Psychiatra a rozwód

27.12.05, 11:24
Mam pytanie. Nie radzię sobie juz z tym wszystkim, a pewnie do rozwodu
dojdzie. Mam zamiar wybrać się do psychiatry, niech mi coś na uspokojenie
przepisze. Obawiam się, ze moj mąz dowie się, ze poszlam do takiego lekarza,
jako że jest informatykiem i zajmuje się medycyną ( mniejsza o szczególy, w
każdym razie co miesiac na pelną baze danych kto gdzie u jakiego lekarza 0
wszystko zgodnie z prawem. )(
Czy w jakiś sposób fakt, że chodze do psychiatry będzie mogł wykorzystać
przeciwko mnie w sadzie? Czy to jest podstawa żeby np, mogł walczyć o
zabranie dziecka do siebie?
    • 5_monika Re: Psychiatra a rozwód 27.12.05, 12:20
      przecież możesz iść prywatnie, nikt nie prosi tam o okazanie dokumentu
      tożsamości.
      • magdalenkaaa78 Re: Psychiatra a rozwód 27.12.05, 12:26
        Nie mogę, na recepcie będą i tak moje dane. Zresztą mniejesza z tym, chodzi mi
        o to, że jesli się "wyda" to czy on coś może z tym przeciwko mnie
        • edzieckokarenina Re: Psychiatra a rozwód 27.12.05, 13:00
          magdalenkaaa78 napisała:

          > Nie mogę, na recepcie będą i tak moje dane. Zresztą mniejesza z tym, chodzi
          mi
          > o to, że jesli się "wyda" to czy on coś może z tym przeciwko mnie

          ***
          wydaje mi się że nic Ci "nie zrobi".
          Po pierwsze musiałby się przed sądem wytłumaczyć skąd ma takie informacje-a
          raczej nie pochwali sie nielegalnym źródłem.
          Po drugie każdy ma prawo do depresjiwink a to że masz załamanie nerwowe z powodu
          rozpadu związku może Cię raczej w dobrym świetle przedstawić.
          NIe wiem,tam mi się wydaje.
          Trzymaj się i nie wpadaj w panikę.
          • smutasek691 Re: Psychiatra a rozwód 27.12.05, 14:20
            raczej nie powinno to Ci zaszkodzić. Depresja nie jest moim zdaniem powodem,
            aby Sąd mógł zabrać Ci dzieci.
    • kotka.na.dachu Re: Psychiatra a rozwód 27.12.05, 15:18
      Prawie każdy przeżywa rozwód. Bez względu na płeć.
      Fakt, iż będziesz się leczyła, nie może być argumentem przeciwko Tobie. Gorzej,
      gdybyś miała depresję i jej nie leczyła. Wówczas dla dobra dzieci musiałabyś je
      oddać ojcu. Jeżeli mąż w sądzie zeznałby, że zażywasz psychotropy, to zawsze
      możesz powiedzieć, że już nie bierzesz (gdyż już jest ok) wink
      Ponadto musiałabyś mieć orzeczenie lekarza o niezdolności opieki nad dziećmi,
      aby mieć je odebrane.
      Jeżeli mąż wywlecze taką nowinę w sądzie, to możesz tego użyć przeciwko niemu -
      można udowodnić, że to właśnie on przyczynił się do takiego stanu psychicznego.

      Oczywiście musisz się zastanowić, czy dasz radę wychowywać sama dzieci. Możesz
      przecież nie zgodzić się na rozwód i próbować się dogadać...

      Głowa do góry. Jeszcze może być dobrze. Każdy kij ma 2 końce.
      • magdalenkaaa78 Re: Psychiatra a rozwód 27.12.05, 15:20
        Nie będzie...ale to juz inna para kaloszy. I to ja chcę tego rozwodu, bo nie
        daję rady inaczej. moje wczorajsze proby dogadania się skończyly się
        wyszarpanymi włowsami i pięsciami na nerkach
        • kotka.na.dachu Re: Psychiatra a rozwód 27.12.05, 15:26
          To jemu psychiatrę załatw!!!!!!! Na siłę! Zrób sobie obdukcję.
        • mmaggz znam z autopsji 01.01.06, 12:10
          dziewczyno idź do szpitala i powiedz, że chcesz, aby zbadał cię lekarz. Mąż cię
          pobił i chcesz dostać kartę informacyjną. Po prostu. Nie musisz za to nic
          płacić. Na podstawie kart inf biegły sądowy wydaje obdukcję więc to ci
          wystarczy. Zrób to bo będziesz miała argumenty w ręku. Nikomu nie musisz nic
          mówić. Kartę sobie trzymaj. Jak sie zdecydujesz masz dowoód. Nawet w sprawie
          rozwodowej ci sie przyda. Ja wiem jak sie czujesz przeszłam dokładnie przez to
          samo. Myślę ze nie jestes gotowa na caly ten galimatias z policja itd, ale
          dzieki tej karteluszce poczujesz sie pewniejsza.
          Jeszcze jedno nie jest powiedziane ze potrzebny ci psychiatra od razu i
          psychotropy. Idz na poczatek do psychologa on zdiagnozuje. Wiem ze pewnie
          przeraża cie twoj stan psychiczny, bo mnie tez przerazal. Porozmawialam przez
          tel z psychologiem i oni to nazywaja zdestabilizowanie emocjonalne na skutek
          znecania sie. Jakos tak, w kazdym razie twoj stan psychiczny kots spowodowal
          swoim zachowaniem!!! Masz prawo tak sie czuc!!! Chcesz pogadac daj znac. Ja
          jestem jakies 3 kroki przed tobasmile
          • mulinka Re: znam z autopsji 01.01.06, 16:11
            sad moze przyznac dzieci ojcu, jesli jestes chora psychicznie, leczysz sie
            psychiatrycznie (pobyty w szpitalu)
            jednorazowa wizyta u psychiatry nie oznacza choroby pacjenta
            koniecznie zrob obdukcje
            • sutra Re: znam z autopsji 05.01.06, 19:44
              ...i zapisz się na to forum:
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24028
    • floric Re: Psychiatra a rozwód 01.01.06, 19:07
      > Czy w jakiś sposób fakt, że chodze do psychiatry będzie mogł wykorzystać
      > przeciwko mnie w sadzie?

      Jeśli zdobyl tę informację bez nakazu prokuratora nie może w żaden sposób jej
      wykorzystać.


      P.S. A kibla nie myj i nie daj se czegos takiego wpisac do umowy o pracę, toż
      to wstyd na calą wieś wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja