Witam i prosze o radę!
W skrócie:
osoby zainteresowane: ja - rozwódka od 4 lat, synek - 5 lat, tatuś -
regularnie spotykający sie z dzieckiem raz w tygoniu przez godzine u mnie w
mieszkaniu (zero wyjazdów z dzieckiem, zero odwiedzin dziecka u tatusia, zero
weekendów u tatusia), dziadkowie - rodzice exa wykazujące minimalne
zainteresowanie wnukiem ograniczające się do prezentu pod choinkę i na
urodziny (fakt chociaż tyle).
I nagle: dziadkowie (ze swojej inicjatywy) + prawie 40-letni tatuś wyjeżdżają
na święta nad morze i chcą wziąć wnusia i oczywiście 40-letniego synusia

)))
Dodam, że jedynie podczas rozprawy rozwodowej wykazywali spore
zainteresowanie moją i wnuka osobą, eksmitując nas sądownie z domu.
Krew mnie zalewa, bo nie chciałabym zeby mój syn spędzał czas z (delikatnie
mówiąc) hipokrytami, a z drugiej strony jest okazja żeby choć raz w życiu
trochę dłużej pobył z tatą.
Powiedziałam, ze się nie godzę, ale czy dobrze zrobiłam?
eKate