Dodaj do ulubionych

ograniczenie praw rodzicielskich - dlaczego?

15.11.05, 13:27
Jestem w tej chwili po pierwszej rozprawie o alimenty i zlozylam wniosek o
ograniczenie widzen.
Tydzien przed rozprawa o alimenty zostalam pobita przez ojca dziecka kolejny
raz i zabral nam samochod, ktory sluzyl do wozenia dziecka (do dziadkow,
ktorzy opiekuja sie dzieckiem, gdy ja jestem w pracy, na rehabilitacje..).
Chce podkreslic, ze ojciec nie zajmuje sie dzieckiem, co jest dosc wazne w
calej sprawie i przed sadem przyznal, ze nie lozy na dziecko. Czasem kupuje
cos, co dla mnie jest spora wyreka.

Teraz zastanawiam sie, czy nie zlozyc wniosku o ograniczenie praw
rodzicielskich. Chodzi m.in. o to, ze mam chorowite dziecko i musze miec ja
jako matka pelnie wladzy by podejmowac decyzje dotyczaca leczenia malca w
szpitalu (w zeszlym roku byl tam juz 4 razy), ew. decyzji dotyczacych
rehabilitacji itp.
Poza tym chcialabym wyjechac z malym na urlop za granice. Z tego co widze nie
dostaniemy takiego pozwolenia od ojca, mimo ze ojciec sam juz wyjezdzal ze
swoja kochanka co najmniej dwa razy za granice od momentu wyprowadzki.

Co doradzacie??
Prawde mowiac caly procec zadania swoich pieniedzy przed sadem uwazam za
uwlaczajcy i w ogole walka pomiedzy rodzicami o dziecko jest dla mnie
glupia... Nie mam jednak innego wyjscia... Ale moze jednak mam, tylko go nie
widze????
Obserwuj wątek
    • nina1235 Re: ograniczenie praw rodzicielskich - dlaczego? 15.11.05, 14:03
      Witaj. Zanim podejmiesz jaiekolwiek działania zastanów się co będzie najlepsze
      dla dziecka. Ojciec będzie łożył na dziecko czy będzie chciał czy nie, jak bedą
      zasądzone alimenty. Jeśli faktycznie cię pobił to powinnaś zrobić obdukcję i
      zgłosić to zdarzenie. Nie trzeba ograniczać władzy rodzicielskiej ojcu aby mieć
      władzę by podejmować decyzji dotyczących leczenia dziecka, wątpię aby ojciec
      sprzeciwiałby sie działaniom podjętym przez ciebie dla dobra waszego dziecka.
      Dlaczego twierdzisz, że nie dostaniesz zgody ojca na wyjazd, jesteś matką i
      masz prawo wyjechać, a on nie ma prawa tego zabronić. To co piszesz natomiast o
      wyjazdach b. męża z kochanką- przepraszam ale mam wrażenie, że przemawia przez
      ciebie wściekłość i zazdrość.
      Co do alimentów- jest to normalna sprawa, że starasz się o ich zasądzenie.
      Natomiast nie staraj się mścić na ojcu dziecka, kosztem dziecka. Znam taki
      przypadek, gdzie matka wysługując się dzieckiem walczyła z ojcem tylko po to by
      zrobić mu na złość tylko dlatego, że próbował sobie ułożyć zycie na nowo.
      Widzisz, dorosły człowiek - tu myślę o ojcu- poradzi sobie z takimi
      działaniami, ale dziecko może mieć kiedyś do was pretensje i to ono najbardziej
      ucierpi w walce jaką rodzice toczą między sobą. Pozdrawiam
      • madziulec Re: ograniczenie praw rodzicielskich - dlaczego? 15.11.05, 14:08
        W takim wypadku moje pytanie:
        - jak zalatwic pelnie wladzy, bym to ja mogla w pelni decydowac gdzie dziecko
        wyjezdza, kiedy i z kim
        - tak samo czy ja moge decydowac o kontaktach dziecka, czyli tym z kim dziecko
        przebywa (osoby postronne oczywiscie; jesli nie zycze sobie kontaktow z
        kochanka, bo mam dowody w postaci sms-ow ze szkodzi naszemu dziecku to co moge
        zrobic???)

        Uwazam, ze w ogole nie powinno dochodzic do takich sytuacji jak ta - zdrada,
        rozstanie, olanie dziecka...
        Ale doszlo...
        Musze dbac o dziecko i juz.

        A co do wyjazdow.. Coz.. dziecko wg prawa nawet powinno miec standard taki jak
        przed rozstaniem rodzicow...
        A nie ma...
        • nina1235 Re: ograniczenie praw rodzicielskich - dlaczego? 15.11.05, 14:45
          madziulec napisała:


          > - jak zalatwic pelnie wladzy, bym to ja mogla w pelni decydowac gdzie dziecko
          > wyjezdza, kiedy i z kim
          To ty jesteś matką, z tobą mieszka dziecko i jest oczywistym, że możesz
          powiedzieć mężowi, że nie chcesz aby dziecko przebywało w towarzystwie tej
          kobiety. Teraz tylko problem w tym czy twój b. mąż zdaje sobie sprawę z tego,
          że jeśli sprzeciwi się tobie to może wyrządzić krzywdę dziecku. Nie wiem ile
          wasze dziecko ma lat, jeśli jest małe to faktycznie nie powinno widywać się z
          kobietą twojego ex. Co innego gdy to jest nastolatek, wtedy dziecko samo się
          sprzeciwi.
          > - tak samo czy ja moge decydowac o kontaktach dziecka, czyli tym z kim dziecko
          > przebywa (osoby postronne oczywiscie; jesli nie zycze sobie kontaktow z
          > kochanka, bo mam dowody w postaci sms-ow ze szkodzi naszemu dziecku to co moge
          > zrobic???)
          Nie masz wpływu na to czy mąż zabierze dziecko do tej kobiety czy będzie
          widywał się z nim sam na sam. Ale możesz z nim porozmawiać i powiedzieć jakie
          masz obawy. Życie męża już cię nie obchodzi, ale to co się dzieję z dzieckiem
          poza domem- jak najbardziej. Ale Sąd nie zakaże mężowi spotykania się z
          dzieckiem w towarzystwie jego kobiety.

          Mam znajomego z pracy, którego ex chciała ograniczyć jego kontakty z synem
          dlatego, że on związał się z kobietą i zabierał do niej syna.twierdziła, że b.
          mąż demoralizuje dziecko i ona sobie tego nie życzy. Sędzina wręcz wyśmiała
          jego ex, a z resztą wyczuła intencje ex. Była wściekła, że jej b. mąż ułożył
          sobie życie na nowo. Nie dość, że prawa ojca nie zostały ograniczone, to na
          dodatek ta kobieta została skrytykowana jako matka, a w protokole zapisano, że
          mąż może widywać dziecko kiedy chce.

          Nie odbierz tego co piszę jako atak. Sama jestem po rozwodzie i wiem jacy
          potrafią być mężczyźni, ale nie staraj się robić niczego kosztem dziecka. Nie
          wiem, być może twój ex to drań, do którego nic nie dociera i nie można mu nic
          wytłumaczyć. Wiem jedno, nie musisz pozbawiać go praw rodzicielskich by
          prowadzić swobodne życie, wyjeżdżać z dzieckiem, podejmować ważne decyzje (
          choć tu oczywiście ojciec ma prawo współdecydowania). Myślę, że na razie jest
          za wcześnie by podejmować tak drastyczne działania. Poczekaj trochę, jeśli
          ojciec nie będzie interesował się dzieckiem,zaniedbywał, podejmiesz kroki
          prawne. Nie znam sprawy, ale jesli w wyroku rozwodowym ojcu przyznano
          nieograniczone prawa do kontaktów z dzieckiem, trudno będzie to zmienić. Chyba,
          że wyrok był z orzeczeniem winy męża. Pozdrawiam

          • madziulec Re: ograniczenie praw rodzicielskich - dlaczego? 15.11.05, 15:08
            Eks wyprowadzil sie w maju. Do praktycznie zeszlego tygodnia stawialam sie z
            dzieckiem w domu na kazde zadanie eksa, kiedy tylko chcial dziecko zobaczyc.
            Problem, ze nie bylo podobnej reakcji z jego strony. W kazdym momencie, kiedy
            dziecko bylo chore, gdy potrzebowalam jego pomocy otrzymywalam tylko odpowiedz,
            ze on jest gdzies tam albo... w ogole nie odbieral telefonu.
            Aha.. raz w nocy przyjechal. Po czym powiedzial, ze dziecko nie moze spac bo
            jest za duszno...
            Gdy maly mial ospe, przyjechal.. Nawet nie wszedl. Powiedzial, ze moze si
            zarazic. Nie widzial synka dwa tygodnie.... Odwrocil sie na piecie i poszedl...

            Tak to wyglada...
            Dlatego pytam jak i czy mozna w jakikolwiek sposob usankcjonowac kontakty z jego
            kochanka. Gdy maly jest chory ona twierdzi, ze nie jest... To dla mnie
            wystarczajacy dowod, ze podjudza i zabrania kontaktow ojcu z dzieckiem. To, ze
            on juz nie ma swojego rozumu.. inna sprawa.

            A co do rozwodu.. My nigdy nie mielismy slubu.. Dlatego sprawa chyba wymaga
            jakichs dzialan prawnych, szczegolnie, ze ojciec dziecka mnie bije i nachodzi
            (dzis telefon juz o 5:50 rano)...
            • nina1235 Re: ograniczenie praw rodzicielskich - dlaczego? 15.11.05, 18:38
              Całkiem inaczej wyobraziłam sobie twoją sytuację. Nie wiedziałam, że nie
              byliście małżeństwem. W takim układzie pewnie twój ex musiał uznać dziecko i
              dać mu nazwisko, bo jeśli nie to sprawa byłaby prostsza.Jeśli ojcostwo nie
              zostałoby ustalone sądownie, władza rodzicielska przysługuje tylko tobie. A z
              drugiej strony to jest także jego dziecko, a więc alimenty musi płacić.

              Sąd rodzinny może pozbawić władzy odzicielskiej jeżeli: rodzic nadużywa władzy
              rodzicielskiej lub w sposób rażący zaniedbuje swe obowiązki względem dziecka.
              Musiałabyś udowodnić, że twój ex trwale nie interesuje się dzieckiem. Natomiast
              z tego co wiem, nawet jeśli ex zostałby pozbawiony praw rodzicielskich i tak
              musi płacić alimenty. Trochę to dla mnie dziwne ale tak jest.

              Moja rada- może śmieszna- nagrywaj rozmowy tel., być może nie raz odnosi się
              wulgarnie i będziesz to mogła wykorzystać. Jeśli cię pobije, też to zgłoś.
              Musisz mieć dowody, bo na tzw. "gębę" w sądzie nic nie uzyskasz.

              Jeśli ty zawsze byłaś w porządku i starałaś się zapewnić dziecku spokój i nie
              ograniczałaś kontaktów dziecka z ex, to być może powinnaś coś zrobić z tą
              sytuacją. Pozdrawiam i życzę powodzenia.
              • madziulec Re: ograniczenie praw rodzicielskich - dlaczego? 16.11.05, 08:35
                Uznal dziecko, jest na to akt urodzenia.
                Co do wulgarnego odnoszenia sie - sa sms-y, mam wiec dowod. Bez problemu. Mam
                wiec dowody, ze jest agresywny rowniez, gdyz byly u nas interwencje policji gdy
                mnie pobil.

                Nie chcialam nigdy ograniczac dziecku kontaktow i wrecz sa dowody w postaci
                sms-ow ze pytalam kiedy przyjedzie, po czym bylo zero odpowiedzi.

                Co radzisz???
                • nina1235 Re: ograniczenie praw rodzicielskich - dlaczego? 16.11.05, 11:05
                  Tak jak już pisałam, nie znam do końca sytuacji. Z tego co opisujesz sytuacja
                  jest poważna i uciażliwa. Nie dziwie się tobie, że tak bronisz dziecko, każda
                  matka by w ten sposób postępowała.
                  To jest moje zdanie, zrobisz jak chcesz- Może nie staraj się o pozbawienie praw
                  rodzicielskich od razu, to bardzo trudne do uzyskania. Spróbuj najpierw zwrócić
                  się do sądu o ustalenie kontaktów z dzieckiem. Powiedz jaka jest sytuacja, o
                  tym że ojciec zjawia sie od święta itd. Powiedz o swoich obawach a w związku z
                  tym poproś aby sąd ze względu na stan zdrowia dziecka pozwolił, aby diecko
                  widywało się z ojcem w twojej obecności. Możesz wspomnieć o tym co cię martwi,
                  o negatywnym wpływie kobiety ex na dziecko, ale nie popełnij tego błędu o
                  którym pisałam. Nie próbuj oczerniać tej kobiety i nie zwalaj całej winy na
                  nią. Sprawa dotyczy twojego ex a nie jej. Sąd musi zrozumieć, że kierujesz sie
                  troską o dziecko, a nie zawiścią i zazdrością. jeszcze jedno, jeśli masz takie
                  obawy co do wyjazdów z dzieckiem, wspomnij też i o tym, a sąd być może
                  uwzględni to w protokole i będziesz miała problem z głowy. W sprawie o
                  ustalenie, jak sama nazwa wskazuje, sąd reguluje tę kwestię często bardzo
                  precyzyjnie, ze wskazaniem czasami dni w jakie ojciec może przychodzić do
                  dziecka.
                  Pamiętaj aby we wniosku do Sądu Rodzinnego napisać konkretnie dlaczego wnosisz
                  o ustalenie kontaktów i uzasadnij dokładnie swe roszczenia. Pozdrawiam i
                  życze powodzenia.
                  • madziulec Re: ograniczenie praw rodzicielskich - dlaczego? 16.11.05, 12:20
                    Napisalam konkretny bardzo wniosek - uazasadnilam uciazliwoscia kontaktow,
                    niestabilnoscia ojca, nieterminowoscia jego zjawiania sie u nas.. Jego agresja,
                    mowieniem dziecku, ze mnie nienawidzi, ze powinnam pojsc do piachu...
                    Ja wiem, oczywiscie niektorzy mi powiedza, ze ojciec ma prawo tak mowic.. Bo to
                    jego prawo. Takie glosy juz tu slyszalam.
                    Wczoraj za to uslyszalam od eksa ze ma zamiar wlamac sie do mieszkania (jest tam
                    zameldowany) po to tylko, by znow utrudnic mi zycie..

                    Tak wyglada zycie kobiety, gdy eks jest nie do konca szczesliwy i wini za to
                    swoja eks... I chce jeszcze utrudnic zycie swojemu dziecku
            • chalsia Re: ograniczenie praw rodzicielskich - dlaczego? 15.11.05, 21:27
              Ojciec ma prawa i obowiązki. Tych pierwszych się domaga, tych drugich unika.
              Przyjmij, że tak jest w wielu przypadkach. I nic na to nie poradzisz. A
              starając się mu zrobić na złośc w odwecie (bo tylko to dla mnie przebija z
              Twoich postów) nic nie osiągniesz, oprócz tak naprawdę zrobienia szkody swojemu
              dziecku.
              Tak jak tu już napisano - władza rodziecielska ojca w niczym nie przeszkadza,
              byś leczyła dziecko jak uważasz za stosowne, wyjeżdżała gdzie chcesz. Jesli
              uważasz, że kontakty dziecko-ojciec w obecności next szkodzą dziecku - wnieś do
              sądu o uregulowanie kontaktów w sposób, który uważasz za stosowny (np. u siebie
              w domu). Dużo tu zalezy od wieku dziecka.
              Chalsia
              • samosia75 Chalsiu- mylisz się.. 16.11.05, 01:17
                Matka nie może "wyjeżdzać gdzie chce", jezeli ojciec ma prawo do opieki nad
                dzieckiem.
                "Zgodnie z dwoma uchwałami Sądu Najwyższego (OSNCP 1964/9/168 i OSNCP
                1972/3/49) jeśli obojgu rodzicom przysługuje po rozwodzie władza rodzicielska,
                to na wyjazd za granicę dziecka potrzebna jest zgoda drugiego z rodziców. W
                razie niemożności uzyskania takiego oświadczenia można wystąpić do Sądu
                Opiekuńczego o wydanie takiej zgody za jednego z rodziców. Dotyczy to każdego
                wyjazdu, niezależnie od czasu jego trwania"

                Zgoda obydwojga rodziców jest również niezbędna przed różnymi poważnymi
                zabiegami stosowanymi w lecznictwie, szczególnymi rodzajami ryzykownych terapii
                itd.



                • chalsia Re: Chalsiu- mylisz się.. 16.11.05, 09:43
                  NIe, nie mylę się. Tzn. miałam na myśli wyjazdy głównie w kraju. Ale w
                  rzeczywistości jest tak, że spokojnie wyjedziesz z dzieckiem na np. zagraniczne
                  wakacje. Prawo i zapisy prawa a ich wykonywalność to czesto 2 różne sprawy.
                  Rzeczywiście, zgodnie z prawem zgoda jest wymagana na powazne zabiegi - a
                  praktyka jak zwykle jest w większości wypadków inna.
                  Chalsia
                  • nina1235 Re: Chalsiu- mylisz się.. 16.11.05, 10:23
                    Zgoda ojca faktycznie jest potrzebna ale w przypadku gdy żona chce wywieźć
                    dziecko za granicę i np. zamieszkać w obcym kraju. Natomiast wyjazd za granicę
                    na wczasy, wycieczkę turystyczną nie wymaga takiej zgody.

                    Co do zabiegów leczniczych, zgoda jest potrzebna, ale nie róbmy z tego tak
                    poważnej sprawy. Nie wierzę by jakikolwiek ojciec sprzeciwił się np. zabiegowi
                    który mógłby pomóc dziecku, no chyba , że to potwór który nienawidzi dziecka,
                    ale ja to wykluczam. Pozdrawiam
                    • madziulec To jak dostac paszport bez zgody ojca??? 16.11.05, 11:28
                      Bo ja nie mam na to patentu.
                      • chalsia Re: To jak dostac paszport bez zgody ojca??? 16.11.05, 11:35
                        Jak to jak? Złożyć do sądu rodzinnego wniosek o wydanie zgody na wyrobienie
                        paszportu dziecka. I podać powody dla których wyjazd za granicę z dzieckiem
                        jest istotny.
                        Chalsia
                        PS. w przypadku braku porozumienia między rodzicami mającymi pełnie władzy
                        rodzicielskiej funkcję arbitra pełni własnie sąd rodzinny.
                      • nina1235 Re: To jak dostac paszport bez zgody ojca??? 16.11.05, 11:46
                        Aby wyrobić dziecku paszport obecność obojga rodziców jest obowiązkowa lub
                        notarialnie potwierdzona zgoda rodzica (tu ojca dziecka) na wydanie paszportu.
                        Jeśli uważasz, że będzie z tym problem to tę kwestię także porusz w sądzie
                        rodzinnym a sąd może nakazać mężowi wyrażenie zgody na wyrobienie paszportu.
                        Jak sąd wypowie się w tej kwestii i zostanie to zapisane w protokole, to w
                        razie jakiegokolwiek sprzeciwiania się ojca dziecka zgłaszasz to do sądu, który
                        zajmie się sprawą. Ważne by wszystko o co walczysz było ustalone przez sąd.
                        Pozdrawiam
    • bbbb10 Re: ograniczenie praw rodzicielskich - dlaczego? 15.11.05, 19:22
      Zazdrość, zazdrość i jeszcze raz zazdrość....kolejnym krokiem będzie
      nastawianie dziecka przeciwko ojcu, kombinowanie z rachunkami na leki...itp.
      Ależ wy jesteście schematyczne! A potem się dziwicie, że was faceci zostawiają.
      Jak myślisz o jego nowej babeczce, to pewnie cię trafia, co? Fajna,
      ładniejsza...spędzają upojne chwile na wojażach zagranicznych....pewnie kochają
      się na plaży..a ty sączysz jad w dziecko.
      • pelagaa Zachecam... 15.11.05, 21:07
        ... do klikniecia kosza smile Ja juz kliknelam smile
        • tataadriana Re: Zachecam... 15.11.05, 22:39
          chwila, nie rozpędziłaś się? naprawdę coś z tobą nie tak. klikasz we wszystko
          co ci się nie podoba, albo gdy wyopowiada się ktoś, kto założenia powinien
          najlepiej milczeć. zastanów się. też klikam. uzasadnienie: bezmyślność trzeba
          kasować.
          • pelagaa Re: Zachecam... 16.11.05, 07:41
            A twoje marne zdanie to ja mam... oj... gleboko... w... nosie tongue_out
            Jak tam twoj zoladek? Juz masz wrzody od ekscytacji KOBIECYM forum???
            Posty, ktore NIC nie wnosza sa spamem i za taki uwazam wypowiedzi twoje, bbbbb,
            mikawi, erin. Bo to wypowiedzi osob, ktore NIC nie wnosza do forum dla
            SAMODZIELNYCH MATEK.
            Pozdrawiam wszystkie prawowite uzytkowniczki forum smile
            • mikawi Re: Zachecam... 16.11.05, 10:14
              ty naprawdę cierpisz na kompleks braku władzy. Uważać to sobie możesz ile
              wlezie, a rządzić to możesz co najwyżej swoim synem i swoim forum (jaka szkoda
              że nie istnieje tongue_out)

              co do "nic nie wnoszenia":
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=571&w=30585972&a=30758970
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=571&w=30084563&a=30085039
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=571&w=28075568&a=28110681
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=571&w=28075568&a=28107666
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=571&w=27893917&a=27902297
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=571&w=25438997&a=25439380
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=571&w=22678395&a=22728459
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=571&w=21726874&a=21769344
              więcej mi się nie chce szukać, klikaj w kosze obok tych postów do woli o Ty Co
              Jej Posty Wiele Wnoszą buahahahahaha
              • pelagaa [...] 16.11.05, 14:21
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • mikawi Re: Zachecam... 16.11.05, 14:23
                  uważam ten post za obraźliwy, proszę o jego skasowanie

                  tongue_out
                • mikawi Re: Zachecam... 16.11.05, 14:26
                  > Zadziwia mnie, ze istanieje kategoria ludzi, ktorzy wcisna sie niechciani
                  > wszedzie tam, gdzie ludzie dostaja torsji na ich widok.

                  niechciani przez kogo? przez ciebie? buahahahaha, nie rozśmieszaj mnie, nie ty
                  będziesz decydować gdzie będę pisać
              • pelagaa Re: Zachecam... 16.11.05, 18:56
                Ze cie sama zacytuje w odpowiedzi na to, ze mowisz mi gdzie mam klikac i kim
                rzadzic.
                > buahahahaha, nie rozśmieszaj mnie, nie ty
                > będziesz decydować gdzie będę pisać
                i co bede pisac.

                A poza tym zalosne jest to, ze zwolujesz tu swoja sfore aby klikaly na kosz w
                celu usuniecia mojego postu.
                Ciesze sie, ze mialas dobry dzien pelen jadu do samodzielnej matki, ktorej
                nienawidzisz bardziej od ex wlasnego meza. Zycze rownie udanej nocy smile
                • e_r_i_n Re: Zachecam... 16.11.05, 19:15
                  pelagaa napisała:

                  > A poza tym zalosne jest to, ze zwolujesz tu swoja sfore aby klikaly na kosz w
                  > celu usuniecia mojego postu.

                  Jako czesto obrazana przez dbajace o kulture wypowiedzi prage poinformowac,
                  ze wystarczy JEDEN mail do forum.abuse i post znika. A jak nie ma watpliwosci
                  co do obrazliwego tonu postu, to i jedno klikniecie w kosz wystarczy smile
                  • pelagaa Re: Zachecam... 16.11.05, 19:32
                    Nie sadze, aby wystarczylo jedno klikniecie. Wiele osob sie o tym przekonalo.
                    Ale poujadaj sobie jeszcze troszke samodzielna mamo.
                    • dyrgosia Re: Zachecam... 16.11.05, 19:37
                      Klikając kosz można zgłosić administracji posty łamiące Regulamin. Admini Forum
                      nie czytają wszystkich postów na nim opublikowanych. W wyjątkowo rażących
                      przypadkach można zawiadomić administrację wysyłając link na adres
                      forum.abuse@gazeta.pl

                      Do skasowania automatycznego potrzebne są min. 2 "kliknięcia" , z dwóch różnych
                      IP.
                    • e_r_i_n Re: Zachecam... 16.11.05, 19:37
                      pelagaa napisała:

                      > Nie sadze, aby wystarczylo jedno klikniecie. Wiele osob sie o tym przekonalo.

                      Widac abuse nie doszukalo sie tresci obrazliwych w tych postach.

                      > Ale poujadaj sobie jeszcze troszke samodzielna mamo.

                      Coz za klasa, coz za styl. Ale oszczedze Ci kolejnego usunietego postu.
                      • pelagaa Re: Zachecam... 16.11.05, 19:48
                        Uwazaj bo sie spocisz, jak sie za mocno przejmiesz. Mnie oszczedzac nie musisz,
                        ja nie przezywam wszystkiego jak co niektorzy, dla mnie to tylko wirtualna
                        rzeczywistosc. Klikaj sobie, nie zaluj, zobaczymy, czy macie 100% skutecznosc smile
                        Jak sie sfora zleci to i skutecznosc bedzie, nie? tongue_out
                        Milego wieczoru i upojnej nocy wszystkim zycze smile Jak widac nie tylko
                        samodziene matki spedzaja czas wieczorny przy kompach smile
                        • e_r_i_n Re: Zachecam... 16.11.05, 19:50
                          pelagaa napisała:

                          > Jak sie sfora zleci to i skutecznosc bedzie, nie? tongue_out

                          Sfora niestety dostępu do komputera w domu nie ma - na wsi internet to rzadkosc
                          jeszcze (chociaz nie na kazdej, niestety) smile
                          • pelagaa Re: Zachecam... 16.11.05, 19:55
                            Cala Polska jest w zasiegu neostrady, ach to niedoinformowanie...
                            Ciesze sie, ze cos co dla ciebie jest "niestety" dla mnie jest mile smile
                            Na wsi jest cudnie smile Nie ma to jak we wlasnym przestnonnym domu smile
                            • e_r_i_n Re: Zachecam... 16.11.05, 19:57
                              pelagaa napisała:

                              > Cala Polska jest w zasiegu neostrady, ach to niedoinformowanie...

                              No tak - nie wiem. Nie stac mnie na telefon stacjonarny, a co dopiero na
                              neostrade sad Sorry sad
                              • pelagaa Re: Zachecam... 16.11.05, 19:58
                                Zycie jeszcze przed toba, nie lam sie, moze kiedys bedzie cie stac smile
                                • e_r_i_n Re: Zachecam... 16.11.05, 19:59
                                  pelagaa napisała:

                                  > Zycie jeszcze przed toba, nie lam sie, moze kiedys bedzie cie stac smile

                                  Mowisz? Dziekuje Ci bardzo za podtrzymanie na duchu. Na tym forum rzeczywiscie
                                  nie bedziesz sam!
                • mikawi Re: Zachecam... 17.11.05, 09:27
                  pelagaa napisała:

                  > Ze cie sama zacytuje w odpowiedzi na to, ze mowisz mi gdzie mam klikac i kim
                  > rzadzic.
                  > > buahahahaha, nie rozśmieszaj mnie, nie ty
                  > > będziesz decydować gdzie będę pisać
                  > i co bede pisac.
                  >
                  > A poza tym zalosne jest to, ze zwolujesz tu swoja sfore aby klikaly na kosz w
                  > celu usuniecia mojego postu.
                  > Ciesze sie, ze mialas dobry dzien pelen jadu do samodzielnej matki, ktorej
                  > nienawidzisz bardziej od ex wlasnego meza. Zycze rownie udanej nocy smile


