Dodaj do ulubionych

depresja taty

IP: *.* 06.12.01, 12:25
W ogromnym skrócie było tak: ON 31 lat, JA 29 - spotkanie, zakochanie, wspólne zamieszkanie. MOJE UCZUCIA: zaufanie, poczucie bezpieczeństwa, całkowite oddanie się jemuZ JEGO STRONY: sporo czułości, namiętność, rozmowy o rodzinie. PRZEŁOMOWE WYDARZENIE: ciąża.DODATKOWE OKOLICZNOŚCI: on traci pracę i podejmuje z konieczności zajęcie, którego nie lubi.Kiedy dwie kreski potwierdziły, że pojawiło się nowe życie, ja skakałam z radości, K. sprawiał wrażenie niedowierzającego. Zanim to do niego dotarło, minęło trochę czasu, ale kiedy już uzmysłowił sobie co się wydarzyło, zaczął się zmieniać. Nie był zadowolony. Oświadczył, że nie jest przygotowany, nie planował ani się żenić ani mieć dziecko. Czuje się "wrobiony". To był dla mnie szok. Byłam niezależną (wykształcenie, praca, mieszkanie, samochód, pieniądze) kobietą, która oddała siebie bez reszty i bez zastanawiania się nad konsekwencjami dojrzałemu mężczyźnie. We mnie biło drugie serce, a zachowanie K. było pełne sprzeczności. Jednego dnia cieszył się, był czuły, głaskał mnie po brzuchu, by następnego traktować mnie jak kłodę na której potknął się krocząc przez życie. Rano budził się radosny i miły, wieczorem sączył jad. Do dziś nie mogę pojąć co się dzieje. Skąd te przypływy i odpływy? Mimo wszystko jesteśmy razem, nasz synek ma 9 miesięcy, jest radością mojego życia. Teściowie są wniebowzięci z powodu narodzin jedynego wnuka. Są dla mnie podporą. Mąż bardzo kocha dziecko, jest szczęśliwy, że ma synka, bywa, że i mi okazuje czułość, ale równie często kieruje w moją stronę pretensje za ciążę, twierdząc, że zaplanowałam za niego życie. Tak jakby nie powiązał tych dwóch faktów - zaistnienia ukochanego synka i mojego zajścia w ciążę. Bywają dni nieprzerwanego obwiniania mnie za nieudane życie (nie spełniły się jego marzenia zawodowe), bywają dni radosne i czułe. Nie potrafię znaleźć przyczyny tej huśtawki nastrojów, a żyje mi się z tym naprawdę ciężko. Boję się pomyśleć, że źródła tego niezrównoważenia mogą tkwić w psychice męża ... (kiedyś K. przeżył głęboką depresję - przyczyniła się do tego kobieta, nic więcej nie wiem). Zauważyłam jeszcze coś -w chwilach gdy mąż nie obwinia mnie, znajduje sobie inny obiekt - np. kolegę z pracy, szwagra czy moją matkę. Tak jakby potrzebował mieć ciągle obiekt służący do pochłaniania jego nienawiści. Czasem, gdy tak go słucham, faktycznie zaczynam czuć się winna, że lepiej by mu było beze mnie. Ale za co winna? Że go pokochałam, że urodziłam dziecko, że stworzyłam nasz dom? Jak mam nam pomóc, już nie wiem. Z każdym miesiącem coraz trudniej mi znosić pretensje męża. Czuję się samotna.
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: depresja taty IP: *.* 07.12.01, 18:25
      Nie jestes niczemu winna to on ma problemu moze warto mu pomuc sprobuj wyciognoc z niego o co mu chodzi i co bylo z tamto kobieto-co sie wydarzylo przeciesz jak maluszek pojdzie do zlobka-przedszkola a ty do pracy to bedzie mogl zmienic prace na tako jak lubi i robic swojo wymarzono kariere ma czas jeszcze prawie cale zycie przed nim-powodzenia w szczerej rozmowie pozdrawiam Edi
      • Gość: guest Re: depresja taty IP: *.* 02.01.02, 19:09
        Ja uwazam ze nie powinas tego lekcewazyc,takie zachowanie nie powinno miec miejsca.I powinnas chociaz pojsc do dobrego psychologa.To bardzo wazne,bo jak sie lekcewazy takie sprawy to moze,ale nie musi wyjsc z tego cos o wiele gorszego.Ja znam to z wlasnego doswiadczenia,szukalam pomocy najpierw u psychologa bo nie pokoily mnie zachowania mojego chlopaka.Dzis juz wiem cierpi na schizofrenie i gdybym nic nie zrobila wczesniej to bym mu nie pomogla.W twoim przypadku nie musi tak byc,moze byc zanizone poczucie wartosci twojego meza,ktore wpedza w ciebie w wine,albo obrzuca nia innych, to typowe dla takiego zachowania.Ale nie chce mowic nic wiecej bo nie znam wlasciwie tej sprawy ani waszej relacji miedzy soba wczesniej.Zycze rozwiazania problemow i szczescia.
    • Gość: guest Re: depresja taty IP: *.* 21.12.01, 22:20
      Agato-głowa do góry! z całego serca życzę SZCZĘŚCIA!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka