justynka182182
29.08.15, 11:46
Witam. Zastanawiam sie nad rozwodem, maz po slubie zaczal mnie traktowac jak szmate wiecznie pretensje, o byle co sie drze na mnie do tego codziennie musi wypic pare piw bo inaczej sie nie da, mamy 9 miesieczna corke ktora zajmuje sie od niechcenia, ja przez to czasy dla siebie nie mam. Zaczal mi wytykac zebym sobie lepsza prace znalazla z lepszymi zarobkami a sam placi swoje dlugi po 1000 zl komornik i za mandaty... zastanawiam sie coraz bardziej nas rozwodem bo i tak go nigdy w domu nie ma bo w tygodniu pracuje a w weekendy co chwila gdzies jezdzi to na mecze to imprezy itp. Juz w sumie chcialam zlozyc wniosek ale boje sie o dziecko nie chce zeby mi ja odebrano bo on po zlosci bedzie o nia walczyc... dodam ze on pracuje na czarno, ma dlugi a ja jesten teraz na macierzynskim ale prace mam zapewniona, zadnych dlugow bo mamy rozdzielczosc majatkowa. Jak myslicie jest obawa ze to sad jemu przyzna dziecko?