maminekb
18.01.05, 21:01
Przeczytałam, że w USA 30 % mlodych ludzi chce życie spędzić samotnie. To
okropne w europie jakaś koszmarna ilość singli. Dlaczego? Czy wy czasem nie
macie dość swojej samodzielności, zardności, organizowania życia waszego i
waszych dzieci. Wyobrażacie sobie wybrać takie życie świadomie? Ja wciąż
jestem albo w pracy albo z dzieckiem przekroczyłam pewien etap w życiu i wiem
że trudno będzie to zmienić. Opowiem Wam o moim dniu. Wiem dla wielu grzeszę
mam pracę, mieszkanie etc. a przede wszystkim mam wspaniałe, słodkie dziecko
ale wciąż mi brak drugiej połówki
... opowiem wyżalę się ... różne są nasze życie a kolejny taki beznadziejny
dzień rozkłada mnie na emocjonalne łopatki
Poranek jak codzień. Niczym robot otwieram oczy, Mała jak zwykle przyszła
nawet nie poczułam kiedy ..., obok poduszki leży laptop lampka zagasła -
przepaliła się żarówka. Oczy pieką wczoraj pracowałam 16 godzin. przy kompie -
kolejne zapalenie spojówek. Przychodzi niania, zastępcza mama

, córka
marudzi zostań mamusiu etc. jak co rano prysznic, ubranie, kawa w biegu bieg.
Od września dojdzie jeszcze przedszkole. Jadę, jest szaro, brr nie lubię
tego. Pustka emocjonalna. Za mną w samochodzie jakaś para się całuje. Ile lat
już minęło jak facet którego kochałam ponad wszystko zostawił nas? trzy.
Kurcze. Stoję na kolejnych światłach bum jakiś gość mnie nie zauważył i
wjechał we mnie pewnie ... W zasadzie mam w nosie jest mi tak źle że może
sobie wjeżdzać, wszystko mi jedno. Rozmawiam z facetem spisuje nie ma śladu
podjadę do serwisu niech go obejrzą. W pracy radosna wiadomość mam
zaproszenia na dwa bale tylko kto się z tego ucieszy ??? Przecież nie pójdę
sama ...Pod koniec dnia nie mogę już zmusić oczy do pracy stan ropny. Muszę
dziś całą noc spędzić na pracy - jak?.
A`teraz uśpiłam córkę i myślę : oddałabym wszystko żeby choć na chwilę cofnąć
czas, żeby mnie rano obudził i powiedział to był zły sen. Albo żeby w końcu
pokochać jakieś wspaniałego mężczyznę i być kochaną. Jestem niezależna,
wesoła, lubię zycie i tak koszmarnie emocjonalnie wypalona.... oddałabym
wiele za bycie z kimś kto by mnie kochał i kogo ja bym kochała. Za wspólne
noce, poranne odwożonie się do pracy, pocałunki skradzione na czerwonym
świetle. Tak egoistycznie, mimo że kocham córkę bardzo, chciałabym kochać i
być kochana przez kogoś kto ma więcej niż 2 lata i jest płci odmiennej

jest mi szaro, smutnie, samotnie, pieką mnie oczy

do bani