Ach ci lekarze.....

29.10.04, 22:27
Jeszcze kilka dni temu, myslałam, że mam jakąś nerwicę, albo co grosze
popadłam w hipochondrię...chodziłam po różnych lekarzach, robiłam różne
badania.i dalej było to samo..ból w klatce, ból ucha, bół
brzucha...opdebrałam wyniki..wszędzie jest gronkowiec i jeszcze inne
bakterie......wzięłam antybiotyk i problemy z oddychaniem skończyły się.szlag
by trafił tych lekarzy.......ide w poniedziałek do przychodni.na skargę.....

Już nie umierająca i bez nerwicy (hi,hi) julka
    • natasza39 No wlasnie zakonczylam bluzgi na temat lekarzy!!!! 29.10.04, 22:47
      W watku amfenix na temat ADHD wypowiedzialm swoje zdanie na temat lekarzy!!!!
      Czuje sie lepiej! Naprawde!
      Nie cierpie tej profesji!!!
      Doktor Judym to wymysl literacki. Reszta to:
      1.Naciagacze! Znacie przedstawiciela innej profesji, ktory za to "ze nie wie
      jak to sie robi i co jest grane" bierze forse. Ja jak nie wiem jak
      zaprojektowac to czy tamto to nie staje do przetargu. Oni jak najbardziej! Bóg
      na niebie jest omylny. Lekarz-NIGDY!!!!
      2.spóźnialstwo... Nie szanowanie czasu innych jest dla mnie brakiem szacunku
      dla człowieka. Gdu spóźniam sie na spotkanie z klientem to go lekcewaze i mam
      na wejsciu "przerabane" ale nie lekarz!!! On przychodzi zawsze pózniej niż ma w
      grafiku bo przeciez chory musi miec jakies leki to zaczeka. Niepunktualnosc
      jest dla mnie wada po prostu DYSKWALIFIKUJACA czlowieka.
      3.Nieomylność... Przeciez zadna grupa zawodowa nie ma czegos takiego jak u nich
      dziala. Kruk krukowi.... itd. Ale lekarz lekarzowi tez... Nie ma przypadków
      kiedy "uznanemu" specjaliscie blad w sztuce koledzy po fachu zarzuca.

      Nie wiem czego sie lekarze ucza przez 6 lat studiów, ale przez ostatni rok
      napewno tego jak zyc, aby byc "czlowiekiem", bo reszta to "podludzie", a
      Hipokrates... No coz dla nich to mitologia, czyli...bajka!!!!
      • ashan Re: No wlasnie zakonczylam bluzgi na temat lekarz 29.10.04, 23:31
        Nataszo, na szczęście nie zawsze jest tak źle smile. Mamy ostatnio dużo
        szczęścia, bo w niedomaganiach trapiących moich najbliższych trafiam na
        prawdziwe wyjątki od podanych przez Ciebie reguł
        pozdrawiam i życzę spokojnej nocy
        a.
        • justyna701 Re: No wlasnie zakonczylam bluzgi na temat lekarz 30.10.04, 10:41
          A ja chyba trafiam na same wyjątki.
          Pozdrawiam Dr. Pydzińską i Dr. Król.
          Justyna.
          • nowajulka Re: No wlasnie zakonczylam bluzgi na temat lekarz 30.10.04, 11:22
            A ja pozdrawiam dr Miś, ginekolozke, która od 3 lt wterdziła, że wszystko jest
            ok i lekarzy z ośrodka zdorwia "Judym", który zgodnie twierdzili, że tyle
            objawów nie może świadczyć o chorobie....lekarze chyba zapominają o tym, że
            wogól eistnieją badania.....w koońcu łatwiej jest dać antybiotyk..a nuż
            zadziała hi,hi......a jak nie ten to inny.....zresztą zawsze z tego jest
            dodatkowa kasa i inne profoty z firmy farmaceutycznej.........
            • pesteczka5 Re: No wlasnie zakonczylam bluzgi na temat lekarz 02.11.04, 23:40
              "i inne profity z firmy farmaceutycznej"

              na przykład długopis albo naklejka "dzielny pacjent". Nie dostałaś?
              • smallm Re: No wlasnie zakonczylam bluzgi na temat lekarz 03.11.04, 08:17
                > na przykład długopis albo naklejka "dzielny pacjent". Nie dostałaś?

                Ja nie, ale moja córka i owszem smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja