ona3010
06.09.14, 10:16
Tak mam przemyślenia...kobiety matki walczą o codzienność, o przetrwanie, znoszą wszystko, facet sobie chula robi co chce...
i teraz skad to się bierze że kobieta rezygnuje z siebie na poczet dziecka?
u mnie tatuś pojawił sie po długim czasie ok... ja zrobiłam czarną robotę ale teraz zastanawiam sie czy nie lepiej byłoby oddać dziecko ojcu? mają dobry kontakt, ja mogłabym być wolniejsza i bez obowiązków,
znajoma ostatnio też stwierdziła że w razie rozstania z mężem oddaje jemu dziecko.
Czasy się zmieniają w końcu?