pomózcie prosze:jak sie zachowac?

02.09.05, 10:59
Może zaczne w skrócie od poczatku.
moj maż ma brata, ktory niedawno sie ożenił z dziewczyna ktorej nie
akceptujemy ( jest to niedorajda życiowa, która nic nie portafi, boi się
ludzi,nigdy nie pracowała i nie zamierza choć ma 28 lat).
Tesciowie ja zaakceptowali (bo jest na każde ich skinięcie palca i robi co
oni chca). My z kolei mamy rodzine ,dzieci ,oboje pracujemy i prowadzimy dom
sami bez niczyjej pomocy. Tesciom sie to nie podoba (bo nie maja wplywu na
nasze życie. ciagle powtarzaja ,że "za dobrze wam się powodzi"( to tak jakby
chcieli by było nam zle). Brat mojego męza pracuje,ale kokosów nie zarabia i
przez pewien czas to teściowie na nich łożyli bo "oni są biedni" a o wnukach
zapomnieli.
Parę dni temu urodziło się im dziecko( oczywiście niedorajda sobie zupełnie
nie radzi!-wiem to bo mam znajoma w szpitalu, pielegniarki sa zszokowane.
Ale nie do tego zmierzam9 bo to nie moja sprawa)
Stosunki między braćmi sa złe ( właśnie z w/w powodów).
wyorażcie sobie ,że teściowie zataili przed nami info o tym ,że rodzina się
powiększy. Cała rodzina o tym wiedziała ,tylko my jako jedyni nie.
wygarnęłam im to,bo uważam ,że są nie w porzadku. Wiem ,że było powiedziane
abyśmy to my konkretnie sie nie dowiedzieli.Przynajmniej raz w tygodniu
mieliśmy z nimi kontakt zarówno telefoniczny jak i widzieliśmy się.
Na moje pytanie dlaczego było to trzymane w tak wielkiej tajemnicy usłyszałm
w odp. bo się nie pytaliście i przeciez was to nie obchodzi.
Ni mamy pretensji do brata męża i jego zony lecz do teściów.Okazali sie
wrednymi ludzmi.
Wypowiedzcie się co byście zrobili na naszym miejscu!
)

    • margarita17 Re: pomózcie prosze:jak sie zachowac? 02.09.05, 11:06
      Uważnie przeczytałam i nie za bardzo wiem, jaki jest problem. Co macie robić?
      Chodzi o to że rodzicie pomagają bratu a wam nie? Czy o co? A jak komuś się
      urodziło dziecko to chyba trzeba by pogratulować, to przecież rodzina jest..
      moze wasze dzieci będą się kiedyś wspólnie bawić... a
      dziewczynie "niedorajdzie" dać szansę może, spotkać się pogadać, wymienić
      doświadczeniami... może fakt iż stałą sie matką ją zmienim to mocno zmienia
      (autopsja)
      Margarita
      • monia323 Re: pomózcie prosze:jak sie zachowac? 02.09.05, 11:13
        Był zakaz mówienia nam o tym ,że ona jest w ciąży choc cała rodzina o tym
        wiedziała. Teściowie z którymi mieliśmy stały kontakt też nic nie powiedzieli.
        Pomiedzy braćmi nie układa sie najlepiej ( nie romawiają ze sobą) Tesciowie
        jeszcze bardziej pogłebiaj wzajemną niechęc faworyzujac jednego syna.
        Są wredni w stosunku do nas.
        Pozdrawiam
        • margarita17 Re: pomózcie prosze:jak sie zachowac? 02.09.05, 11:47
          Pewnie bali się waszej reakcji, to może dobry czas żeby starać się jakoś
          zbliżyć, pomóc im przy dziecku , doradzić , może i bracia się trochę dogadają,
          może teściowie inaczej spojrzą na was...
          trzymajcie się ciepło i nie skreślajcie się na wejściu od razu, bo łatwiej nie
          będzie...
          • ania_rosa Re: pomózcie prosze:jak sie zachowac? 02.09.05, 13:10
            A ja nie rozumiem, dlaczego tak zależało Wam na informacji o zyciu kogoś, kogo
            najwidoczniej nie mieliście czasu zobaczyć przez dziewięć miesięcy. Ciąża nie
            jest grypą i jest dość widoczna dla otoczenia... W dodatku trwa prawie rok, więc
            trzeba się bardzo postarać, aby nie wiedzieć o ciązy własnej szwagierki.
            Wybacz, ale z Twojego postu uderza mnie przede wszytkim dziwna postawa
            roszczeniowa. Może zaproponuj teściom, aby wydawali periodyk pt. "co słychac u
            szwagra i jego zony niedorajdy", skoro sami nie jesteście łaskawi się
            kontaktowac z najbliższą rodziną, a macie potrzebę newsów.
            A tak by the way to pojawienie sie nowego dziecka w rodzinie jest okazją do
            zyczliwych reakcji i pomocy młodej mamie, a nie okreslania jej już na starcie
            mianem niedorajdy. Również to, że ktoś chce w życiu leżeć i pachnieć jest jego
            osobistą sprawą (zwłaszcza, że męzowi to nie przeszkadza), a niekoniecznie Waszą.
            Jak dla mnie problem wydumany. Przemyślcie swój stosunek do sprawy.

            Rosa
            • monia323 do Ani 02.09.05, 13:35
              Starasz się mnie potepić,że przez 9 miesiecy nie wiedzieliśmy o ciąży i ,że to
              świadczy o nas. Ale nie jest tak zupełnie jak myslisz.
              Z teściami przynajmniej raz w tygodniu rozmawialismy przez telefon,
              spotykalismy sie 6-7 razy. Były swieta które my wyprawialiśmy.
              Mozna było powiedzieć "słuchajcie rodzina nam sie powiekszy" lub cos podobnego.
              Jezeli dowiadujesz sie,że ten chory ,tamten w szpitalu itp. o dalszej rodzinie
              to przepraszam bardzo ,ale mozna było wspomnieć również i o tym.
              Także zastanów sie czyja to wina i kto jest tu naprawdę winny!
              My nie czujemy się winni w tej sytuacji.

              • carlafehr Re: do Ani 03.09.05, 21:11
                Zgadzam się z Anią Rosą. Rozważ jeszcze jeden aspekt: skoro jesteście drażliwi
                na punkcie brata męża i jego żony to nie bardzo rozumiem, dlaczego oczekujecie
                od teściów, że sami będą zaczynać niemiły dla Was temat. Po drugie skoro nie
                utrzymujecie z bratem i jego żoną stosunków, to po prostu nie Wasza sprawa, czy
                maja oni dziecko czy nie. A teściowie zachowali się OK - bo to sami
                zainteresowani - w tym wypadku brat z żoną mógł, jeśli chciał, Wam o tym
                powiedzieć. A skoro nie akceptujecie jego żony, to sie nie dziwię, że nie
                chciał.
          • kini_m Re: pomózcie prosze:jak sie zachowac? 02.09.05, 13:20
            Monia, sytuację przedstawiłaś dość przejrzyście.
            Więc wyłowię z tego dwa punkty:
            1. Masz (macie z mężem) jeszcze dużą potrzebę otrzymania akceptacji od strony
            rodziców (teściów). W takiej sytuacji jest bardzo wielu z nas którzy w
            dzieciństwie nie otrzymali wystarczającej ilości akceptacji. W takich
            warunkach wystawiamy się wtedy do ludzi którzy używają przemocy (choćby
            psychicznej) na sytuacje, które on czują że nas poniżą bo ukazują ich wyższość
            (chocby przez posiadanie i dopuszczanie do istotnej informacji). To był jedyny
            cel takiej postawy, bo cóż innego można osiągnąć gdy się i tak wyda że jest
            nowy potomek?
            A my nadal łakniemy uzyskania całkowitego poważania, przyzwoitości, itp - i to
            jest nasz właściwy problem.
            2. Nie pozostaje nic innego jak odciąć się (psychicznie, a nawet ograniczyć
            sobie kontaktowanie) od tego środowiska i zacząć budować z własną rodziną
            własny świat. Zajmij się przede wszystkim troską o własną rodzinę, a nie
            rodziny innych.
    • agunia1980 Re: pomózcie prosze:jak sie zachowac? 02.09.05, 14:09
      Wiesz co,olej ich wszystkich.I tesciow i brata z zona.Prawdopodobnie robia to
      wszystko z zawisci ze Wam sie lepiej powodzi i wogole.I dlaczego tak sie tym
      przejmujesz?Az tak bardzo zalezy Ci na kontaktach z kims kto Toba akurat wcale
      sie nie interesuje.Daj spokoj.Na 100% nie warto zawracac sobie glowy jakimis ...
      (nie wiem jak ich nazwac)
      Pozdrawiam
      • monia323 do Aguni 02.09.05, 14:44
        Masz rację ,trzeba mieć to gdzieś, choc nie ukrywam,że miłoby miec stosunki
        poprawne z rodziną ( nawet ze wzgledu na moje dzieci i ich wnuki)
        Ale sami są mało warci i teraz pokazali co tak naprawdę soba reprezentują.
        Dzięki za radę.
        Pozdrawiam
    • babe007 Re: pomózcie prosze:jak sie zachowac? 02.09.05, 15:03
      A skąd wogóle pomysł, żeby z tym "problemem" trafić akurat na to forum? Czytam,
      czytam i nie mogę w tej opowieści znaleźć ani jednej samodzielnej mamy...

      PS. Jakby ktos miał do mnie taki stosunek jak Ty do swojego szwagra i
      szwagierki, to też unikałabym go jak ognia (i nie miałabym ochoty dzielić się
      radosnymi wieściami).
      • monia323 do babe 02.09.05, 15:12
        A jaki mam stosunek.To ,że nie utrzymujemy z nimi kontaktu (spotykamy się tylko
        u tesciów czasem) to trzeba mnie od razu potepic.
        Ja nie mam pretensji do nich ,że nas nie powiadomili o ciąży .
        Mam pretensje do tesciów ,którzy są(a raczej byli) z nami w dobrych stosunkach
        i to oni mogli powiedzieć dwa słowa na ten temat.
        Zamiast starac sie polepszyc stosunki miedzy bracmi i ich żonami, to dolali
        oliwy do ognia! O to mamy z mezem do nich pretensje.
        • babe007 Re: do babe 02.09.05, 15:23
          Przeczytaj sobie na spokojnie swój pierwszy post. Zwracając szczególną uwagę na
          to jak piszesz o swojej szwagierce. Musiałabyś być znakomita aktorką, zeby w
          kontaktach ze swoimi teściami, podczas poruszania tematu brata swojego męża i
          jego rodziny, zapanować nad złośliwościami i tym jadem, który aż kapie. Z boku,
          na podstawie tego co napisałaś, wygląda to tak, jakbyś rywalizowała z tamtą
          parą o względy teściów, mając jednocześnie przekonanie, że ty jesteś cudowna a
          oni beznadziejni. Takie stawianie sprawy nie wzbudzi sympatii. W nikim.

          Nadal nie wiem czemu wybrałaś akurat nas na swoich powierników...?
        • magdacan Re: do babe 02.09.05, 17:33
          Monia323 nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi. Przeciez to nie tesciowa byla w
          ciazy. A o ciazy szwagierki powinien poinformowac brat ze szwagierka. Skoro
          wasze uklady nie sa najlepsze to pewnie uwazali, ze Was to nie interesuje i nie
          zrobili tego.
    • g0sik Re: pomózcie prosze:jak sie zachowac? 02.09.05, 15:34
      No gdyby teściowa była w ciąży i Ci nie powiedziała to zrozumiałabym Twoje
      pretensje ale w tym wypadku.....Nie przyszło Ci do głowy, że może to bratowa
      nie życzyła sobie aby informować Was o jej ciąży wiedząc, że nie jesteście
      osobami życzliwymi? A może sama teściowa nie powiedziała, bo nie chciała
      słuchać Twojego gadania że nieudacznicy sobie nie poradzą? Coś mi się wydaje,
      że całej rodzinie znana jest Wasza niechęć i zazdrość w stosunku do drugiego
      brata. I zgadzam się z Anią, jeśli sama nie miałaś okazji spotkać się z bratową
      przez 9 miesięcy, nikt nie jest zobowiązany informować Cię o jej stanie.
      Kobiecie w ciąży potrzeba spokoju, życzliwości i wsparcia, pewnie rodzina
      stwierdziła że od Was tego nie dostanie.

      Zastanówcie się nad własnym postępowaniem bo ta solidarność całej rodziny
      i "zmowa milczenia" nie najlepiej o was świadczy........
      • monia323 do g0sik 02.09.05, 15:50
        teściowie + brat mojego męza stoja po jednej stronie a my po drugiej.
        Oni od zawsze traktowali go lepiej niz mojego męza.Nie mówiac juz o wnukach!
        I to nie jest tak, że cała rodzina była przeciwko nam (rodzina jest duza i nie
        ze wszystkimi utrzymuje się kontakty).Niektórzy byli wręcz zdziwieni i
        oburzeni ,że my nic nie wiedzieliśmy i trzymaja nasza teraz strone.
        Po prostu to tesciowie wydali o sobie opinie i to niezbyt dobra ,ale to ich
        sprawa. My nie musimy utrzywyać z nimi kontaktów jak nie chcą.
        by the way: Jak można mając 2 dzieci traktować je nie jednakowo.
        Ja mam 2 i nigdy w zyciu tak nie postapię ,bo jak się spłodziło i urodziło to
        trzeba równiez traktować na równi.
      • apia2 Re: pomózcie prosze:jak sie zachowac? 02.09.05, 15:57
        Ja też uważam, że to niewiarygodne, że nie widziałaś się ze szwagierką 9
        miesięcy a teraz mam pretensje do teściów. Może kupcie ładny prezent i idzcie
        odwiedzić nowego członka rodziny. On/ona niczym jeszcze nie zawinił więć
        chociaż jej/jemu dajcie szansę.
    • mamapiotra Re: pomózcie prosze:jak sie zachowac? 02.09.05, 22:26
      Nie będę cię tu krytykowac, bo inne emamy to juz zrobiły. Rozumiem je. Rozumiem tez, ze chciała bys aby tesciowie traktowali wasze rodziny równo. Jestem pewna, ze tesciowie kochaja synów tak samo, ale jednemu musza ciagle pomagac. To tez ich stawia w trudnej sytuacji. Czy twoja rodzina wymaga az takiej pomocy? Sadze ze wola aby powodziło sie wszystkim jednakowo.
      Narodziny sa dobrym momentem na nawiazanie kontaktu z rodzna. Moze odtrzucisz uprzedzenia meza i zrobisz ten pierwszy krok?
    • agamagda Re: pomózcie prosze:jak sie zachowac? 03.09.05, 21:21
      "jak sie zachowac?" - No to chyba proste. Kulturalni ludzie kupują kwiaty i
      prezent i to dają szczęśliwym rodzicom.
      Co do oceny sytuacji podpisuję się pod Ania Rosą.
      Aha, też nie wiem jak ten temat ma się do Samodzielnej mamy?
    • chalsia Re: pomózcie prosze:jak sie zachowac? 03.09.05, 22:15
      Nie rozumiem czego tu szukasz? Pogłaskania po głowie?
      My tu jesteśmy z dużym bagażem zyciowym i gó..arstwo poklasku tu nie znajdzie.
      Chalsia
    • madalenka25 Re: pomózcie prosze:jak sie zachowac? 04.09.05, 11:58
      normalnie afera ogórkowa jak nić

      proponuje zabrac zabawki z tej piaskownicy i bawić się gdzies indziej

      gdybym ja miała taka szwagierkę jak ty to omijałabym ja szerokim łukiem - coś mi
      się zdaje że to "dzięki" tobie bracia unikaja sie i nie rozmawiają ze sobą -
      mam dwie bratowe i gdyby któraś z nich wyrażała by się tak o drugiej to
      szybciutko bym ją ustawiła do pionu bo wchodząc do jakiejkolwiek rodziny nie
      trzeba jej "kochać" ale akceptować a ty wymagasz by cię akceptowano, sznowano
      ale nie dajesz nic w zamian - masz strasznie roszczeniową postawę w stosunku do
      rodziny męża i wcale sie dziewczynie nie dziwię że niechciała zebyś wiedział a
      tak radosnym wydarzeniu bo pewnie swoim jadem byś je zepsuła
Pełna wersja