                  dziękuję, noc była cudowna smile
                  a co do zwoływania sfory - jak to określiłaś - naprawdę wyobraźnia cię ponosi,
                  jeśli sądzisz, że admin nie zareaguje na JEDEN monit. Ten widać był uzasadniony.
                  A co do nienawidzenia ciebie i "naszej" eks - ja was nie nienawidzę, wy obie
                  mnie coraz bardziej bawicie - ty postami na forum, ona swoimi pomysłami na
                  życie smile
      • madziulec Re: ograniczenie praw rodzicielskich - dlaczego? 16.11.05, 08:38
        A szlag mnie trafia, gdyz:
        - ona odmawia dziecku terapii, twierdzac, ze robie z dziecka kaleke (a wlasnie
        jestem w trakcie zalatwiania orzeczenia o niepelnosprawnosci - kto wiec ma racje
        - ona czy ja?; dzieck ama procz tego zrobiony rezonans mozgu, gdzie wyraznie
        wyszlo niedotlenienie i niedokrwienie mozgu)
        - ona broni kontaktow z dzieckiem, nawet gdy maly jest chory
        - podwaza kazda moja decyzje

        Czy nadal mam mowic ze jest wspaniala, kochana i uwazac, ze jest wspaniala matka
        dla swojego dziecka, ktore ona zostawia i bedzie swietna macocha dla mojego,
        skoro nie umie byc dobra dla swojego dziecka???

        Opanujmy sie.
        Tu nie ma nic do rzeczy jego zwiazek.
        On zawiodl jako ojciec dziecka.
        Zreszta ojcem moze byc kazdy. tata trzeba umiec byc. On nie umie
        • norah3 Re: ograniczenie praw rodzicielskich - dlaczego? 16.11.05, 09:59
          Madziulcu, zupełnie przypadkowo pamtam wój wpis z pewnego wątku o neurolog,
          która jest uważana za najlepszą w Warszawie, a może i w kraju. Sama szukałam
          informacji na jej temat. Zapamiętałm Twój glos, bo był jedyny krytyczny.
          Napisałaś,że ona stwierdziła, że synek jest w normie i nie wymaga
          rehabilitacji,co Ci się nie spodobało. Może rzeczywiście wyszukujesz chorób u
          dziecka, żeby móc dowalić eksowi i zwiększyć jego poczucie winy?
          • madziulec Re: ograniczenie praw rodzicielskich - dlaczego? 16.11.05, 11:27
            Nie, nie wyszukuje. Bylam u tej pani doktor. Pozostale lekarki stwierdzily
            chorobe. Dodatkowo lekarze ze szpitala dzieciecego w Dziekanowie Lesnym
            stwierdzili, ze z dzieckiem cos sie dzieje.

            Nie ma chyba matki, ktora na sile wyszukuje chorob u dziecka. Ja w kazdym razi
            enie zycze chorob zadnemu dziecku, a napewno juz nie swojemu.

            Aha.. Pani doktor obejrzala dziecko moje raz.. Rehabilitantka, ktora wykryla
            nieprawidlowosci, w tym m.in. problemy z rownowaga widzi dziecko 2 razy w
            tygodniu po 40 minut....
          • nie_pytany Re: ograniczenie praw rodzicielskich - dlaczego? 16.11.05, 12:11
            norah3 napisała:

            Może rzeczywiście wyszukujesz chorób u
            > dziecka, żeby móc dowalić eksowi i zwiększyć jego poczucie winy?


            No i wyciągnąć więcej, czyż nie?
            • nie_pytany Kasy oczywiscie n/t 16.11.05, 12:12
              • madziulec Re: Kasy oczywiscie n/t 16.11.05, 12:17
                Nie, nie chodzi o kase.
                Chodzi np. po przyznanie wczasow leczniczych dla dziecka, ktore bez orzeczenia o
                niepelnosprawnosci nie sa mozliwe.
                Chodzi o hipoterapie w miejscu oddalonym mniej od naszego miejsca zamieszkania,
                gdzie rowniez wymagaja orzeczenia o niepelnosprawnosci...

                Takie drobiazdzki.
                Ja wiem, niektorzy to tylko kase widza. Nie potrafi azrozumiec, ze sa tacy,
                ktorzy chca dobrze dla dziecka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka