Kochane Moje, dziękuje za wasze wsparcie i rady! już wróciłam do Naszej Ojczyzny.... sama! On też przyjechał, ale nie ma mowy byśmy mogli być razem! za wiele przeżyłam, za wiele ran i brak perspektyw na jakąkolwiek zmianę! mile spędziłam wakacje i to mi bardzo pomogło w podjęciu OSTATECZNEJ decyzji o odejściu! Ktoś kiedyś powiedział, że miłość wyleczy tylko miłość! (choć psycholog przestrzegał by nie wpaść w nowy związek zbyt szybko bo się może powtórzyć poprzedni schemat!) ale mnie pomogła nowa miłość! Nieosiągalna bo została w Anglii - a ja czekaniem jestem zmęczona – ale zaryzykowałam i poddałam się jej rytmowi!!!! I otuliła mnie tak pięknym i dobrym szalem uczuć, ze dostałam skrzydeł i uciekłam od byłego partnera.... Jestem sama, ale szczęśliwa i pewna, że i tu w Polsce znajdę podobne uczucie

Pozdrawiam serdecznie

AniaPs. PO przeczytaniu swojego postu na łamach wrześniowego Dziecka ( na co nie wyraziłam zgody!!!) Byłam zmuszona o poproszenie moderatora o usunięcie tego watku – nim ktoś znów mnie uszczęśliwi jego publikacją! jeszcze raz dziękuje za Wasze listy!