nie jestm zbyt dobra w skladaniu zyczen,ale lubie to robic wiec i dla was mam mile slowa na ten nadchodzacy czas.Wielkanoc.....dla mnie czas ponownych narodzin,wszytsko wraca do zycia wiec zycze wam abyscie zawsze usmiechniete,zadowolone ze swoich bobasków odradzaly sie do zycia i to dzien w dzien,nie tylko raz w roku.no i oczywiscie swiat cieplych......moze nie takich juz samodzielnych , bo milo byc z kims w takim czasie

.duzej gory jajek<zjedzcie za mnie, bo ja ich nie znosze,ble

>,udanych zartow Prima Aprilisowych<a dlaczego nie mowiemy po polsku czyli Pierwszokwietniowych?

>,mokrego cialka w Lany Poniedziałek i slicznych baranków w koszyczku....a tak mi sie skojarzyło ,ze skoro jestesmy bez facetow to oni wlasnie takie barany,hihi<przepraszam jesli kogos urazilam

>.i na tym koniec, bo juz wyszlo mini wypracowanie a ja tak dlugo potrafie nawijac wiec jeszcze tylko krociotko:WESOLYCH SWIAT ode mnie i Kubutka.jutro jedziemy na podboj Wroclawia

trzymajcie sie cieplutko i do zobaczenia po powrocie

iza & co<czyt.Kubek

>