Dodaj do ulubionych

Tak sobie myślę...

06.05.05, 06:50
że dość już tych netowych przepychanek.

Nie macie właściwie podstaw, żeby przyjąć kogokolwiek wersję za autentyczną.
Kini napisał, co chciał, krzystając z tego, że ja się początkowo wycofałam z
pisania mojej wersji. W realu mam świadków i dowody, które przedstawię
należytym instancjom - tu opisywanie nie ma celu.



Zbyt dużo czasu i tak mnie kosztowało opisanie mojego punktu widzenia. Trzeba
się brać za pisanie prac zaliczeniowychsmile)) bo sesja tuż tuż.
Napiszę pewnie jeszcze nie raz o moich doświadczeniach w związku z kini, o
przebiegu sprawy. Zbyt osobiście pisać niestety nie mogę, bo kini bardzo
wykorzystuje wszelaką wiedzę o mnie (by ją zdobyć - dowiedzieć się,co robię -
wystaje nawet pod domem sąsiadów o 5 rano, jak mi doniosła sąsiadka-
policjantka, co też zgłosiła na policję)

Ale myślę, że najlepszym rozwiązaniem będzie jeśli sobie uniewidocznię posty
kini w opcjach forum. Będę pisać swoje, ale w dyskusję i odpieranie ataków z
jego strony nie będę wchodzić. Zresztą to iluzoryczne, bo facet może pisuje
tu pod kilkoma nickami i tak się bawi tym, że się wszyscy nakręcają.

Bardzo dziękuję wam, że przeczytałyście też moją historię i poparłyście mnie.
To dla mnie dość ważne, bo lubię to forum.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie
Asia



Obserwuj wątek
    • kammik Re: Tak sobie myślę... 06.05.05, 07:48
      Trzymaj sie.
      • kini_m Re: Tak sobie myślę... 06.05.05, 10:56
        Dziekuję, rozumiem że tym sposobem mój apel został przyjęty.
        Nimi pisz dalej, ja Cię nie zamierzam gonić lub pisać konfrontacje do Ciebie.
        Tak samo jak Cię nie śledzę przez satelitę i inne środki wywiadowcze.
        Nie można było tak od razu?
        Pozdrawiam
        • dyrgosia Re: Tak sobie myślę... 06.05.05, 11:06
          Mam nadzieję, że to już koniec tej NUDNEJ historii...
          Z góry zaznaczam nie odpowiem na żadne zaczepki, a na wniosek więszości wiadome
          posty będą usuwane.
          • mamamata Re: Tak sobie myślę... 06.05.05, 11:38
            Nie sadze, ze historia byla NUDNA. Byla raczej POUCZAJACA, bo okazalo sie ze
            sporo dziewczyn ma lub mialo podobne problemy i sytuacje - proponuje wiec
            spojrzec na sprawe w szerszym kontekscie. A te, ktore nie mialy moze w
            przyszlosci unikna zwiazku z takimi osobami, wlasnie dlatego, ze tu poznaly te
            tematyke.
            A poza tym, to dosc dramatyczna historia z zycia wzieta..
            pozdrawiam serdecznie,
    • nimi Re: Tak sobie myślę... 06.05.05, 15:08
      Jest OK - zgłosiłam włamywanie się na konto, kiniego sobie wygasiłam - od razu
      milsze to forum.smile)))
    • nilka13 Re: Tak sobie myślę... 06.05.05, 19:40
      Jeśli naprawdę nie chcesz mieć nic do czynienia z tym gościem, to co tu jeszcze
      robisz? Lecisz jak ćma do ognia? Każdy twój post bedzie pożywką dla niego i ta
      symbioza nigdy się nie skończy.
      Zmień nick albo forum, jesli net jest ci niezbędny. Zadbaj o anonimowość. Są
      zamknięte fora.
      N.
      • nimi Re: Tak sobie myślę... 06.05.05, 20:35
        Forum nazywa się Samodzielna mama - a nie Tata-psychopata. O ile wiem nie ma w
        necie innego forum dla samodzielnych.

        Poza tym dlaczego to ja mam się usuwać? Temu facetowi właśnie na tym zależy,
        żeby mi konsekwentnie, kawałek po kawałku usuwać różne rzeczy, różnych ludzi z
        życia.

        Jako że wchodzę na te forum często i to od paru lat zależało mi żeby się
        właśnie nie usuwać. Opisałam po prostu, jak to z mojej strony wygląda - wiecie
        przynajmniej, że nie macie do czynienia z taką osobą, za jaką on się podaje.

        Zmiana nicka mało da - przecież tak czy owak się zorientuje po moich opisach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka