Dodaj do ulubionych

Zła jestem!!!

03.07.05, 19:34
Wkurzyłam się przed chwilą. Tatuś ma dzieci na wakacje, jak chciał.
Telefonuję do nich co drugi dzień po dobranocce. Jeszcze się nie zdarzyło,
żeby były w domu tatusia (właściwie naszym), ZAWSZE są u dziadków.
Czyli tam nocują.
OK. U dziadków jest w porządku. Tatuś wprawdzie latem nie pracuje, ale może
ma nocne zobowiązania towarzyskie. Nie żałuję mu.
TYLKO DLACZEGO NIESPRZEDAŁ JESZCZE TEGO CHOLERNEGO DOMU, Z KTÓREGO 50% MNIE
SIĘ NALEŻY???
Obserwuj wątek
    • scania81 Re: Zła jestem!!! 05.08.05, 08:22
      A juz myslałam, ze ty tak ogólnie, co do swojego charakteru, a tu o nerwy
      chodziwink
      I co polepszyło się? Jak dzieciaki wspominają pobyt u niego?
      • magdmaz Re: Zła jestem!!! 08.08.05, 10:13
        Dzieciaki po miesiącu u Taty zostały przewiezione na tydzień do moich Rodziców,
        bo ojciec miał letnią fuchę do zarobienia. I dobrze. Spędziłam z nimi dwa
        weekendy, w tym czwarte urodziny syna. Wczoraj pojechały z powrotem do taty.
        Ogólnie dzieci są psychicznie rozbite - tęsknią za mną ( a ja za nimi, ale
        równocześnie od nich odpoczywam, bo to dwa żywioły), kontakt z ojcem jest w
        miarę w porządku - problem w tym, że moim zdaniem ojciec faworyzuje starszą
        córkę, ale może mi się wydaje. Nie wtrącam się. Dzieci nie chciały jeszcze
        jechać, ale po dwóch tygodniach znów wracają do moich Rodziców, a potem juz do
        mnie i do przedszkola. Ogólnie to wszystko jest dla nas trudne. Dzieciom
        niełatwo poradzić sobie z taką pogmatwaną sytuacją rodzinną, córka czasem
        poryczy, zadając pytania, na które nie ma odpowiedzi odpowiednich dla
        sześciolatka (dlaczego nie chcesz mieszkać z tatą?). Syn za to ma częstsze
        napady złości i rozpaczy, zwykle uzasadnione, ale gwałtownością nieadekwatne do
        bodźca. Trudno jest. Ale jakoś sobie poradzimy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka