Gość: stynka
IP: *.*
01.04.02, 10:04
Kilka dni temu widziałam się ze swoim byłym chłopakiem. Zaproponował, żebyśmy spróbowali być ze sobą raz jeszcze... Co więcej, zaproponował, żebyśmy się pobrali... Fakt, jesteśmy dobrymi przyjaciółmi, nawet bardzo dobrymi, świetnie się rozumiemy, możemy gadać ze sobą godzinami, tematów nam nie brakuje. Jest to pewna podstawa udanego związku, ale czy wystarczająca? Kiedyś bardzo go kochałam, ale teraz, po latach, czuję tylko wielką sympatię. Miłość podobno przyjdzie sama... Czy faktycznie? Z jednej strony byłoby to dobre, Jasiek miałby ojca (oczywiście nazwiska mu nie zmienię), nie musiałabym odpowiadać na chyba najgorsze z pytań, które na pewno padnie, jeśli będziemy sami. Z drugiej strony może mnie w ten sposób ominąć coś cudownego, czego jeszcze nie jestem w stanie przewidzieć.Dziewczyny! Byłyście może w podobnej sytuacji? Co ja mam zrobić?! Przecież ta decyzja będzie miała skutki na całe życie moje i mojego dziecka... To duża odpowiedzialność...Pozdrawiam,stynka