Gość: annmary
IP: *.*
05.04.02, 17:09
Dziś tata Wiktorka powiedział, że mnie nie kocha. Po długggggiej rozmowie, kazałam spakować swoje rzeczy i wracać do rodziców, co skwapliwie uczynił. Mam nadzieję, że tak będzie najlepiej dla mnie i mojego synka. Tylko w oczach żal... ... Najgorsze jest to, że mnie zaskoczył. To, że nie było kłótni, awantur. Tak chyba najlepiej dla dziecka, a dla mnie?Teraz czeka mnie najazd ze strony rodziców, znajomych, przyjaciół i nie wiadomo jeszcze kogo... Nie wiem, co mówić, jak się zachować. Poradźcie;Ania