
rozwoju psychoruchowego, mózgowe porażenie dziecięce, padaczkę. (...) ww.
powikłania występują u 60% wszystkich rozpoznanych przypadków dziecka
potrząsanego. (...) obniżenie się odporności na infekcje u tych dzieci i
częstsze zapadanie na choroby wirusowe lub bakteryjne. (...) oprócz ww.
odchyleń neurologicznych, upośledzenie wzrostu i zaburzenia mowy.
Nie mniej istotny jest stres psychiczny, który z reguły występuje u tych
dzieci
i może trwać wiele lat. Stopień nasilenia go może być różny i zależy od wielu
czynników. Dzieci te mogą być lękliwe, nieśmiałe, stronić od rówieśników, a
szczególnie od dorosłych, smutne, nazbyt uległe i bierne. Inne z nich mogą
wykazywać nadpobudliwość psychoruchową, krnąbrność, złośliwość, arogancję,
kłopoty w szkole z nauką, agresywność w stosunku do rówieśników i
nauczycieli.
Mogą wcześnie wchodzić w konflikt z prawem."

przecież to powinna być lektura obowiązkowa dla rodziców odbierających
dziecko ze szpitala... powinny być szkoły dla rodziców, gdzie uczono by nas
radzenia sobie ze stresem i życiem tak, by nasze załamania nie niszczyły
dzieci... oj, dużo siły i spokoju wszystkim Wam życzę
Obserwuj wątek
    • iziula1 Re: dzieckiem potrząsać nie wolno!!! 08.08.04, 19:44
      I nie tylko potrzasać.Bić,poniżać,kaleczyć słowem,obojętnościa ani pogardą!Nie
      wolno nam,nikomu!
      Dziecko to skarb,to człowiek taki jak my tylko mniejszy,bardziej
      bezradny,bardziej zależny od nas dorosłych.I to sprawia,że tak nam
      bezgranicznie ufa.Ufa tak bardzo,że nawet klaps,krzyk czy złe słowa ono nam
      wszystko wybacza i traktuje jako coś naturalnego na co zasłużył.I to jest
      przerażające.
      Kocham mego syna.Zdaje sobie sprawe,że wychowałam się w rodzinie w której
      występowała przemoc fizycz. i psychiczna.Robie wszystko co w mojej mocy by nie
      powielać zachowań wyniesionych z domu.Wciąż nie jestem pewna co jest dobre a co
      złe w jego wychowaniu.Wciąż nie wiem jak radzić sobie ze złością.
      Ale się staram,próbuje,walcze ze sobą i kocham mego szkraba i dopiero od
      niedawna uwierzyłam że mój syn ma szczęśliwe dzieciństwo a ja jestem
      wystarczająco dobrą mamą.I obydwoje jesteśmy szczęśliwi.
      Chciałabym by każde dziecko otoczone było miłością,by nigdy nie doświadczało
      przemocy.Niestety to nierealne.A dzieciaki są takie bezbronne.
      • maminekb Re: dzieckiem potrząsać nie wolno!!! 08.08.04, 20:21
        Dziewczyny, a ja mam poważny problem z moim dzieckiem. Moje Małe ma dwa lata,
        jest z nianią (jestem Jej pewna - jest wspaniała). Ostatnio mój aniołek zaczął
        nas terroryzować. Terror objawia się tym że na słowo nie pada na ziemię, jak
        jest zła np. potknie się i zaczyna płakać to mnie i opiekunkę biję i pluja na
        podłogę. Naprawdę nie wiem co mam zrobić. Dziś zostałam podrapana po twarzy
        przez własne dziecko , tym razem lekko uderzyłam po rączce i warknęłam że tak
        nie wolno. Ale jak mam reagować, nie mam pojęcia jakie może być podłoże takich
        zachowań. W domu w życiu nawet kłótni nie było. Mieszkam sama i moje dziecko
        otacza wyłacznie ciepło? Hmmm macie jakąś koncepcję lub pogląd na ten temat?
        pozdrawiam
        • iziula1 Re: dzieckiem potrząsać nie wolno!!! 08.08.04, 21:56
          Dwulatki są trudne,wiem to.Tez miałam ataki płaczu,bicia.Na szczęscie szybko
          mineło.
          Ja ignorowałam wymuszanie. Taki maluch nie wiele rozumie, ale wystarczy zawsze
          podkreślać,że takie zachowanie jest złe i nam się nie podoba.
          I rozmawiać z dzieckiem wtedy,gdy już przestanie wrzeszczeć,płakać,czy tupać
          nogami.Zawsze czekałam aż ochłonie.Lub mi samej spadnie adrenalina.
          Miałam kilka miesięcy temu"ostrą jazde" z Młodym.Istny terror.Młody szalał do
          24,lub dłużej w nocy.Walił drzwiami, w ściany ,wpadał do sypialni z dzikimi
          okrzykami!Na wszelkie upomnienia,prośby reagował"i co mi zrobisz?!" Myślałam,że
          nie wytrzymam,że On sam się prosi o klapsa.Kary typu:zero tv,podwórka itp. nie
          odnosiły skutku.Nasze nocy wyglądały tak: ja skulona pod kołdrą zła,pełne
          zaciemnienie,bo to może go uspokoi a obok w pokoju dzikus.
          Zaczeliśmy czytać bajki przed zaśnieciem,rysować,zaangażowałam Młodego w prace
          w domu.I nagle zaczełam "słyszeć"co on do mnie mówi.Błache słowa,pytania i
          okazało się że mój syn się boi.
          A ja myślałam,że Młody uparł sie mnie wykończyć.
          Dzieci w dziwny sposób próbują zwrócić naszą uwage.Może to,że jesteś sama z
          dzieckiem jest problemem,może mimo że spędzasz z nim wolny czas
          jestes"nieobecna" myślami,może ono wyczuwa Twoje zdenerwowanie,niepokój i tak
          reaguje? Tych "może" jest mnóstwo,tylko Ty potrafisz to odgadnąć.To twoje
          maleństwo.
          Życze cierpliwości.
          Pozdrawiam.
        • chalsia Re: dzieckiem potrząsać nie wolno!!! 08.08.04, 21:58
          Klasyczny bunt dwulatka i tyle.
          Nie reaguj agresją na agresję dziecka !!!! Wystarczy, ze słowem i postawą (bez
          krzyku) oraz odsunięciem bądź przytrzymaniem rączek dasz do zrozumienia, że nie
          akceptujesz takiego zachowania, nie lubisz jak ktoś Cię bije i tego nie chcesz.
          A atak histerii trzeba po prostu przeczekać i nie zwracać uwagi. Oczywiście
          taka sytuacja powtórzy się jeszcze nie raz.
          Np. mój synek dziś - coś tam mu nie pasowało i mówi, że jak ja coś to on "bo
          będę rzygał". Na co ja "jesli musisz, to rzygaj. Takie warunki i szantaż na
          mamę nie działają". I sprawa się zamknęła.

          Pozdrawiam,
          Chalsia
          • maminekb Re: dzieckiem potrząsać nie wolno!!! 08.08.04, 22:16
            Uff widzę że to nie tylko moje dziecko ma zapędy terrorystyczne i bywa pełne
            agresji. jestem wykończona. Potrafi być najurokliwszym dzieckiem pod słońcem i
            potrafi pokaleczyć mój policzek. Jutro w pracy będą mi się bardzo przyglądać
            hmm mocny puder by się przydał.
            Matko ale scena. Chciałam już wyjść z basenu (po godzinie pływania) sama ledwo
            żyłam a i widziałam że zaraz zacznie się podtapiać - przyszła pora spania,
            wzięłam na ręce moje słoneczko a moje słoneczko nie!! i bach mnie za policzek -
            tak mnie szarpnęła że się zatoczyłam z bólu. Dobrze że nie upuściłam. Okropne.
            Dziękuję za podpowiedzi.
            Jest mi przykro
            • iziula1 Re: dzieckiem potrząsać nie wolno!!! 08.08.04, 22:40
              Maminkub, słodkich snów Ci życze.Jutro będzie lepiej a jeśli nie jutro to za
              kilka dni.Ale na pewno bedzie lepiej.
              Pozdrawiam Cię serdecznie.
              • maminekb Re: dzieckiem potrząsać nie wolno!!! 08.08.04, 23:07
                Eh sny nie będą miłe sad ale dziękuję Ci bardzo. Mam nadzieję że będzie lepiej -
                musi być nie wyjścia smile
                Pozdrawiam wzajemnie
                • iziula1 Re: do Maminek 13.08.04, 21:42
                  Napisz prosze co z twą Maleńką?Jak sobie poradziłaś,czy Mała już się troche
                  uspokoiła czy dalej dokazuje?
                  Niestety dwulatki wymagaja anielskiej cierpliwości.
                  • maminekb Re: do Maminek 17.08.04, 11:53
                    Bez zmian. Na szczęście niekontrolowane napady złości są sporadyczne ale wciąż
                    są i są uciążliwe. Wczoraj położyła się na podłodze w aptece. Udałam że nic nie
                    widzę, po minucie zawołałam i powiedziałam że wychodzimy o dziwo wstała i
                    podeszła. Druga metoda działająca - obrażam się i wychodzę, biegnie za mną z
                    wrzaskiem mami mami. Wiem jedno, nie wolno usiłować przytulić gdy jest zła smile
                    Oj smutne to bardzo tyle ciepła Jej okazuję, zero agresji a to taki złośnik
                    mały. Zrobiła się wstydliwa, gdy ktoś ją zaczepia chowa głowę i uczepia się
                    mojej nogi. Matko jaka ona jest różna. Czasem słodka, czasem wygadana, czasem
                    opiekuńcza, a czasem złośliwa, wstydliwa. Zupełnie jakbym miała 4 dzieci wink
                    • chalsia Re: do Maminek 17.08.04, 18:50
                      Z obu metod lepsza jest ta pierwsza - nie zwracać uwagi. A obrażanie się na
                      dziecko nie jest dobre.

                      Pozdrawiam,
                      Chalsia
                      • iziula1 Re: do Maminek 17.08.04, 19:43
                        Łatwo powiedzieć o tym obrażaniu! Przyznam się,że czasem korci mnie by obrazić
                        się na Młodego tak jak on na mnie.Zrobić mine,odwrócić się plecami,mruczeć pod
                        nosem coś o zamianie rodziców,wyprowadzce do innego domu!Albo przestać się
                        odzywać.
                        W końcu wszyscy jesteśmy dziećmi!
                        Chalsiu,pozdrawiam serdecznie!
        • maligne Re: dzieckiem potrząsać nie wolno!!! 17.08.04, 23:52
          maminekb napisała:

          > Dziewczyny, a ja mam poważny problem z moim dzieckiem. Moje Małe ma dwa lata,
          > jest z nianią (jestem Jej pewna - jest wspaniała). Ostatnio mój aniołek
          zaczął
          > nas terroryzować. Terror objawia się tym że na słowo nie pada na ziemię, jak
          > jest zła np. potknie się i zaczyna płakać to mnie i opiekunkę biję i pluja na
          > podłogę. Naprawdę nie wiem co mam zrobić. Dziś zostałam podrapana po twarzy
          > przez własne dziecko , tym razem lekko uderzyłam po rączce i warknęłam że tak
          > nie wolno. Ale jak mam reagować, nie mam pojęcia jakie może być podłoże
          takich
          > zachowań. W domu w życiu nawet kłótni nie było. Mieszkam sama i moje dziecko
          > otacza wyłacznie ciepło? Hmmm macie jakąś koncepcję lub pogląd na ten temat?
          > pozdrawiam


          to normalne w tym wieku. ale wazne moim zdaniem to nie odpowiadac agresja na
          agresje, czyli w zadnym wypadku bic po raczkach.
          tlumaczyc, tlumaczyc i jeszcze raz tlumaczyc,
          cierpliwosci
          pozdrawiam
          maligne
          • maminekb Re: dzieckiem potrząsać nie wolno!!! 18.08.04, 10:42
            Wiecie to jest tak. Kazdy pedagog, psycholog, etc. mówi co innego. Ja sądzę że
            każdy zna swoje dziecko. Po pierwszym szoku związanym z takim zachowaniem
            poobserwowałam swoje dziecko i intyicyjnie wiem co zrobić zeby zrozumiała iż
            jej postępowanie jest niestosowne. Matki reagują różnie. A ja słyszałam że
            wcale nie jest dobre ignorowanie czy obrażanie się tylko "trzeba przylać". Co
            człowiek to opinia. Również pewna nauczycielka powiedziała ze ignorowanie to w
            przyszłości wstrętny rozpieszczony dzieciak. No cóż nie pozwolę żeby moje
            dziecko mnie biło bo może stać się to nową tradycją w naszym domu smile Nie mam
            zamiaru bić ale też zdecydowanie nie pozwolę na bicie mnie. Uważam że reakcja
            musi być ostra. Nie wolno i odstawić dziecko. I koniec. Nie wiem jaki charakter
            ma Twoje dziecko ale moje kiedy jest wściekłe to jakoś nie słucha moich
            tłumaczeń.
            • chalsia Re: dzieckiem potrząsać nie wolno!!! 18.08.04, 10:52
              NA 100% psycholog psycholog dziecięcy nie powiedział Ci "trzeba przylać" a
              nauczycielka to NIE jest autorytet w sprawach wychowywania dzieci.

              Pozdrawiam,
              Chalsia
            • virtual_moth Re: dzieckiem potrząsać nie wolno!!! 18.08.04, 11:22
              Mieszkałam kiedyś na stancji z kolezanką u kobiety, która miała dwie córki (8 i
              11 lat czy jakoś tak). Babka była samotną matką, jej mąż odszedł do innej.
              Wykształcona, psycholog (zajmowała się afazją), bardzo sympatyczna, przemiła
              kobieta.
              Jej starsza córka to był po prostu wcielony diabeł. Młodsza ją naśladowała.
              Cały dzień ryki, wycie, co drugi, trzeci dzień scena z histerią i kładzeniem
              się na podłodze, bo nie mogła znaleźć skarpetki. Co na to matka? ZERO reakcji.
              Dziewczyna szalała, wyzywała, tłukła głową o podłogę przez dwie godziny, a
              matka czytała książkę lub wychodziła na papierosa na balkon. Mieszkałam tam 3
              lata i NIC się nie zmieniało - co gorsza, młodsza córka zaczynała zachowywać
              się podobnie.
              Wtedy naprawdę zastanawiałam się - dlaczego ona jej po prostu nie da po tyłku!
              Ignorowanie kompletnie nic nie dawało, nawet jeszcze bardziej rozjuszało córke.
              Teraz nie wiem co o tym myśleć - wydaje mi się, ze bicie jej tylko pogorszyłoby
              sytuację. Lecz kto wie...

              Myślę, że to dziecko po prostu miało traumę po odejściu ojca, poza tym pewnie
              była nadpobudliwa. Na pewno jej matka konsultowała się z psychologiem, lecz jej
              działania nic nie dawały.

              Do dziś, jak myślę o tym facecie (profesor filozofii), ich ojcu, to mi się nóż
              w kieszeni otwiera. Nie mogę też zrozumieć - jak on mógł odejść od kobiety -
              ideału??? Ta kobieta była naprawdę wspaniała.
              Potem, po kilku latach, widziałam ją na ulicy, jak szła za rękę z jakimś
              gościem. Mam nadzieję, że ułozyła sobie życie i rozwiązała problem z córką.

              Pozdrawiam
            • maminekb Re: dzieckiem potrząsać nie wolno!!! 18.08.04, 13:17
              Jezu! Dziewczyny, rozmowy tutaj bywają stresujące ... Przeciaż ja nie biję
              swojego dziecka, ani moje dziecko nie cierpi na jakąś chorobę psychiczną. Cofam
              pytanie.
              • virtual_moth Re: dzieckiem potrząsać nie wolno!!! 18.08.04, 13:24
                maminekb napisała:

                > Jezu! Dziewczyny, rozmowy tutaj bywają stresujące ... Przeciaż ja nie biję
                > swojego dziecka, ani moje dziecko nie cierpi na jakąś chorobę psychiczną.
                Cofam
                >
                > pytanie.

                eee, potraktuj mój post jako takie luźne skojarzeniewink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka