Dodaj do ulubionych

Jestem wściekła

08.12.06, 09:23
po wielu "przygodach" z exem, które tu kiedyś opisałam, złożyłam we wrześniu
pozew o podwyższenie alimentów. 1 sprawa była w październiku, ale bez wyroku,
bo nie dotarły do sądy rejonowego nasze dokumenty rozwodowe. O zgrozo, sąd
rejonowy mieści się 2 ulice dalej od sądu okręgowego i mają problem z aktami.
Ale do brzegu - kolejną sprawę miałam 1 listopada, ex się stawił już z
obstawą - mamuśka i pani narkomanka, z którą mieszka. Po 5 min. przyszła pani
adwokat - no proszę, taki biedny a go stać. I co bylo na sprawie? Ano
niewiele, kolejną mam 10 stycznia, bo....... nie dojechały nasze akta
rozwodowe. Zastanawiam się, ile jeszcze stresów będę miała, ile razy będę
musiała być w sądzie, bo mają problem z aktami. Przecież to czysta kpina z
ludzi!!!!
Obserwuj wątek
    • megan26 Re: Jestem wściekła 08.12.06, 16:10
      brawo dla naszego polskiego prawa!!!! i dla kompetencji ludzi pracujących w
      sądach, dla pań w sekretariatach które zamiast ruszyć zadek i przejść po
      dokumenty pija kawkę!!! ale mam nadzieję że nam kiedyś ktoś naprawdę będzie bił
      brawo za to że przeszłyśmy przez to wszystko i potrafiłyśmy wychować wspaniałe
      dzieciaki. pozdrawiam i glowa do góry mnie też czeka 20 grudnia kolejna sprawa
      i też nie mam już sił ale jakbyśmy wszystkie sie poddaly i nie walczyly to
      każdy taki tatusiek by porzucał dziecko i żadnych konsekwencji nie ponosił.
      • kini_m Re: Jestem wściekła 10.12.06, 02:07
        Mamba, pisz skargi do prezesa jednego i drugiego sądu oraz do ministerstwa
        sprawiedliwości. Niech tym kutafonom w końcu naślą kontrolę, niech nie czują że
        nic zwykły człowiek nie powie.
        _________________
        Bądź jak zegar słoneczny. Odmierzaj tylko pogodne godziny...
        • mamba30 Re: Jestem wściekła 11.12.06, 09:31
          kini_m napisał:

          > Mamba, pisz skargi do prezesa jednego i drugiego sądu oraz do ministerstwa
          > sprawiedliwości. Niech tym kutafonom w końcu naślą kontrolę, niech nie czują
          że
          >
          > nic zwykły człowiek nie powie.
          > _________________
          > Bądź jak zegar słoneczny. Odmierzaj tylko pogodne godziny...


          Problem w tym, że ja jestem jeszcze w trakcie sprawy.... Obawiam się, że taka
          skarga mogłaby wpłynąc na sprawiedliwą rozprawę...
      • mamba30 Re: Jestem wściekła 11.12.06, 09:36
        zastanawiam się, czy można jakoś sprawdzić, ze te akta dotrą na 10 stycznia.
        Jak pomyślę, że znowu sprawa będzie odroczona....... sad((

        Będę trzymała za Ciebie kciuki 20 grudnia, mam nadzieję, że Tobie lepiej
        pójdzie.
        • kini_m Re: Jestem wściekła 11.12.06, 16:25
          mamba30 napisała:
          > zastanawiam się, czy można jakoś sprawdzić, ze te akta dotrą na 10 stycznia.
          > Jak pomyślę, że znowu sprawa będzie odroczona....... sad((

          Oczywiście że możesz to sprawdzić - wykorzystując prawo do wglądu w akta
          własnej sprawy.
          Idziesz do sekretariatu sądu, w którym chcesz aby w końcu popchnięto te akta i
          tam prosisz o wgląd w akta - nie musisz podawać powodu wglądu.
          A przy okazji pytasz i sugerujesz że akta powinny już być przełsane do
          kolejnego sądu.
          Pamiętaj - zawsze NA KAŻDYM ETAPIE sprawy masz prawo wglądu w akta Twojej
          sprawy. Wykorzystuj to prawo, jednocześnie czyniąc konkretne sugestie
          organizacyjne. Nie zwlekaj.
          _________________
          Bądź jak zegar słoneczny. Odmierzaj tylko pogodne godziny...
          • mamba30 Re: Jestem wściekła 12.12.06, 10:08
            dzięki Kini, tak zrobię, pójdę do sądu i sprawdzę. Zastanawiam się tylko, kiedy
            najlepiej to zrobić. Sprawa ma się odbyć 10 stycznia. Kurcze, jak ja mam już
            dosyć tych nerwów. Myślałam, że to będzie tylko jedna sprawa a tu guzik.
            Pozytyw tego jest taki, że póki co ex płaci alimenty w całości (został pouczony
            przez sąd) i nawet po 100 zł. więcej w ramach spłaty tego, co wcześniej sobie
            potrącił....
            • kini_m Re: Jestem wściekła 16.12.06, 11:17
              mamba30 napisała:
              > Zastanawiam się tylko, kiedy
              > najlepiej to zrobić. Sprawa ma się odbyć 10 stycznia.

              Czym prędzej tym lepiej. Wystarczy wpaść na kilka minut po wgląd w akta pod byle pozorem sprawdzenia w nich czegoś.
              A być może można by i wprost zapytać telefonicznie - czy już przesłali akta? Choc być może dla bardziej olewających sprawy urzędników, to by zadziałało wcale nie przyspieszająco.
              U mnie pamiętam jak miała zostać przesłana opinia z RODK po badaniach do sądu. Mieli urzędowo 1 miesiąc czasu (od wykonania badań) na sporządzenie opinii i wysłanie jej do sądu. Dzwoniłem co kilka dni czy już przesłali opinię do sądu (wcześniej co jakiś czas dzwoniłem czy już wyznaczono termin badań - kolejka ok.0,5 roku). A i tak pomimo dopytywań o przesłanie dokumentów - odesłali później niż urzędowy 1 miesiąc czasu. Ale na opinii wpisali datę z ostatniego dnia upływającego im terminu.
              Urzędnicy olewają sprawy po chamsku. Dlatego myślę że może to robić - przy okazji, z delikatną ale czytelną sugestią. Bo tych wypierdków nie da się niestety przeskoczyć.

              _________________
              Bądź jak zegar słoneczny. Odmierzaj tylko pogodne godziny...
    • dalia3 Re: Jestem wściekła 10.12.06, 09:19
      Wyjasnij dlaczego jestes wsciekla?Przeciesz twoja sprawa toczy sie
      BLYSKAWICZNIE.Swoj osad opieram na faktach w mojej rodzinie amianowicie; syn po
      rozwodzie z winy ex wychowujac 7 letnia corke czeka 14 miesiecy na rozpoczecie
      sprawy o podwyzke i zalegle alimenty. Ma orzeczona przez zus calkowita
      niezdolnosc do pracy wiec nie moze zapewnic dziecku wszystkich uzasadnionych
      potrzeb. Wysoki standard zycia pozwanej zostal udowodniony - dokumenty
      niepodwazalne.Nawet prokurator zachowal sie przyzwoicie wystepujac do sadu o
      aresztowanie.Czy mam rozumiec ze sad CZEKA AZ EX UPROWADZI DZIECKO.Prosze o
      opinie co sadzicie samodzielne mamy.
      • mamba30 Re: Jestem wściekła 11.12.06, 09:35
        dalia3 napisała:

        > Wyjasnij dlaczego jestes wsciekla?Przeciesz twoja sprawa toczy sie
        > BLYSKAWICZNIE.

        Naprawdę nie widzisz problemu, czy tylko udajesz??????????????

        Swoj osad opieram na faktach w mojej rodzinie amianowicie;

        Bardzo miło z twojej strony, ale nie możesz osądzać czegoś i przyrównywać do
        swojej sytuacji, bo KAŻDA sytuacja jest inna. To że ktoś ma gorzej, ma wpływać
        na mnie?

        syn po
        >
        > rozwodzie z winy ex wychowujac 7 letnia corke czeka 14 miesiecy na
        rozpoczecie
        > sprawy o podwyzke i zalegle alimenty.

        Skoro ma zasądzone alimenty i nie są one płacone, a ex ma dochody, to dlaczego
        nie pójdzie do komornika??? Podwyżka podwyżką, można czekać na sprawę, ale Wy
        chyba jesteście zdolni tylko do tego, żeby gadać na innych i osądzać, ubolewać
        nad swoją niemocą, nie robiąc nic jednocześnie.


        Ma orzeczona przez zus calkowita
        > niezdolnosc do pracy wiec nie moze zapewnic dziecku wszystkich uzasadnionych
        > potrzeb. Wysoki standard zycia pozwanej zostal udowodniony - dokumenty
        > niepodwazalne.Nawet prokurator zachowal sie przyzwoicie wystepujac do sadu o
        > aresztowanie.Czy mam rozumiec ze sad CZEKA AZ EX UPROWADZI DZIECKO.Prosze o
        > opinie co sadzicie samodzielne mamy.


        Nie byłam jeszcze w takiej sytuacji, więc nie wypowiadam sie.
      • dalia3 Re: Jestem wściekła 11.12.06, 15:26
        jestes niesprawiedliwa zlosliwa i wredna; wiem ze kazda sprawa jest innaale tez
        wiem ze KAZDY ma prawo do rownomiernego traktowania przez wymiar
        sprawiedliwosci a syn nie jest tak traktowany. My nie siedzimy bezczynnie i nie
        ubolewamy nad soba jak laskawie sie wyrazilas lecz dzialamy bardzo energicznie,
        wszystko w granicach prawa, przeciez on nie pojdzie sie awanturowac w sadzie bo
        mu wlepia grzywne i przypna latke pieniacza. Co do komornika to nie udawaj ze
        nie wiesz jak jest z komornikami gdy dluznik sie ukrywa. Dalej podtrzymuje
        swoja opinie ; akurat twoja sprawa toczy sie blyskawicznie. My jakos to
        przezyjemyi sobie poradzimy bo przeciez sad nie bedzie 100 lat przewlekal lecz
        mam zal do kobiet pracujacych w sadzie i zle mysle o nich ze tak
        niesprawiedliwie traktuja zwyklych ludzi.
        • mamba30 Re: Jestem wściekła 11.12.06, 15:45
          mylisz się, nie jestem ani niesprawiedliwa, ani złosliwa, ani wredna... Ci,
          ktorzy mnie znają nigdy by nie powiedzieli takich słów o mnie....
          A tak BTW szkoda że będąc babcią, nie jestes jeszcze w stanie czytać ze
          zrozumieniem. To nie był złosliwy komentarz, tylko niestety stwierdzenie faktu.
          Jakoś te osoby, które sie dopisały do mojego wątku doskonale wiedziały, skąd
          się wzięła moja wscieklość, poza Tobą niestety....
          • ona_niepokorna Re: Jestem wściekła 11.12.06, 15:48
            mamba30 napisała:

            > mylisz się, nie jestem ani niesprawiedliwa, ani złosliwa, ani wredna... Ci,
            > ktorzy mnie znają nigdy by nie powiedzieli takich słów o mnie....
            > A tak BTW szkoda że będąc babcią, nie jestes jeszcze w stanie czytać ze
            > zrozumieniem. To nie był złosliwy komentarz, tylko niestety stwierdzenie faktu.
            >
            > Jakoś te osoby, które sie dopisały do mojego wątku doskonale wiedziały, skąd
            > się wzięła moja wscieklość, poza Tobą niestety....

            Potwierdzamwink mamba nie jest złośliwawinki nie dziwie się że się wściekasz
            • dalia3 Re: Jestem wściekła 11.12.06, 17:05
              No tak troche sie zagalopowalam ,przepraszam nie mam prawa cie osadzac bo
              przeciez cie nie znam. Usprawiedliwiam sie tym ze tez jestem ,,wsciekla'' na
              niesprawiedliwe traktowanie no i zwyczajnie zazdroszcze ci tych krotkich w
              mojej ocenie terminow. Moj syn jest w porzadku , dobrze spelnia obowiazki
              rodzicielskie , nie zasluzyl na tak zle traktowanie w sadzie. GDYBY SPRAWY SIE
              ZAKONCZYLY NIE TRZEBA BYLOBY SIE MARTWIC I STRESOWAC.ale trzeba byc optymista i
              wierzyc ze dobrze sie wszystko ulozy bo coz nam pozostalo.
              • mamba30 Re: Jestem wściekła 12.12.06, 10:10
                Wiem, że czujesz wściekłość. Tak niestety działaja polskie sądy, zwaszcza
                wtedy, gdy stroną pozywającą jest męzczyzna. Może i u mnie terminy są szybkie,
                ale za to sa inne rzeczy wkurzające, jak np. ciągły brak akt. Tym samym sprawa,
                która by mogła sie zakończyć po 1 rozprawie rozciągnęła się już na 3...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka