zosiunia1
16.07.05, 18:37
Cześć
mam problem i w zasadzie piszę tylko po to żeby się wygadać, bo nie
spodziewam się żeby ktoś mógł mi pomuc. Chodzi o mojego męża, nie wim jak mam
go określić, chory z zazdrości? niedojrzały emocjonalnie? zakompleksiony? A
może to wszystko na raz? Od roku mieszkamy osobno, nie wychodziło, ja
chciałam się wyprowadzić, on nie chciał już ze mną mieszkać. I dobrze,
odżyłam, odzyskałam pewność siebie, znalazłam pracę i powtarzałam sobie:
nigdy więcej. Jakiś miesiąc temu po trwających parę miesięcy podchodach
uległam, no i znowu dostałam po dupie. Po tygodniu czasu przyjechali znajomi,
poszłam z jego kolegą do sklepu, wróciłam a drzwi były już zamknięte. To była
noc, zadzwoniłam po kolegę, przyjechał po mnie. Teraz dowiaduję się, że to ja
sama go zostawiłam, że oczywiście go zdradziłam i z jednym i z drugim. Tyle
razy co go zdradziłam to chyba powinnam pobić jakiś rekord. To wszystko to
jego imaginacje. Teraz oczywiście udaje mocno obrażonego, nie chce ze mną
rozmawiać, na smsy nie odpowiada itd. I może ktoś mi powie jak mam nakłonić
go do rozmowy? Nie chodzi mi o nas, ale mamy 3 letnie dziecko które nie może
żyć na takiej chuśtawce. Ja terz jestem już zmęczona całą sytuacją, a
najgorsze jest to, że wiem doskonale, że za parę miesięcy znowu będzie chciał
wrócić. I co ja mam robić?