Dodaj do ulubionych

pytanie o mediacje

27.11.05, 00:28
Mam ogromna prośbę, czy ktoś mógłby mi wyjaśnic o co chodzi z tymi
mediacjami? Kiedy sąd podejmuje o nich decyzję, na posiedzeniu pojednawczym
czy póxniej. (u mnie na posiedzeniu pojednawczym o nizym taki nie było
mowy).Czy trzeba się na nie zgodzic? Czy mają one na celu pogodzenie
małzonków czy tylko znalezienie kompromisu w spornych kwestiach? Czy jeżeli
przed wniesieniem pozwu zasiegało sie porady psychologa, to jest to
traktowane jako forma posrednia? Troche dużo tych pytań, ale mam prosbe aby
ktoś mi odpowiedział. Bardzo dziekuję.
Obserwuj wątek
    • mrs_ka Re: pytanie o mediacje 27.11.05, 01:41
      odpisuję cytując męża:
      ( mam podkreślić, że po pierwsze jest to Jego skromne zdanie; po drugie
      odpowiedź pobieżna ze względu na późną porę; po trzecie temat bardzo obszerny i
      ciągle trwa spór między zwolennikami mediacji wśród prawników, a mediatorami z
      polskiego centrum mediacji)
      1. definicja. Mediacja jest postepowaniem mającym na celu rozwiązanie sporu-
      konfliktu przy udziale BEZSTRONNEGO obserwatora- mediatora poprzez zawarcie
      ugody staysfakcjonującej obie strony. Na postepowanie mediacyjne kieruje sąd.
      Może to uczynić na każdym etapie postepowania sądowego. Strony muszą wyrazić
      zgodę na mediację. Mogą odstąpić od mediacji na kazdym etapie jej trwania. To
      samo dotyczy mediatora- może on w kazdym momencie wycofać się z mediowania. Sąd
      może skierować sprawę do konkretnego mediatora z sądowej listy osób godnych
      zaufania, będących uprawnionymi do mediacji lub do ośrodków mediacyjnych, które
      przydzielają daną sprawe poszczególnym mediatorom.

      2. Co mają na celu mediacje? Zawarcie ugody satysfakcjonującej obie strony.
      Oznacza to po ludzku, że mediator jest niczym innym jak obserwatorem i
      moderatorem spotkania/spotkań między skonflikowanymi stronami. Mediator nie może
      Wam niczego narzucić i nie powinien sugerować żadnego rozwiązania czy
      podpowiadać własciwych zachowań. Ma tylko tak moderować spotkaniem, aby strony
      wzajemnie zbliżały się w swoich stanowiskach i doszło do jakiegoś consensusu.

      3. Wczesniejsze wizyty u psychologa nie mają żadxnego znaczenia, bo zalezy to od
      optyki sądu. Sąd albo je weźmie pod uwagę, albo nie.

      a.
      • karolina784 Re: pytanie o mediacje 27.11.05, 23:06
        bardzo Ci dziękuję. Jesteśmy dopiero po posiedzeniu pojednawczym, a przedprawą
        o zaprzeczenie ojcostwa, i chyba bym nie zniosła kolejnych utarczek słownych z
        moim eks. trochę mnie uspokoiłaś.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka