Dodaj do ulubionych

"pamiętnik dobrego ojca"

    • kasia_kasia13 Re: "pamiętnik dobrego ojca" 14.08.05, 14:16
      Pojechalem po bachora, bo dzwonil i dzwonil, zeby go odwiedzic i zaczely mnie
      draznic te telefony. Miska pojechala ze mna, bo bala sie, ze ex bedzie chciala
      wykorzystac okazje i mnie podrywac. Poza tym chciala zobaczyc bachora.
      Zobaczyla i przy okazji zauwazyla cos, co na co nigdy wczesniej nie zwrocilem
      uwagi. Otoz bachor wcale nie jest do mnie podobny! Moze bachor wcale nie jest
      moj? I niepotrzebnie place alimenty? Trzeba to koniecznie sprawdzic.
    • edzieckokarenina ale cyrk!! 16.08.05, 16:00
      heheeh-parskąłem se..choć wcale mi nie do śmiechu.Parsknąłem jak se pomyślałem
      że dzieciak to taka harpia jak ex,że nie daleko padają te jabłuszka od
      jabłonek.ALe wracając do rzeczy...byłem z Miśką w kinie-patrze a tam mały idzie
      z kumplem jakimś i mi macha,gupio było nie odmachać szczeniakowi,choć Miśka
      mocno za rękaw przytrzymała...Szczeniak na to dziwnie zareagował-przybiegł i
      zaczął mi opowiadać o pierdołach-szkole,kolegach itp.Ja mówie-nie mam czasu,mam
      zaraz służbowe spotkanie.To mały posmutniał ale dał mi do ręki bilety do cyrku-
      mówi że dostał-pisze jak bykna biletach: 50% zniżki .Szczenię miało łzy w
      oczach to obiecałem mu ten cały cyrk,choć Miśka już zwyczajnie wbiła mi pazury
      w rękę.
      Poszedliśmy se do cyrku za tydzień..a tam kuźwa niezły cyrk-
      hehehe ,kuźwa ..bilety ze zniżką to mają być czy co?????
      mały se jaja ze mnie zrobił i tyle-pewnie pod dyktando ex!!!
      za bilety żem 120 zł zapłącił.Potem młody beczał o popcorn a gupio było odmówić
      bo ludzie byli i patrzyli.
      Ostatnio jak żem z nim w ZOO był to było pół roku temu-ale dobrze pamiętam że
      aż tak mnie młody nie wyżyłował..widać mieszkanie z exią nieźle mu w głowie
      przewraca i uczy gó..arza postawy roszczeniowej!
      ale ja się nie dam-o nie!!
      wydałem teraz tyle na gó..arza co 90% alimentów-heheehehhe
      ale mnie chcieli z ex wykołować.Miśka to nawet już się nie śmiała jak
      ostatnio,tylko mi powiedziała że ex to pewnie z fagasem była jak ja z
      gó..arzem w cyrku-hehehe
      no normalnie w głowie się jej przewraca i tyle..ale ja se i tak ten cały cyrk
      odliczę od alimentów
      • edzieckokarenina wyprawka- ja ci jeszcze pokażę 11.09.05, 10:37
        trochu milczołem bo w temacie dziecka niewiele miałem do pisania w
        pamiętniczku.No ale żem chciał się pochwalić.Otóż lody zostały przelamane! a to
        głównie za sprawą Miśki-ma babeczka łeb na karku(no w końcu wiedziala jak
        zdobyć takie cudo jak ja)smile
        Ale wracając do tematu.Siedzimy se z Misią w sobtę wieczorem przed tv(co
        leciało-nie pamiętam) i Miśka pyta:a ile w ogóle twój dzieciak ma lat?
        nie wiedziałem.
        Miśka poszła szperać w paierach (ta jak się zatnie to do końca) i znalazła nasz
        pozew o obniżkę alimentów.
        Ja to widzę i jak się nie wydrę: po kiego to wyciągasz?!wiesz że apelację nam
        odrzucili.
        A ona mówi spokojnie: Aniele kochany, tu jest data urodzenia twojego szczyla.
        Ale żem się uśmiał, bo myślałem że Miśka znowu coś kombinuje.
        No więc patrzymy z Miśką na te datę ale za cholerę nie pisze tam ile on ma
        teraz lat..w końcu wziełem kalkulatora firmowego i żem policzył.
        O kuźwa! krzyknąłem, to smarkacz ma już 11 lat?!
        A Miśka słodko do mnie: ale wyglądasz młodo kochany Aniele, nikt by cię nie
        posądził że masz takeigo starego dzieciaka(i faktycznie- w pracy nikt nie wie
        że mam syna).
        No ale wracając do tematu(bo żem znowu zboczył)-pytam Miśki po kiego ci wiek
        szczyla?
        a ona mówi: kupmy mu wyprawkę do szkoły!
        jak ja to usłyszałem to aż krew mi do glowy uderzyla i o malo bym Miśki nie
        trzepnął.Ale ona mnie już zna,wiec zaraz wyjaśniła-że wyprawka tak,ale za to
        niech ex zapomni o alimentach na ten miesiac.
        Po tej rozmowie poszliśmy spać.W niedziele jak zwykle pojechaliśmy do marketu
        pospacerować pasażami.No i wyprawkę też zrobiliśmy jak się patrzy.
        Wysłaliśmy ją paczką do młodego( po kiego mam jeszcze na bilety tracić??).
        I wiecie co mnie za to wszystko spotkało???
        komooooooooornik!
        nie wierzycie prawda??
        ta harpia złożyła pismo do komornika o ten miesiac co jej wyprawkę zgotowałem.
        Odesłala mi ją z powrotem-i co ja zrobię z dwoma zeszytami, plasteliną i
        ołókiem???
        nie jestem już przecież dzieckiem!!!!
        ps.Miśka jest wściekla na ex
    • olik7 Pamiętnik dobrego ojca-jeden z dni 12.09.05, 11:47
      Wtorek- Budzę się rano, szybka kawa, jadę do pracy. Córka kończy lekcje po
      trzynastej, więc staram się na tyle zorganizować, żeby odebrać Ją po lekcjach. W
      drodze do domu jedziemy do księgarni, okazało się, że brakuje córce ćwiczeń do
      angielskiego i atlasu na geografię, robimy zakupy, kupując po drodze ulubione
      ciasto next, odbieramy z przedszkola córeczkę next i jedziemy razem na obiad.
      Przyrządzamy szybki obiadek, odgrzewając lodówkowe zapasy (gotujemy zwykle z
      next coś nieabsorbującego czasowo i na kilka dni). Przyjeżdża next z pracy, jemy
      obiad.
      Odrabiam z córką lekcje, przy angielskim wysiadam, next jest lepsza i nie wpada
      w nerwy, więc zabieram moją małą pasierbicę i ewakuujemy się na plac zabaw.
      Przybiega córka, lekcje odrobione, więc chce jeszcze pobiegać po dworze, już
      czwartoklasistka a jeszcze jej drabinki w głowie.
      Niestety dochodzi siódma, musimy się pożegnać.
      Odwożę córkę do mamy. Zobaczymy się dopiero w weekend, a potem znowu dopiero we
      wtorek, na szczęście żyjemy w erze komórek i internetu, więc odległości nie
      istnieją.
      Wracam do domu, moja "nextósia" już śpi, całuję Ją w czółko i przytulam się do next.
    • dianitra Świetny wątek 14.09.05, 12:09
      A teraz historia, która mogłaby znaleść się w pamiętniku,

      Dzisiaj powlokłaem się do sądu, łep mi pękał, bo balowałem tydzień. Sędzina to
      jakaś niewychowana baba, w domu nie nauczyli jej że są rzeczy o które nie
      wypada pytać. Co ją obchodzi z kim sypiam? Ja naprawdę p;otrafię liczyć, tylko
      czasami film mi sie urywa i nie pamietam czy jakąś szlaufiare przeleciałem....
      Powiedziała, że nie jestem dobrym przykładem dla dziecka. Syn musi się uczyć za
      młodu jak ma z babami sobie radzić i kto go tego lepiej nauczy niż ja?
      Nie rozumiem czy my mamy dwoje dzieci? Jaka córka? A no tak przecież ta zdzira
      urodziła mi babę a nie syna. To chyba teraz wszystko jasne czemu jej nie
      odwiedzam. Mała kopia matki - ciągle pretensje przez cały week który spędziła
      ostatnio u mnie np tato jestem głodna, chce mi się pić, krew mi z nosa leci -
      oszaleć mozna, a co to ja jestem pielęgniarką?
      Czemu nie płacę alimentów? Bo ex demoralizuje dziecko i kupuje dziecku zabawki.
      Jak to to normalne? - przecież te lalki są gołe...
      Ex jest okropną matką nie nauczyła dziecka kultury - bachor nie zadzwonił na
      dzień ojca. No i niech mi suka nie odpowiada głupot, przecież Majorka to nie
      koniec świata i tam też są telefony...mogla zadzwonic.
      Nie wysoki sądzie nie zgadazm się na podniesienie alimentów, dzieciak nie musi
      jeżdzić na wycieczki szkolne....
    • kasia_kasia13 Re: "pamiętnik dobrego ojca" 16.09.05, 15:25
      Jezu, jaka ta moja byla zona jest rozrzutna. Nic dziwnego, ze jej z alimnetow
      nie starcza, skoro tak nie umie gospodarowac kasa. Rok szkoly sie zaczal i
      nakupowala bachorowi mnostwo nowych rzeczy. Niepotrzebnie. Nowe spodnie?
      Przeciez mozna (eks mam maszyne do szycia) stare przedluzyc, dosztukowac na
      dole nogawki i bachor pochodzi jeszcze jeden sezon. Tornister? A w korona mu z
      glowy spadnie, jak zeszyty bedzie w plastikowej reklamowce nosil? Piornik? A co
      zlego w noszeniu kredek w plastikowym woreczku? Ksiazki? Skerowac w pracy.
      Zeszyty? Niech mlody uzywa do robienia notatek starych kalendarzy itp.
      Wycieczki szkolne? Nie musi jezdzic. Dodatkowo angielski? Komputer? Ja nie
      mialem ani korepetycji ani komputra a prosze jaki jestem mondry! Korepetycje z
      zwiazku z brakiem koncentracji? Dac pare razy porzadnie w d..e to problemy z
      koncentracja same sie skoncza. Mozna taniej? Mozna, trzeba tylko chciec.
    • edzieckokarenina sufitowanie kochającego ojca 20.09.05, 16:19
      położyłem się na plecach bo mnie brzuch rozbolał od leżenia przed tv..na
      brzuchu mi najwygodniej, podpieram się wtedy na łokciach i już nawet Miśka
      zauwżyła że mi się robi od tego brzydka skóra..ech życie..tak więc leżę na
      plecach..ale co ja kurna moge zobaczyć w takiej pozycji???no nic..patrzę i
      patrzę i nic..widzę ino że farba odłazi,ale kogo to obchodzi? tylko ja sie
      gapię na sufit, Miśka nie, a gości nie mamy tu za często.
      Patrzę na ten sufit i uśmiecham się do siebie..pamiętam jak ex w 8 miesiącu
      ciąży właziła na drabinę i malowała pokój-heheh,ale miałem ubaw.
      Wielka ,gruba ex trzęsąca się jak galareta na drabinie-hihihi, a mówiłem
      głupiej żeby dała sobie spokój bo jeszcze zdążę pomalować..ech...baby hehe
      Mówię w liczbie mnogiej "baby" bo Miśka też mi się ostatnio upomina o jakieś
      domowe roboty..ale co ja będę se teraz głowę bzdurami zawracał...są ważniejsze
      sprawy ..ech..bo jak se tak dłużej poleżalem na pleckach to od razu mi się
      dzieciaki przypomniały..nie moje bo ja na szczęście mam ino jedno!Przypomniałem
      sobie taki smutny program co leciał kiedyś w tv o dzieciakach z domu
      dziecka..te to kurna mają ciężko...też sufitują jak ja teraz..ech życie, chyba
      z powrotem zwalę się na brzuch bo nie zniosę swoich myśli...
    • edzieckokarenina alimenty uwzględnione! a jak!!!!!!! 24.09.05, 10:19
      stało się!!!aż strach to pisać..ręka drży z emocji..przepraszam z góry za
      błędy..bo po pierwsze zmieniliśmy klawiaturę na tańszą,a po drugie te emocje...
      ech..życie
      no ćóż..jak mówiłem :stało się!! Miśka w ciąży! twierdzi że ze mną-tak samo
      mówiła ex,ale wspólnie z Miśką doszlismy do wniosku że dzieciak nie podobny do
      mnie ni cholery wiec jakby nie mój.
      Człowik gupi nie jest i uczy się na błędach więc tym razem nie uznam dzieciaka
      póki nie zrobię badań-heheheheeh, wiem,wiem -spryciula ze mnie.Jestem na tyle
      sprytny,że nie powiem o tym Miście w głos-coby nie psuć atmosfery w chacie
      (Miśka dobrze gotuje,a ja lubię dobrze podjeść).
      Miśka jakaś taka rozczulona się zrobiła,łzy jej kapią jak oglądamy seriale-
      hehehehhehe, ale po piwo dalej idzie jak poproszę-tłumaczę jej że to dla
      zdrowia,takie spacery-heheheh.
      No ok-więc Miśka taka inna się zrobiła,jakby bardziej ludzka..kiedyśmy
      łodebrali wypłaty wzieła notesik,poprosiła cobysmy zasiedli przy stoliku i mówi:
      kochany aniele, rozpocznijmy planowanie wydatków miesiącznych od uwzględnienia
      w nich alimentów na Twoje pierwsze dziecko.
      Ledwiem sie opanował żeby nie wrzasnąć na nią(ręki już nie podniosę bo w
      ciąży);słucham MIśki dalej a ona mówi:
      zobacz Aniele mój -gdybyśmy tej harpii wysłali alimenty to byśmy nie mogli se
      wypożyczać filmików na wieczór, nie mogłabym nam gotować rosołu na kurze tylko
      na kości, nie kupowałabym Ci fajek ani browarów.
      Oboje byliśmy wściekli jak Miśka to wyliczała...ale na koniec nieźle się
      uśmialiśmy mówiąc-że jednak gupi nie jesteśmy skoro nie płacimy.Po co
      rezygnować z tylu wspaniałych i ważnych dla nas rzeczy???a ex i tak sobie
      poradzi,przeciez z głodu nie zdechną heheheheheh
      a tak to za tą kwotę co byśmy jej wysyłali to by miała na nowe ciuchy,
      kosmetyczkę i imprezy-bo bawić się pamietam zawsze lubiła-heheheh harpia jedna
    • edzieckokarenina pojechałem.....:-) 02.10.05, 14:43
      wczoraj pojechalem z Miśkąsmile
      pojechałem równo po ex-hehehhe
      napiliśmy się z MIsią browara przed tv i natchnęło nas:
      zadzwoniłem do ex i kazałem jej zmienić nazwisko na inne-co będzie się moim
      afiszować!!?? nie ma już tego zaszczytu bycia ze mną-a co!
      ona coś tam burknęła że z chęcią by zmieniła,ale za dużo z tym problemów by
      teraz było-heheh
      taaaaa, ja tam swoje wiem-kocha mnie jeszcze(bo jakże inaczej)hehehe
      Miśka tak samo myśli, dlatego nie martwi się tym,że nie jeżdżę do bachora!
      pewnie ex zakładała by sidła na mnie-walnięta harpia i tyle!
      uhhhhhh zmęczyłęm się pisaniem, papa
    • kasia_kasia13 Re: "pamiętnik dobrego ojca" 09.10.05, 12:59
      Moja Miska to ma leb. Dzisiaj mi wlasnie wytlumaczyla, ze absolutnie nie
      powinienem czuc sie winny (i tak sie nie czulem, hehe), ze nie place alimentow.
      Po prostu, takie sa koszty rozwodu, ktore ponosza dzieci z poprzednich,
      nieudanych malzenstwa, a ja mam pelne prawo do wlasnego szczescia, do ulozenia
      sobie zycia na nowo, z nowa, lesza zona. Otoz to!
    • agamagda Re: "pamiętnik dobrego ojca" 28.10.05, 11:04
      Dzisiaj leżę i myślę... zwykle trudno mi się myśli po piwie.....zły jestem, bo
      wczoraj musiałem wysłać 150 zł alimentów dla wrednej exiary pijawki, co to moją
      krwawicę wysysa. Tyle kasy - piwa byłoby na całe 3 dni. Cwaniara jedna, chce
      drugiego dzieciaka z tych pieniędzy utrzymać, bo się puszcza, z kim popadnie,
      noooo ja to jej łaskę zrobiłem ze z nią byłem, na mnie nie zasługiwała i mnie
      docenić nie umiała, to niech teraz ma.... Najśmieszniejsze to to hehehe
      alimenty były za sierpień hehehe. Tak se leżę i myślę, kurna, za dużo płacę,
      ile taniej byłoby gdyby bachor ze mną mieszkał, posprzątałby trochę po powrocie
      ze szkoły, bo Miśka nie lubi jak jej się walają puszki po piwie, nooo a ja
      chłop jestem i sprzątać sam nie mogę, po piwo by latał, gdy mam kaca, Nic,
      tylko dzieciaka trzeba tu do domu ściągnąć, opiekę załatwić, alimentów nie
      płacić. Ja go będę wychowywał, sport z nim uprawiał - bo sezon ligowy się
      zaczyna mecze w telewizji będziemy oglądać. Tak zobaczymy co o tym Miśka
      myśli???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka