w padzierniku zeszlego roku urodzilam wsppaniala corenke,w czerwcu zeszlego
roku wrocilam do jej ojca,bo go kocham i mialam nadzieje.poznalismy sie w
londynie,tu tez mieszkamy i .... . wracam do polski.mam dosyc,jestem gnojona
ponizana nie daje mi pieniedzy nie mam zadnych praw ciagle slysze jaka jestem
glupia jak to nic nie robie roznego rodzaju rzeczy.bardzo sie boje
wracac,boje sie tego zycia ze sobie nie poradze,ze nie dam poli tego na co
zasluguje.tym bardziej ze moi rodzice w tej chwili sa w trakcie sprawy
rozwodowej i praktycznie nie mam domu w polsce.moja mama wynajmuje mieszkanie
i u niej narazie bede.musze znalesc prace,niankie.starsznie sie boje.ale
tutaj nie moze zyc bo zameczy mnie psychocznie poza tym robi sie agresywny i
nie patzry ze mam dziecko na rekach.szok.powiedzialam dosyc chociaz nie wiem
jak sobie poradze.
04.10 lece do polski i nie wracam.

((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((chcialam zbudowac dom
rodinny cieplo rodzinne wspolne zycie w milosci i spokoju,ale nie udalo soie
dodam ze jest dwukrotnym rozwodnikiem ach...nie potrafi tego zrobic,jest
alkoholikiem,nawet polenka sie nie zajmuje jak jest w domu,nawet jej nie
kapie ze mna .jestem zalamana.boje sie bardzo