hanul1
26.11.06, 09:45
jestem zalamana,chodzi oczywiscie o pieniadze moj byly chlopak mnie normalnie
oslabia. rozstalismy sie trzy miesiace temu, mamy roczna coreczke.alimentow w
sadzie nie ustalilismy, ale on ustalil miesiac temu ze bedzie mi wysylal
500zl. mija listopad a pieniedzy ani slychu ani widu.co prawda poprzednie 2
miesiace dal mi po 800zl i teraz tlumaczy mi ze powinnam byla oszczedzac, bo
on mi tak duzo dal, ze jestem dorosla i mam dziecko i czas zaczac myslec
powaznie,a sad przyznal by mi 400zl i musialoby mi wystarczyc.to sa jego
slowa. dodam ze ja nie mam pracy, ale szukam intensywnie, przed wczoraj
obronilam prace magisterska i moze teraz bedzie latwiej ze znalezieniem.mam
duzo szczescia bo mieszkam u rodzicow, nie place za mieszkanie, ale musze sie
dorzucac do rachunkow. a moj ex mieszka w anglii ma wlasna firme i zarabia w
tysiacach i to funtach, podrozuje, imprezuje itp gra role odpowiedzialnego
tatusia i juz slabo mi sie robi na ysl o nim i tym wszystkim-a mialo byc tak
cudownie.