Dodaj do ulubionych

moje dziecko chce do taty

07.05.05, 23:09
moj synek po powrocie od swojego ojca zachowuje sie dziwnie. Krzyś ma 11 lat, widuje sie często ze swoim ojcem, a ja nie ograniczam jego kontaktów. Dzisiaj wrócił do domu i powiedział mi, że chce mieszkac z ojcem. Gdy sie spytałam dlaczego, to dość pokrętnie mi się tłumaczył. Jestem tym zalamana. Dzwoniłam do jego ojca ale ten udawal, że nie wiem o czym mówię. Zastanawiam się czy nie ograniczyć ich spotkań albo w ogóle ich zakazać. W sumie jestem w kropce i nie bardzo wiem, co mam robić.

Byłabym wdzięczna za jakąś radę od innych mądrych Mam. Z góry dziękuję!!!!
Obserwuj wątek
    • nilka13 ? 07.05.05, 23:42

    • kalpa Re: moje dziecko chce do taty 08.05.05, 08:48
      Hej
      odpowiem jako dziecko, które mieszkało bez taty.
      Czasem nagle wyłazi wielka tęsknota i zwyczajnie tego niecodziennego rodzica
      brakuje okropnie. Tak bardzo, że chce się wszystko rzucić i biec do niego.
      Potem przechodzi.
      Myślę, ze synek po prostu wkracza w wiek, w którym szczególnie potrzebuje
      mężczyzny obok.
      Nie martw się i jeśli Twój eks nie jest szalpny/głupi/ niebezpieczny, tylko w
      miarę normalny, to może pozwól mu na jakiś czas nacieszyć się ojcem do pełnej
      satysfakcji. Będą Ci za to obaj wdzięczni i ty sama zyskasz spokojniejszego,
      dojrzalszego syna. Bo... faceta ciągnie do faceta.Widzę to po moim synku, choć
      jest o wiele młodszy, niż Twój. Nasyci sie i znów wróci normalność.
      Pozdrawiam ciepło
      kalpa
      • olina2 Re: moje dziecko chce do taty 08.05.05, 20:27
        Ja mam dziecko z pierwszego małżeństwa.Syna. Z własnego doświadczenia. Jeżeli
        tata chłopca jest odpowiedzialny, może warto ... Nie chcę Ci dawać rad. Syn ma
        teraz 17 lat, nie zabraniałam widzeń, wyjeżdżał z nim na wakacje. Mam drugiego
        męża i drugie dziecko. To też zależy jak ty spędzasz sama czas, a może nie sama.
        Pozdrawiam
    • tata_malolata Re: moje dziecko chce do taty więc... mu zakażę 09.05.05, 12:14
      mamakrzysia2 napisała:

      >Krzyś (...) powiedział mi, że chce mieszkac z ojcem
      (...)
      >Jestem tym zalamana
      (...)
      >Zastanawiam się czy nie ograniczyć ich spotkań albo w ogóle ich zakazać

      ------------------------

      :o

      ??????????????????????????????????????

      Zaniemówiłem.




      A teraz kilka słów do autorki wątku:
      1) Po pierwsze - to, że dziecko chce być z tatą wynika nie z tego, że Ty - jako
      matka - jest w czymś gorsza lub jest mu źle. Wynika z tego, iż "towar
      reglamentowany" jest szczególnie pożądany.
      2) Po wtóre - to, że 11-letni chłopiec chce do taty nie jest niczym dziwnym.
      Dla chłopców w wieku od 2 do 99 lat - TATA TO TATA. I JUŻ.
      3) Po trzecie - domyślam się z Twego posta, że domniemujesz jakąś indoktrynację
      ze strony taty. Niekoniecznie jakakolwiek indoktrynacja istnieje - to dzieje
      się naturalnie - patrz punkt 1 i 2.

      Na koniec - dziecko nie jest Twoją własnością, nie jest niczyją własnością, to
      raczej rodzice niejako "należą" do niego i ma prawo ich mieć.

      Zakazać mu bycia z tatą ? Powiedzmy sobie szczerze. To świadczyłoby o skarjnym
      egoiźmie zwłaszcza wobec faktu, iż dziecko samo wykazuje chęć bycia z ojcem i
      krzywda mu się nie dzieje (co sama potwierdzasz w swoim opisie).
      Krzywda "moralna" dzieje się Tobie - a w każdym razie Ty to tak odbierasz.
      Więc po prostu - nie odbieraj tego tak.

      Pozdrawiam.
    • megan58 Re: moje dziecko chce do taty 09.05.05, 12:25
      Napisze , ze jeszcze nikt nikogo na siłę przy sobie nie zatrzymał.

      Ochłoń, nie podejmuj decyzji ani emocjonalnie ani ambicjonalnie...


    • tumoi Re: moje dziecko chce do taty 09.05.05, 13:48
      Nie rozumiem dlaczego dla Ciebie normalne jest to, że syn mieszka z Tobą a
      panikę wzbudza u Ciebie myśl, że syn chciałby zamieszkać z ojcem. Jesteś
      kobietą i widocznie nie dajesz synowi tego czego on potrzebuje a co może dać mu
      ojciec-mężczyzna. Niech zamieszka z nim a Ty będziesz miała czas dla siebie.
      Jeżeli będzie mu źle u ojca-wróci. A jeżeli dobrze? To nie bąź zazdrosna tylko
      ciesz się, że Twój syn ma taki dobry kontakt z ojcem.
      Z Twojego postu nie wynikają jakieś bardzo konkretne, logiczne argumenty
      (nieodpowiedzialny ojciec, złe warunki lokalowe u niego, ogromna odległość, itd)
      przeciw zamieszkaniu syna u byłego, ale jedynie Twoje emocje. Zapomnij na
      chwilę o sobie i pomyśl o tym co chce syn i co go uszczęśliwi.
    • kkokos mamo krzysia, spokojnie, przejdzie mu! 09.05.05, 16:20
      po pierwsze, nie masz się czego obawiać, skoro ojciec "nie wie,o czym mówisz".
      to znaczy, że tatuś ie odbiega od normy - wcale mu się nie pali do wzięcia syna
      do siebie, do przejęcia lwiej części obowiązków, do codziennej krzątaniny wokół
      dziecka i z dzieckiem. To raczej nie indoktrynacja ze strony ojca w stylu "u
      mnie będzie ci lepiej", a samodzielne pomysły syna.
      pod drugie, przyczyna pomysłów syna. Z twojego postu wynika, ze panowie mają
      dobry kontakt. Ale jak razem spędzają czas? czy syn ma u ojca jakieś obowiązki?
      czy ojciec zabrania mu dokładnie tego samego co matka czy też na wszystko
      pozwala? może tam nie trzeba po sobie ścielić łóżka? a może z kolei ojciec daje
      swobodę, jakiej ty nie dajesz? (być może ojciec daje obiektywnie za wielką, być
      może ty trzymasz syna na obiektywnie zbyt krótkiej smyczy i trzeba by ją
      poluzować, obie wersje są dla mnie prawdopodobne, bo nie mam czasu sprawdzać w
      wyszukiwarce, czy więcej pisałaś o swojej sytuacji smile) Być może u was
      niedzielny tatuś jest od spełniania wszystkich zachcianek, a matka od nudnej
      codzienności...
      11 lat to już początki dojrzewania, buntów. jeśli czytujesz "macochy" - tam
      były już takie wątki ("syn mojego męża chce się wprowadzić, co robić??") i
      sporo opisanych tego typu sytuacji: dziecko chciało, ale mu przeszło.
      Głowa do góry. Nie traktuj tego jako atak na siebie, tylko jako jeden z objawów
      prób usamodzielniania się (psychicznego) twojego syna.
      • kkokos a swoją drogą - ciekawe, jak punkt siedzenia 09.05.05, 16:22
        a swoją drogą - ciekawe, jak punkt siedzenia decyduje o punkcie widzenia. Jak
        spojrzeć na moje i na taty-małolata wnioski z tego samego postu... smile)
    • jonajona Re: moje dziecko chce do taty 15.05.05, 16:54
      Witam, w momencie gdy dziecko mieszka z Tobą od zawsze to Ty jesteś osobą,
      która zabrania i kojarzy się z codziennością. Syn napewno wyidealizował sobie
      motyw mieszkania z ojcem, gdyż nie wie jak to jest i czego tak naprawdę
      wymagałby ojciec. Dlatego pozwól mu, tym bardziej, że jak wcześniej ktoś
      napisał, chłopiec w wieku 11 lat bardziej identywfikuje się z meszczyzną czyli
      ojcem. Nie zabraniaj spotkań ( bardzo dobrze Cię rozumiem, też miałabym taki
      odruch), bo wzmocnisz jego bunt i tym samym wyślesz sygnał świadczący o
      lekceważeniu jego autonomi. Spokojnie uśiądz i zapytaj. - No dobrze, a jak to
      sobie wyobrażasz ?? I pomóż synowi.
      Pozdrawiam
    • mameja2 Re: moje dziecko chce do taty 17.05.05, 19:59
      Tez to kiedys przeżywałam!Rozumiem az za dobrze!To zazdrość męża i jego
      rodziny, że syn Cię kocha, że sobie radzisz. Będzie trudno. Ja musiałam lata
      całe odkręcać wszystkie złe rzeczy, jakie mówił o mnie synowi.Kiedyś nawet, jak
      rozmawiał ze mną przez telefon i syn był u niego, to na cały głos, tak, żeby
      teściowie słyszeli, mówił dziecku że mama jest pijana! Powtarzał to i rozłączył
      się! Byłam wściekła! Nie ugięłam się i tłumaczyłam synowi, że tato jest dobry,
      że tak mówi, bo go kocha. Też dochodził do siebie 2 dni po pobycie
      tam.Przeżyłam to. Nie martw się, dziecko by tam długo nie wytrzymało! A zresztą
      nikt go tam nie chce, tylko tak udają! Gdyby było inaczej, walczyłby do
      upadłego w sądzie i tak często zabierał, że nudziłabyś się całymi dniami!
      Przecież Ty byś tak robiła, nie? To musi potrwać, aż mąż zrozumie, że to
      niszczy jego relacje z synem, spróbuj mu to powiedziec, ale nie tak , że Ty
      masz problemy z dzieckiem. Inaczej: Poczytaj lub znajdź w głowie wszelkie złe
      strony kłamstwa wobec dzieci, utraty autorytetu rodziców, namawiania dziecka
      przeciw rodzicom, i tak dalej. Trzeba ojcu uświadomić ogromną krzywdę jaką
      wyrządza dziecku! Że WYPACZA OBRAZ MATKI I TO MOŻE MIEC WPŁYW NA JEGO ROZWÓJ
      PSYCHICZNY, PÓŹNIEJSZE RELACJE Z LUDŹMI.Nie musisz mówić, że w ogóle masz
      kłopoty, tylko że syn mówi to czy tamto, cos znajdziesz smilePowidzenia!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka