karolina784
27.11.05, 00:28
Mam ogromna prośbę, czy ktoś mógłby mi wyjaśnic o co chodzi z tymi
mediacjami? Kiedy sąd podejmuje o nich decyzję, na posiedzeniu pojednawczym
czy póxniej. (u mnie na posiedzeniu pojednawczym o nizym taki nie było
mowy).Czy trzeba się na nie zgodzic? Czy mają one na celu pogodzenie
małzonków czy tylko znalezienie kompromisu w spornych kwestiach? Czy jeżeli
przed wniesieniem pozwu zasiegało sie porady psychologa, to jest to
traktowane jako forma posrednia? Troche dużo tych pytań, ale mam prosbe aby
ktoś mi odpowiedział. Bardzo dziekuję.