Jak dalej żyć i czy odejść? Codziennie zadaję sobie to pytanie i nadal nie
znam odpowiedzi. Może są tutaj jakieś dziewczyny, których mężowie mieli
romans. Nadal się wacham, niewiem co robić. Czytając Wasze posty myślę
sobie"dam radę,jestem silna i będę szczęśliwa", ale później nachodzą mnie
wątpliwości, bardzo (jak każda z Was) kocham mojego synka i nie chcę zrobić mu
krzywdy.