rozweselacz

26.09.05, 11:50
Stoję sobie ostatnio spokojnie w kolejce do kasy w Carrefourze. Stoję
sobie .... stoję... Nagle zauważam przy drugiej kasie, wpatrzoną we
mnie i uśmiechającą się DO MNIE blondynę.
Ale jaką blondynę Mówię Wam Karaiby, słońce, plaża, Bacardi...!
Ostatnio ładne dziewczyny się do mnie tak uśmiechały, gdy
przytaszczyłem do akademika, na drugi dzień po imprezie, skrzynkę
zimnego piwa. Ale to było 10 lat temu...
Ta jednak uśmiechała się do mnie przyjaźnie nawet bez piwa. Jakaś taka
znajoma mi się przez chwilę wydała ale nie mogłem sobie przypomnieć
skąd...Pewnie podobna do jakiejś aktorki...
Powoli budził się we mnie głęboko uśpiony instynkt łowcy. Mieszanka
adrenaliny i testosteronu wypełniały mój organizm. To one kazały mi
bez zastanowienia zapytać:
- Przepraszam, czy my się skądś nie znamy?
Wypadło nawet nieźle. Lala połknęła haczyk. Jej reakcja była szybka,
uśmiech bez zmian:
- Nie jestem pewna, ale chyba jest pan ojcem jednego z moich dzieci...

Mówi się, że ludzki umysł potrafi w sytuacjach ekstremalnych pracować
nie gorzej od komputera. Mój był w tej sekundzie w stanie konkurować z
najlepszymi. Po chwili miałem wydruk.
Zawsze używam gumek. Zdrada małżeńska jest już sama w sobie
wydarzeniem szargającym nerwy szanującego się mężczyzny. Po co ją
jeszcze dodatkowo komplikować? Mój komputer pokładowy przypomniał mi
tylko trzy przypadki, które były odstępstwem od tej zasady.
Koleżanka z pracy, na szczęście tak brzydka, tak że sama jej twarz
była najlepszym zabezpieczeniem. Koleżanka żony z pracy, na szczęście
po takim alkoholu, że mi nie do końca ... tego...
Jest Pozostała tylko jedna możliwość. kiedy mogłem sobie strzelić
dzidziucha na boku. Nie omieszkałem podzielić się tą radosną nowiną z
matką mojego nieślubnego dziecka i setką kupujących przy okazji:
-Już wiem Pani musi być tą stripteaserką, którą moi koledzy zamówili na
mój wieczór kawalerski przed 8-ma laty Pamiętam, że za niewielką
dodatkową opłatą zgodziła się pani wtedy robić TO ze mną na stole w
jadalni na oczach moich klaszczących kolegów i tak się pani przy tym
rozochociła, że na koniec za darmo zrobiła im pani wszystkim po
lodzie !!!
Zaległa całkowita cisza. Nawet kasjerki przestały pracować. Wszyscy
wpatrywali się na przemian we mnie i w czerwieniącą się coraz bardziej
ślicznotkę. Kiedy osiagnęła kolor znany w kręgach muzycznych jako Deep
Purple wysyczała przez śliczne usteczka:
- Pan sie myli!
Karaiby zastapila Arktyka.
- Jestem wychowawczynią pana syna w 2b...
    • martelinka Re: rozweselacz 26.09.05, 11:53
      hmmm..czekam na ciąg dalszy po pierwszej wywiadówce smile Ty idziesz czy żona??
      Uśmiałam się smilesmile
      • zuzneta Re: rozweselacz 26.09.05, 13:55
        O Boże!!!!!!!!!!!!!!!
        Dawno tak się nie uśmiałamsmile)))))))))))))))!
        Dzięki za rozweseleniesmile.

        PS. Masz nie złą gadkę! W życiu (chyba) bym czegoś takiego nie wymyśliłasmile!
    • izaszek Re: rozweselacz 26.09.05, 18:20
      Dobre smile)))))
    • olcia3221 Re: rozweselacz 26.09.05, 22:38
      a wzgledy syna u owej pani uległy zmianie?smile)
    • natasza39 Z innej beczki 27.09.05, 23:43
      Temat: Przestroga dla wszystkich rodziców teoretycznych ku przestrodze,dla
      faktycznych w celu weyfikacji rzeczywistości:

      Zapomnij o poradnikach na temat wychowywania dzieci i przestań bujać w
      obłokach. Oto dziewięć sposobów na sprawdzenie, czy jesteś już gotowy zostać
      dobrym rodzicem.

      1.Kobiety aby przygotować się do macierzyństwa: włóż szlafrok i przymocuj na
      brzuchu worek z grochem. Trzymaj go tam przez 9 miesiecy.
      Po tym czasie wyjmij z worka 10 procent grochu.
      Mężczyźni: aby przygotować się do ojcostwa, pójdź do najblizszej apteki,
      wyłóż calą zawartość portfela na ladę i oddaj aptekarzowi. Nastepnie pójdź do
      supermarketu i załatw, by cała Twoja pensja była co miesiąc przelewana
      bezpośrednio na konto sklepu.

      2.Aby przekonać się, jak będa wyglądały Twoje noce, powinieneś chodzić po
      pokoju od 5 po południu do 10 wieczorem, nosząc mokry tobołek o wadze około 5
      kilogramów.
      O 10 wieczorem odłóż tobołek, nastaw budzik na polnoc i idź spać. O północy
      wstań i chodź po pokoju z tobołkiem na rękach do godziny pierwszej.
      Nastaw budzik na 3 rano. Ponieważ nie możesz zasnąć, wstań o 2 i weź sobie
      coś do picia. Wróć do łóżka o 2.45.
      Wstań, gdy budzik zadzwoni o 3. Spiewaj piosenki przy zgaszonym świetle do
      godziny 4.
      Ustaw budzik na 5. Wstań. Zrób sniadanie. Postępuj tak przez 5 lat.
      Sprawiaj wrażenie zadowolonego z życia.

      3. Wydrąż melon, robiąc mu z boku mały otwór o średnicy piłeczki
      pingpongowej. Zawieś na sznurku u sufitu i rozbujaj. Weź miseczkę wodnistej
      papki i spróbuj za pomocą łyżeczki przełożyć jej połowę do wnętrza bujającego
      się melona, udając przy tym, że jesteś samolotem.
      Drugą połowę papki wylej sobie na kolana. Jesteś już gotów karmic roczne
      niemowle. Aby przygotować się na karmienie raczkującego dziecka, rozsmaruj
      dżem na kanapie i wszystkich zasłonach. Ukryj paluszek rybny za szafą i
      zostaw go tam na parę miesięcy.

      4. Ubieranie maluchów nie jest wcale takie łatwe, jak się wydaje.
      Kup ośmiornicę i siatkową torbę. Spróbuj włożyć osmiornicę do torby tak, by
      żadne jej ramię nie wystawało na zewnątrz. Czas przeznaczony na to zadanie:
      całe przedpołudnie.

      5.Przygotuj się do wyjścia rano z domu. Czekaj pół godziny przed drzwiami do
      ubikacji. Wyjdź z domu. Wróć. Wyjdź ponownie. Wróć. Wyjdź i odejdź
      kilkanaście metrów od domu. Wróć. Wyjdź i oddalaj się bardzo powoli. Po
      drodze zatrzymuj się, by dokładnie przyjrzeć się każdemu niedopałkowi na
      chodniku, każdej gumie do żucia, każdemu papierkowi i każdemu martwemu
      owadowi. Wróć pod dom. Krzycz głośno, że masz już tego wszystkiego dosyć, aż
      sąsiedzi staną w oknach i z zaciekawieniem zaczną się na Ciebie gapić. Teraz
      jesteś już gotów, by zabrać swojego malucha na spacer.

      6. Pójdź do supermarketu, zabierając ze sobą cokolwiek, co przypomina dziecko
      w wieku przedszkolnym. Najlepiej nadaje się do tego dorosiły kozioł. Jeśli
      chciałbyś mieć więcej niż jedno dziecko, weź ze sobą kilka kozłów. Zrób
      sprawunki na cały tydzień, nie spuszczając ich z oczu ani na chwilę. Zapłać
      za wszystko, co kozły zjedzą lub zniszczą.

      7. Naucz się na pamięć imion bohaterów dobranocek. Kiedy zorientujesz się, że
      spiewasz podczas kąpieli "Ja jestem pan Tik-Tak", jesteś gotów, by zostać
      rodzicem.

      8. Pamietaj, aby wszystko to, co mówisz, powtarzać przynajmniej pięć razy.

      9. Pamietaj, że Twoje dziecko najchętniej "robi" podczas zmiany pieluch, a
      już wprost pasjami, gdy jest całkowicie niezabezpieczone, a Ty właśnie stoisz
      na trasie "strzału".

      10. Zanim dorobisz się potomstwa poszukaj ludzi, którzy mają już dzieci.
      Krytykuj ich bezustannie za brak konsekwencji i cierpliwości, za to, że nie
      uczą swoich pociech dyscypliny i że pozwalają im na wszystko. Doradzaj im bez
      przerwy, co powinni zrobić, by dzieci wcześniej szły spać, jak mają nauczyć
      je dobrych manier i zachowania przy stole. Ciesz się tym okresem. Nigdy
      później nie będziesz już tak doskonałym ekspertem w wychowywaniu dzieci.
Pełna wersja