że dość już tych netowych przepychanek.
Nie macie właściwie podstaw, żeby przyjąć kogokolwiek wersję za autentyczną.
Kini napisał, co chciał, krzystając z tego, że ja się początkowo wycofałam z
pisania mojej wersji. W realu mam świadków i dowody, które przedstawię
należytym instancjom - tu opisywanie nie ma celu.
Zbyt dużo czasu i tak mnie kosztowało opisanie mojego punktu widzenia. Trzeba
się brać za pisanie prac zaliczeniowych

)) bo sesja tuż tuż.
Napiszę pewnie jeszcze nie raz o moich doświadczeniach w związku z kini, o
przebiegu sprawy. Zbyt osobiście pisać niestety nie mogę, bo kini bardzo
wykorzystuje wszelaką wiedzę o mnie (by ją zdobyć - dowiedzieć się,co robię -
wystaje nawet pod domem sąsiadów o 5 rano, jak mi doniosła sąsiadka-
policjantka, co też zgłosiła na policję)
Ale myślę, że najlepszym rozwiązaniem będzie jeśli sobie uniewidocznię posty
kini w opcjach forum. Będę pisać swoje, ale w dyskusję i odpieranie ataków z
jego strony nie będę wchodzić. Zresztą to iluzoryczne, bo facet może pisuje
tu pod kilkoma nickami i tak się bawi tym, że się wszyscy nakręcają.
Bardzo dziękuję wam, że przeczytałyście też moją historię i poparłyście mnie.
To dla mnie dość ważne, bo lubię to forum.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie
Asia