Dodaj do ulubionych

czuje się samotna

10.03.05, 12:45
cześć dziewczyny jestem mamą półtora miesięcznej córeczki. Mała jest códowna
ale mój problem polega na tym że jestem z nią sama bo mój luby pracuje w
Irlandii na kontrakcie. Jestem przygnębiona i mam dość czasami( mieszkam na 4
piętrze) samotnych spacerów z małą i wogóle wszystkiego. nie wiem co robić.
pomóżcie błagam!!!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • amfenix Re: czuje się samotna 10.03.05, 13:19
      Wpadaj do nas na forumsmile)
      Jak sobie poczytasz o problemach innych dziewczyn to zobaczysz jak twoje
      zblednąsmile))
      I nie będziesz samasmile
      ALe uważaj,to wciaga i uzależniasmile))))))
      • pustulka_75 Re: czuje się samotna 10.03.05, 13:35
        amfenix napisała:
        > ALe uważaj,to wciaga i uzależniasmile))))))

        Oj, święta prawda.
    • inka105 Re: czuje się samotna 13.03.05, 14:47
      Ja też czuję się samotna...
      Mój mąż co prawda nie wyjechał, ale wychodzi do pracy o bladym świcie tzn. 5-6
      rano, wraca np. o 21, a wtedy jedyne co może zrobić to zjeść spóźniony obiad
      razem z kolacją i... zasnąć w fotelu.
      Mam już dość...
      Czasem zdarza mu się wrócić o 19.00 - wtedy jest jeszcze gorzej... bo ogląda TV.
      Mam ochotę rozrąbać telewizor na wióry, potem powybijać wszelkie szklanki, na
      koniec zaś... popłakać sobie w poduchę...
      Chętnie pogadam z kimś, kto ma podobnie...
      • mikka5 Re: czuje się samotna 24.03.05, 21:40
        Czesc Inka, mam podobnie! Niby wszystko jest ok.. albo mi sie tak do tej pory
        wydawalo. Chcialam napisac, ze mam kochajacego Meza ale lepiej chyba jak
        napisze, ze fajnego i dobrego. Co do jego prawdziwych uczuc zaczynam miec
        watpliwosci. Wszystko bierze sie wlasnie z tej Jego calodniowej nieobecnosci w
        domu. Oczywiscie ze wzgledu na prace. Czesto wraca bardzo pozno a po powrocie
        potrafi przyssac sie do komputera i tak siedzi do 1, 2 lub 3 w nocy. I tyle sie
        widzimy. Ja zaczynam sie irytowac i zastanawiac czy to moze dlatego, ze
        przestalam Go interesowac. Dodam, ze 2 miesiace temu urodzilo nam sie dziecko i
        ja niestety cale dnie spedzam w domu. Oczekuje wiec, ze gdy On wroci do domu to
        spedzi z nami troche czasu. W dodatku jesli ja do Niego nie zadzwonie lub nie
        napisze w ciagu dnia to tez sie nie pofatyguje zainteresowac co u nas slychac.
        Najgorsze, ze wydaje sie mu to normalne. A ja coraz czesciej nie wiem co o tym
        sadzic, bywam niemila a kilka dni temu gdy przyszedl pomoc mi przy dziecku
        wieczorem kazalam mu ze zloscia wracac do swoich zajec. Od tamtej pory unikam
        Go i ignoruje i jest mi z tym cholernie zle bo wiem, ze takie zachowanie nie
        sluzy niczemu dobremu a wrecz przeciwnie. Wkurzylam sie jednak okropnie i
        trudno mi to przelknac. Zastanawiam sie, czy nasze malzenstwo powoli sie
        rozpada. Ja na pewno nie umiem zyc w zwiazku bez uczuc i wzajemnego
        zainteresowania i gdy tego zabraknie to.. to chyba bedzie koniec. Szkoda tylko
        tego przeslodkiego Malenstwa. Serce mi peka.
        • tata_malolata Re: czuje się samotna 25.03.05, 09:10
          mikka5 napisała:

          > ...mam podobnie! Niby wszystko jest ok.. albo mi sie tak do tej pory
          > wydawalo. Chcialam napisac, ze mam kochajacego Meza ale lepiej chyba jak
          > napisze, ze fajnego i dobrego. Co do jego prawdziwych uczuc zaczynam miec
          > watpliwosci...

          > ...Ja zaczynam sie irytowac i zastanawiac czy to moze dlatego, ze
          > przestalam Go interesowac. Dodam, ze 2 miesiace temu
          > urodzilo nam sie dziecko...

          ---------------------
          Ouuups! Czy nie przypadkiem problem tkwi w tym, że coś sobie wymysliłaś i sobie
          to wmawiasz ?

          Opowiem Ci w telegraficznym skrócie (bo cała historia zajęłaby bardzo dużo) co
          wydarzyło się w moim małżeństwie w podobnym okresie:
          - Ciąża - dla mojej żony oznaczało to wielkie ograniczenia, "pretensje" że jej
          jest źle
          - Okres niemowlęcy - ogrom nowych i "nieznanych" obowiązków, nieprzespane noce,
          duże wydatki - ona zmęczona rozdrażniona, zahamowana w ambicjach zawodowych,
          ograniczona w życiu towarzyskim...

          Myslałem, że się to wszytko ustabilizuje. Starałem się - uwierz mi - bardzo.
          Może to nic nadzwyczajnego ale sama oceń czy jeśli ojciec po pracy wraca i
          codziennie wychodzi na spacer, zajmuje się przewijaniem (na przemian),
          kąpielami (codziennie), usypianiem i czytaniem do snu (na przemian),
          przynoszeniem dziecka w nocy do karmienia i usypianiem po karmieniu lub
          wybudzeniu (we wczesnym okresie nawet kilka razy w ciagu nocy) to można to
          nazwać pomocą ? I nie chodzi mi absolutnie o pochwałę mojej osoby a o pytanie
          co można lepiej, co mozna więcej? Czasem być może nie wiedziałem czego ona
          chce, co jeszcze mógłbym zrobić. GDYBY TO BYŁA PO PROSTU POWIEDZIAŁA ....

          Tymczasem w niej z powodu przemęczenia narastała... niechęć do mnie. Niechęć,
          która eksplodowała nienawiścią, walką z moim istnieniem wogóle.
          Skończyło się (choć mam nadzieję, że może jednak nie ?) tragicznie - rozwaloną
          rodziną, dzieckiem bez domu rodzinnego...

          NIE ŻYCZĘ CI TEGO. Ani Twemu dziecku ani Twemu mężowi.


          Piszesz:

          > bywam niemila a kilka dni temu gdy przyszedl pomoc mi przy dziecku
          > wieczorem kazalam mu ze zloscia wracac do swoich zajec. Od tamtej pory unikam
          > Go i ignoruje i jest mi z tym cholernie zle bo wiem, ze takie zachowanie nie
          > sluzy niczemu dobremu a wrecz przeciwnie.
          --------------------------------
          Myślę, że to dobrze, iż zdajesz sobie sprawę z pewnych SWOICH niezbyt
          fortunnych zachowań i rozdrażnienia. To SZANSA na wyjście z problemu, gdy ktoś
          potrafi rozumieć, że popełnia sam bład a nie przenosi odpowiedzialności na
          drugiego człowieka. Nie - nie twierdzę, że on jest bez winy. Zaniedbał osioł
          (sorry) sprawę. Ale my - mężczyźni - jesteśmy często mało domyślni. TRZEBA NAM
          POWIEDZIEĆ. To co dziś piszę tutaj o swojej sytuacji w małżeństwie i kryzysie
          to wynik moich przmysleń, "odtworzenia" i rozszyfrowania pewnych sygnałów.
          Wtedy tych sygnałów nie rozumiałem nie dopuszczałem myśli, że coś jest nie tak,
          co więcej uważałem, że jest SUPER. I w takiej błogiej nieświadomości, poczuciu
          spełnienia, szczęścia i miłości, trwałem (bagatelizując nieporozumienia i
          humory licząc, że kiedyś miną) aż do dnia kiedy usłyszałem: "nie kocham cię".
          BUM. Świat się zawalił.


          > Zastanawiam sie, czy nasze malzenstwo powoli sie
          > rozpada.
          ----------------------
          No to się nie zastanawiaj. Bo jeszcze tak się stanie.
          Problem nie istnieje naprawdę, problem tkwi w Twojej głowie.
          Jeśli już zastanawiać się to nad sposobem jak zrobić by byo fajniej.


          > Szkoda tylko
          > tego przeslodkiego Malenstwa. Serce mi peka.
          -------------------------
          Pewnie, że szkoda maleństwa.
          Ale nie jego jednego - szkoda Ciebie i jego. Pomyśl ile pięknych chwil, ile
          emocji było Waszą wspólną SPRAWĄ, ile jeszcze pięknych chwil będzie przed Waszą
          trójką - wspólne wakacje, świeta, pierwszy dzień w szkole, weekendowe
          wycieczki, wspólne prace w domu, wspólne zabawy, wspólne zmartwienia i radości.
          W sumie niby to nic wielkiego - to tylko NORMALNOŚĆ ale jak wspaniała. Szkoda
          by jej było.

          Nie ma rodzin bez problemów. Nie ma się co łudzić. Ale sukcesem jest rozwiązać
          lub - jeśli się nie da - przetrwać problemy a nie od nich uciec.

          Pozdrowienia


    • kraxa1 Re: czuje się samotna 25.03.05, 07:35
      No,dziewczyny!Dalej poprawiać blędy ortograficzne!Jak niejeki mineciarek ich
      narobil,to zostal wyśmiany.Czy tlumaczycie to może depresją poporodową?
      • pwrzes Re: czuje się samotna 25.03.05, 09:01
        "Niejeki inforamcyjny" matolku - jak sie czepiasz czyichs bledow, sam ich nie
        rob.

        M.
        PS Wiosna przyszla, trole wylazly z nor czy co?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka